Dzisiaj jest: 19 Styczeń 2019        Imieniny: Marta, Henryk, Mariusz

"Ukraińscy nacjonaliści" i "Małopolska Wschodnia" znikają z ustawy o IPN a władze Ukrainy dziękują.

/ Trybunał Konstytucyjny /Bartłomiej Zborowski /PAP Uległość polskich instytucji wobec kijowskiej junty nie mieści się w głowie. Nie ma ukraińskich nacjonalistów, nie ma Małopolski Wschodniej a za kilka dni nie…

Readmore..

Rok Stepana Bandery

Rok Stepana Bandery

11 grudnia 2018 roku lwowska rada obwodowa ogłosiła rok 2019 rokiem Stepana Bandery i Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów w obwodzie lwowskim. Trudno oprzeć się wrażeniu, że była to czysta formalność, ponieważ…

Readmore..

"Na rozkaz Rządu Rzeczypospolitej Polskiej ......”

75 lat temu na odprawie w Suszybabie 28 stycznia 1944 r. komendant Okręgu płk Kazimierz Bąbiński zakomunikował zebranym dowódcom, że „[...] z dniem dzisiejszym z sił będących w jego dyspozycji…

Readmore..

UKRAIŃCY NAJPIERW MORDOWALI POLAKÓW, GWAŁCILI POLKI,  GRABILI  NARÓD, TERAZ NISZCZĄ SYMBOLE  NEKROPOLII NARODOWEJ -  LWY

UKRAIŃCY NAJPIERW MORDOWALI POLAKÓW, GWAŁCILI POLKI, GRABILI NARÓD, TERAZ NISZCZĄ SYMBOLE NEKROPOLII NARODOWEJ - LWY

Wpisanie do panteonu ukraińskiej chwały narodowej morderców OUN-UPA rodzi konsekwencje antypolskie. Wpajany Polakom od lat przez polskie elity rządzące mit dobrych stosunków z żydowsko - banderowską Ukrainą zbiera też od…

Readmore..

Tadeusz Bobrowski, „Pamiętnik mojego życia”, czyli kresowy  Plotek lub Pudelek

Tadeusz Bobrowski, „Pamiętnik mojego życia”, czyli kresowy Plotek lub Pudelek

Chcecie poznać największe sensacje obyczajowe dziewiętnastowiecznej Ukrainy? Chcecie wiedzieć, kto kogo zdradził, kto z kim miał nieślubne dzieci, kto był stręczycielem, kto szulerem, kto bałagułą, kto trucicielem, a kto latami…

Readmore..

Przed  Warszawą było Wilno

Przed Warszawą było Wilno

Przed Powstaniem Warszawskim było powstanie wileńskie. To w Wilnie Komenda Główna AK przeprowadziła swoisty eksperyment lojalności „sojusznika naszych aliantów”. To te ziemie miały zostać wyzwolone własnymi siłami i tutaj miano…

Readmore..

Naga prawda o bohaterach Ukrainy

Naga prawda o bohaterach Ukrainy

Wreszcie po wielu perypetiach pojawiła się na półkach księgarskich 2 tomowa praca Mieczysława Samborskiego; „Sprawcy ludobójstwa Polaków na Wołyniu w czasie II wojny światowej. Historia Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej…

Readmore..

O Rodakach na Kresach pamiętamy! Kolejna wizyta na Litwie

O Rodakach na Kresach pamiętamy! Kolejna wizyta na Litwie

Zbliżające się święta to kolejny sygnał dla członków i sympatyków Niezależnego Związku Żołnierzy Armii Krajowej i Stowarzyszenia non omnis moriar do akcji „O Rodakach na Kresach pamiętamy”. W tym roku…

Readmore..

OPŁATEK KRESOWY w Oświęcimiu

OPŁATEK KRESOWY w Oświęcimiu

Szanowni Państwo! Zarząd Klubu „Samborzan” Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo - Wschodnich w Oświęcimiu zawiadamia i zaprasza członków i sympatyków Klubu na tradycyjny OPŁATEK KRESOWY w dniu 12 stycznia…

Readmore..

