Dzisiaj jest: 31 Lipiec 2021        Imieniny: Helena, Ignacy, Lubomir
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie...

Wieczny odpoczynek racz im dać Panie...

[...] Kończył się czerwiec, była niedziela 1944 r. We wsi Germakówka pow. Borszczów pięć młodych dziewcząt wybrało się na stację kolejową. Według różnych źródeł świadkowie podają, że - miały pożegnać…

Readmore..

CZY TYLKO WE LWOWIE?  FOTOGRAFIE POLSKIE

CZY TYLKO WE LWOWIE? FOTOGRAFIE POLSKIE

Jerzy Janicki żalił się w swoich słynnych „Krakidałach”, iż bałak umiera, a szmonces już nie żyje. Z Jerzym Janickim„ Lwowskie Spotkania” przeprowadziły na ten temat długą rozmowę tytułując ją „Krakidały”,…

Readmore..

Muzyka w Barwy Kresów  wpisana - Niewiadomski

Muzyka w Barwy Kresów wpisana - Niewiadomski

Stanisław Niewiadomski - „dusza Kresów”, polski kompozytor, dyrygent, krytyk muzyczny, pedagog (ur. 4 listopada 1859 w Soposzynie, zm. 15 sierpnia 1936 we Lwowie) w swojej pracy podkreślał swoje związki z…

Readmore..

Moje Kresy. Agnieszka Lenard cz.1

Moje Kresy. Agnieszka Lenard cz.1

Urodziłam się na terenie dawnej wiejskiej gminy Wiszenka dnia 28 lutego 1922 roku w kolonii niemieckiej Walddorf. Pięknie położona miejscowość w pagórkowatym terenie na Roztoczu Janowskim w powiecie gródeckim województwa…

Readmore..

W upalną sobotę  24 lipca 1943 roku

W upalną sobotę 24 lipca 1943 roku

/ Ruiny kościoła w Kisielinie Daty zawartej w p/w tytule nie znalazłem w artykule Ewy Siemaszko " Lipiec 1943 roku na Wołyniu", ale niestety była ona w planach OUN- UPA.…

Readmore..

IPN pamięta o Polakach mieszkających na Wschodzie

IPN pamięta o Polakach mieszkających na Wschodzie

Podczas briefingu prasowego mówiliśmy o najnowszej publikacji IPN „Zostali na Wschodzie. Słownik inteligencji polskiej w ZSRS 1945–1991”. Książka ta przywraca pamięć o zapomnianych Polakach na Wschodzie, którzy z różnych przyczyn…

Readmore..

Był czerwiec 1943....

Był czerwiec 1943....

Był czerwiec 1943 roku. Powracającą do swojego domu wozem konnym z odwiedzin u swojej matki i krewnych z osady Chrobrów w pow. Łuck - Hannę Dagońską - będącą w ostatnim…

Readmore..

„MĘCZCIE ICH TAK, JAK ONI NAS MĘCZĄ”

„MĘCZCIE ICH TAK, JAK ONI NAS MĘCZĄ”

Po straszliwym ludobójstwie, popełnionym na Polakach przez bandy Ukraińskiej Powstańczej Armii i tłumy tzw. czerni (to oni byli uzbrojeni w siekiery, młoty, noże, piły, kosy, haki...) zostały wstrząsające dokumenty i…

Readmore..

Gdyby nie akcja „Wisła”, to byśmy dziś nie rozmawiali!

Gdyby nie akcja „Wisła”, to byśmy dziś nie rozmawiali!

Jakże przerażające jest to, o czym opowiada starsza Pani. Ludzie wychodzili z domu i więcej nie wracali. Uprowadzeni, o których słuch zaginął. Sąsiedzi dokonujący grabieży, napadów. Płonące wioski, bezradne patrzenie…

Readmore..

Publikacja z Kresów — zaproszenie

Publikacja z Kresów — zaproszenie

Szacuje się, że ekspatrianci z Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej, wysiedleni w latach 1945-1959, stanowili prawie jedną trzecią mieszkańców Ziem Zachodnich i Północnych. Ta znaczna grupa obywateli nie czuła się na…

Readmore..

Trąba powietrzna przy Tablicy Wołyńskiej...?

Trąba powietrzna przy Tablicy Wołyńskiej...?

Tylko trzy dni przetrwały kwiaty i wiązanki złożone przez uczestników Marszu Pamięci, premiera Morawieckiego i przechodniów. Tylko trzy dni przetrwały Światełka Pamięci zapalone pod Tablicą Wołyńską bo to wszystko zostało…

Readmore..

Anarchia Syrnyka  w Trykutniku  bieszczadzkim. cz.4

Anarchia Syrnyka w Trykutniku bieszczadzkim. cz.4

Edward Prus w książce Operacja „Wisła” twierdzi, że „drogę w Bieszczady otwierała UPA kompania dywizji SS „Galizien”, która właśnie skończyła służbę u hitlerowców i stała się sotnią hajdamacką.” O stacjonowaniu…

Readmore..

