Dzisiaj jest: 9 Grudzień 2019        Imieniny: Aneta, Leokadia, Wiesław
Kolejny Znak Kresowej Pamięci odsłonięty  – upamiętnienie „Operacji Burza”

Kolejny Znak Kresowej Pamięci odsłonięty – upamiętnienie „Operacji Burza”

Środowiska zachodniopomorskich Kresowian spotkały się, 20 listopada 2019 r., w Nowogardzie, by upamiętnić Operację „Burza”. Było to powstanie zbrojne żołnierzy Armii Krajowej na Kresach, w przededniu wejścia Armii Czerwonej. Ostatnim…

Readmore..

Sympozjum naukowe: Dziedzictwo kulturowe wschodnich ziem dawnej Rzeczypospolitej.  Korzenie i wspólnota Pałac Lubomirskich w Lublinie, 5-6 grudnia 2019.

Sympozjum naukowe: Dziedzictwo kulturowe wschodnich ziem dawnej Rzeczypospolitej. Korzenie i wspólnota Pałac Lubomirskich w Lublinie, 5-6 grudnia 2019.

Program wydarzenia: 5 GRUDNIA 2019 ROKU (czwartek)12.00–12.30Uroczyste otwarcie Sympozjum – Katarzyna Mieczkowska, Dyrektor Muzeum Lubelskiego w LublinieKRESY JAKO TOPOS KULTUROWY12.30–13.00„Gdzie leży Wschód? Gdzie zaczynają się Kresy?” – Marcin Gapski (Muzeum…

Readmore..

Biskup Kocyłowski nie będzie patronem ulicy..?

Biskup Kocyłowski nie będzie patronem ulicy..?

„W wyniku głosowania na dzisiejszej 22 Sesji Rady Miasta Przemyśla, przyjęty został projekt zmiany nazwy ulicy biskupa bł. Jozafata Kocyłowskiego na historyczną nazwę tej ulicy: biskupa Jana Śnigurskiego, również przemyskiego…

Readmore..

Grudniowy numer KSI (12/19) wydany

Grudniowy numer KSI (12/19) wydany

W grudniowej gazecie m.in.: Wiktor Poliszczuk 11 rocznica śmierci szlachetnego UkraińcaWspominając Go, nie możemy jednocześnie zapomnieć, jak był lekceważony przez władze polskie, przez urzędników i funkcjonariuszy państwa polskiego, polskich dziennikarzy…

Readmore..

Było to 76 lat temu

Było to 76 lat temu

20 listopada 1943, 75 lat temu, dowódca Armii Krajowej gen. Tadeusz Komorowski „Bór” wydał podległym dowódcom okręgów rozkaz o rozpoczęciu skierowanej przeciwko Niemcom akcji „Burza”.Burza” była próbą współpracy polsko-sowieckiej w…

Readmore..

SUOZUN: Publikujemy nazwiska ludobójców OUN-UPA. Oni wymordowali wszystkich polskich pasażerów pociągu

SUOZUN: Publikujemy nazwiska ludobójców OUN-UPA. Oni wymordowali wszystkich polskich pasażerów pociągu

Kontekst W dniu 22.05.1944 roku kierownictwo OUN-UPA wydało ludności polskiej powiatu rawskiego rozkaz (coś w rodzaju ultimatum) opuszczenia do północy 22.05.1944 r. „ukraińskich terytoriów etnograficznych” pod groźbą kary śmierci.1 W…

Readmore..

KORNEL MAKUSZYŃSKI  - OPTYMISTYCZNA WIZJA ŚWIATA

KORNEL MAKUSZYŃSKI - OPTYMISTYCZNA WIZJA ŚWIATA

Styl Makuszyńskiego nacechowany jest pełnym wdzięku humorem, liryzmem i gawędziarską swadą, a z treści utworów promieniuje radość życia i zauroczenie pięknem świata. Poprzez swoje książki pisarz uczy, jak odkrywać w…

Readmore..

TUŁACZKA KRESOWIAN  - I CO DALEJ? cz.II

TUŁACZKA KRESOWIAN - I CO DALEJ? cz.II

/ 1 Mapka obrazująca migrację z Kresów na te ziemie Tułaczka naszych Kresowian kończyła się przeważnie na ziemiach zachodnich, w różnych miejscowościach.W Jeleniej Górze w Muzeum Karkonoskim jest spora część…

Readmore..

ZMARŁ NASZ PRZYJACIEL.....

ZMARŁ NASZ PRZYJACIEL.....

Przed chwilą otrzymałem bardzo bolesną informację. Zmarł mój przyjaciel Mietek Samborski. Wieczne odpoczywanie racz Ci dać Panie.... MSZA ŚW. POGRZEBOWA odprawiona zostanie w Kaplicy Cmentarnej w Leżajsku dnia 30 listopada…

Readmore..

Byliśmy Polakami  zamieszkującymi Kresy

Byliśmy Polakami zamieszkującymi Kresy

Od pierwszej masowej deportacji polskiej ludności cywilnej w głąb ZSRS, która rozpoczęła się 10 lutego 1940 r., minęło już 79 lat. Warto przypomnieć o tej formie represji sowieckich na ziemiach…

Readmore..

Na Sybir i dalej....

Na Sybir i dalej....

/ Dzieci z Pahiatua – Archiwum Emigranta Muzeum Emigracji w Gdyni Nasza rodzina składała się z rodziców (Henryk i Wiktoria) i pięciu córek. Mieszkaliśmy na kolonii Pawłokoma, powiat Brzozów, woj.…

Readmore..

Obórki Trusiewiczowskie  w gminie  Kołki

Obórki Trusiewiczowskie w gminie Kołki

/ Ukrainiec p. Czyrak opiekował się Dołem Śmierci na Obórkach Niemcy prowadzący wojnę na wielkich obszarach Europy potrzebowali sojuszników. Nacjonaliści ukraińscy wrogo nastawieni do Polski stali się ich naturalnym sprzymierzeńcem.…

Readmore..

SUOZUN: Publikujemy nazwiska ludobójców OUN-UPA. Oni wymordowali wszystkich polskich pasażerów pociągu

Kontekst

W dniu 22.05.1944 roku kierownictwo OUN-UPA wydało ludności polskiej powiatu rawskiego rozkaz (coś w rodzaju ultimatum) opuszczenia do północy 22.05.1944 r. „ukraińskich terytoriów etnograficznych” pod groźbą kary śmierci.1 W tym czasie oprócz oddziałów UPA istniała i działała tutaj okręgowa bojówka SB OUN pod dowództwem Iwana Pohoryśkiego „Borysa”. Podczas gdy oddziały UPA usiłowały przełamać opór oddziałów AK i BCh oraz zepchnąć je na zachód, podległa prowodowi okręgu rawskiego bojówka SB egzekwowała wykonanie wspomnianego wyżej rozkazu OUN. Wydaje się, że Mariusz Zajączkowski niesłusznie przechodzi do porządku dziennego nad tym faktem, sugerując jakoby zamordowanie pod wsią Zatyle polskich pasażerów pociągu było odwetem za „antyukraińskie wystąpienie polskiego podziemia w okolicy Narola”.2 Od momentu zaistnienia polskich oddziałów partyzanckich na wschodnich terytoriach II RP rzeczywiście serie brutalnych ataków OUN-UPA na polskie wioski były przeplatane desperackimi kontruderzeniami AK i BCh. Jednakże, czy gdyby tych kontrakcji nie było, OUN zrezygnowałaby z planu „odpolaczenia” „etnicznych terytoriów ukraińskich” i nie dochodziłoby do aktów ludobójstwa?

Realizowany z zimnym wyrachowaniem ludobójczy plan OUN zderzył się z improwizowaną ad hoc obroną polskiej ludności cywilnej przez AK i BCh.3 Wobec bezlitosnej woli wytępienia ludności polskiej wszelkie deklaracje, apele i raporty z „akcji antypolskiej” i uzasadnienia mordów były tylko pozbawionymi znaczenia szpargałami, biurokratycznymi załącznikami, „materiałem dowodowym” produkowanym na użytek fazy post-genocydalnej, i tylko tak powinny być interpretowane.

W przypadku zwykłego konfliktu interesów jego strony oddające cios za cios w pewnym momencie uzmysławiają sobie ogrom i bezsens ofiar – w efekcie dojrzewają do decyzji do kompromisu. W przypadku ludobójczej agresji na ludność polską OUN na etapie planowania nie przewidywała żadnego kompromisu, a rzekomo logiczny ciąg przyczynowo-skutkowy odwetów odgrywał po trzykroć pozytywną rolę w jej ludobójczej grze – dostarczał pozorów powodu popełniania zbrodni, uzasadniał je i usprawiedliwiał, oraz mobilizował dotychczas niezaangażowaną ludność ukraińską do popełniania następnych. Krew Ukraińców i Polaków przelewana podczas dokonywania zbrodni i odwetów była paliwem „Ukraińskiej Rewolucji Narodowej”4 W ludobójczej grze OUN ilość przelanej ukraińskiej krwi, nie wspominając o polskiej, była bez znaczenia.

My nie boimy się tego, że nam wymordują represjami pięćdziesiąt milionów Ukraińców. Ale boimy się, żeby nie wepchnęli, nie zadusili, nie przemielili w swoim młynie, nie zdegenerowali duszy narodu, – otóż „[Як Україну злії] люде присплять, лукаві, і в огні Її, окраденую, збудять”! Oto, co jest straszne, i czego my się boimy![Jarosław Staruch]5

Gra była opłacalna dla OUN, dopóki przybywało „odpolaczonych”6 wsi, „oczyszczonych” z ludności nie-ukraińskiej kilometrów kwadratowych terytorium. Dopiero po zderzeniu z przewagą ilościową ludności polskiej, dla utrzymania uzyskanego w wyniku ludobójstwa stanu posiadania, OUN była zmuszona wygasić ten tak łatwo podsycany krwią, nienawiścią i propagandą front. Zrozpaczeni stratą bliskich ludzie dokonujący odwetów, Ukraińcy i Polacy, w tym partyzanci AK i BCh, byli żałosnymi pionkami, uruchomionymi ludobójczą decyzją OUN. Wszyscy uczeni historycy zapominający o tej pierwotnej ludobójczej decyzji, rozprawiający o rzekomym konflikcie polsko-ukraińskim, o łańcuchu ataków i odwetów, wydają się być naiwniakami, biegnącymi ze sztafetą wciśniętą im w ręce przez OUN, w kierunku przez nią wskazanym.

Ludzie normalni, dobrzy, pragną postrzegać świat zgodnie ze swoimi religijnymi bądź etycznymi wyobrażeniami, dlatego wydają się z ulgą i chętnie przyswajać kłamstwa banderowskiej propagandy, jak uwierający umysł balast odrzucając przykry fakt, że mają do czynienia z potworami, z bestiami.

Podstawową różnicą pomiędzy ludźmi a bestiami jest stosunek do zbrodni morderstwa. W przypadku banderyzmu nie jest to zamknięty etap przeszłości. Świadczą o tym powojenne mordy na kapłanach, pisarzach, publicystach i historykach: Hawryło Kostelnyk (20.09.1948) Jarosław Hałan (28.10.1949), Witalij Masłowski (26.10.1999), Ołeś Buzyna (16.04.2015), groźby śmierci pod adresem Wiktora Poliszczuka, księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, ostracyzm środowisk banderowskich w stosunku do samodzielnie myślących historyków (John-Paul Himka), masowy mord w Odessie (2.05.2015). Nieodległy jest czas, gdy opadnie kurtyna kłamstwa zakrywająca prawdę o wystrzelaniu tak zwanej „niebiańskiej sotni” w Kijowie (luty 2014).

Stan wiedzy polskich historyków w 2015 roku na temat zbrodni w Zatylu

Stan wiedzy polskich historyków o zbrodni ludobójstwa w Zatylu można zmieścić na jednej kartce standardowego maszynopisu:

Przypuszczalnie w odwecie za antyukraińskie wystąpienia polskiego podziemia w okolicy Narola 16 czerwca na odcinku kolejowym Bełżec-Rawa Ruska w pobliżu wsi Zatyle 20-osobowy pododdział ukraiński, jak czytamy w niemieckim meldunku, występujący w mundurach kolejarzy i Wehrmachtu zatrzymał pociąg osobowy. Na podstawie dokumentów partyzanci UPA dokonali selekcji pasażerów. Wszystkich Polaków wyprowadzono z pociągu i zaczęto mordować. Zabito wówczas 40 osób, a cztery raniono. Wśród zabitych był także volksdeutsch z Tomaszowa Lubelskiego. Trzy kobiety zdołały uratować się ucieczką. Wolno puszczeni zostali tylko Ukraińcy i znajdujący się wśród pasażerów żołnierz niemiecki. Po dokonaniu egzekucji pociąg odjechał.

ChBP, zespół II/40.3, dok. 18, Dowódca policji porządkowej w dystrykcie lubelskim, Codzienny raport sytuacyjny, Lublin, 18 VI 1944 r., k. 5, [...] Szczegółowe informacje na temat okoliczności napadu na pociąg zawierał także jeden z dokumentów PolKO w Zamościu. „16 b. m. [czerwca 1944 r. – M. Z.] – czytamy – na linii kolejowej Bełżec – Rawa Ruska [...] pociąg towarowy z jednym wagonem osobowym został zatrzymany o 1 1/2 kilometra od Bełżca w lesie przez dwu [dwóch] ludzi w mundurach niemieckich. Gdy pociąg się zatrzymał, z lasu wypadła banda Ukraińców z kilkoma ludźmi w mundurach niemieckich, otoczyli pociąg, kazali wszystkim wysiąść łącznie z kolejarzami Polakami i wszystkich na miejscu w lesie rozstrzelali kulami dum-dum. Jedna kobieta, która udała martwą, po odejściu sprawców bardzo szybko udała się do Bełżca i sprowadziła pomoc dla konających. Kilka (pięć osób) dogorywa w szpitalu w Tomaszowie, 19 zostało pochowanych w Tomaszowie, 27 osób w Bełżcu, zostało więc zabitych 46 osób – pięć ciężko rannych. W liczbie tej są mieszkańcy m. Tomaszowa [Lubelskiego], Bełżca i okolicznych miejscowości oraz jedna osoba z Zamościa. Uprzejmie prosimy o obronę ludności polskiej u Władz [niemieckich – M. Z.] przed dzikim bandytyzmem ukraińskim.” Zobacz APL, RGO Lublin, 112, Pismo przewodniczącego PolKO w Zamościu do doradcy RGO w Lublinie, Zamość, 21 VI 1944 r., k. 268-269. Zobacz także: AIPN Lu, 81/1557, Akta nadzoru w sprawie karnej przeciwko Piotrowi Putko. Najprawdopodobniej sprawcami mordu pod Zatylem byli partyzanci „Jastruba”, tylko oni bowiem w tym okresie przebywali w miejscowościach położonych w miejscowościach położonych w odległości nie większej niż kilka – kilkanaście kilometrów od linii kolejowej Rawa Ruska – Bełżec. Między 19 maja a 25 czerwca sotnia „Siromanciw” stacjonowała w Hucie Starej, Woli Wielkiej, Hucie Lubyckiej, Pawliszczu, Monastyrze i Werchracie. 14 czerwca, w przeddzień akcji pod Zatylem, we wsi Pawliszcze położonej najbliżej miejsca, w którym dokonano napadu na pociąg, kwaterowała czota Stepana Kowala „Kosacza”. Zobacz Litopys UPA, Nowa Serija, t. 12, s. 485-486 – Historia sotni „Siromanciw”, grudzień 1947 r.7

Dowodu na ludobójczy charakter zbrodni pod wsią Zatyle dostarczyły także akta procesu Iwana Szpontaka, „Zalizniaka”. Świadek Jan Steciuk zeznawał na temat napadu na pociąg koło Rawy Ruskiej. Banderowcy dokonali selekcji pasażerów – Polaków rozpoznawali po kennkartach. Ukraińców i Niemców puścili wolno. Polaków zamordowali. Jan Steciuk i jego towarzysz ocaleli dlatego, że zostali uznani za członków AK, i jako tacy zostali zabrani żywi w celu złożenia zeznań przed zamordowaniem. Byli bici do nieprzytomności. Gdy ich prowadzono, zdołali uciec i ocalić życie.8

Nie ulegało nigdy wątpliwości, że zbrodnię popełnili ukraińscy nacjonaliści, członkowie OUN-UPA. Jednak bez wskazania konkretnych sprawców, po nazwisku, zawsze pozostaje możliwość negowania, zaprzeczania, wskazywania potencjalnych „alternatywnych” winowajców. Po upływie odpowiedniej ilości dziesiątków lat gloryfikatorzy zbrodniczych organizacji są zdolni do zachowań wprost nie do uwierzenia. Doświadczyliśmy tego na przykładzie zbrodni w Kolbasovie9, gdzie winę za mord usiłowano zrzucić na niekreślonych bliżej „miejscowych wieśniaków”. Dlatego zgromadzenie odpowiedniej dokumentacji dowodowej, wskazanie prawdziwych sprawców, ma sens.

Dlaczego przez tyle lat nikt nie rozwiązał zagadki zbrodni?

