Dzisiaj jest: 30 Maj 2020        Imieniny: Joanna, Feliks, Ferdynand
MEDUCHA Kościół Matki Bożej Różańcowej

MEDUCHA Kościół Matki Bożej Różańcowej

/ Meducha kościół Matki Bożej Różańcowej gmina: Delejów powiat: stanisławowski województwo: stanisławowskie Na historycznej ziemi halickiej sięgającej początków Rzeczypospolitej, 30 km od Stanisławowa wśród pagórków, łąk, pól i stawów, rzadziej…

Readmore..

" Echo" - książka o Wołyniu, którego nie ma, dostrzeżona w USA

/ Miejsca, których nie ma / Maksymilian Rigamonti Przyznaję, że nie dostrzegliśmy w porę książki "Echo" duetu dziennikarsko-fotograficznego RigamontiRazy2, którą wydał Press Club Polska w 2018 roku, czyli w 75…

Readmore..

CIEMNIEJSZE OBLICZE UKRAINY

CIEMNIEJSZE OBLICZE UKRAINY

/ Wiatrowycz w pozie a’la Mussolini. Na szczęście dzisiaj już były szef ukraińskiego IPN. Incydent z zablokowaniem upamiętnienia cichociemnych pokazał obecną dominację silnie nacjonalistycznego ducha państwa ukraińskiego Zapowiadało się godnie…

Readmore..

Genialny samouk twórcą „Lwowskiej Szkoły Matematycznej”

Genialny samouk twórcą „Lwowskiej Szkoły Matematycznej”

/ Prof. Stefan Banach w wieku 52 lat, Lwów 1944 Nigdy nie ukończył studiów, a w wieku 30 lat był już profesorem Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Niniejszy artykuł to…

Readmore..

Białorusini z Polski  zebrali sprzęt medyczny do walki z wirusem w kraju

Białorusini z Polski zebrali sprzęt medyczny do walki z wirusem w kraju

 Białorusini z Polski zebrali sprzęt medyczny do walki z wirusem w krajuPrzekazać sprzęt medyczny na Białoruś pomogła ambasada w Warszawie i konsulat w Białymstoku.W ramach ruchu #ByCovid19 przedstawiciele białoruskiej diaspory…

Readmore..

Rody Ormian w gospodarstwie polskim

Rody Ormian w gospodarstwie polskim

/ By http://www.aeiou.at/aeiou.encyclop.b/b030720.htm, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=922651 Na tych to tedy czwartkach tańczyło się bostona, trochę flirtowało , zjadało znakomite sorbety i ciastka ormiańskie, chatłamajki, przy wybornej herbacie lub kawie,…

Readmore..

RZEŹNIK Z WOŁYNIA BOHATEREM  KRAINY.

RZEŹNIK Z WOŁYNIA BOHATEREM KRAINY.

/ Roman Szuchewycz ukraiński bohater 12 pażdziernika 2007 r Roman Szuchewycz. "Taras Czuprynka" otrzymał pośmiertnie tytuł Bohatera Ukrainy, przyznany przez prezydenta Wiktora Juszczenkę, sympatyka faszystowskiej UPA. W ubiegłym roku z…

Readmore..

Dowody zbrodni UPA   w Mogielnicy  województwo tarnopolskie 1944 r.

Dowody zbrodni UPA w Mogielnicy województwo tarnopolskie 1944 r.

/ Zdjęcie przedstawia „weterana „, sotnika- UPA Myrosława Symczycza. Mogielnica – wieś w rejonie trembowelskim obwodu tarnopolskiego, założona w 1564 r. W II Rzeczypospolitej miejscowość była siedzibą gminy wiejskiej Mogielnica…

Readmore..

77 lat temu w maju  powstało najwięcej  samoobron polskich  na Wołyniu

77 lat temu w maju powstało najwięcej samoobron polskich na Wołyniu

17 maja 1943 r. Komendant płk Kazimierz Damian Bąbiński, ps. Luboń, Orlica, OW AK nakazał zorganizowanie samoobrony w rejonach o przewadze ludności polskiej; utworzenie w rejonach o mniejszym nasileniu ludności…

Readmore..

Walki 27WDP AK w rejonie  Szacka i Mielnik

Walki 27WDP AK w rejonie Szacka i Mielnik

 Wyjście z okrążenia oddziałów 27 WDP AK i ich przejście do lasów szackich nie było tajemnicą dla Niemców. Dywizja znalazła się na bezpośrednim zapleczu frontu między pierwszą linią obrony niemieckiej…

Readmore..