Wiktor  Juszczenko doktor honoris causa  lubelskich uczelni – czy dojdzie do rozprawy  sadowej.

Wiktor Juszczenko doktor honoris causa lubelskich uczelni – czy dojdzie do rozprawy sadowej.

Przez 8 lat na KUL i 3 lata na UMCS trwały protesty Kresowian przeciwko nadaniu tytułu doktora honoris causa dla Wiktora Juszczenki i przez te lata nie zrobiono nic aby…

Readmore..

Polska pomoc dla rodaków na Litwie:  Tak wielkie środki nigdy  wcześniej nie  były przekazywane

Polska pomoc dla rodaków na Litwie: Tak wielkie środki nigdy wcześniej nie były przekazywane

Ok. 12,5 mln złotych w 2016 r., ponad 25 mln zł w 2017 r. i przeszło 37 mln zł w 2018 r. znalazło się w budżecie Fundacji „Pomoc Polakom na…

Readmore..

Problemy z dostarczeniem KRESOWYCH PACZEK

Problemy z dostarczeniem KRESOWYCH PACZEK

Po informacji w Polsat News dotyczącej problemów z dostarczeniem Kresowej Paczki przez Stowarzyszenie „Wołyński Rajd Motocyklowy” dotarliśmy do komunikatu stowarzyszenia zamieszczonego na FB: Szanowni Państwo, zarząd stowarzyszenia Wołyński Rajd Motocyklowy…

Readmore..

Historia zapomniana. Chwała Polskiej Flotylli Rzecznej II RP

W połowie listopada br. ukazała się wreszcie książka której do tej pory brakowało na półkach miłośników  nie tylko Kresów  II RP, ale wszystkich tych co pasjonują się marynarką rzeczną.  Jak informuje wydawca, był czas, gdy rzeki stanowiły kluczowy punkt obrony każdego państwa. Była kraina na wschodzie, nad którą dumnie powiewała biało-czerwona flaga. Byli marynarze, którzy tej krainy bronili, tocząc zażarte walki z bolszewickim najeźdźcą. Próżno dziś szukać polskich okrętów na rzekach. Nie ma też w granicach naszego państwa terenów, o które walczyli marynarze słodkich wód. Pamięć o bohaterach tamtych lat dawno się zatarła. Odtworzony w najdrobniejszych szczegółach świat flotylli pińskiej i wiślanej odradza się na kartach książki Sławomira Zagórskiego. Pełne zaskakujących zwrotów akcji wojenne zmagania na rzekach Kresów Wschodnich wciągają jak burzliwe wody, po których 100 lat temu żeglowali nasi marynarze.
Sławomir Zagórski (foto poniżej) jest łemkowskim historykiem i dziennikarzem piszącym o historii polskiej wojskowości XX wieku, wybitnym znawcą działań zbrojnych na rzekach, stawiającym kontrowersyjne tezy i nie bojącym się podejmować najtrudniejszych tematów. Autor setek artykułów popularnonaukowych, publicysta portalu Interia.pl. Laureat Buzdygana w 2015 roku.

Niestety jeszcze nie mieliśmy możliwości zapoznać się z treścią tej pozycji, ale wierzymy wydawcy, że to wartościowa książka.
Paweł Puzio z portalu „Monitor Historyczny: przeprowadził wywiad z autorem. Zadał  serię bardzo trafnych pytań. Odpowiedzi na kilka z nich publikujemy.       