Jak widać, ta zbrodnia nie spędzała snu z powiek polskim badaczom, teoretycznie bezpośrednio zainteresowanych czasem i miejscem jej zaistnienia z powodu zatrudnienia ich do opisania „konfliktu polsko-ukraińskiego”. Tymczasem wszystkie istniejące dokumenty archiwalne zawierające informacje niezbędne do zidentyfikowania sprawców od 20 lat, niektóre znacznie dłużej, spoczywały spokojnie, nie tknięte ręką badacza, w archiwach. Można je porównać do elementów układanki „puzzle”, bardzo trudnej, ale nie niemożliwej do ułożenia. O podjęciu decyzji o rozpoczęciu układania puzzli, skojarzenia i scalenia rozproszonych, pozornie nie mających znaczenia dla badanej sprawy faktów w logiczną opowieść o zbrodni, decyduje chęć poznania prawdy, opłacalność, przyjemność lub przydatność. Jako że w Polsce Komisje Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu funkcjonują w ramach politycznie zależnej instytucji państwowej IPN, czynnikiem rozstrzygającym pozostawała przydatność, polityczna przydatność. Śledztwa, których rezultaty nie były przydatne w osiąganiu doraźnych celów politycznych, lub wręcz były z nimi sprzeczne, umarzano. Nic dziwnego, że w 1990 roku jeden z uczestników ludobójczego napadu na pociąg pod Zatylem poczuł się tak bezpiecznie, że prezentowano go jako wzór nieposzlakowanego żołnierza UPA i publicznie domagano się szacunku dla niego i jego zbrodniczej formacji.10

Jak na ironię, rzekomo nieposzlakowany wojak UPA Petro Chomyn był nie tylko bojówkarzem SB OUN, wykonawcą ludobójstwa, on sam w pewnym momencie okazał się zwykłym bandytą i rabusiem, z bronią w ręku razem z Wołodymyrem Perżyło „Anhorem” obrabował ukraińskiego wieśniaka, fakt ten został stwierdzony przez referenta rejonowego SB rejonu IV okręgu II „Baturyn” „Sirego”. Dokumenty nie zawierają żadnej informacji o ukaraniu tego aktu bandytyzmu.11

W latach 1980. członkowie budzących grozę bojówek SB OUN, mający na rękach krew torturowanych ludzi, zamordowanych dziesiątków lub nawet setek osób, zaczęli udzielać wywiadów rejestrowanych na taśmach magnetofonowych, pisać pamiętniki, zapisywać się do organizacji kombatanckich, publikować swoje fotografie w mundurach formacji niemieckich uczestniczących w Holokauście. Młodzi ukraińscy gloryfikatorzy zbrodniczych formacji wydawali książki prezentujące ich w charakterze bohaterów. Biorąc powyższe pod uwagę uważam, że instytucje państwa polskiego przeznaczone do ścigania zbrodni ludobójstwa nie spełniały należycie swoich zadań.

Fotografia: książki wydawane w Polsce. Prezentują one członków OUN-UPA, organizacji odpowiedzialnych za ludobójstwo, w pozytywnym świetle

Przełom w śledztwie

Zasłona tajemnicy zaczęła się podnosić w rezultacie zwykłej kwerendy archiwalnej, prowadzonej w zupełnie innej sprawie. W archiwum w Kijowie ujawniono przypadkowo nagranie dźwiękowe, relację uczestnika napadu na pociąg Petra Chomyna, ps. „Pyrjan”.12 Podane przez niego szczegóły zgadzały się w stopniu na tyle wystarczającym z dotychczasowymi ustaleniami, że nie budzą żadnych wątpliwości. Napadu na pociąg dokonała bojówka okręgowa SB OUN „Borysa”. To on i jego podkomendni popełnili, oprócz wielu innych, zbrodnię ludobójstwa w lesie koło wsi Zatyle. Pozostało, w drodze ukierunkowanej kwerendy, ustalić personalia członków bojówki „Borysa” w czerwcu 1944 roku.

Fotografia: Petro Chomyn, „Pyrjan”

Elementy układanki – historia bojówki SB „Borysa”

Iwan Pohoryśkyj, syn Hryhorija,13 był nazistowskim kolaborantem, służył w ukraińskiej policji pomocniczej. Bezpośrednio przed dezercją był komendantem posterunku w Lubyczy Królewskiej, to stanowisko objął po poprzedniku o nazwisku Bodnar, który zwolnił się ze służby Hitlerowi na własną prośbę.

W Lubyczy Królewskiej komendantem policji ukraińskiej na służbie niemieckiej był Bodnar. Bodnar się zwolnił i poszedł do podziemia OUN. Po Bodnarze komendantem policji ukraińskiej w Lubyczy Królewskiej został Pohoryśkyj, późniejszy komendant bojówki SB na tutejszym terenie Lubycza, Werchrata, Monastyr, jego nazwisko było Pohoryśkyj, miał kilka pseudonimów.

To był podły człowiek, pod względem patriotyzmu – nie było w nim żadnego patriotyzmu, podam tylko taki przykład. Przyszedł do nas do wsi, tam był chłopiec, miał buty, w biały dzień, tak popatrzył na te buty i powiedział: ściągaj buty. Chłopiec nie miał nic do gadania, ściągnął buty. Mógł to powiedzieć w inny sposób. Ale to ujawnia, czego się można [po człowieku] spodziewać.14

Pierwszy etap szlaku „bojowego” bojówki SB: „odpolaczanie” wsi Szalenik i Teniatyska

Za początek powstania bojówki „Borysa” należy uważać moment porzucenia przez Iwana Pohoryśkiego i jego towarzyszy służby w nazistowskiej policji, na początku 1944 r.

 

Fotografia: dom w miejscowości Szalenik-Kolonia. Mieszkająca w nim polska rodzina została zamordowana 2.02.1944 r. przez ukraińskich nacjonalistów

Fotografia: wnętrze domu w miejscowości Szalenik-Kolonia. Cała polska rodzina została zamordowana 2.02.1944 r. przez ukraińskich nacjonalistów

Fotografia: Polka zamordowana, prawdopodobnie po zgwałceniu, a na pewno po torturach, w dniu 2.02.1944 r. w miejscowości Szalenik-Kolonia

W dniu 2.02.1944 w miejscowości Szalenik-Kolonia koło Bełżca pow. Rawa Ruska nacjonaliści ukraińscy zamordowali 3 rodziny polskie tj. 13 Polaków (2 mężczyzn, 7 kobiet, 4 dzieci). Wśród zamordowanych byli: Ewa Latawiec (lat 42), Franciszek Latawiec (lat 44), Helena Latawiec (lat 19), Janina Latawiec (lat 7), Anna Raczewska (lat 44), Maria Raczewska (lat 10), Kazimierz Raczewski (lat 3), Bronisław Targosz (lat 18), Józef Targosz (lat 54), Anna Telek (lat 14), Katarzyna Targosz (lat 10), Stefania Targosz (lat 19). Odpowiedzialność za ten mord może ponosić Iwan Pohoryśkyj, ponieważ „stałym fragmentem gry” dezerterujących ukraińskich policjantów było mordowanie pierwszych przypadkowo napotkanych Polaków, tak jakby nareszcie bez skrępowania mogli wyzwolić swoją pielęgnowaną przez propagandę nienawiść. Szalenik znajduje się w odległości zaledwie 4 kilometrów od Lubyczy Królewskiej. Byłby to godny ludobójcy krwawy początek działalności na znanym mu terenie, być może połączony z prywatnymi porachunkami. Z relacji wiadomo, że dezerterzy z posterunku w Lubyczy Królewskiej przybyli także do Teniatysk. Jedną z ofiar miał być młynarz Tymiński. Przez szczególny zbieg okoliczności zdołał jednak uratować się ucieczką, natomiast mordercy w ślepej żądzy mordu zastrzelili ukraińskiego pomocnika młynarza. Tak więc bojówka SB „Borysa” już na samym początku istnienia zamordowała młodziutkiego Ukraińca we wsi Teniatyska.15

Fotografia: Polka zamordowana przez ukraińskich nacjonalistów w dniu 2.02.1944 r. w miejscowości Szalenik-Kolonia, sądząc po wieku – Helena Latawiec lub Stefania Targosz

Fotografia: ofiary polskie zamordowane w łóżku podczas snu, matka i córka. Szalenik-Kolonia, 2.02.1944 r.

Fotografia: kobieta i dziecko, Polacy zamordowani w Szaleniku-Kolonia w dniu 2.02.1944 r. Kobieta przed zamordowaniem została zgwałcona.

Autorka historii wsi Teniatyska Olga Witek dowiedziała się od swoich ukraińskich respondentów o zamordowaniu we wsi pewnej ilości Polaków i ucieczce pozostałych, ale albo nie była zainteresowana okolicznościami, datami ani nazwiskami, albo nie zechciała ich opublikować.16

W marcu 1944 r. w Werchracie bojówka dokonała zabójstwa Stefana Czarnego wraz z żoną i synem.17 Nie ma jednoznacznych dowodów na sprawstwo bojówki „Borysa”, ale to była „jego” wieś.

Ostatniego dnia marca lub 1 kwietnia 1944 r. bojówka SB OUN „Borysa” odegrała kluczową rolę w ułatwieniu dezercji ze służby u nazistów grupy ukraińskich policjantów z Iwanem Szpontakiem na czele. Łew Krywonis „Kruk” w swojej relacji opisał to wydarzenie następująco:

Wywiad doniósł, że pierwszego kwietnia 1944 roku Niemcy pościągali nasze policyjne posterunki do Niemirowa z zamiarem przeprowadzenia policjantów na Zachód. Miała się odbyć zasadzka przeciwko Niemcom, aby ich [policjantów] uwolnić. W ten dzień była straszna śnieżna zamieć. Na jednym miejscu nie można było ani leżeć, ani stać. Chodząc, każdy wydeptał ścieżkę w śniegu głęboką po kolana. Nareszcie dali znak – Niemcy zbliżali się. My zalegliśmy. Niemcy jechali, a było ich 20-30 na koniach, a także nasi policjanci szli pieszo. Podeszli na odpowiednią odległość i posłyszeliśmy rozkaz „ognia!”. Posypały się serie z broni automatycznej, a zaraz potem, przekrzykując wystrzały, krzyknęliśmy do Niemców „Hande hoch!”. Niemcy byli tak przestraszeni, że nie oddali ani jednego strzału. Kto padł, to padł, a reszta podniosła ręce w górę i poddała się. Tymczasem nasi tylko uśmiechali się. Połapaliśmy konie, zabraliśmy Niemcom broń i rozeszliśmy się. Policjanci pod dowództwem Iwana Szpontaka poszli w kierunku na Gorajec, a my na swoje miejsce.18

 

Fotografia: Łew Krywonis „Kruk”

Pewne korekty w ten opis wniósł ukraiński nacjonalista Mykoła Kucharczuk, który zrelacjonował,19 jak to w marcu 1944 r. wracając ze sztabu „Oresta” został zaproszony na nocleg w posterunku w Rawie Ruskiej przez policjanta ukraińskiego Wasyla Piddubczyszyna rodem z Karowa. Następnego dnia po obiedzie, w towarzystwie dwóch żandarmów niemieckich, cała załoga posterunku z wyjątkiem dwóch kucharek (na posterunku pozostało z Kucharczukiem także kilku nacjonalistów ukraińskich z Chełmszczyzny) wyruszyła do Jarosławia. W efekcie pozorowanego napadu dwaj niemieccy żandarmi towarzyszący policjantom ukraińskim następnego dnia o świcie wrócili bez czapek i broni, ale cali i zdrowi na posterunek w Rawie Ruskiej, przekonani, że przeżyli atak „polnische banditen” (polskich bandytów), ponieważ bojówka SB „Borysa” udawała tym razem nie sowiecką, lecz polską partyzantkę. Warto zwrócić uwagę na wyolbrzymianie i koloryzowanie „walk” UPA z nazistowskimi Niemcami. W tej „walce” w dniu 1.04.1944 r. nie zginął żaden Niemiec.

Fotografia: Mykoła Kucharczuk, „Burewij”, w mundurze policji ukraińskiej na służbie nazistów

Istnieje jeszcze jeden opis, Andrija Kordana – ranek był pochmurny, chłodny, przewidywano opady śniegu. Ściągnięto z okolicy prawie 40 furmanek. Za godzinę już wsiadano na furmanki, po 4-5 policjantów na każdy wóz. Niemców było 9 na czele z porucznikiem. Z przodu dwóch jeźdźców na koniach i fura z 4 żandarmami niemieckimi. Na drugiej furze dowódcy – porucznik, zastępca i komendanci posterunków. Z tyłu – jeździec na koniu z żandarmerii. Wyjechali z Rawy Ruskiej rano w kierunku Lubaczowa. Po drodze dołączyli policjanci z posterunku ze wsi Potełyczi. Zaczął padać śnieg. W lesie z zasadzki otwarto do Niemców ogień z broni maszynowej. Niemcy rzekomo wszyscy zginęli z wyjątkiem jednego jeźdźca jadącego z tyłu, jemu udało się uciec. Niemcy rzekomo uznali że na konwój napadli sowieccy partyzanci. Rzekomo był początek marca...20

Fotografia: Andrij Kordan, „Kozak”, po służbie u nazistów w policji ukraińskiej – wojak UPA

Bojówka „Borysa” po pozorowanym starciu w dniu 1.04.1944 pomaszerowała do swoich zadań, i udało się ustalić miejsce, czas i rodzaj tych zadań, ponieważ „Kruk” przyznał się, że był osobiście w wioskach Rzeczyca i Ulhówek tuż po ataku polskich partyzantów.21 Według ukraińskiego mieszkańca wsi Rzeczyca pierwszy atak Polaków miał miejsce 2.04.1944 r.22

Wołodymyr Kluczkowski z Rzeczycy zrelacjonował przyjście do swojej wioski w dniu 4.04.1944 r. bojówki banderowskiej w mundurach niemieckich (obecnie już wiemy – była to BSB „Borysa”) i zamordowanie następujących osób z mieszanych rodzin polsko-ukraińskich:

1) Roman Baborowski, syn Polaka i Ukrainki, czuł się Ukraińcem do tego stopnia, że podczas pracy w gospodarstwie do krów i koni przemawiał wyłącznie w języku ukraińskim, ale chodził do kościoła katolickiego.

2) Piotr Baborowski, brat Romana, syn Polaka i Ukrainki, żonaty z Ukrainką, modlił się w cerkwi w języku ukraińskim, brał udział w ukraińskich przedstawieniach teatralnych. Zdaniem Wołodymyra Kluczkowskiego jego zamordowanie było błędem.

3) Nieznanego imienia Szewczuk, mąż Ukrainki. Jego syn uważający się za Ukraińca i mieszkający w Polsce do końca życia próbował dowiedzieć się od banderowców, dlaczego zabili mu ojca.

4) Filko (Teofil) Kluczkowski, cioteczny brat ojca świadka, Wołodymyra Kluczkowskiego. Córka Filka później została skazana na 15 lat więzienia za przynależność do OUN-UPA.

5) Wołodymyr Demczuk, przydomek „Kunc”.23

Nie wiadomo, czy bojówka brała udział w bitwie pod Posadowem, czy ograniczyła się do „odpolaczania” wiosek. Pewne jest, że wszystkie „zmęczone” mordowaniem zbrojne bojówki OUN-UPA zrobiły sobie przerwę na greko-katolickie święta Wielkanocne poczynając od Wielkiego Piątku 14.04.1944 r.

Ponieważ w dniu 6.04.1944 r. Myrosław Onyszkewycz „Orest” rozkazał:

[…] Oczyszczanie terenu [z Polaków] ma zostać zakończone jeszcze przed naszymi Świętami Wielkanocnymi [czyli przed 16.04.1944] tak abyśmy świętowali je bez Polaków. […] Prowadzić z Polakami twardą bezwzględną walkę. Nikogo nie oszczędzać, nawet przy mieszanych małżeństwach wyciągać lasznię z domu... […] Śmierć Polakom!24

komandyr Iwan Pohoryśkyj w porozumieniu z lokalną siatką organizacyjną OUN przed Wielkim Piątkiem rozpoczął werbunek ludzi do swojej bojówki w wioskach położonych w pobliżu Werchraty, gdzie spędzał święta u swojej żony. Jednym z pierwszych powołanych był urodzony w 1915 roku we wsi Lubliniec Stary Petro Chomyn. W 1944 roku grekokatolicka Niedziela Wielkanocna wypadała w dniu 16 kwietnia.

Staniczny OUN w Lublińcu Starym Iwan Waplak „Bazar”25 zabrał Petra Chomyna i Stepana Kuszczaka prosto z mszy świętej, w której brali udział jako członkowie chóru tuż przed świętami Wielkanocy, czyli 13 lub 14.04.1944 r.

Z wioski Lubliniec Stary rozkaz wymarszu do służby w SB OUN otrzymali czterej mężczyźni:

  1. Petro Chomyn
  2. Mykoła Kozak
  3. Iwan Czabanyk
  4. Stepan Kuszczak (potem używał nazwiska Grudzień Dymitr, ps. „Korp”, ur. 13.11.1912, z Lublińca Starego).26

Jednak tylko dwaj z nich, posiadający podstawowe przeszkolenie wojskowe Petro Chomyn i Mykoła Kozak zostali włączeni w skład bojówki SB OUN. Po 2-4 dołączali ludzie z innych wiosek, aż było razem około 30. „Jestem waszym komandyrem i musicie wykonywać moje rozkazy!” – przedstawił się przybyły zaraz po świętach „Borys”. Petro Chomyn otrzymał pseudonim „Pyrjan”.27

W 1993 roku zamieszkały w Polsce we wsi Wróbel (gmina Banie Mazurskie, powiat gołdapski, województwo warmińsko-mazurskie) Petro Chomyn opowiedział swoje „przygody” w SB OUN ukraińskiemu dziennikarzowi Bohdanowi Hukowi, który zarejestrował je na taśmie magnetofonowej. Opowieść jest chaotyczna pod względem chronologicznym, także poszczególne akcje eksterminacyjne zlewają się Chomynowi w jedną całość, na przykład opowiadając o napadzie na pociąg przywołuje mord Polaków z Niemirowa.28

W dniu 13.05.1944 r. okręgowa bojówka SB OUN „Borysa” zorganizowała zasadzkę na Polaków jadących (na pewno nie pociągiem) z Niemirowa do Rawy Ruskiej. Doszło do „walki” (sic!), podczas której Ukraińcy, nie ponosząc strat, zabili 20 osób.29 Petro Chomyn był wśród morderców, dlatego akcję zapamiętał.