Przez Turków i Tatarów zwany

Przez Turków i Tatarów zwany "Lwowskim Hetmanem"

3 kwietnia 1634r., w Łuczy koło Jabłonowa (obwód Stanisławowski) na Pokuciu urodził się Stanisław Jan Jabłonowski herbu Prus III, hetman wielki koronny (zm. 3 kwietnia 1702 we Lwowie). Dziadek króla…

Readmore..

Pamiętnik kpt. Mariana Strzetelskiego. Cz.9 - ostatnia

Pamiętnik kpt. Mariana Strzetelskiego. Cz.9 - ostatnia

/ Rok 1925 - dom w Kielcach przy ul. Chęcińskiej 2, w którym mieszkał Marian Strzetelski z rodziną. Na zdjęciu Marian Strzetelski z małym Szczęsnusiem i ze stojącą w środku…

Readmore..

Mój tata był żołnierzem 27 WDP AK

/ Ojciec Paweł po przyjeździe do Kowla za pracą ok. 1922r.

Tata mój Paweł Glijer urodził się w 1895 roku w  Świętokrzyskim w ówczesnej wsi Berezów, obecnie to ulica Suczedniowa.  Ojcem jego był Antoni Glijer matka Maria Glijer z domu Bujanowska. ,Glijerowie mieli dwie córki i siedmiu synów, Tata był najstarszy.  Ponieważ w domu było biednie, małe gospodarstwo rolne, Tata wcześnie był zmuszony do zarobkowania w Słowacji następnie w suchedniowskiej hucie żelaza. Za namową kuzyna służącego w Kowlu w wojsku, na Wołyniu, udał się tam na początku dwudziestych lat w poszukiwaniu pracy.
Tam poznał przyszłą swoją żonę Anielę Finkowską, która miała w rodzinie policjanta.  Jej siostra wyszła za mąż za  legionistę, Piłsudczyka Władysława Jakuszewskiego  który otrzymał za służbę ziemię w okolicach Dubna. Sam jednak nie pracował na tej ziemi, zlecając to zarządcy, bo wstąpił do policji. Jako były oficer został komendantem w miasteczku Zdołbunów. Znajomość Taty z tą rodziną zaowocowała tym, że również trafił do policji. Zwierzchnicy skierowali go  do szkoły policyjnej w Mostach Wielkich koło Lwowa. Po jej ukończeniu został najpierw policjantem w cywilu. Prawdopodobnie wykorzystano fakt, że nie kojarzono go w środowisku z policją, co było bardzo istotne w tych czasach na Wołyniu.

Bliskość granicy ze Związkiem Radzieckim  skutkowała penetracją agentów, terrorystów i zwartych uzbrojonych oddziałów dywersyjnych przerzucanych przez sowieckie służby specjalne z terenu ZSRR na terytorium II Rzeczypospolitej. W tej sytuacji na barkach policjantów w cywilu spoczywał obowiązek rozpoznania obcego i niebezpiecznego elementu dla bezpiecznego funkcjonowania państwa. Tata w tym czasie ożenił się  ze swoją wybranką, Anielą z Finkowskich. Urodziło im się trzech synów: : Ryszard ur. w 1924 r. Jan ur. w 1926r. Longin ur. 21 grudnia 1929 (w metryce data urodzenia 1.1.1930!). W międzyczasie  państwo polskie trochę okrzepło,  między innymi w 1924 roku powstał Korpus Ochrony Pogranicza, który powoli ale skutecznie zabezpieczył polsko-sowiecką granicę.  Na początku trzydziestych lat Tatę przeniesiono  do policji mundurowej z zatrudnieniem na stanowisku komendanta posterunku w miejscowości Niesochojerze. Tam też Tata przeniósł się z rodziną. W 1937 roku Tata został przeniesiony na stanowisko też komendanta posterunku, do miejscowości Karasin,  odległej od Kowla 60 km. Ze względu na szkoły z Mamą zostaliśmy w nowo wybudowanym domu w Kowlu, na działce dziadków Finkowskich,  a Tata do nas dojeżdżał. Wakacje spędzaliśmy z Tatą w Karasinie. Tam zastał nas wybuch wojny w 1939 r.  Po napaści przez sowietów na Polskę , w nocy z 17na 18 września Tata dostał rozkaz wyruszenia z policjantami podwodą w  kierunku Zaleszczyk. Wyruszył  z posterunkowymi: Kucharskim, Małysą, Ziębaczewskim  i synem Ryszardem ubranym w mundur policyjny. Mamę, Jasia i mnie wyekspediował do leśniczówki, w głąb lasu, z nadzieją, że po wygranej wojnie odnajdzie nas. Kiedy sowieci zajęli Zaleszczyki padł rozkaz udania się do Kowla. Tam zebrali się nie tylko policjanci, ale i żołnierze z rozbitych oddziałów Dowództwo wojskowe Kowla otworzyło magazyny wojskowe z żywnością dla ludności, aby nie zajęły ich oddziały sowieckie .  Na niebie zaś pojawiły się dziwne samoloty zrzucające ulotki. Były to samoloty sowieckie nawołujące w ulotkach do niestawienia oporu i „skierowania karabinów przeciwko oficerom i burżujskim władzom” .W tej sytuacji padł rozkaz rozejścia się do domów.