Skąd pomysł na napisanie książki o tym rzadko poruszanym temacie?
Na rynku dotychczas były dostępne jedynie publikacje prof. Dyskanta i reedycja przedwojennego opracowania Jana Bartlewicza. Nie były one pełne. Dyskant jedynie w książce “Czarnobyl 1920” omówił dokładnie działania wiosną 1920 roku, ale jedynie do zdobycia Kijowa. Publikacja Bartlewicza zawiera sporo niewymuszonych błędów – nie miał on dostępu do radzieckich archiwów. Działań ze strony radzieckiej nikt w Polsce nie omówił. Brakowało mi publikacji, która kompleksowo omawiałaby temat. Postanowiłem sam ją napisać.
Ile czasu zajęło Ci jej napisanie?
Pierwsze materiały otrzymałem jesienią 2009 roku. I o ile samo pisanie zajęło około półtora roku, tak zbieranie materiałów trwało siedem lat. Odwiedzałem w wolnym czasie, lub otrzymałem archiwalia, z Petersburga, Moskwy, Wiednia, Rygi, Pragi, Kijowa, a także z polskich muzeów i placówek badawczych. Niezwykle cenną pomoc otrzymałem od pasjonatów, którzy w swoich zbiorach posiadali rzadkie dokumenty, zdjęcia, listy, wspomnienia.
 Czy trudno było dotrzeć do źródeł ?
To wszystko zależy od miejsca, do którego się trafi. Z Wiednia wróciłem obładowany kilogramami dokumentów. Z Petersburga otrzymałem kopie rozkazów i fotokopie dokumentów, i raportów, a z kolei w Moskwie musiałem długo szukać dojścia do interesujących mnie dokumentów. Najczęściej ślad prowadził od jednego rozkazu do drugiego. Od listu, to wspomnień i odwrotnie. Wiele razy musiałem wracać do tych samych miejsc, aby przejrzeć jeszcze raz te same dokumenty. To była bardzo ciekawa praca, polegająca głównie na składaniu całej polsko-radziecko-kozacko-łotewsko-niemieckiej układanki.