W dniu 16.06.1944 r. w porozumieniu z kolejarzem Ukraińcem Zachariaszem Procykiem zaplanowano i wykonano napad na pociąg pod Zatylem. Porównanie wszystkich dostępnych faktów z opisem autorstwa Chomyna nie pozostawia najmniejszego miejsca na wątpliwości: Petro Chomyn był pod wsią Zatyle razem z bojówką „Borysa”. To ona wymordowała w lesie polskich pasażerów.

Fotografia: Te drzewa były niemymi świadkami przerażających scen – w tym miejscu ludobójcy zabijali kobiety i dzieci

Oto dokładny stenogram opisu tego mordu popełnionego w dniu 16.06.1944 r.:

Powiedzcie, jak się nazywacie?

Jak się piszę?

Jak się piszecie?

Ja nazywam się Petro Chomyn...

Gdzie się urodziliście?

W Lublińcu Starym.

Kiedy?

W 1915 roku.30

[...]

Opowiedzcie po to, aby to nie przepadło z naszej pamięci, żeby młodzi pamiętali, to dla historii, to do książek idzie. Dokładnie to opowiedzcie.

Tak sobie rozmawiamy, a licho (didko) wie, czy się nie zmieni, i mnie na starość powieszą. To było tragiczne, to było...

To za kilka lat wyjdzie dopiero. To będzie leżeć, nie przejmujcie się. [...] To nie jest tajemnica. To dla historii, aby nie przepadła nasza historia.

Walczyliśmy zdorowo.

Ilu was było?

Tak 30-25. Taka czota maleńka. Ale my walczyliśmy zdorowo. Walczyliśmy tylko metodami zasadzek. [...]

No to opowiedzcie, o jakich zasadzkach pamiętacie, gdzie, jak to się odbywało, czy nasi polegli, ile naszych poległo, ilu ich? Tak o wszystkim po kolei, co pamiętacie, jak to było.

To o tym, jak oni uciekali, Polacy, Z Niemirowa na Rawę Ruską. Pociągiem. A my dostaliśmy rozkaz go zatrzymać.

A dlaczego?

No bo tam Polacy jechali.

Żołnierze czy cywile?

Cywile, tam baby, wszystko, wszystko... No i my ich musieliśmy zatrzymać.

No i jak to było, opowiedzcie.

No jak, pociąg się zatrzymał i powiedzieliśmy im wysiadać, oni wszyscy na bok, pociąg pojechał, i dokumenty sprawdzaliśmy.

Ale jak, wyszliście na tor, i już, pociąg się zatrzymał?

A jak? A jak? [tonem oczywistości, nie pytania] My zalegliśmy trochę, jeden w niemieckim ubraniu wyszedł na środek toru kolejowego, jak już zobaczył, że kawałek [stąd] pociąg idzie, i zaczął zatrzymywać. I pociąg prawie natychmiast stanął. A tam był jeden Ukrainiec, i on to chyba prowadził, ha, ha, ha, tutaj. A my zalegliśmy, W przypadku, gdyby pociąg się nie zatrzymał, ciąć do nogi! W okna, gdzie kto będzie mógł. Tak że, zmasakrować wszystkich. No, ale stanął, to tamte dokumenty, tam trzeba dokumenty, tam... zlikwidowaliśmy wszystkich.

Ilu ich tam było?

No nie powiem ilu, ja ich tam nie liczyłem, pełny pociąg, ha, ha, ha...

Baby też tam jechały?

Też były tam. Takich, no, kilka było takich skoków. To było nocami, my w dzień nigdy nic, tylko w nocy grasowaliśmy. Nasze zadania były nocne.

A w jakim rejonie zatrzymaliście ten pociąg?

Przed Rawą Ruską, To we wsi nie było, to był las, taki kawałek lasu, w lesie.

Aha, koło Rawy.

Tak że do Rawy nie dojechał.31

 

Fotografia: dziecko polskie zamordowane w lesie pod wsią Zatyle przez Petra Chomyna i jego kolegów z bojówki SB „Borysa”

Działo się to w rzeczywistości okupacji niemieckiej. Jeden z żołnierzy niemieckich w mundurze podróżował tym pociągiem i włos mu z głowy nie spadł. Chomyn zachował o Niemcach same dobre wspomnienia. Gdy aresztowali przypadkowo członka bojówki SB o pseudonimie „Husar”, „Borys” napisał list do dowódców hitlerowskich w Rawie Ruskiej i Niemcy zwolnili „Husara” razem z bronią.

„Pyrjan” – Chomyn zapamiętał, że nie musiał się ukrywać przed Niemcami, chodził otwarcie z bronią w wioskach zajętych przez Niemców. Na pytanie Huka o walki z Niemcami zaprzeczył stanowczo:

Nie! Nie! Niemcy nie walczyli, poddawali się. Bardzo dobrze walczyło się z Niemcami, ponieważ wcale nie chcieli walczyć, dawali nam naboje, broń. My do nich [Niemców] nie strzelaliśmy. Niemcy przebywali we wioskach razem z SB. Nie było walk z Niemcami, nie było z nimi żadnych tragedii.32

Zapamiętał jak zabijał kobiety i dzieci polskie, zapamiętał, jak „skurwysyn” Polak konał, ale jeszcze krzyczał „Jeszcze Polska nie zginęła”, jak noc w noc palił polskie wioski, bo takie było zadanie wyznaczone jego bojówce SB przez OUN.33

W jakiś czas potem Chomyn otrzymał inne zadanie, po wykonaniu którego nie wrócił już do bojówki „Borysa”.

Według „Kruka” w czerwcu 1944 część bojówki „Borysa” konwojowała na Sokalszczyznę rannych wojaków UPA z rozbitego we wsi Karpy oddziału „Wyszni”. Oddelegowano do tego zadania kilku bojówkarzy. W dowodzonym przez „Kruka” konwoju, który wyruszył z Potełycza w kierunku na Ulićko, jechało kilka furmanek, na każdej z jednym lub dwoma rannymi jechał bojówkarz ochrony i sanitariuszka. Także w czerwcu pobliżu wsi Kniazie i Dyby bojówka wzięła do niewoli, rozbroiła, rozebrała z mundurów około 15 własowców służących w armii niemieckiej. W czerwcu bojówka maszerując ze wsi Monastyr w kierunku Lubaczowa straciła w polskiej zasadzce we wsi Ułazów dwóch rannych bojówkarzy: Perżyło (w rękę), drugi Perżyło – Karchut (w lewy bok). Obaj zostali umieszczeni w szpitalu w okupowanym przez Niemców Lubaczowie.34

W pewnym zakresie (wzięcie do niewoli grupy radzieckich partyzantów) relacja Petra Chomyna „Chomyna” koresponduje z zeznaniami Myrosława Onyszkewycza „Oresta”, który najwyraźniej podczas popełniania zbrodni w Zatylu przemieszczał się na trasie Łukawica – Zatyle – Karów.

Po uzyskaniu informacji że w okolicach Karowa będzie przechodziła inna grupa partyzantów radzieckich, w czerwcu 1944 r. ja z częścią sotni „M” udałem się do Karowa – zabito jednego, a czternastu wzięto do niewoli. Zastępcę dowódcy tej grupy oddano w ręce SB, resztę pozostawiono u miejscowych gospodarzy.35

Być może to ten oficer sowiecki został spalony żywcem w ognisku, po uprzednim związaniu drutem kolczastym. Świadkowie mówili o tym podczas procesu Szpontaka w Przemyślu. Tak więc bez wątpliwości, bezpośrednio po lub przed mordem w Zatylu „Borys” miał bezpośredni kontakt z Myrosławem Onyszkewyczem. Nie jest wykluczone, że Onyszkewycz był zaangażowany w koordynowanie działań bojówki „Borysa” z ukraińskimi kolejarzami, ponieważ w podobnych okolicznościach pojawia się on w relacji Teofila Woronki „Jasenia”36 tuż przed „akcją kolejową” OUN w Zawodziu.

 

Fotografia: Polacy i Ukraińcy spaleni żywcem przez bojówkę SB OUN w październiku 1945 w Polchowej. Widać ręce ofiary skrępowane z tyłu.

Na początku października 1944 bojówka była obecna przy pogrzebaniu 56 bojówkarzy OUN z SKW rozstrzelanych przez NKWD w lesie Goraj koło Nowego Dzikowa.37

W październiku 1944 r. w Werchracie bojówka OUN, prawdopodobnie „Borysa”, dokonała zabójstwa Michała Szostaka (lub Szóstaka) s. Mikołaja lat 24 ur. 1920 r., a później jego młodszego brata Mikołaja Szostaka s. Mikołaja ur. 1925 r.38

W dniu 2.09.1944 r. we wsi Zanimycja zginął bojówkarz SB Osyp Bzdel, członek lokalnej bojówki SB OUN, czyli BSB „Borysa”, w zemście Ukraińca Moty za udział w „likwidacji” ukraińskiej rodziny mrzygłodzkiej o nazwisku Mota. Był to akt zemsty brata „zlikwidowanego”.39

Fotografia: pomnik nagrobny na górze Monastyr w Werchracie. Według informacji siostry Osypa Bzdela, ten bojówkarz SB OUN został pogrzebany właśnie w tym miejscu, potem przy ekshumacji jego trumnę wyjęto i położono ponownie w grobie na zwłokach wojaków poległych pod Gruszką i Mrzygłodami. Jednak na pomniku nie ma jego nazwiska ani funkcji pełnionej w SB OUN.

W dniu 30.11.1944 r. w Werchracie bojówka „Borysa” w pełnym składzie dokonała zabójstwa Stanisława Leontowicza lat 37 i dwóch milicjantów, którzy w tym czasie byli w domu Leontowicza.40

W lesie przed cmentarzem greko-katolickim we wsi Gorajec znajdował się masowy grób torturowanych (połamane ręce i nogi, wydłubane oczy, wycięte języki) i pomordowanych przez UPA Polaków. Liczby ofiar nigdy nie próbowano ustalić. Po zakończeniu zwalczania bandyckiego ruchu OUN-UPA grób ten został rozkopany. Ten kto rozpoznał swoich krewnych – zabierał ciało by pochować na którymś z cmentarzy. Pozostałych nierozpoznanych pozostawiono w grobie. W miejscowości Hoczew w 1944 r. w przysiółku tej wsi wg relacji świadków Ukraińcy zabili nieznane z nazwiska dzieci krzyżując je na ścianach. Jaki był udział bojówki „Borysa” w tych zbrodniach – obecnie jeszcze nie wiemy.41

W 1945 r. w Lublińcu Starym za zdradę sprawy ukraińskiej został zastrzelony przez UPA wikariusz unicki ks. Antoni Ślusarczyk, który pożyczył zagrożonemu Polakowi swoją sutannę by ten w przebraniu księdza mógł uciec do polskiej wsi Ruda Różaniecka. Wyroki śmierci za „zdradę” na Ukraińcach zajmujących wysoka pozycję w społeczeństwie wykonywały z reguły bojówki SB OUN.42

W lutym 1945 bojówka wykonując misję specjalną (być może miała ułatwić przejście grupy Myrosława Onyszkewycza „Oresta” z Ukrainy do Polski) próbowała przejść przez granicę ukraińską koło wsi Karów, ale musiała zawrócić do Dziewięcierza. Udało się na drugi dzień za wsią Potełycz. Na trasie Ułyćko – Czerwona Ruda wpadła na obławę idącą w kierunku granicy i musiała zawrócić do ziemianek koło wsi Iwanice, unikając obławy idącej w kierunku na wioskę Prusie. W okolicach Wyszanki jeden bojówkarz przepadł bez wieści, drugi został ranny a trzeci – „Orłyk” – zachorował. Bojówka usiłowała przeczekać obławę w rejonie wsi Żarów, Juskiw, Bocianów, Krechowa. Jeden z bojówkarz pełniący wartę zasnął i zamarzł na śmierć. Bojówka wydostała się w pobliże wsi Prusie i poszła przez Łazy w kierunku Mrzygłodów, ścigana przez radzieckich pograniczników. Z Mrzygłodów pomaszerowała przez Gruszkę do przysiółka Borysy. Tam dowiedziała się, że ścigająca ich obława NKWD zniszczyła całą czotę UPA w Mrzygłodach Lubyckich (sic). Więc to musiało być 4 lub 5 marca 1945.43

Kordan pisze, że dowódca sotni „Bis” dwa dni po walce w Mrzygłodach i Gruszce otrzymał następujący meldunek: Dwie noce temu bojówka SB w Sełyskach przeszła przez granicę bolszewicką. Za nimi szli bolszewicy. Nad ranem zaczęli ostrzeliwać Mrzygłody Werchrackie, Gruszkę i Borysy. Czoty z Mrzygłodów i Gruszki zaczęły odchodzić w pole, aby nie narazić wieśniaków. Okazało się, że są otoczone, podjęły walkę, którą przegrały. Wiadomo z innych źródeł, że dokładnie w tym samym czasie z Ukrainy do Polski przeszła kilkunastoosobowa grupa z Myrosławem Onyszkewyczem „Orestem” na czele.44

Także w 1945 roku, w niekreślonym miesiącu, bojówka ponownie była za granicą w rejonie Złoczowskim i razem z kureniem „Jastruba” ochraniała naradę prowidnyków OUN w Czarnym Lesie. Podczas wykonywania tego zadania doszło do walki z Sowietami i zginął bojówkarz Ołeh Netreba ze Starego Seła.45

W nieokreślonych miesiącach w 1945 r. w Werchracie zamordowano: Stefana Stefanowskiego s. Marcina lat 48 ur. 1897 r., Teodora Tereszko lat 50 ur. 1895 r., Michała Barana s. Aleksandra lat 47 ur. 1918 r., sołtysa Werchaty Michała Bożyka s. Filipa lat 38 ur. 1907 r., Grażynę Hac c. Dymitra lat 23 ur. 1922 r., Mikołaja Haca lat 45 ur. 1900 r., Grzegorza Jakubowskiego s. Aleksandra lat 45 ur. 1900 r., Katarzynę (lub Marię) Smut, Katarzynę Bożyk, dwie kobiety o nazwisku Magoła. W Werchracie – Goraj w 1945 r. dokonano zabójstwa Stefana Pluty s. Stefana lat 47 ur. 1898 r., Julii Pluta lat 45 ur. 1900 r., Bazylego Pluty s. Stefana i Julii lat 19 ur. 1926 r., Paraskiewi Kopichy lat 63 ur. 1882 r., Dymitra Kopichy lat 65 ur. 1880 r., Bazylego Kopichy s. Dymitra lat 10 ur. 1935 r., Michała Dudy s. Mikołaja lat 8 ur. 1937 r., Mikołaja Dudy lat 35 ur. 1910 r., Katarzyny Nesterak c. Aleksandra lat 10 ur. 1935 r., Marii Nesterak c. Aleksandra lat 15 ur. 1930 r., Marii Hryniuka c. Eliasza lat 15 ur. 1930 r., Aleksandra Nesteraka s. Dymitra ur. 1905 r. Wszystkie zbrodnie popełnione do 17.11.1945 r. w Werchracie najprawdopodobniej zostały popełnione przez bojówkę SB OUN Iwana Pohoryśkiego „Borysa”.46 W przeciwieństwie do ich katów, ofiarom nie zbudowano pomnika.

Pomnik na cmentarzu w Werchracie. Nie można wykluczyć, że znajduje się w miejscu pochówku ludobójcy z Zatyla, Iwana Pohoryśkiego „Borysa” vel „Bożycza”.

 W marcu 1945 r. po przybyciu Jarosława Starucha „Stiaha” została przeprowadzona reorganizacja struktur OUN w Polsce, w tym także struktur SB. „Borys” przeszedł ze stanowiska komendanta okręgowej bojówki SB OUN okręgu Rawa Ruska na stanowisko komendanta bojówki SB OUN w rejonie V okręgu II „Baturyn”.

W Wielkanoc 1945 r., 6.04.1945 r., w Mrzygłodach bojówka komendanta „Borysa” ochraniała naradę prowodu krajowego, prowodu okręgowego okręgu II „Baturyn” i prowodu rejonowego rejonu V tegoż okręgu. Byli obecni krajowy prowidnyk „Stiah” (przemawiał), okręgowy prowidnyk „Stal”, komendant SB w rejonie V „Borys”, (zamężny z siostrą żony „Zaruby” Teodora Rębisza) oraz kapłan.47

W kwietniu 1945 r. bojówka SB „Borysa” ochraniała wieśniaków na przysiółku Lubyczy zwanym Swiati, graniczącym przez pola z Bełżcem. Polacy przysłali staruszka Ukraińca z listem od polskich partyzantów do UPA. Jako pierwszy list przeczytał „Borys”. Przekazał go „Szramowi”, a ten – „Stiahowi”.48

W dniu 18.04.1945 lub kilka dni wcześniej „Borys” oficjalnie zmienił pseudonim na „Bożycz” i tak się podpisał pod dokumentem stanowiącym dowód zabijania przez bojówkę „Borysa” przeważnie cywilów, w tym kobiet – jest to protokół przekazania ubrań kobiecych zdobytych przez bojówkę SB „Borysa” vel „Bożycza” z magazynu SB na potrzeby (na koszule) dla oddziałów SKW (Samoobronnego Kuszczowego Widdiłu) i UPA (Ukraińskiej Powstańczej Armii).