Historia

  • Bogusław Szarwiło
  • Kategoria: Historia
  • Odsłony: 236

W upalną sobotę 24 lipca 1943 roku

/ Ruiny kościoła w Kisielinie

Daty zawartej w p/w tytule nie znalazłem w artykule Ewy Siemaszko  " Lipiec 1943 roku na Wołyniu", ale  niestety była ona w planach OUN- UPA. Zasmyki (ok. 100 gospodarstw) jedna z największych polskich wsi w pow. kowelskim sąsiadująca z kilkoma mniejszymi, również polskimi, wsiami i koloniami, były solą w oku bulbowców ( tak nazywano wówczas banderowców). Przed wojną w Zasmykach prężnie działały, Koło Związku Rezerwistów, placówka „Strzelca”, drużyna „Orląt”, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Żeńskiej i Męskiej, a także Kółko Rolnicze. Lokalna społeczność znana była w okolicy ze skutecznych działań i to zapewne studziło nieco zapędy band ukraińskich.

Czytaj więcej

  • Ryszrd Romankiewicz
  • Kategoria: Historia
  • Odsłony: 276

Niebezpieczni sąsiedzi.

Opowieść swoją zacznę od dziejów przydrożnej figury w Radowiczach. Radowicze była to duża wieś, posiadająca kilka kolonii o odrębnych nazwach, ciągnąca się na przestrzeni około 5 kilometrów. Przed wojną było tam ok. 450 numerów domów, z czego około 85 przypadało na rodziny polskie. Była tu polska szkoła z klasami I-VI, przy czym nauka w klasie VI-ej trwała 2 lata, co stanowiło tyle co ukończenie siedmiu klas. Na wsi był młyn i punkt pocztowy. Ukraińcy posiadali cerkiew, a ludność polska jedynie figurę, która znajdowała się na skraju wsi od strony Turzyska. Tu zbierała się młodzież na majowych nabożeństwach i tu mieszkańcy Radowicz żegnali zmarłych w drodze na cmentarz w Turzysku. W 1939 roku z inicjatywy Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Żeńskiej postanowiono wybudować nową figurę murowaną, gdyż istniejący drewniany krzyż rozpadał się. Ofiarnymi organizatorkami tej akcji były dwie młode członkinie KSMŻ – Eugenia Rakowska i Władysława Kulesza. Figurę zaś wymurował Wincenty Szewczyk.

Czytaj więcej

  • Władysław Filar
  • Kategoria: Historia
  • Odsłony: 424

Rozważania w sprawie przyczyn i skutków wydarzeń wołyńskich

 Myślami często sięgam do wydarzeń wołyńskich, które pochłonęły dziesiątki tysięcy niewinnych ofiar wśród ludności polskiej, a także tysiące ludności ukraińskiej. Pamięć o nich do dziś jest poważną przeszkodą w normalizacji dobrosąsiedzkich stosunków między naszymi narodami. Nie doszło do rzetelnej naukowej oceny przyczyn i skutków tych wydarzeń, chociaż upłynęło już ponad pół wieku.. Odpowiedzialni za wołyński dramat w latach drugiej wojny światowej nie zostali jednoznacznie wskazani i potępieni. Temat zbrodni popełnionej na ludności polskiej Wołynia i Małopolski Wschodniej, porównywalnej w pewnym stopniu ze zbrodnią katyńską, nie był podejmowany przez ośrodki badawcze, a władze rządowe i polityczne zachowywały przedziwne milczenie w tych sprawach.

Czytaj więcej

  • Bogusław Szarwiło
  • Kategoria: Historia
  • Odsłony: 839

Dominopol. Przykład współpracy ukraińsko-polskiej

Dominopol polska wieś na Wołyniu, w gminie Werba pow. Włodzimierski. Mieszkało w niej 60 rodzin ( ok 400 osób) polskiej szlachty zaściankowej i 2-4 rodzin ukraińskich. W maju 1943 r., a więc za czasów okupacji niemieckiej, ukraińscy nacjonaliści  z Wołczaka koło Dominopola  twierdząc, że zostało zawarte porozumienie polsko-ukraińskie, rozpoczęli akcję agitacyjną wśród Polaków nawołującą do wspólnej walki przeciw­ko Niemcom. Udali się do polskich wsi i osiedli: Turia, Marszałkówka, Mikołajówka, Swojczów i innych, nawołując do wstępowania do organizującej się wspólnej partyzantki ukraińsko-polskiej. Oczywiście warunkiem przyjęcia było posiadanie własnej broni palnej lub granatów w większej ilości. W ten sposób zwerbowano znaczną ilość młodych chłopców w wieku 15-20 lat.

Czytaj więcej

  • Feliks Budzisz
  • Kategoria: Historia
  • Odsłony: 249

Łuny nad Wołyniem cz.I

Zapada czerwcowy zmrok. Na pobliskich łąkach i polach, widocznych przez szybę, ściele się powłóczysta mgła. Bliski płaczu stoję na taborecie przy oknie i wypatruję powrotu rodziców, którzy od świtu do zmroku pracują w polu. Samotny komar brzęczy żałośnie, co mnie przyprawia o jeszcze bardziej tęskny nastrój. Jako pięcioletni malec z młodszą o dwa lata siostrą siedzimy całymi dniami w zamkniętym na klucz domu, mając za towarzyszy zabawy małe kocięta. Teraz siostra śpi w kącie z przytulonymi do niej czworonogami, utrudzonymi całodziennymi harcami. W gęstniejącym zmroku rozlega się wreszcie brzęk wleczonych przez krowy łańcuchów i głos mamy karcącej żarłoczną Kalinę, która korzystając z ostatniej okazji wyszarpuje przydrożną trawę. Wieczorne dojenie krów to prawie obrzęd. Mistrzynią ceremonii jest oczywiście mama.

Czytaj więcej