 Która pozycja z bibliografii była dla Ciebie najciekawsza, a która najwięcej wniosła do książki?
To jedna i ta sama pozycja: Wspomnienia ówczesnego podporucznika Karola Taubego “Figle diablika błot pińskich”. Pozycja właściwie niedostępna na polskim rynku. Książka wydana niewielkim nakładem w 1937 roku, w której Taube opisuje w bardzo chaotyczny sposób, dzieje walk Flotylli Pińskiej na Polesiu. To z niej pochodzi najwięcej dialogów i na niej opierałem się opisując przebieg bitew, potyczek i codziennego życia marynarzy: walki, koleżeństwa, pijaństwa, docinków, żartów, codziennych problemów: braku jedzenia, zepsutego mięsa w puszkach, bimbru od piechocińców, relacji z Poleszukami, czy w końcu wszędobylskich komarów. Komary to zbiorowy bohater tej książki. Marynarze wszystkich stron wspominali o hordach komarów, którym nic nie było straszne.   Więcej na: http://monitor-historyczny.pl/?p=679
W 100 rocznicę odzyskania „Niepodległości” warto przypomnieć, że : Żołnierze tej formacji wsławili się podczas walk z bolszewikami w 1920 roku, a później w czasie kampanii wrześniowej. Dziś jednak o Flotylli Rzecznej Marynarki Wojennej, która została powstała zaraz po odzyskaniu niepodległości przez Polskę, mało kto pamięta.   Przypomnijmy chociaż trochę, nim zasiądziemy do lektury w/w książki. Jako pierwsza, 23 grudnia 1918 roku, powstała Flotylla Wiślana. Jej głównym zadaniem była konieczność ochrony systemu transportów z żywnością i innymi materiałami, potrzeba szkolenia marynarzy byłych flot zaborczych jako przyszłych załóg floty morskiej oraz współdziałanie z wojskami lądowymi w zakresie obrony przepraw rzecznych i mostów. Marynarze służący we Flotylli brali udział w wojnie polsko-rosyjskiej. Walczyli w jej głównym epizodzie – Bitwie Warszawskiej. Flotylla Wiślana dysponowała czterema dywizjonami, z których trzy brały udział w walkach: II dywizjon statków uzbrojonych (6 jednostek), III dywizjon statków opancerzonych (5 jednostek) i IV dywizjon motorówek (16 jednostek). Obsadzone były przez 26 oficerów oraz 217 podchorążych, podoficerów i marynarzy. Rozwiązana została w końcu 1925 roku wskutek nowej sytuacji militarnej i ówczesnych trudności ekonomicznych państwa. Jej jednostki pływające przekazano do Flotylli Pińskiej, a niektóre do floty morskiej i portu wojennego w Modlinie.
Flotylla Pińska powstała 19 kwietnia 1919 roku. W odniesieniu do niej były używane różne nazwy. Na początku lat dwudziestych w powszechnym użyciu była nazwa Flotylla Pińska. Ale w 1929 zaczęto używać nazwy – Flotylla Rzeczna Marynarki Wojennej w Pińsku. Flotylla ta operowała na Polesiu, gdzie ówcześnie było mało dróg o dobrej jakości, ale istniała rozgałęziona sieć rzeczna. Początkowa była grupą transportową pełniącą funkcje takie jak dostawa zaopatrzenia, łączności i rozpoznanie. Później do zadań Flotylli należało zwalczanie zespołów rzecznych i sił lądowych przeciwnika a także wysadzanie desantów i wspieranie działania polskich jednostek. . Podczas wojny polsko- rosyjskiej (oddział bojowy miał statek pancerny, trzy motorówki bojowe i dwie rozpoznawcze oraz 12 oficerów i 100 marynarzy, a oddział transportowy – 9 statków i 18 berlinek oraz 11 oficerów, 222 marynarzy i pracowników cywilnych) brały udział w walkach m.in. pod Horodyszcze oraz Petrykowem. Flotylla wzięła udział w wyprawie kijowskiej. Podczas odwrotu wobec spadku poziomu wody przeprowadzono samozatopienie jednostek i 22 lipca 1920 roku Flotylla przestała istnieć. Po ponownym przeniesieniu działań bojowych w rejony Piny i Prypeci – 11 listopada 1920 roku utworzono tam oddział Flotylli Wiślanej (8 oficerów, 97 marynarzy i 13 motorówek).
Flotylla Rzeczna brała udział w wojnie obronnej Polski w 1939 roku. 4 kwietnia 1939 roku utworzony został Oddział Wydzielony rzeki Wisły. Bazował najpierw w Modlinie, następnie w Toruniu, a od 6 lipca w Brdyujściu. Miał wykonywać zadania w zakresie obrony przeciwlotniczej mostów i przepraw na odcinku Tczew – Dobrzyń, zabezpieczenia własnych przepraw, niszczenia przepraw nieprzyjaciela oraz utrzymywania łączności. OW „Wisła” walczył m.in. z lotnictwem niemieckim w rejonie Fordonu, uczestniczył w obronie mostów w rejonie Toruń – Mokre, walczył z niemieckimi przeprawami w rejonie Grudziądza, Chełmna i Włocławka.

/ Bandera wojenna RP z lat 1919-1930. Podnoszono ją na statkach czynnych flotylli rzecznej oraz na łodziach do nich należących. ( Foto za Wiki)

Flotylla Rzeczna we wrześniu 1939 roku miała 40 jednostek bojowych w tym 6 monitorów, 3 kanonierki, 4 statki uzbrojone, 17 kutrów uzbrojonych, 2 meldunkowe oraz statek minowo- gazowy i 7 trałowców. Stan personelu wynosił około dwóch tysięcy osób, a uzbrojona była m.in. w haubice 100 mm, działa 75 i 37 mm oraz broń maszynową. Wobec niskiego stanu wód i agresji radzieckiej, między 19 a 21 września 1939 roku jednostki Flotylli uległy samozatopieniu. Marynarze jednak walczyli razem z piechurami w wielu miejscach naszego zaatakowanego kraju.