Ubrania znalazły się w magazynie po ich zdjęciu z zamordowanych członków rodzin „seksotów”, czyli „tajnych współpracowników”. Poniżej tłumaczenie na język polski.

Kwit.

Wybrano z magazynu następujące

materiały na koszule dla

UPA i SKW:

  1. 11 sukienek kobiecych
  2. 1 nocna kobieca koszula
  3. 3 koszule kobiece
  4. 1 halka
  5. 1 obrus
  6. 4 szlafroki
  7. 2 kobieca bluzka
  8. 1 majtki
  9. płótno – 9,40 m.

 P.[ostój]. 18 IV 45 r. Bożycz49

 

Skan dokumentu IPN Rz 072/1, t.13, k. 384. Rękopis w języku ukraińskim. Wykaz ubrań kobiet zamordowanych przez SB OUN.

W Denyskach w nieokreślonym czasie wojsko schwytało bojówkarza znajdującego się w tamtejszej kryjówce. Został zabrany do Tomaszowa.50

Dalszy ciąg kontaktów z AK zapoczątkowanych przejęciem listu od AK przez „Borysa” miał miejsce w dniu 2 maja 1945 r. w Rudzie Różanieckiej. Prawdopodobnie delegatów OUN-UPA udających się na spotkania z Polakami, przynajmniej w fazie początkowej, ochraniała bojówka Iwana Pohoryśkiego.51

W dniu 20.05.1945 r. wywiad radziecki odnotował zgromadzenie około 200 członków UPA na górze Monastyr koło Werchraty przy grobie zabitych członków UPA. W tym samym czasie widziano także około 100 ludzi wykonujących prace ziemne (ekshumacje) na południe od wsi Mrzygłody. Prawdopodobnie było to powtórne pochowanie około 45 ciał zabitych w dniu 3.03.1945 pod Mrzygłodami i Gruszką. W tym samym dokumencie wspomniana jest okręgowa bojówka SB pod dowództwem „Borysa” operująca w rejonie wsi Goraj, Mrzygłody, Monastyr. Najprawdopodobniej w tym pogrzebie wziął udział także Iwan Pohoryśkyj ze swoimi podkomendnymi.52

W drugiej połowie 1945 r. Iwan Pohoryśkyj awansował na stanowisko referenta nadrejonowego SB OUN (rejony IV i V). Władza referentów SB była ogromna, oni samodzielnie decydowali o życiu lub śmierci ludzi, dlatego wbrew oficjalnej nomenklaturze (formalnie byli referentami) tytułowano ich prowidnykami. Miejsce „Borysa”–„Bożycza” w strukturach organizacyjnych SB OUN po reorganizacji (po objęciu stanowiska okręgowego referenta SB przez Wasyla Fedyńskiego „Szrama” w drugiej połowie 1945 roku) określił okręgowy referent gospodarczy OUN okręgu II „Baturyn” Kornel Kozenko „Kornijenko” w swoich zeznaniach złożonych w 1948 roku:

[…] „Szram” podzielił okręg [II „Baturyn”] na dwa nadrejony SB. I-szy nadrejon obejmował I, II i III-ci rejony i prowidnykiem został „Jaliweć”, nadrejon II obejmował rejony IV i V, z prowidnykiem „Borysem”, byłym d-cą BSB okręgu Rawa Ruska. Na miejsce „Jaliwcia” w II rejonie został „Berkut”.[...]53

Podobnie twierdzi Mieczysław Samborski:

Tak więc rejony 1–3 nadzorował Iwan Jałocha ps. „Jaliweć” (też: „Semen”), natomiast 4 i 5 „Borys” (do listopada 1945 r., tj. do swojej śmierci), po nim — Jacko Halwa ps. „Czubczyk” (przeszedł z rejonu 1).54

Iwan Pohoryśkyj, ze względu na lokalizację na jego terenie siedziby najwyższego przywódcy OUN w Polsce, odgrywał bardzo ważną rolę pod względem zapewnienia bezpieczeństwa Jarosławowi Staruchowi:

[…] Wśród ludności [ukraińskiej] zapanowało niezadowolenie, SB, aby nie dopuścić do rozgłoszenia istniejącego stanu rzeczy wśród okolicznej ludności polskiej, zabroniło chodzenia do miast, a nawet do innych wiosek. Zakaz ten był najbardziej surowo egzekwowany na terenie rejonu V-go. Tutaj „Zaruba” w porozumieniu z „Borysem” prowadził delegacje roznoszone przez członków BSB, w których ludność zobowiązywano do bezwzględnego stosowania się do wszystkich zarządzeń. Oporni podlegali karze, do konfiskaty majątku włącznie.55

Prawdopodobnie część ofiar nieświadomie zbliżających się do bunkra „Stiaha”, na przykład podczas zbierania grzybów, i tylko z tego powodu zamordowanych, ma na sumieniu Iwan Pohoryśkyj.

W trakcie przeczesywania lasu przez KBW i ludowego WP natrafiono na bardzo dużą liczbę zwłok. Miejscowych, którzy kręcili się po lesie w pobliżu miejsca ukrycia „Stiaha”, czy byli to grzybiarze, czy spacerowicze, SB bezwzględnie zabijała. Chodziło o to, aby nikt nie doniósł o ukrywających się w lesie. Wywołało to efekt odwrotny od zamierzonego. Ciała zamordowanych były śladem, na który wpadli żołnierze KBW. Zawężono obszar poszukiwań56

 

Fotografia: pomnik postawiony na miejscu śmierci Jarosława Starucha „Stiaha”. Grzybiarze i spacerowicze zamordowani przez SB OUN w celu zapewnienia bezpieczeństwa Staruchowi nigdy nie zostały upamiętnione

 

Fotografia: tak wyglądała tablica na pomniku upamiętniającym człowieka, który był gotowy poświęcić życie „pięćdziesięciu milionów Ukraińców” w imię zdobycia władzy przez OUN

W dniu 5.06.1945 r. Iwan Pohoryśkyj skazał na śmierć Ukraińca Osypa Szweda.57

W dniu 8.06.1945 r. Iwan Pohoryśkyj skazał na śmierć Ukraińca Czornobaja Wołodymyra.58

W dniu 5.07.1945 Iwan Pohoryśkyj skazał na śmierć Ukraińca Słukę Stepana.59

W czerwcu lub lipcu 1945 bojówka Pohoryśkiego „Borysa”–„Bożycza” ochraniała delegatów OUN-UPA udających się na rozmowy z Polakami „szturmowcami” z bazy we wsi Folwarki, położonej między Niemstowem a Cieszanowem. Bojówkarz „Kruk” poszedł na te rozmowy w charakterze ochrony „Kornijczuka” i „Lisowyka”. Rozmowy toczyły się we wsi Folwarki. Prawdopodobnie byli to żołnierze batalionu LWP, który w dniu 23.04.1945 r. w składzie 640 ludzi zdezerterował z Lubaczowa i odszedł w lasy koło Narola, gdzie połączył się z partyzantami AK. „Kruk” ocenił liczebność zgromadzonych w Folwarkach sił polskich na 1000 żołnierzy.60

W dniu 22.09.1945 Iwan Pohoryśkyj skazał na śmierć Ukraińca Kyryłośa Stepana.61

W dniu 22.09.1945 Iwan Pohoryśkyj skazał na śmierć Ukraińca Syrotiuka Petra.62

W dniu 22.09.1945 Iwan Pohoryśkyj skazał na śmierć Ukraińca Sztyka Petra.63

W dniu 11.10.1945 Pohoryśkyj „Bożycz” przebywał we wsi Teniatyska i o wykonanej tam pracy zameldował przełożonym w sztafecie z dnia 13.10.1945. Jest to informacja o „likwidacji” cywilów narodowości ukraińskiej:

13.10.45.

Druże zwierzchniku.

1/ Powiadamiam Was, że 11.10.45. zlikwidowano jedną rodzinę seksotów w Tenetyskach [Teniatyskach], w liczbie dwóch osób.

A konkretnie: Skyba Mychajło syn Prokopa, ur. 14.10.1921 r. w Tenetyskach [Teniatyskach], powiat Rawa Ruska, wykształcenie 4 klasy szkoły podstawowej, Ukrainiec, wolny, z zawodu szofer, i jego matkę, Skyba Anna, zlikwidowano rodzinę publicznie [na oczach ludzi, priludno] wypowiadała się, że banderowców jeszcze będą wieszać na płotach, ze jeszcze ze wszystkich krew będzie ciekła za tę przeklętą Ukrainę. Skyba Mychajło od bolszewików nigdy nie uciekał, lecz przeciwnie, kiedy bolszewicy przyjeżdżali do wsi, to on starał się z nimi spotkać.

Żywności (Kontyngenty) dla organizacji nigdy nie dawał.

Po likwidacji rodziny zabrano: 1. Konie, 2. Krowy i inne drobne rzeczy z odzieży.

Te wszystkie rzeczy przekazano gospodarczej.

2/ Melduję, że ja teraz nie jestem zdolny do chodzenia, zachorowałem na przeziębienie żołądka i czyraki. Myślę, że wkrótce wyzdrowieję i nadal będę prowadzić robotę.

3/ Jeśli będziecie mieli kożuszki, to proszę dla mnie kilka zostawić, ponieważ nie ma odpowiedniej odzieży na zimno.

Pozdrawiam szczerze. Bohaterom Chwała, Bożycz.64

„Nie walczyliśmy, przeprowadzaliśmy czystki”

Osyp Hałań wstąpił do bojówki „Borysa”, według jego słów, w czerwcu lub lipcu 1944 roku. Jego zdaniem „Borys” najchętniej dobierał sobie ludzi służących w nazistowskiej ukraińskiej policji pomocniczej, swoich kolegów, z Rawy Ruskiej i nie tylko, ale przyjął mieszkańca Werchraty, który nie służył w policji kolaboracyjnej – nazwisko Szuper, pseudonim „Bułtun”, imienia nie przypomniał sobie. Szuper zginął z rąk Polaków (WP lub MO) w zasadzce i został pochowany na cmentarzu w Werchracie. Na pomniku OUN-UPA, który został zniszczony przez wandali, figurował Szuper Josyf, urodzony w 1925 roku. Natomiast na tablicy upamiętniającej wojaków OUN-UPA pochowanych w innych miejscach figuruje Szuper Mychajło.

 

Fotografia: zniszczone tablice upamiętniające symbolicznie członków OUN-UPA na cmentarzu w Werchracie. „W walce o wyzwolenie z Werchraty zginęli”, między innymi: prowidnyk rejonu V OUN Teodor Rębisz „Zaruba”, Mychajło Szuper (być może bojówkarz „Bułtun” z BSB „Borysa”, Josyf (Osyp i Josyf to ukraińskie odmiany polskiego imienia Józef) Bzdel, ciało bojówkarza SB OUN o tym nazwisku spoczywa na górze Monastyr, Mazur Iwan „Czajka”, dowódca kuszcza OUN w Werchracie.

 

Fotografia: fragment zniszczonego pomnika w Werchracie, można odczytać nazwisko Szuper Josyf.

Hałań udzielił niewielu konkretnych informacji, w szczególności niemożliwe jest ich chronologiczne uporządkowanie. Oto one:

- w 9 minucie – o śmierci „Borysa” podczas obławy „Ruskich” w 1945 roku we wsi Gorajec;

- w minucie 10:20 – o pochowaniu „Borysa” we wsi Werchrata na dużym cmentarzu koło cerkwi;

- wymienił pięć pseudonimów członków bojówki – „Hultaj”, „Rizun”, „Kripak”, „Medwid'”, „Neczaj”;

- żona „Borysa” – nazwisko rodowe Kłymko – pochowana została w Werchracie (na pomniku zbudowanym na cmentarzu znajdowało się nazwisko Kłymko Maria, ur. 1924, oraz Kłymko Iwan, ).

W minucie 37:40 części drugiej Bohdan Huk zapytał Osypa Hałania o akcje bojowe bojówki „Borysa”. Niestety Hałań nie miał ochoty o tym mówić, ściszył głos, mówił niewyraźnie, mamrotał, że walk nie było, tylko „czystki”, to słowo dobitnie powtórzył po raz drugi w minucie 38:20.

Wyraźnie słychać, że w przeciwieństwie do Petra Chomyna Osyp Hałań starannie „cenzurował” swoje wypowiedzi, zwłaszcza pilnie zważał, co mówi o sobie. W tle nagrania jest przykry szum, a Hałań w ogóle mówił cicho, podczas poruszania kwestii swego uczestnictwa w bojówce SB – jeszcze bardziej ściszał głos.65

Ustalenie personaliów „Borysa” – „Bożycza”

Nazwisko „Borysa” – „Bożycza” wymieniane jest wielokrotnie w dokumentach archiwalnych i w literaturze wspomnieniowej, chociaż czasami w wersji przekręconej, dlatego jego ustalenie nie sprawiło dużych trudności. Trudności sprawiło pojawienie się dwóch wersji imienia (Iwan i Mychajło). Mieszkaniec wsi Teniatyska poinformował, że:

późniejszy komendant bojówki SB na terenie tutaj Lubycza, Werchrata, Monastyr, jego nazwisko było Pohoryśkyj, miał kilka pseudonimów.66

Interesującym źródłem informacji o Iwanie Pohoryśkim i jego bojówce jest donos napisany przez jednego z członków OUN-UPA zamieszkałego we wsi Hrebenne. Jest to przede wszystkim dowód tożsamości „Bożycza” i „Borysa”,są to pseudonimy jednej osoby. Donos został napisany po zmianie pseudonimu, czyli nie później niż w kwietniu 1945:

Druże Zwierzchniku!

Piszę do Was te słowa, z głęboką wiarą, że sprawa Ukraińskiej Rewolucji jest dla Was droga, że krew setek tysięcy najlepszych bojowników Nacji Ukraińskiej, którzy zginęli w walce z okupantami z wiarą w słuszność Wielkiej Sprawy nie popłynęła na darmo, że ich bohaterska walka stała się dla potomków Świętą Legendą, historia, którą oni pisali mieczem i swoja krwią stała się Ewangelią, której nikt nie śmie splamić i opluć, jeśli on jest członkiem Nacji Ukraińskiej, ani słowem, ani czynem, tym bardziej, jeśli on działa rzekomo jako członek Organizacji Ukraińskiej Nacji.

A jak pokazuje rzeczywistość? Ten czarny żart, makabryczna rzeczywistość?

Członek Organizacji, Komandyr Okręgowej Bojówki SB Bożycz, który powinien być wzorem dla każdego Ukraińca, a członka [OUN] w szczególności, niemiłosiernie kradnie rzeczy, przesyła je do żony, teścia i tym podobnych osób, przesłuchując aresztowanych na osobności fałszuje protokoły dając je do podpisu bojówkarzom, którzy przesłuchań nie słyszeli, jako świadkom przesłuchania.

Czy te rzeczy nie są dobrem ogólnym, którym można pomóc tym tysiącom członków UPA, lub bezdomnym zniszczonym wysiedleńcom, którzy tułają się po wąwozach, lasach jak zwierzęta? Czy Rewolucjonista śmie takie dobro kraść żeby się wzbogacić, pokazywać to przed członkami bojówki. Kłaść w ich dusze zwątpienie w świętość sprawy, za którą oni poszli walczyć i ginąć? Plugawić święte dzieło, a z nich bojowników Rewolucji robić ekspozyturę bandyckiej szajki?

Powiecie, gdzie fakty. Trzeba ich [faktów] szukać w jego środowisku, pomiędzy członkami bojówki. Tam są setki tych faktów, które każdy z nich nosi jak nieznośny ciężar, jak ponury koszmar. Nosi głęboko w sercu, ponieważ boi się, żeby i jego za niedyskrecję nie zepchnęli gdzieś w okop strzelecki jak zimnego trupa.

Bojówka składa się z wiernych i niebłagonadiożnych.

Wierni to Rezun, Sirko i w nieco mniejszej mierze Kripak.

Ci wierni to nie Rewolucjoniści, lecz niewolnicy, którzy gotowi są na najciemniejsze łajdactwo, aby tylko nie stracić łaski majestatu.

Oni odnoszą walizki, pakunki itp. do do żony pana Bożycza, oni są uchem pana komandyra. Wszyscy pozostali są „niebłagonadiożni”, przed którymi nie można ze wszystkiego się zwierzyć, ale którzy mają dość bystre oko, aby widzieć to i w milczeniu znosić ohydę, żeby nie narazić się na wszechmogący gniew.

O co Wy walczycie i giniecie z wiarą w świętość, w Wielką Jasną Przyszłość Nacji?

Czy o to, aby drżeć przed takimi hienami rewolucji, jak pan Bożycz?

Quo vadis Rewolucjo?

Takie stosunki wewnątrz Organizacji staną się początkiem jej końca.

Tak [w ten sposób] kopacze grobów Rewolucji zniszczą dzieło tysięcy poległych bohaterów.

Zamiast wspierać autorytet prowidnyków pan Bożycz wypowiada się przed bojówkarzami z pogardą i z lekceważeniem, nazywając albo „starymi wariatami”, albo Was nazywa dziesięć razy durniejszym od siebie, chociaż to Was postawiono jako jego zwierzchnika. Chyba może [sobie na to pozwolić], ponieważ nikt nie jest w mocy wykryć jego złodziejstwo?

Nie chcę być gołosłownym, i Wy o wszystkim możecie się dowiedzieć, jeśli każdego członka bojówki na osobności, w tajemnicy, bez rozgłosu, żeby pan Bożycz nie porozumiał się albo nie sterroryzował, przesłuchacie. Tylko do sprawy trzeba podejść umiejętnie.