/ Ojciec Paweł policjant. Kowel 1934r.

Tata wiedział co go czeka ze strony NKWD. Zostawił Ryszarda u dziadków, a sam w cywilnym ubraniu , po wielu przejściach dotarł do rodzinnego Berezowa w  Świętokrzyskim . Tu pod okupacją niemiecką pracował fizycznie  i działał w podziemiu. Po zajęciu przez Niemcy w 1941 r. Wołynia, powrócił do Kowla  i swojego domu. Wtedy dowiedział się, że 13 kwietnia 1940 r. nas wywieziono na Sybir. Podjął pracę jako magazynier.  Kiedy w 1943 roku zaczęły się mordy Polaków przez bandy Ukraińców ,za pośrednictwem rodziny zamieszkałej na Zielonej, wstąpił do  «Samoobrony Polskiej»  i konspiracji. W styczniu 1944 r. komendant  Okręgu AK na Wołyniu wydał rozkaz koncentracji dla oddziałów partyzanckich i całej konspiracji, celem rozpoczęcia akcji „Burza”. Powołano również do życia 27 Dywizję Piechoty AK, złożoną z dwóch zgrupowań, „Gromady” w pow. kowelskim i „Osnowy” w pow. włodzimierski.

/ Ojciec Paweł, drugi od lewej podczas pobytu w 27 WDP AK. WIosna  1944r.

Tata znalazł się w „Gromadzie” dowodzonej przez mjr „Kowala”, a konkretnie w żandarmerii pod pseudonimem „Pawłowski”.  Z Dywizją przeszedł cały szlak bojowy.  Podczas rozbrajania Dywizji na Lubelszczyźnie, wiedząc co go czeka ze strony rozbrajających, z kolega Mieczysławem furmanką przedostali się  pod  Nałęczów i zatrzymali  we wsi Łąki , w majątku Pulkowskich. Tu tata został aresztowany przez ówczesny „resort” i przekazany do NKWD. Dzięki zbieżności nazwiska z nazwiskiem znanego radzieckiego kompozytora Rajncholda Glijera , na którego Tata się powołał jako „kuzyna”, został zwolniony. Tata znalazł zatrudnienie w Urzędzie Gminy w pobliskiej Wąwolnicy. Po jakimś czasie jednak został zwolniony, przyjęto go do pracy w banku ale i tu niebawem zwolniono. W końcu p odjął pracę w księgowości PGR w Niezabitowie ale  stamtąd również go  zwolniono. Był inwigilowany i nękany .W 1946 r. w ramach repatriacji powróciliśmy z mamą do kraju. To znaczy mama i ja z  bratem Jankiem, bo najstarszy Ryszard  z Syberii trafił do armii Andersa. Dowieziono nas do Trzebiatowa, po drodze Janek bardzo chory trafił do szpitala w Białogardzie. Proponowano nam nawet mieszkanie po Niemcach, ale mama postanowiła wrócić do centralnej Polski. Odnaleźliśmy Tatę i zamieszkaliśmy w Wąwolnicy, potem Mama z Jasiem zamieszkali w Puławach. Po powrocie   brata Ryszarda z Anglii, byłego żołnierza Andersa i przeszkolonego jako cichociemny, Tata również przeniósł się do Puław. Tu znów odmawiano mu pracy, aż w końcu został przyjęty do biura Spółdzielni Pracy „Kominiarz”. Styrany zmarł w Puławach w 1954 roku. Jego mogiła jest w Puławach na cmentarzu Włostowickim, w rodzinnej kwaterze.  Był dzielnym, prawym i bardzo pracowitym człowiekiem.

P.S
W książce Józefa Turowskiego „Pożoga” jest zdjęcie nr 46  przedstawiające „Patrol łącznościowców w latach mosurskich, kwiecień 1944 r. Pierwszy od lewej dowódca kompanii łączności dywizji ppor. Józef Figórski „Szymon”. Za nim mój Tata Paweł Glijer „Pawłowski”.