Ja, jako szary szeregowy członek Organizacji proszę Was jako człowieka, któremu droga jest Sprawa Rewolucji, Ukrainy, o uzdrowienie stosunków w tej grupie, bo stosunki tego typu mogą skończyć się katastrofą.

Pozostaję w cieniu, ponieważ i ja czuję pewien strach przed tymi hienami, którzy dla swoich celów gotowi są zniszczyć niewinnego człowieka, aby zaspokoić swoje ambicje, albo zlikwidować niebezpieczeństwo grożące mu zdekonspirowaniem ich plugawych spraw.

Zaznaczam, że nie chcę rzucać bezpodstawnych podejrzeń, bo to byłaby metoda NKWD, usunięcia z organizacji ludzi zdolnych itp., ani nie kieruję się rywalizacją, bo nigdy nie miałem tego typu aspiracji, ale żaden uczciwy członek nie śmie obojętnie obserwować, co wyrabia się w Bojówce Okręgowej SB,

Jeśli jednak także Wy przejdziecie nad tym obojętnie, ja wierzę, że jednak znajdę drogę do wyższych czynników, aby zainteresowali się tym bagnem, chociaż ta ewentualność, wydaje się, będzie zbędna.

Dysponuję faktami jeszcze z czasu, gdy pan Bożycz jako Borys był komendantem Okręgowej Bojówki, jak również i teraz, na temat nadużyć, ale także Wy dowiecie się, jeśli się tylko zainteresujecie.

Dla orientacji podam, że najbardziej celowe byłoby przesłuchać spośród wiernych Sirka, spośród „niewiernych” Żurawlia, Pyriana, Krutego, a ostatecznie wszystkich, ale Rezun, Łetun, Kripak prawdopodobnie nie powiedzą niczego.

[brak podpisu, brak daty]67

Posiadamy kopie dokumentów z archiwum we Lwowie. Jest tam mowa o śmierci okręgowego komendanta SB „Borysa” w listopadzie 1945 r., ale nie jest wymienione jego nazwisko Pohoryśkyj.68 Jednak te dokumenty prowadzą do innych źródeł banderowskich, i na ich podstawie udało się ustalić następujące dane personalne oraz dokładną datę śmierci:

Pohoryśkyj Iwan Hryhorowycz, „Borys”, Погориський Іван Григорович „Борис” Brak daty i miejsca urodzenia, komandyr nie ustalonego oddziału, zginął 17.11.1945 r. w nieznanym miejscu. ВАБ Немирів, п. 30. WAB Niemirów, poz. 30.69

W zredagowanej wiele lat po wojnie książce w języku ukraińskim znajdują się wykazy nazwisk i pseudonimów członków OUN-UPA z terenu powiatów lubaczowskiego i tomaszowskiego. Znajduje się tam nazwisko Poharyśkyj Mychajło, prowidnyk [czyli referent rejonowy] SB OUN V rejonu, bez daty urodzenia, data śmierci 1945, miejsce śmierci Werchrata, w zasadzce NKWD.70

Mając do wyboru literaturę wspomnieniową oraz zapis dokumentu archiwalnego dajemy pierwszeństwo dokumentowi. Pohoryśkyj miał na imię Iwan.

Potwierdzenie tożsamości „Borysa” jako Pohoryśkiego, chociaż w przekręconej formie, znajduje się w poniższej relacji:

Jednym z informatorów [polskiej milicji] stała się kobieta-Polka, zamężna z Mychałejkiem, Ukraińcem z Zatyla. Jeszcze przed wojna urodziły im się syn i córka. Podczas wojny, w 1943 roku, ich urodziwa Maryjka zakochała się w komendancie policji ukraińskiej z Lubyczy Pohariwśkim [mianownik – Pohariwśkyj]. On później razem z policjantami przeszedł do UPA, został komendantem bojówki SB pod pseudonimem „Borys”. Jednak matka była przeciwna temu małżeństwu i z zemsty zaczęło donosić o wszystkim, co się dzieje w Zatylu. Posypały się areszty. Aby upewnić się co do tego, że ta Mychałejczycha donosi, nasi eSB-iści ubrali się w mundury WP i zaszli do Mychałejkowej chaty. Rozmawiali w języku polskim i zaczęli ją pytać o tutejsze sprawy Ukraińców. Kobieta niczego nie podejrzewała i dawaj sypać. Jeszcze tego samego dnia ona, jej mąż [Ukrainiec!] i syn Myron poznali smak śmierci.71

Mieczysław Samborski powtarza błędną formę imienia i przekręconą wersję nazwiska:

[…] w rejonie piątym [...] Mychajło Pohorilski ps. „Borys” […]72

„Kornijenko” podaje informację o miesiącu i miejscu śmierci Iwana Pohoryśkiego „Borysa”:

W listopadzie 1945 r. zabity został przez oddział sowieckiej straży granicznej „Borys”, na Gorajcach, przysiółek Siedlisk. Członkowie jego grupy, odpłacając się za śmierć swego prowidnyka, wystrzelali 3-4 rodziny, włącznie z dziećmi, podejrzanych o współpracę z Sowietami. Wioski pograniczne: Hrebenne, Siedliska i Werchrata zostały całkowicie sterroryzowane przez SB.73

Okoliczności śmierci Iwana Pohoryśkiego zapamiętał Mychajło Liwczanin:

Ciekawy przypadek wydarzył się z dziewczyną z Daganów [przysiółek Werchraty]. Jej także [Sowieci] kazali wrócić ze Lwowa do domu [aby szpiegować dla NKWD]. Jechała przez Rawę Ruską, spotkała tam kilku mężczyzn z Werchrackiego przysiółka Horaje [Goraje]. Już będąc w Daganach opowiedziała stanicznemu o tych trzech mężczyznach. Staniczny zaraz doniósł do bojówki „Borysa”, ponieważ wiedział, co to byli za mężczyźni; oni mieszkali po naszej stronie, a w Rawie Ruskiej znaleźli się z wiadomych przyczyn. „Borys” natychmiast przesłuchał dziewczynę. Ona wszystko powtórzyła. Wtedy prowidnyk „Borys” akurat jechał konno. Posypały się serie i on spadł z konia zabity, a koń pobiegł do żony „Borysa” do Werchraty, jakby chcąc ją poinformować o jego śmierci.

Prowidnyk nadrejonu „Szram” na miejsce zabitego postawił w charakterze prowidnyka „Czubczyka”, który miał kontynuować zapoczątkowaną przez swego poprzednika sprawę. Do pomocy otrzymał jeszcze jedną bojówkę, z Jarosławszczyzny, którą komenderował prowidnyk „Jaliweć”. I jemu udało się rozpracować całą siatkę donosicieli, zmontowaną przez [sowiecką] strażnicę graniczną z Rawy Ruskiej. Składała się ona z 24 osób. Właśnie członek tej siatki doniósł o czocie „Miacza” na Mrzygłodach [przysiółek Werchraty] na początku lutego 1945 roku, z tego powodu została ona zniszczona. Jej członkowie pochodzili z wsi Goraje, Prusie i Werchrata, mimo to w ciągu jednej nocy cała siatka została przez naszą SB rozbita i zniszczona, a w terenie od tego czasu zapanował spokój.74

Mychajło Liwczanin skłamał. Wśród tych 24 osób byli nie tylko dorośli mężczyźni podejrzani o donosicielstwo, ale także ich żony i dzieci. Tak oto krwawy kat z SB OUN nawet po śmierci stał się przyczyną śmierci niewinnych dzieci i kobiet ukraińskich. Jak udowodniono wyżej, obławy NKWD w na przełomie lutego i marca 1945 roku obejmowały o wiele większe terytoria niż przysiółki Mrzygłody i Gruszka, a wojska NKWD doszły do tych przysiółków w pościgu za grupą przyboczną Myrosława Onyszkewycza „Oresta” i bojówki Iwana Pohoryśkiego „Borysa”. Szablonowy sposób myślenia referentów SB wymagał znalezienia „winnych” każdej klęski OUN-UPA, co wielokrotnie prowadziło do śmierci Bogu ducha winnych osób.

Dokładna data śmierci Iwana Pohoryśkiego – 17.11.1945 r. – została potwierdzona.75

Wykaz osób podejrzanych o członkostwo w bojówce SB „Borysa”

Przez bojówkę Pohoryśkiego przewinęło się wiele osób. Za zbrodnię w Zatylu nie mogą odpowiadać ci, którzy wstąpili do bojówki po 16.06.1944 lub przed tą datą z tej bojówki odeszli. Jednak to nie oznacza, że oni wszyscy nie są zbrodniarzami.

Podjąłem próbę sporządzenia wykazu nazwisk i/lub pseudonimów ludzi, którzy przewinęli się przez bojówkę SB OUN „Borysa”, i z tego powodu są podejrzani o udział lub współudział w zamordowaniu pasażerów pociągu w Zatylu w dniu 16.06.1945 r. Wykaz powstał na podstawie znanych wcześniej faktów, ujawnionych dokumentów archiwalnych i dobrowolnych oświadczeń złożonych przez uczestników OUN-UPA. Oświadczenia te miały formę pisemnych relacji przekazanych na adres Bogdana Huka, lub podyktowanych mu i zapisanych przez niego w formie notatek oraz następnie opublikowanych, lub zarejestrowanych przez niego na taśmie magnetofonowej. Nagrania audio zostały potem dobrowolnie przekazane przez Bogdana Huka do archiwum w Kijowie, tam zostały zdigitalizowane i udostępnione bez ograniczeń badaczom i dziennikarzom.76

Po reorganizacji w marcu 1945 r. wielu członków BSB „Borysa”, uczestników mordu w Zatylu, przeszło na inne stanowiska w organizacji OUN-UPA. Przykładowo, Petro Chomyn „Pyrjan” przeszedł do SKW, wielu objęło funkcje referentów SB i komendantów bojówek SB (na przykład Wołodymyr Perżyło „Anhor”), lub przeszło do sotni UPA. Kilku zginęło w okresie od czerwca 1944 do jesieni 1945 roku, na przykład niezidentyfikowany bojówkarz w lutym 1945 r. zamarzł na posterunku nie mogąc się poruszać z powodu trwającej obławy NKWD.

Wykaz zbiorczy sporządzono poprzez zestawienie w jednej tabeli nazwisk i/lub pseudonimów ujawnionych przez:

1/ Donosiciela OUN z Hrebennego NN „Tura”, dokument IPN BU 1554/69, k. 26-29. Rękopis w języku ukraińskim, ujawnił 7 pseudonimów oprócz „Borysa” – „Bożycza”. Kolumna nr 5.

2/ Petra Chomyna, członka bojówki „Borysa” od kwietnia 1944 r. Centralnyj derżawnyj archiw zarubiżnoji Ukrajiniki, Fond nr 52 „Objednannja ukrajinciw Zakerzonnja”, poz. 99, Petro Chomyn, „Pyrjan”. Oprócz „Borysa” ujawnił jeden pseudonim i jedno nazwisko z miejscem zamieszkania. Kolumna nr 6.

3/ Osypa Hałania, członka bojówki „Borysa” prawdopodobnie od czerwca 1944 r. Centralnyj derżawnyj archiw zarubiżnoji Ukrajiniki, Fond nr 52 „Objednannja ukrajinciw Zakerzonnja”, poz. 110, część 2, Osyp Hałań, urodzony we wsi Prusie w 1924 r., pseudonim „Worobeć”. Ujawnił 5 pseudonimów i jedno nazwisko z pseudonimem i miejscem zamieszkania. Kolumna nr 7.

4/ Łwa Krywonisa, członka bojówki „Borysa” od lutego lub marca 1944 r. Bohdan Huk, Wspomnienie Łew Krywonis, „Kruk”. Zakerzonnja, Wspomnienia wojaków UPA, tom 5. Ujawnił 19 nazwisk i/lub pseudonimów, odnośnie dwóch – zaginionego i zamarzniętego – nie zapamiętał żadnych danych personalnych. Kolumna nr 8.

5/ Przytulskiego Petra, członka bojówki „Borysa”, według różnych wersji jego oświadczeń:

a/ od przejścia frontu do 20.03.1945 r. IPN Rz 072/1, t. 29, k. 195-198. Rękopis w języku ukraińskim. Sprawa nr 8/47 Prytulśkyj Petro „Jastrub” […] Protokół. Prytulśkyj Petro, syn Ostapa i Kateryny z domu Sydorowycz, urodzony 2.05.1919 we wsi Monastyr, rejon Horyniec, powiat Lubaczów, zeznanie przed SB OUN spisane 15.01.1947 we wsi Monastyr;

b/ od początku jej powstania do 1945 r. Audio, Prytulśkyj Iwan-Petro, ps. „Jastrub”, Centralnyj derżawnyj archiw zarubiżnoji Ukrajiniki, Fond nr 52 „Objednannja ukrajinciw Zakerzonnja”, poz. 106, część 1, (nagranie w 4 częściach).;

c/ od wkroczenia Armii Czerwonej do grudnia 1944 r. IPN BU 00231/131, t. 9. k. 373-375. Maszynopis w języku polskim. Protokół przesłuchania z 14.12.1948 r., w Lubaczowie. Przytulski Piotr, ps. „Jastrząb”, syn Józefa i Katarzyny z domu Suderowicz, ur. 2.05.1914 r. w Werchracie;

W zeznaniu przed SB Petro Przytulski nie ujawnił żądnych personaliów, w nagraniu audio ujawnił trzy nazwiska i dwa pseudonimy członków bojówki „Borysa”, w zeznaniu złożonym dla UB ujawnił 16 pseudonimów i 4 nazwiska członków bojówki „Borysa”. Kolumna nr 9.

6/ Mychajła Liwczanyna, członka OUN-UPA. Bohdan Huk, Zakerzonnja nr 5, Wspomnienia wojaków UPA, Wspomnienia Mychajła Liwczanyna „Semenka”. Ujawnił dwa pseudonimy członków bojówki „Borysa”; Iwan Typa, „Choma”, ujawnił jedno nazwisko członka bojówki „Borysa”. Kolumna nr 11.

7/ Pozostałe źródła archiwalne, protokoły przesłuchań Kornela Kozenki „Kornijczuka” Jana (Iwana) Kicha (odnosił się do członków bojówki operującej w rejonie Werchraty), dokumenty NKWD, inne publikacje w języku ukraińskim. Kolumna nr 10.

 

Nazwisko, imię

 

Pseudonim

 

Wieś

 

Szczegóły

 

Informacje „Tura”

 

Informacje Petra Chomyna

 

Informacje Osypa Hałania

 

Informacje Łwa Krywonisa

 

Informacje Petra Przytulskiego

 

Inne źródła archiwalne

Informacje Mychajły Liwczanyna i Iwana Typy

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

Diduch Mychajło

„Medwid'”

Huta Lubycka

 

 

 

 

 

 

IPN BU 0192/336, t. 3, k. 12

 

Mrygut Mykoła

„Medwid'”

Monastyr

Brał udział w likwidacji Leontowicza

 

 

Audio, tylko pseudonim

 

IPNBU00231/131,t.9.k.373-375

 

 

Diduch Dańko (Dziduch Stanisław)

„Medwid'” „Zmij”

Huta Lubycka

 

 

 

 

 

Audio, IPNBU00231/131,t.9.k.373-375

 

 

Kuszczak Hryhorij

„Medwid'”

Lubliniec

W ochronie „Kryma”

 

 

 

 

 

IPN BU 0192/336, t. 6, k. 92

 

Zahirny Petro

„Krypak” „Kripak”

Zaborze

 

Tylko pseudonim

 

Audio, tylko pseudonim

 

 

IPN BU 0192/336, t.1, k. 192.

 

Kostyszyn Mykoła

„Łys”

 

Brał udział w likwidacji Leontowicza

 

 

 

 

IPNBU00231/131, t.9.k.373-375, tylko ps.

IPN BU 00231/131,t.9. k. 373-375.

 

Hałań Osyp

„Worobeć”

Prusie

ur. 1923, Wehrmacht, od marca 1944 w BSB „Borysa”

 

 

Audio

 

 

 

 

NN

„Hultaj”

 

 

 

 

Audio, tylko pseudonim

 

 

IPNBU0192/336, t. 1, k. 192.

 

Moroz Wasyl

„Ryzun” lub „Rizun” lub Rezun

 

zginął wraz z „Borysem”17.11.1945, BSB w rejonie V

Tylko pseudonim

 

Audio, tylko pseudonim

 

 

IPNBU0192/336, t. 6, k. 75 .UPA w switli dokumentiw, s.114.

 

NN

„Neczaj”

 

 

 

 

Audio, tylko pseudonim

 

 

 

 

Hryćko Dmytro

„Hrab”

Lubliniec Nowy

 

 

 

 

 

 

IPNBU0192/336, t. 1, k. 192.

 

Chomyn Petro

„Pyrjan”

Lubliniec Stary

ur. 1915, brał udział w likwidacji Leontowicza

Tylko pseudonim

Audio

 

S. Dzików, s. 77

Audio, tylko ps. IPNBU00231/131, t.9.k.373-375

IPNBU0192/336, t. 4, k. 105.

 

Jałocha Iwan

„Jaliweć”

Krowica

1916-1947, policja, od kwietnia 44 w sotni UPA

 

 

 

s. 77

 

 

 

Wawrykiewycz Iwan

„Maksym”

Żuków

Komendant BSB

 

 

 

s. 77, tylko pseudonim

 

 

 

NN

„Kaczor”

 

SS, brał udział w likwidacji Leontowicza

 

 

 

s. 77, tylko pseudonim

IPNBU00231/131, t.9.k.373-375

 

 

NN

„Striła”

Lubycza Królewska

Potem w ochronie „Zaruby”, zabity WP

 

 

 

s. 77, tylko pseudonim

 

 

 

NN

„Don”

 

Zginął 1946

 

 

 

 

 

 

 

Przytulski Petro

„Jastrub”

Mrzygł.,Monastyr

Potem w ochronie „Zaruby”

 

 

 

s. 77, ps. Mrzygłody

 

IPNBU0192/336, t. 3, k. 12

 

Karchut N

 

N.Dzików

 

 

 

 

s. 77

 

 

 

Hurtyk Mykoła

„Sołonenko”

N.Dzików

 

 

 

 

s. 76, 77

 

 

 

Myc Iwan

„Żurawel”

S.Dzików

Samobójstwo, udział w likwidacji Leontowicza

Tylko pseudonim

 

 

s. 76, 77

Audio, tylko ps. IPNBU00231/131, t.9.k.373-375

 

 

Dołotko N (Mychajło)

„Maksym”

Lubycza vel Spawiszcze

Zastrzelony przez broniącego się Polaka

 

 

 

s. 77

IPNBU00231/131, t.9.k.373-375 pseudonim, imię, nazwisko Nowotko, wieś Spawiszcze

 

 

Nesilśkyj N

„Kłym”

Zaborze

 

 

 

 

s. 77

 

 

 

Perżyło Wołodymyr

„Angor” „Anchor” „Anhor” „Don”

Stary Dzików

Ranny w czerwcu 1944

 

 

 

s. 76, 77, 80

 

IPNBU0192/336, t. 1, k. 192 IPNBU0192/336, t. 4, k. 144

 

Krywonis Łew

„Kruk”

Stary Dzików

15.04.1925

 

 

 

wspomnienia

 

 

 

Kozak Mykoła

„Sirko”

Lubliniec Stary

SS, SB potem w SKW Werchrata

Tylko pseudonim

Audio, tylko nazwisko

 

s. 77, sam ps

 

IPN BU0192/336, t. 1, k.192 IPNBU0192/336, t. 6, k.92

 

NN

„Husar”

 

 

 

Audio

 

 

 

 

 

Netreba Ołeh

N

Stare Seło

Zginął w 1945

 

 

 

s. 83

 

 

 

Tepłyćkyj Jurko

„Lisowyk”

Stary Dzików

Zginął 1946

 

 

 

s. 84,85,90

 

 

 

Perżyło II Wołodymyr

Karchut

Stary Dzików

Ranny w czerwcu 1944

 

 

 

s. 76, 77, 80

 

 

 

NN

„Orłyk”

 

 

 

 

 

s. 81

 

 

 

NN

„Horkis” „Horlis”

 

BSB „Borysa”, potem kurier „Stiaha”

 

 

 

 

 

IPNBU0192/336, t. 4, k.144

Liwczanyn, s. 164

NN

„Czarnomorec”

 

BSB „Borysa”, potem ochrona „Stiaha”

 

 

 

 

 

IPNBU0192/336, t. 4, k.144

Liwczanyn, s. 164

NN

„Prokip”

 

Był w BSB „Borysa”

 

 

 

 

 

IPNBU0192/336, t. 4, k.144

 

NN

„Dub”

Nowosiółki Przednie

 

 

 

 

 

 

IPNBU0192/336, t. 1, k.192

 

NN

„Don”

 

Zginął koło Starego Seła

 

 

 

s. 77

 

 

 

NN

N

 

Zaginął luty 1945, granica

 

 

 

s. 81

 

 

 

NN

N

 

Zamarzł na posterunku

 

 

 

s. 81

 

 

 

NN

„Dunaj”

Poddębce

 

 

 

 

 

 

IPNBU0192/336, t. 1, k.192

 

NN

„Myron”

Poddębce

 

 

 

 

 

 

IPNBU0192/336, t. 1, k.192

 

Iwan Juryniec

„Wychor”

Lubycza Królewska

Brał udział w likwidacji Leontowicza

 

 

 

 

IPNBU00231/131,t.9.k.373-375

 

 

Mychajło Juryniec

„Wychor”

Zatyle

 

 

 

 

 

Audio

IPNBU0192/336, t. 1, k. 192

 

N Marko vel Mazur Ołeksa

„Kruk” II

Nowosiółki Przednie

 

 

 

 

 

 

IPNBU0192/336, t. 1, k. 192

 

NN

„Derkacz”

Zaborze

 

 

 

 

 

 

IPNBU0192/336, t. 1, k. 192

 

NN

„Czumak”

Zaborze

 

 

 

 

 

 

IPNBU0192/336, t. 1, k. 192

 

NN

„Zenko”

Zaborze

 

 

 

 

 

 

IPNBU0192/336, t. 1, k. 192

 

Kudryk Hryhorij

„Kamień” „Karpo”

 

 

 

 

 

 

 

IPNBU0192/336, t. 1, k. 192

 

Komar Andrij

„Buk”

Lubliniec Nowy

ur. 1904 IPNBU0192/336, t. 6, k.92

 

 

 

 

 

IPNBU0192/336, t. 1, k. 192 IPNBU0192/336, t. 4, k.136

 

NN

„Łewczuk”

Lubaczów

Za okupacji powiatowa SB

 

 

 

 

 

IPNBU0192/336, t. 4, k.134

 

NN

„Krutyj”

 

 

Tylko pseudonim

 

 

 

 

 

 

NN

„Łetun”

 

 

Tylko pseudonim

 

 

 

 

 

 

NN

„Siryj”

 

 

 

 

 

 

 

IPNBU0192/336, t. 4, k. 145

 

Werbowy Stepan

„Hołub”

 

BSB w rejonie V okęgu II

 

 

 

 

 

IPNBU0192/336, t. 6, k.75.

 

Wołodymyr Szewczuk

„Chmara”

 

BSB w rejonie V okęgu II

 

 

 

 

 

IPNBU0192/336, t. 6, k.75

 

Hrycyna Stepan

„Chmara”

 

BSB w rejonie V okęgu II

 

 

 

 

 

IPNBU0192/336, t. 6, k.75

 

Borowiec Iwan

„Smereka”

 

Brał udział w likwidacji Leontowicza

 

 

 

 

IPNBU00231/131, t.9.k.373-375, tylko ps.

IPNBU0192/336, t. 6, k.121

 

NN (być może Typa Iwan)

„Choma”

Mrzygłody

ur. 1927, brał udział w likwidacji Leontowicza

 

 

 

 

IPNBU00231/131, t.9.k.373-375, tylko ps.

 

 

Bzdel Osyp (Według Iwana Typy - Józef)

N

Mrzygłody

Zabity 2.09.1944 we wsi Zanimycia. Pochowany na górze Monastyr

 

 

 

 

 

Jewhen Misyło, Powstanśki mohyły... s. 248-250. List podpisany: Maria Duber

Iwan Typa, ps. „Choma”

Kydań Iwan

N

Huta Lubycka

zginął na wiosnę 1945 r., pogrzebany na górze Monastyr

 

 

 

 

 

AndrijKordan Odyn nabij z nabijnyci. Spohady wojaka UPA z kurenia „Zalizniaka, s. 105 i 148.

 

Kiedań Józef

N

 

Zginął rzekomo 17.11.45 razem z „Borysem”

 

 

 

 

Audio, o pogrzebie na górze Monastyr

 

 

Szuper Josif

„Bułtun”

Werchrata

ur. 1925, zabity przez Polaków, pochowany w Werchracie

 

 

Audio, nazwisko, pseudonim i wieś

 

 

 

 

NN

„Kogut”

 

Brał udział w likwidacji Leontowicza

 

 

 

 

IPNBU00231/131, t.9.k.373-375

 

 

NN

„Czapla”

 

Brał udział w likwidacji Leontowicza

 

 

 

 

IPNBU00231/131, t.9.k.373-375

 

 

NN

„Woron”

 

Brał udział w likwidacji Leontowicza

 

 

 

 

IPNBU00231/131, t.9.k.373-375

 

 

NN

„Kalnia”

 

Brał udział w likwidacji Leontowicza

 

 

 

 

IPNBU00231/131, t.9.k.373-375

 

 

NN

„Zajac”

 

Brał udział w likwidacji Leontowicza

 

 

 

 

IPNBU00231/131, t.9.k.373-375

 

 

NN

„Sosnowy”

 

Brał udział w likwidacji Leontowicza

 

 

 

 

IPNBU00231/131, t.9.k.373-375

 

 

 

Należy zauważyć, że nie wszystkie powyższe dane są zgodne z rzeczywistością, mogą być błędne z różnych powodów: zatajenia nazwisk przez osoby relacjonujące, pomyłek spowodowanych zatarciem w pamięci imion, nazwisk, pseudonimów i dat, celowych kłamstw w relacjach i zeznaniach. Jednak potwierdzenie członkostwa w bojówce przez dwa lub więcej źródeł, niezależnych od siebie, uwiarygadnia je.

Wykaz bojówkarzy SB podejrzanych o udział w zbrodni ludobójstwa w dniu 16.06.1944 r. w lesie pod Zatylem

Poniżej znajduje się, zestawiony w oparciu o dane z powyższej tabeli, wykaz osób (w kolejności alfabetycznej) podejrzanych o udział w zbrodni ludobójstwa w dniu 16.06.1944 r. w lesie pod Zatylem:

1/ Borowiec Iwan, „Smereka”, brak innych danych, brał udział w zamordowaniu Stanisława Leontowicza w dniu 30.11.1944 r. w Werchracie razem z resztą bojówki „Borysa”.

2/ Bzdel Osyp, pseudonim nieznany, ze wsi Mrzygłody, zabity 2.09.1944 r. we wsi Zanimycia, pochowany na górze Monastyr razem z bojówkarzami z kurenia „Żelezniaka”.

3/ Chomyn Petro, ur. 1915, ze wsi Lubliniec Stary, w bojówce od kwietnia 1944, jego członkostwo w bojówce potwierdza aż 5 niezależnych źródeł. Brał udział w zamordowaniu Stanisława Leontowicza w dniu 30.11.1944 r. w Werchracie razem z resztą bojówki „Borysa”.

4/ Hałań Osyp ur. 1923 r., „Worobeć”, ze wsi Prusie, w bojówce od czerwca 1944 r. Przyznał się do przeprowadzania „czystek”.

5/ Juryniec Iwan lub Mychajło, „Wychor”, z Lubyczy Królewskiej lub z Zatyla, to samo źródło w różnym czasie podało odmienne dane (imię i wieś), brał udział w zamordowaniu Stanisława Leontowicza w dniu 30.11.1944 r. w Werchracie razem z resztą bojówki „Borysa”.

6/ Kostyszyn Mykoła, „Łys”, brak innych danych, brał udział w zamordowaniu Stanisława Leontowicza w dniu 30.11.1944 r. w Werchracie razem z resztą bojówki „Borysa”.

7/ Kozak Mykoła, „Sirko”, ze wsi Lubliniec Stary, SS-man. Jego nazwisko lub pseudonim wymienia aż 5 niezależnych źródeł.

8/ Krywonis Łew ur.15.04.1925 r., „Kruk”, ze wsi Stary Dzików, w bojówce od początku jej powstania. Nie jest wykluczone, że prawdziwe nazwisko „Kruka” to Mazur Ołeksa,77 takie nazwisko podał Przytulski Petro.

9/ Kydań Iwan, pseudonim nieznany, ze wsi Huta Lubycka, zginął na wiosnę 1945 r., pogrzebany na górze Monastyr razem z bojówkarzami z kurenia „Żelezniaka”.

10/ Moroz Wasyl, „Ryzun” vel „Rizun” vel „Rezun”, jego członkostwo w bojówce potwierdzają aż 4 niezależne źródła.

11/ Mrygut Mykoła, „Medwid'”, ze wsi Monastyr, brał udział w zamordowaniu Stanisława Leontowicza w dniu 30.11.1944 r. w Werchracie razem z resztą bojówki „Borysa”.

12/ Myc Iwan, „Żurawel”, ze wsi Stary Dzików, jego członkostwo w bojówce potwierdzają aż 4 niezależne źródła. Brał udział w zamordowaniu Stanisława Leontowicza w dniu 30.11.1944 r. w Werchracie razem z resztą bojówki „Borysa”.

13/ Netreba Ołeh, pseudonim nieznany, ze wsi Stare Seło, zginął w 1945 r.

14/ Perżyło Wołodymyr, „Angor” vel „Anhor” vel „Don”, ze wsi Stary Dzików, w bojówce od samego początku jej istnienia, co najmniej do czerwca 1944 r., gdy został ranny. Według świadka Tymca Jana Wołodymyr Perżyło zmienił nazwisko na Pasternak Maksym.78

15/ Perżyło Wołodymyr II, pseudonim prawdopodobnie „Karchut” („z domu Karchut”), ze wsi Stary Dzików, w bojówce od samego początku jej istnienia, co najmniej do czerwca 1944 r., gdy został ranny.

16/ Pohoryśkyj Iwan s. Hryhorija, brak innych danych, komendant policji ukraińskiej w Lubyczy Królewskiej, komendant okręgowej BSB okręgu OUN Rawa Ruska, nadrejonowy referent SB OUN w Okręgu II OUN „Baturyn”, podlegały mu rejony IV i V. Zginął 17.11.1945 r. w okolicy Werchraty, pogrzebany na cmentarzu w Werchracie lub na górze Monastyr.

17/ Procyk Zachariasz, kolejarz ukraiński, zatrzymał pociąg na żądanie bojówkarzy SB. Według relacji był w zmowie z mordercami i nie okazał żadnego współczucia ofiarom.

18/ Szuper Josif, ur. 1925, „Bułtun”, z Werchraty, zabity przez Wojsko Polskie, pochowany na cmentarzu w Werchracie.

19/ Zahirny Petro, „Krypak” vel „Kripak”, ze wsi Zaborze, brak innych danych. Informacja z trzech niezależnych źródeł.

20/ NN, „Choma”, brak innych danych (być może Typa Iwan, ur. 1927, ze wsi Mrzygłody), brał udział w zamordowaniu Stanisława Leontowicza w dniu 30.11.1944 r. w Werchracie razem z resztą bojówki „Borysa”.

21/ NN, „Czapla”, brak innych danych, brał udział w zamordowaniu Stanisława Leontowicza w dniu 30.11.1944 r. w Werchracie razem z resztą bojówki „Borysa”.

22/ NN „Czarnomorec”, innych danych brak. Był w bojówce do marca/kwietnia 1945, potem przeniesiony do osobistej ochrony Jarosława Starucha „Stiaha”.

23/ NN „Horkis” vel „Horlis”, innych danych brak. Był w bojówce do marca/kwietnia 1945, potem przeniesiony do grupy kurierów Jarosława Starucha „Stiaha”.

24/ NN „Hultaj”, brak innych danych, był w bojówce przed przejściem frontu w lipcu 1944 r.

25/ NN „Husar”, innych danych brak. Był w bojówce przed przejściem frontu w 1944 r.

26/ NN „Kaczor”, były SS-man, brak innych danych, brał udział w zamordowaniu Stanisława Leontowicza w dniu 30.11.1944 r. w Werchracie razem z resztą bojówki „Borysa”.

27/ NN, „Kalnia”, brak innych danych, brał udział w zamordowaniu Stanisława Leontowicza w dniu 30.11.1944 r. w Werchracie razem z resztą bojówki „Borysa”.

28/ NN, „Kogut”, brak innych danych, brał udział w zamordowaniu Stanisława Leontowicza w dniu 30.11.1944 r. w Werchracie razem z resztą bojówki „Borysa”.

29/ NN „Orłyk”, innych danych brak. Był w bojówce jeszcze w lutym 1945 r.

30/ NN „Prokip”, innych danych brak. Był w bojówce wiosną 1945 r.

31/ NN, „Sosnowy”, brak innych danych, brał udział w zamordowaniu Stanisława Leontowicza w dniu 30.11.1944 r. w Werchracie razem z resztą bojówki „Borysa”.

32/ NN, „Woron”, brak innych danych, brał udział w zamordowaniu Stanisława Leontowicza w dniu 30.11.1944 r. w Werchracie razem z resztą bojówki „Borysa”.

33/ NN, „Zajac”, brak innych danych, brał udział w zamordowaniu Stanisława Leontowicza w dniu 30.11.1944 r. w Werchracie razem z resztą bojówki „Borysa”.

34/ NN, pseudonim nie znany, innych danych brak. Bojówkarz, który zaginął bez wieści podczas obławy NKWD w lutym 1945 r.

35/ NN, pseudonim nie znany, innych danych brak. Bojówkarz, który zamarzł na śmierć podczas obławy NKWD w lutym 1945 r.

Niniejsze ustalenia nie są ostateczne i pomimo śmierci sprawców i świadków mogą zostać uzupełnione i skorygowane. Gdyby stosunkowo prosta, nieskomplikowana, chociaż czasochłonna praca wykonana podczas zestawienia powyższego wykazu podejrzanych-sprawców została podjęta 20 lat temu, gdy żyli sprawcy i świadkowie, wszystkie okoliczności zbrodni zostałby wyjaśnione. Miałoby to rujnujący wpływ na samopoczucie gloryfikatorów OUN-UPA w Polsce i sam proces gloryfikacji, a uzdrawiający dla ludzi dziedziczących traumę ludobójstwa.

Może nie dochodziłoby wtedy w Polsce do budowania pomników zbrodniarzy, do wprowadzania książek dla dzieci o Banderze do szkół z ukraińskim językiem nauczania oraz procesów sądowych zmierzających do karania członków rodzin ofiar ludobójstwa OUN-UPA za zuchwalstwo mówienia o swojej traumie, o swoim oburzeniu wywołanym takim stanem rzeczy?

Uważam, że to z powodu zaniedbania swoich podstawowych obowiązków przez państwo polskie, rodziny ofiar banderowskiego ludobójstwa, będące obecnie nieoczekiwanie ujawnioną pokrzywdzoną mniejszością, są narażone na ranienie ich uczuć, na poniżanie z powodu przeżywanej traumy, której bez specjalistów nie potrafią zdefiniować i o niej opowiedzieć – ponieważ tak straszliwe było banderowskie ludobójstwo. Całe pokolenia Polaków wyrastały w rodzinach zdziesiątkowanych męczeńską śmiercią.

Przekazane cierpienie

Piszę tutaj o traumie, która

nie została transmitowana przez bezpośrednią relację – lecz przez opowieść o tym, co się wydarzyło. Do przekazu dochodzi niezauważalnie, poprzez codzienny kontakt z bliską osobą, która albo sama doświadczyła traumy, albo pozostawała w relacji z kimś, kto doznał ogromnego cierpienia. Ten rodzaj niewypowiedzianej traumy nie pozwala tworzyć dobrych relacji międzyludzkich, utrudnia często rozumienie siebie lub ukształtowanie własnej tożsamości. Podobnie w przypadku gdy zjawisko dotyczy przemocy bądź ludobójstwa jednej grupy dokonanego przez drugą, przekaz dokonuje się w takich sytuacjach przede wszystkim w rodzinie, w relacji bliskich sobie osób79,

najczęściej rodziców i dzieci. Przekaz dokonuje się nawet bez słów, na poziomie emocjonalnym.

Politycy wydają się zakładać, że z chwilą śmierci ludzi bezpośrednio doświadczonych traumą ludobójstwa „problem sam się rozwiąże”. Otóż są w błędzie.

Jednym z powodów, ze względu na który nie sposób zatrzymać tego rodzaju przekazu traumy, jest swoista psychiczna konstrukcja, którą klinicyści określili nieprzeżyciem żałoby. Charakteryzuje ona traumatyczne zranienie i utratę, po których pozostaje lęk sprawiający, że historia cierpienia wciąż jest niewyrażona i tłumiona. Dziecko czuje się zatem w szczególny sposób zanurzone w świecie rodzica, który przeżył traumę. Będąc jednak tego nieświadomym nie potrafi nadać znaczeń własnym doznaniom.80

Badania nad traumą Holokaustu udowodniły jej destrukcyjny wpływ nie tylko na drugie, ale także na trzecie pokolenie. Jeśli chodzi o pokolenie czwarte – badania trwają. Szansą na zatrzymanie transmisji traumy na kolejne pokolenia są specjalistyczne programy terapeutyczne. Czy w Polsce ktokolwiek słyszał o takich badaniach oraz programach terapeutycznych dla ofiar i potomków ofiar banderowskiego ludobójstwa?

Wyobraźmy sobie rodzinę lub państwo, gdzie ludzie żyją w chronicznym lęku. Niewypowiedziane traumatyczne doświadczenia kształtują wzajemne relacje pomiędzy rodzicami a dziećmi – tymi, które żyją, i tymi, które dopiero się urodzą. Mamy wówczas do czynienia nie tylko ze straumatyzowaną rodziną, pod wpływem traumy pozostaje również całe społeczeństwo.81

W cywilizowanej części świata nikt nie śmie wychwalać ludobójców. Dlatego ofiary i spadkobiercy ofiar banderowskiego ludobójstwa są w znacznie gorszej sytuacji niż ofiary i spadkobiercy ofiar Holokaustu. Ponieważ od wschodu wpełza do Polski kult morderców ich braci, sióstr, dziadków i rodziców. To dokładnie tak, jakby ktoś komuś w niezagojoną ranę wpychał codziennie swój brudny paluch.

Trauma po ludobójstwie sięga dużo dalej – ogłosiła Gazeta Wyborcza w dniu 17.08.2011 r., pochylając się z troską nad obywatelami Rwandy.82 Tymczasem pamiętamy listy otwarte intelektualistów i artystów sprzeciwiających się budowie w Warszawie pomników ofiar ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich z OUN-UPA, SS Galizien. oraz kto był patronem medialnym tych akcji.

Państwo polskie zdradziło swoje poranione wołyńskie dzieci. Wcisnęło narzucony im pomnik gdzieś za ogródki działkowe, tuż pod wysoki nasyp kolejowy. To bardzo symboliczne. Państwo polskie nigdy nie zorganizowało uroczystości rocznicowych o skali odpowiadającej zapotrzebowaniu społecznemu. Wszyscy mogli dostrzec ubóstwo „państwowych” rocznic „wołyńskich” w porównaniu z rocznicami dowolnie wybranych innych polskich tragedii.

Politycy polscy, którzy są za to odpowiedzialni – nie powinni być z tego dumni. Jeśli zechcą teraz „wyleczyć” straumatyzowane pokolenia represjami karnymi, tak jak postąpiło wobec młodego chłopca, Roberta z Olsztyna – to może najwyższy czas, aby pozbawione przez państwo polskie należnej im troski pokolenia zażądały rekompensaty za swoje niewypowiedziane cierpienia83 w sądach?

Marian Surma

1 Mariusz Zajączkowski, Ukraińskie podziemie na Lubelszczyźnie w okresie okupacji niemieckiej 1939-1944, IPN Lublin. Lublin - Warszawa 2015, s. 363.

2 Tamże, s. 375.

3 Marek Koprowski, Łuny na wschodzie. Krwawa wojna z OUN-UPA o Lubelszczyznę, 2019.

4 Grzegorz Rossoliński-Liebe, „Ukraińska Rewolucja Narodowa” 1941 roku. Teoria i praktyka ruchu faszystowskiego [w] OUN, UPA i zagłada Żydów, red. Andrzej A. Zięba, Księgarnia Akademicka, Kraków, 2016.

5 IPN BU 1552/16, k. 53-56, maszynopis w języku ukraińskim, w formie listu, w którym Jarosław Staruch uzasadnia konieczność dalszego istnienia oddziałów UPA i dalszej walki, pomimo formalnego zakończenia wysiedleń, w lipcu 1946 roku. Ludność ogólnie wypowiadała się za zaprzestaniem walki i za powrotem do normalnego życia. Staruch skrytykował te tendencje.

6 Centralnyj derżawnyj archiw zarubiżnoji Ukrajiniki, Fond nr 52 „Objednannja ukrajinciw Zakerzonnja”, Paraskewia Waszczyszyn, ur. 1921 we wsi Werbycia (Wierzbica), poz. 10, część 1, minuta 43:20

7 Mariusz Zajączkowski, Ukraińskie podziemie na Lubelszczyźnie w okresie okupacji niemieckiej 1939-1944, IPN Lublin. Lublin - Warszawa 2015, s. 376.

8 IPN BU 0192/336, t. 35, k. 30.

9 Porównaj wniosek Grzegorza Motyki: Przykładowo, okazuje się, że pogromu Żydów w Kolbasovie na Słowacji, którym długo obciążano UPA, w rzeczywistości dopuścili się miejscowi mieszkańcy [w:] OMÓWIENIA, RECENZJE, PRZEGLĄDY, «PRESENTATIONS, REVIEWS, SURVEYS by Sławomir Buryła; Michel Laffite; Paweł Szypulski; John Conelly; Grzegorz Motyka; Aleksandra Ubertowska; Marta Janczewska; Zuzanna Schnepf; Agnieszka Haska; Jacek Leociak; Klaus Peter Friedrich; Wydawca: Zagłada Żydów. Studia i materiały 3/2007. [Grzegorz Motyka] s. 430, z rezultatami słowackiego śledztwa historycznego: Medzi troma hranicami: Vampír z Biesčad v Uličskej doline, retrospectiva.eu, 2019. Słowacy, w oparciu o archiwalne dokumenty wytworzone przez OUN-UPA, opublikowali nazwiska banderowców uczestniczących w mordowaniu Żydów w listopadzie i grudniu 1945 r. w Słowacji.

10 Nasze Słowo 1990.04.01. Nr 13 (1706) Artykuł „Pod specjalnym nadzorem”. UPA. W poszukiwaniach prawdy, s. 5. „Jak można było w domu siedzieć i nie bronić się? – mówi Petro Chomyn, co pochodzi ze Starego Lublińca. – Ja poszedłem w las w 1944 r. przed Wielkanocą [16.04.194]. Do Świąt siedzieliśmy w jednej chacie. Po Świętach przyszedł komandyr. Wyjaśnił nam, że Niemcy, rosyjska partyzantka i Polacy napadają na ukraińskie wioski. My mieliśmy bronić tych wsi i odbijać od grabieżców zrabowane dobro. Operowaliśmy na terenie, który sięgał aż poza Lwów i Żółkiew. Gdy front przeszedł, my broniliśmy naszych przed Polakami. Walczyliśmy o samostijną Ukrainę. „Albo ją zdobędziesz, albo w domu nie będziesz”, – takie było nasze hasło. […] A UPA nadal pozostaje bandą. Nadszedł czas, aby zmieniając wszystko, zmienić i to.”

11 IPN BU 0192/336, t. 4, k. 145.

12 Centralnyj derżawnyj archiw zarubiżnoji Ukrajiniki, Fond nr 52 „Objednannja ukrajinciw Zakerzonnja”, poz. 99, Petro Chomyn, ur. 1915 w Lublińcu Starym.

13 http://shron2.chtyvo.org.ua/Litopys_UPA/Tom_36_Knyha_polehlykh_chleniv_OUN_i_voiakiv_UPA_Lvivschyny_Materiialy_do_biohrafii_z_ar.pdf , Litopys UPA, Tom 36, Knyha polehlych czleniw OUN i wojakiw UPA Lwiwszczyny. Materijały do biografiji, s. 684.

14 Centralnyj derżawnyj archiw zarubiżnoji Ukrajiniki, Fond nr 52 „Objednannja ukrajinciw Zakerzonnja”, poz. 20, część 2, minuty 26:00 – 30:30. Relacja Iwana Huka ze wsi Tenetyska, SKW w V rejonie okręgu II OUN „Baturyn”.

15 Tamże, zobacz także https://pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnia_w_Szaleniku-Kolonii

16 https://www.historiaregionu.org/teniatyska-monografia

17 Postanowienie o umorzeniu śledztwa, Opole, 21.12.2018 Sygn. Akt S 37.2013.Zi http://suozun.org/warto-obejrzec-i-przeczytac/i_postanowienie-o-umorzeniu-sledztwa/

18 Bohdan Huk, Wspomnienie Łew Krywonis, „Kruk”. Zakerzonnja, Wspomnienia wojaków UPA, tom 5, s. 77,79. „Kruk” pod tym pseudonimem był w podziemiu OUN od 1943 roku i służył w BSB „Borysa” (I. Pohoryśkiego), a od 1946 r. jako „Hajworon” w SKW w Dzikowie Starym. W 1993 roku dostarczył autoryzowany rękopis dla Bohdana Huka, który ten rękopis przeredagował i opublikował.

19 Nasze Słowo nr 40 (2097) 1997.10.05, s. 3.

20 Андрій Кордан „Козак” ОДИН НАБІЙ З НАБІЙНИЦІ Спомини вояка УПА з куреня „Залізняка”, Toronto-Lwów, 2006. s. 62-63.

21 Bohdan Huk, Wspomnienie Łew Krywonis, „Kruk”. Zakerzonnja, Wspomnienia wojaków UPA, tom 5, s. 79.

22 Centralnyj derżawnyj archiw zarubiżnoji Ukrajiniki, Fond nr 52 „Objednannja ukrajinciw Zakerzonnja”, poz. 34, część 2, Wołodymyr Kluczkowski, ur. 1924 we wsi Rzeczyca.

23 Tamże, cz. 3.

24 CDAWOWUU, f. 3836, op. 1, spr. 13, k. 3. Nadzwyczajne zarządzenie […] 6.IV.1944 r.

25 IPN BU 0192/336, t. 6, k. 92.

26 Tamże.

27 Centralnyj derżawnyj archiw zarubiżnoji Ukrajiniki, Fond nr 52 „Objednannja ukrajinciw Zakerzonnja”, poz. 99, Petro Chomyn, ur. 1915 w Lublińcu Starym.

28 Tamże.

29 CDAHOU, f. 57, op. 4, spr. 338, Sprawozdania z przeprowadzonych antypolskich akcji odwetowych na terenie rawskiego okręgu OUN, maj 1944 r., k. 417; Polska i Ukraina..., t. 4, 1038-1039. G. Motyka, Ukraińska partyzantka..., s. 397.

30 Centralnyj derżawnyj archiw zarubiżnoji Ukrajiniki, Fond nr 52 „Objednannja ukrajinciw Zakerzonnja”, poz. 99, część 1, minuty 00:04 - 00:21, Petro Chomyn.

31 Tamże, część 1, minuty 9:58 – 24:15.

32 Tamże.

33 Tamże.

34 Bohdan Huk, Wspomnienie Łew Krywonis, „Kruk”. Zakerzonnja, Wspomnienia wojaków UPA, tom 5, s. 79-80.

35 IPN BU 0192/336, t. 25, k. 91-95. Warszawa, 20.05.1948, zeznania Myrosława Onyszkiewycza, maszynopis w języku polskim.

36 Centralnyj derżawnyj archiw zarubiżnoji Ukrajiniki, Fond nr 52 „Objednannja ukrajinciw Zakerzonnja”, poz. 13, część 1 i 2 razem, minuty 26:00 – 28:40.

37 Bohdan Huk, Wspomnienie Łew Krywonis, „Kruk”. Zakerzonnja, Wspomnienia wojaków UPA, tom 5, s. 80.

38 Postanowienie o umorzeniu śledztwa, Opole, 21.12.2018 Sygn. Akt S 37.2013.Zi

39 Łysty. Maria Duber, List bez tytułu [w] Jewhen Misyło, Powstanśki mohyły... s. 248-250.

40 Postanowienie o umorzeniu śledztwa, Opole, 21.12.2018 Sygn. Akt S 37.2013.Zi; Zobacz także IPN BU 00231/131, t. 9. k. 373-375. Maszynopis w języku polskim. Protokół przesłuchania z 14.12.1948 r., w Lubaczowie. Przytulski Piotr, ps. „Jastrząb”, syn Józefa i Katarzyny z domu Suderowicz, ur. 2.05.1914 r. w Werchracie, zamieszkały w Wołowice, powiat Nowogard, woj Szczecin, Ukrainiec.

Syn gajowego. W 1944 roku, rzekomo po wkroczeniu Armii Czerwonej, został wciągnięty do BSB „Borysa” przez człowieka o pseudonimie „Choma”, otrzymał karabin sowiecki i pseudonim „Jastrub”. Bojówka „Borysa” zajmowała się rzekomo przenoszeniem poczty z Lublińca do Rzeczycy. W grudniu 1944 roku „Borys” rozpuścił swoją grupę, pozostawiając sobie tylko 14 ludzi. Reszta otrzymała rozkaz zgłosić się do kuszcza. W kuszczu w Werchracie dowodzonym przez Iwana Mazura ps. „Czajka” był tylko jeden dzień, potem został przydzielony do ochrony „Zaruby”, Teodora Rębisza, zamieszkałego w Werchracie. Przyznał się do wzięcia udziału w zamordowaniu Stanisława Lentowicza narodowości polskiej oraz dwóch milicjantów narodowości polskiej, którzy w tym czasie przebywali w domu Lentowicza. Decyzję o zamordowaniu Lentowicza podjął „Borys”. W czasie mordu „Jastrub” ubezpieczał akcję leżąc z rkm Dechtiarow.

W napadzie tym brali udział:

1/ Komendant „Borys”, miał MP i pistolet.

2/ Nowotko Michał ps. „Maksym”, zamieszkały Spawiszcz, powiat Tomaszów

3/ „Kogut”

4/ „Żurawel”

5/ „Pyrjan”

6/ „Kaczor”

7/ „Wychor”

więcej sobie nie przypominam. Na podstawie byli:

1/ „Choma” - dowódca

2/ „Łys”

3/ „Czapla”

4/ „Woron”

5/ „Smereka”

6/ „Kalnia”

7/ „Zajac”

8/ „Sosnowy”

i jedni nieznani, pseudonimów sobie nie przypominam, wszyscy uzbrojeni w broń.

 

1/ Mrygut Mikołaj ps. „Medwid'” zamieszkały Monastyr, posiadał karabin.

2/ Dziduch Stanisław ps. „Zmij”, zamieszkały Huta Lubycka, posiadał karabin.

3/ Ja, Przytulski Piotr, ps. „Jastrząb”, posiadałem RKM.

Po zamordowaniu Lentowicza „Borys” ze swoimi ludźmi odszedł osobno, a my z „Chomą” odeszliśmy osobno, ponieważ „Choma” ranił się sam w nogę granatem i my odwieźliśmy go na Mrzygłody, a później zabrał go „Borys”, pojechał z nim w kierunku Lubyczy, a my poszliśmy do Huty Lubyckiej na swoje miejsce postoju. W więcej napadach już nie brałem udziału, gdyż „Choma” był ranny to zastępował go „Wychor” Juryniec Jan, zamieszkały w Lubyczy Królewskiej.

Pytanie: Kto zamordował Borka sołtysa zamieszkałego Werchrata, oraz Bzdela i całą rodzinę ze wsi Mrzygłody gromada Werchrata?

Odpowiedź: Wiadomo mi, że w morderstwie Bzdela Ignacego i jego całej rodziny zamieszkałej Mrzygłody Werchrata brali udział ludzie z oddziału „Zalizniaka”, pomiędzy którymi był Sahryn Jan, zamieszkały Prusie, co mi opowiadał Bzdel Michał, syn pomordowanych, co on poznał Sahryna Jana i tak samo upominał się o Sahryna ze swoją rodziną.

Borek sołtys ukrywał się przed bandą UPA, bo go chcieli zamordować i sam zgłosił się do kuszcza Werchrata, którego był dowódcą Kowalek ps. Czarnota”, zamieszkały Werchrata i on odprowadził go do oddziału Zalizniaka i tam go zamordowali, zgłosił się on do nich z karabinem. Wiadomo mi jest, że bojówka „Czubczyka” zabrała jeszcze Buchaj Jana zamieszkałego Mrzygłody, Kowalik Juliana i Gieron Jana, zamieszkałego Łozy, przysiółek Werchrata, których też pomordowali, kto zabrał ich i zamordował, to będzie wiedziała Petryszyn Emilia zamieszkała Werchrata, ponieważ ją też zabrali ci sami co i Buchaja na drugą noc i ona ich znała. Więcej o morderstwach nie jest mi wiadome.

41 Postanowienie o umorzeniu śledztwa, Opole, 21.12.2018 Sygn. Akt S 37.2013.Zi, Zobacz także IPN BU 0192/336, t. 35, k. 231, dokument z procesu Szpontaka. Świadek Szczepan Maciejko z Chotylubia poszukiwał swojej matki zabranej na przesłuchanie do sztabu Szpontaka znajdującego się w domu gospodarza o nazwisku Bombara w Gorajcu. Matka nigdy nie wróciła. Świadek szukając zwłok matki odkrył 150 metrów od sztabu Szpontaka masowy grób mieszczący 20 zwłok, w tym dzieci. Wszystkie zwłoki nosiły oznaki tortur, w tym połamane kości nóg.

42 Tamże.

43 Bohdan Huk, Wspomnienie Łew Krywonis, „Kruk”. Zakerzonnja, Wspomnienia wojaków UPA, tom 5, s. 80-81.

44 Андрій Кордан „Козак” ОДИН НАБІЙ З НАБІЙНИЦІ Спомини вояка УПА з куреня „Залізняка”, Toronto-Lwów, 2006. s. 117-118.

45 Bohdan Huk, Wspomnienie Łew Krywonis, „Kruk”. Zakerzonnja, Wspomnienia wojaków UPA, tom 5, s. 83.

46 Postanowienie o umorzeniu śledztwa, Opole, 21.12.2018 Sygn. Akt S 37.2013.Zi

47 Bohdan Huk, Wspomnienie Ołeksa Snihur, „Ekonom”. Zakerzonnja, Wspomnienia wojaków UPA, tom 2, s. 209.

48 Bohdan Huk, Wspomnienie Mychajło Liwczanyn, „Semenko”. Zakerzonnja, Wspomnienia wojaków UPA, tom 5, s. 164-165.

49 IPN Rz 072/1, t.13, k. 384. Rękopis w języku ukraińskim.

50 Bohdan Huk, Wspomnienie Łew Krywonis, „Kruk”. Zakerzonnja, Wspomnienia wojaków UPA, tom 5, s. 83.

51 GRZEGORZ MOTYKA, RAFAŁ WNUK, PRÓBY POROZUMIENIA POLSKO—UKRAIŃSKIEGO WOBEC ZAGROŻENIA SOWIECKIEGO W LATACH 1944–1947, http://www.polska1918-89.pl/pdf/proby-porozumienia-polsko-ukrainskiego-wobec-zagrozenia-sowieckiego-w-,6051.pdf

52 Донесение зам. наркома внутренних дел УССР Т.А. Строкача А.М. Леонтьеву о действиях и дислокации формирований ОУН на территории Польши, ГА РФ. Ф. Р-9478. Оп. 1. Д. 375. Л. 1, 4–7. Подлинник. http://archives.ru/library/ukrainian-nationalist-organization-second-world-war-volume-2/files/assets/common/downloads/publication.pdf s. 686.

53 IPN BU 0192/336, tom 4, k. 151-156. Maszynopis w języku polskim.

54 http://rcin.org.pl/Content/47223/WA303_63683_A507-DN-R-45-1_Samborski.pdf

55 IPN BU 0192/336, tom 4, k. 151-156. Maszynopis w języku polskim.

56 Komitet redakcyjny, Jerzy Bednarek i inni, Polska i Ukraina w latach trzydziestych-czterdziestych XX wieku. Nieznane dokumenty z archiwów służb specjalnych. Tom 9. Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów w Polsce 1944-1950. Likwidacja struktur kierowniczych. Część pierwsza, Warszawa-Kijów 2017, s. 59. Także Osyp Hałabuda, Spomyn Osypa Hałabudy, [w:] Bohdan Huk, Zakerzonnja, Spomyny wojakiw UPA, tom 1. Tyrsa, Warszawa 1994, s. 25. http://diasporiana.org.ua/wp-content/uploads/books/12192/file.pdf (dostęp 2.10.2018): Jakoś zastali naszą kobietę w lesie, zbierała grzyby. – Po co tu chodzisz? Przecież grzyby zbieram. – Nie na darmo ty tu chodzisz, ty masz zmowę z Polakami. Powiesili.

57 IPN BU 1554/39, k. 128. Wykaz nazwisk, których sprawy zakończyły się karą śmierci.

Pozycja 136/136/ Szwed Osyp, urodzony 1927, Ukrainiec, 2 klasy szkoły podstawowej, nie żonaty, rolnik, 5.06.1945 - „Bożycz”.

IPN BU 1554/39, k. 198-199-200. c/o Szwed Osyp, syn Mykoły i Anastazji, ur. 15.05.1927, w Kułajcach, Rawa Ruska, Ukrainiec, 2 klasy szkoły podstawowej, rolnik. Zwerbowany: maj 1945, NKWD – Warszawa. Pseudonimu agenta protokolarnie nie ustalono. Zadania: pójść z Lubaczowa do Lubyczy Królewskiej przez wsie Potoki, Borysy, Gruszka, Goraj, Łozy, Werchrata, dalej w kierunku do Narola i znowu do Lubaczowa. Na tej trasie miał się wywiedzieć o wszystkich ruchach banderowców i spisać wszystko dokładnie. Wsypał – prawdopodobnie nic. Przesłuchał: 5.06.1945 „Bożycz”.

58 IPN BU 1554/39, k. 128, Wykaz nazwisk, których sprawy zakończyły się karą śmierci.

Pozycja 137/138/ Czornobaj Wołodymyr, urodzony 1923, Ukrainiec, 6 klas szkoły podstawowej, rolnik, 8.06.1945 - „Bożycz”.

IPN BU 1554/39, k. 198-199-200. c/o Czornobaj Wołodymyr, syn Mychajła i Marii, urodzony 23.03.1923, w Korniach, powiat Rawa Ruska, Ukrainiec, 6 klas szkoły podstawowej, nie żonaty, rolnik. Pseudonimu agenta protokolarnie nie ustalono. Zwerbowany maj 1945, NKWD – Berlin (Niemcy). Zadania: wywiedzieć się na terenie wsi: Kornie, Hrebenne, Mosty Małe, Teniatyska, Werbycia, Machnów, gdzie podziali się młodzi chłopcy z tych wsi, kto z tych wsi współpracuje z powstańcami i kto daje powstańcom żywność. Kogo wsypał: protokolarnie nie ustalono. Przesłuchał: 8.06.1945 „Bożycz”.

59 IPN BU 1554/39, k. 128. Wykaz nazwisk, których sprawy zakończyły się karą śmierci.

Pozycja 147/148/ Słuka Stepan, urodzony 1925, Ukrainiec, żonaty, 5.07.1945 - „Bożycz”.

IPN BU 1554/39, k. 198-199-200. C/o Słuka Stepan, s. Mychajła i Justyny, ur. 20.03.1925 w Uhnowie, Ukrainiec, nie żonaty, robotnik. Pseudonimu agenta protokolarnie nie ustalono. Zwerbowany – około 24.06.1945 – NKWD Lwów. Zadanie: przeprowadzić pracę agenturalno-wywiadowczą na terenie powiatu lubaczowskiego przeciwko Ukraińskiemu Ruchowi Powstańczemu. Wsypał: nie ustalono protokolarnie. Przesłuchał: 5.07.1945 „Bożycz”.

60 Bohdan Huk, Wspomnienie Łew Krywonis, „Kruk”. Zakerzonnja, Wspomnienia wojaków UPA, tom 5, s. 84-85.

61 IPN BU 1554/39, k. 128. Wykaz nazwisk, których sprawy zakończyły się karą śmierci.

Pozycja 136/137/ Kyryłoś Stepan, urodzony 1923, Ukrainiec, szofer, nie żonaty, 22.09.1945 r. - „Bożycz”.

IPN BU 1554/39, k. 198-199-200. C/o Kyryłoś Stepan, syn Iwana i Marii, ur. 29.01.1923, w Trembowli, ul. Podzamcze nr 98, Ukrainiec, 7 klas szkoły podstawowej, szofer, służyl w 84 pułku 310 dywizji, 19 Armii w Uljanowsku (1944). Pseudonimu agenta protokolarnie nie ustalono. Zwerbowany we wrześniu 1945 r., NKWD Rawa Ruska. Zadanie: przejść z Lubyczy Królewskiej na Mosty Małe do wsi Kornie – tam postarać się skontaktować z banderowcami, pobyć u nich do czasu dopóki nie dowie się, jaką mają broń, jak chodzą ubrani, co jedzą, skąd biorą żywność, w których wioskach i lasach kwaterują, jak ich wielu. Wsypał: prawdopodobnie nic. Przesłuchał 22.09.1945 „Bożycz”.

62 IPN BU 1554/39, k. 198-199-200. C/o Syrotiuk Petro, s. Dmytra i Teodozji, ur. 30.06.1922, w Łaskowcach, powiat Trembowla, Ukrainiec, oświata – dziesięciolatka, nie żonaty, nauczyciel. Pseudonimu agenta protokolarnie nie ustalono. Zwerbowany: wrzesień 1945, NKWD Rawa Ruska. Zadania: (patrz c/o Kyryłoś Stepan). Wsypał: prawdopodobnie nic. Przesłuchał: 22.09.1945 „Bożycz”.

63 IPN BU 1554/39, k. 198-199-200. C/o Sztyk Iwan s. Petra i Pauliny, ur. 1926 w Trembowli, ul. Podzamcze nr 97, Ukrainiec, 7 klas szkoły podstawowej rolnik. Pseudonimu agenta protokolarnie nie ustalono. Zadania: (patrz c/o Syrotiuk Petro). Wsypał: prawdopodobnie nic. Przesłuchał: 22.09.1945 „Bożycz”.

64 IPN BU 1554/79, k. 254-255. Rękopis w języku ukraińskim.

65 Centralnyj derżawnyj archiw zarubiżnoji Ukrajiniki, Fond nr 52 „Objednannja ukrajinciw Zakerzonnja”, poz. 110, część 2, Osyp Hałań, urodzony we wsi Prusie w 1924 r., pseudonim „Worobeć”.

66 Centralnyj derżawnyj archiw zarubiżnoji Ukrajiniki, Fond nr 52 „Objednannja ukrajinciw Zakerzonnja”, poz. 20, część 2, minuty 26:00 – 30:30. Relacja ustna Iwana Huka, ze wsi Tenetyska, SKW w V rejonie okręgu II OUN „Baturyn”. http://tsdazu.gov.ua/index.php/ua/founds/archive/474.html

67 IPN BU 1554/69, k. 26-29. Rękopis w języku ukraińskim.

68 http://shron2.chtyvo.org.ua/Litopys_UPA/Biblioteka_Tom_05_Poshukivets-reiestr_osib_poviazanykh_z_vyzvolnoiu_borotboiu_na_terenakh_Lvivschyny.pdf

Litopys UPA, Tom 5, Dowidnyk-poszukiweć, rejestr osib powiazanych z wyzwolnoju borotboju na terenach Lwiwszczyny, s. 189. Rejon Rawa Ruska. Dotyczy: „Borys”, komendant okręgowej bojówki SB, rejon Wielkie Mosty, rejon Magierów, rejon Rawa Ruska, zginął listopad 1945, fond P-3, op. 1, spr. 224, k. 136; fond P-3, op. 1, spr. 232, k. 219-222.

69 http://shron2.chtyvo.org.ua/Litopys_UPA/Tom_36_Knyha_polehlykh_chleniv_OUN_i_voiakiv_UPA_Lvivschyny_Materiialy_do_biohrafii_z_ar.pdf , Litopys UPA, Tom 36, Knyha polehlych czleniw OUN i wojakiw UPA Lwiwszczyny. Materijały do biografiji, s. 684.

70 http://diasporiana.org.ua/wp-content/uploads/books/9828/file.pdf

Archiw Zakerzonnja, tom I, Bastion i Baturyn, s. 484.

71 Bohdan Huk, Zakerzonnja nr 5, Wspomnienia wojaków UPA, Wspomnienia Iwana Kupycza „Bystrego”, s. 127 i 130.

72 http://rcin.org.pl/Content/47223/WA303_63683_A507-DN-R-45-1_Samborski.pdf

73 IPN BU 0192/336, tom 4, k. 151-156. Maszynopis w języku polskim.

74 Bohdan Huk, Zakerzonnja nr 5, Wspomnienia wojaków UPA, Wspomnienia Mychajła Liwczanyna „Semenka”, s. 172.

75 UPA w switli dokumentiw z borotby za Ukrajinśku Samostijnu Sobornu Derżawu 1942-1950, T. 2 (Bojiwi diji UPA). B. m., 1960.

http://diasporiana.org.ua/istoriya/139-upa-v-svitli-dokumentiv-z-borotbi-za-ukrayinsku-samostiynu-sobornu-derzhavu-1942-1950-rr-t-2-boyovi-diyi-upa/

Strona 114. 17.11.1945 r. 150 pograniczników okrążyło bojówkę SB w górach koło Werchraty, w powiecie lubaczowskim. Bojówka wyrwała się z okrążenia. Zginął komandyr „Borys” i bojówkarz „Rizun”. Wróg stracił 3-ech zabitych.

76 Centralnyj derżawnyj archiw zarubiżnoji Ukrajiniki, Fond nr 52 „Objednannja ukrajinciw Zakerzonnja”, poz. 1-110. https://tsdazu.archives.gov.ua/archives/366

77 Centralnyj derżawnyj archiw zarubiżnoji Ukrajiniki, Fond nr 52 „Objednannja ukrajinciw Zakerzonnja”, poz. 106, część 1, (nagranie w 4 częściach), Prytulski Iwan-Petro, ps. „Jastrub”.

W części 1 w pierwszych 10 minutach nagrania informuje, że był członkiem bojówki SB OUN „Borysa” od początku jej powstania do 1945 r. Kiedy zachorował, na mocy porozumienia „Borysa” z „Zarubą” (Teodor Rębisz) rejonowym prowidnykiem rejonu V Okręgu II OUN „Baturyn” (okolice Werchraty), został przeniesiony do dyspozycji tego drugiego, pełnił funkcje kuriera przy ochronie krajowego prowidnyka Jarosława Starucha „Stiaha”.

Wymienił następujące pseudonimy członków bojówki SB „Borysa”:

on sam, czyli Prytulski Iwan lub Petro, używał dwóch imion dla zmylenia komunistycznych służ bezpieczeństwa, ps. „Jastrub”, przeżył;

Józef Kiedań, zginął w tym samym czasie i w tym samym miejscu, co „Borys”, w listopadzie 1945 roku. Został pogrzebany na górze Monastyr;

Mazur Ołeksa, „Kruk”, przeżył;

„Pyrian” (Prytulski nie podał jego nazwiska Petro Chomyn);

„Żurawel”, kolega „Pyriana”, bez podania nazwiska;

Diduch Dańko z Huty Lubyckiej, (Prytulski na zapamiętał pseudonimu);

78 IPN BU 00231/131, t. 9. k. 453. Maszynopis w języku polskim. Protokół przesłuchania Tymiec Jan, ur. w Lublińcu, Polak.

Pasternaka Maksyma zna z widzenia, ale nie jest pewny, czy to jego prawdziwe nazwisko, był w bandzie UPA w specjalnej bojówce której zadaniem było wykonywanie wyroków śmierci, miał pseudonim „Anhor”, posiadał karabin samozariadkę rosyjską, widziałem go tylko raz, gdy bił człowieka o nazwisku Kamer Grzegorz zamieszkałego w Lublińcu Nowym-Starym powiat Lubaczów, bił go wtedy kijem, za to, że miał coś do wojska mówić na banderowców, słyszałem, że brał udział w zasadzce na WP pod Lublińcem w 1946 roku przed żniwami, ranili tam 5 żołnierzy, to najlepiej się spisał i najodważniejszy był „Anhor”. Pochodzi z Lublińca Starego.

79 Bernadetta Janusz, Niewypowiedziane cierpienia, międzypokoleniowy przekaz traumy, maj 2017, nr 720. http://www.miesiecznik.znak.com.pl/7202015bernadetta-januszniewypowiedziane-cierpienia-miedzypokoleniowy-przekaz-traumy/ 

80 Tamże.

81 Tamże.

82 Gazeta Wyborcza, 17.08.2011 r., http://wyborcza.pl/56,95891,10138485,trauma-po-ludobojstwie-siega-duzo-dalej,,2.html

83 Bernadetta Janusz, Niewypowiedziane cierpienia, międzypokoleniowy przekaz traumy, maj 2017, nr 720. Bernadetta Janusz – psycholog, psychoterapeutka, Zakład Terapii Rodzin Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, Katedra Psychiatrii UJ.