Dzisiaj jest: 29 Wrzesień 2022        Imieniny: Michalina, Michał, Rafał
BANDEROWSKA SZKOLA KŁAMSTWA ZA UKRAIŃSKĄ GAZETĄ W TLE

BANDEROWSKA SZKOLA KŁAMSTWA ZA UKRAIŃSKĄ GAZETĄ W TLE

POLITPOPRAWNYFAŁSZ Rozważając obecną sytuację środowisk kresowych w Polsce, dochodzę do wniosku, że główny ciężar krwawej apokalipsy z epoki mordów ukraińskich nacjonalistów dokonanych na 200 tysiącach obywatelach polskich w czasie II…

Readmore..

Lulówkę  Ukraińcy napadli w biały dzień

Lulówkę Ukraińcy napadli w biały dzień

W pierwszej połowie 1943 r. doszło na Wołyniu do rozpoczęcia szeroko zakrojonej przez nacjonalistyczne podziemie ukraińskie akcji mającej na celu pozbycie się zamieszkującej te tereny od wieków ludności polskiej. Ludobójstwa…

Readmore..

Szlakiem krzyży wołyńskich - Antonówka nad Horyniem  Kościół i cmentarz

Szlakiem krzyży wołyńskich - Antonówka nad Horyniem Kościół i cmentarz

 / Antonówka, gromada Antonówka, gmina Antonówka, powiat Sarny, parafia Antonówka woj. wołyńskie Kiedy w 1903 r. Imperator Rosji nakazał budowę linii kolejowej z Kijowa do Kowla, historia Antonówki nabrała rozpędu.…

Readmore..

Kalendarz Pamięci Kresowej: Wrzesień

Kalendarz Pamięci Kresowej: Wrzesień

Od lipca do września 1943 roku we wsi Michałówka pow. Łuck upowcy zamordowali 6 Polaków, którzy przybyli do swoich gospodarstw po żywność. Na przełomie sierpnia i września 1943 roku: We…

Readmore..

Zapomniane bohaterstwo -Obrona Grodna 1939r.

Zapomniane bohaterstwo -Obrona Grodna 1939r.

Obrona Grodna 1939r była działaniami zbrojnymi prowadzonymi w dniach 20–22 września 1939 r. podczas agresji ZSRR na Polskę mające doprowadzić do obrony miasta przed wkraczającymi wojskami sowieckiego 15 Korpusu. Obrona…

Readmore..

CZY TY  POLSKO UPOMNISZ SIĘ O NICH

CZY TY POLSKO UPOMNISZ SIĘ O NICH

CZY TY POLSKO UPOMNISZ SIĘ O NICHkresy utracone przez Polską zapomnianegroby bez krzyży ekshumacja zakazanai tylko wierzby płaczące nad nimia Oni milczą w niepoświęconej ziemi wciąż nad nami zmowa milczeniajak…

Readmore..

SYMONÓW, Symonów – gmina Hoszcza, powiat Równe, woj. Wołyńskie, parafia Hluboczek.

SYMONÓW, Symonów – gmina Hoszcza, powiat Równe, woj. Wołyńskie, parafia Hluboczek.

/ SYMONÓW, Symonów – gmina Hoszcza, powiat Równe, woj. Wołyńskie, parafia Hluboczek. Z księdzem Witoldem Kowalowem nazywanym legendą Kresów jak Bóg pozwoli i zdrowie dopisuje zwiedzamy Kresy Utracone. Ksiądz Witold…

Readmore..

BANDEROWSKA SZKOŁA KŁAMSTWA Z UKRAIŃSKĄ GAZETĄ W TLE POLITPOPRAWNYFAŁSZ

BANDEROWSKA SZKOŁA KŁAMSTWA Z UKRAIŃSKĄ GAZETĄ W TLE POLITPOPRAWNYFAŁSZ

/ Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej”, otrzymał medal Służby Bezpieczeństwa Ukrainy za zaangażowanie w walkę o wolność narodu ukraińskiego. Rozważając obecną sytuację środowisk kresowych w Polsce, dochodzę do wniosku,…

Readmore..

KURDYBACHOWA TAK MNIE UCZYŁA HISTORII POLSKI,  ŻE DOSTAŁEM 10 LAT!

KURDYBACHOWA TAK MNIE UCZYŁA HISTORII POLSKI, ŻE DOSTAŁEM 10 LAT!

Jerzy Michotek urodzony w polskim Lwowie wspominał w 1989 roku: „Każdy ma takie miejsce na ziemi, jakiego już nie będzie. To miejsce, w którym mieliśmy ..naście lat, gdzie opętała nas…

Readmore..

”Czerwona Branka”.  Ofiary których nikt nie policzył

”Czerwona Branka”. Ofiary których nikt nie policzył

/ Oficerowie niemieccy i sowieccy na nowo wytyczonej granicy w okolicach Sejn na Suwalszczyźnie, październik 1939 r. Czytając dziesiątki wspomnień, relacji byłych mieszkańców dawnych Kresów RP, dość często trafiałem na…

Readmore..

Pożegnanie Przyjaciela Edward Hutyra (1929-2022)

Pożegnanie Przyjaciela Edward Hutyra (1929-2022)

Edward Hutyra urodził się 5 października 1929 w Daszawie. Syn Wawrzyńca i Mari z d. Gacek. Ojciec prowadził 5 hektarowe gospodarstwo, jednocześnie pracował na poczcie dostarczając przesyłki na stację kolejową.…

Readmore..

„Orlęta. Grodno’39” w kinach  od 9 września

„Orlęta. Grodno’39” w kinach od 9 września

Tego nie wolno przegapić. Po filmie "Wołyń" jest to druga produkcja dotycząca zapomnianych Kresów II RP. „Orlęta. Grodno’39” opowiada o agresji wojsk sowieckich na Polskę we wrześniu 1939 roku. Film…

Readmore..

Trzydzieści milionów przesiedleńców

/ Władysław Filar podczas pobytu w swoich rodzinnych stronach- fot. archiwum W. Filara.

W swych publikacjach dotyczących stosunków polsko-ukraińskich Władysław Filar podjął polemikę z historykami ukraińskimi oraz częścią historyków i publicystów polskich, którzy jednoznacznie potępiali „Akcję Wisła”.

W rozprawie „Operacja Wisła – konieczność czy błąd?” skupił się na krytycznej analizie monografii Romualda Drozda i Igora Hałagidy pt. „Ukraińcy w Polsce 1944-1989”, w której głoszono, że po wojnie „komuniści dokonali na bezbronnych Ukraińcach czystki etnicznej. Około 150 tysięcy wypędzonych i obrabowanych – rozproszono na tzw. Ziemiach Odzyskanych. Dekretami komunistycznych satrapów skazano ich na wynarodowienie, szkalowano i oczerniano”.

Zauważył, że im dalej od tych tragicznych wydarzeń, tym więcej pojawia się krytyków tamtej operacji i coraz bardziej wyizolowuje się ten problem, jakby to był niczym nieuzasadniony wymysł polski. Lekceważy się kontekst historyczny tamtych lat.

Władysław Filar postanowił przypo­mnieć, że przesiedlenia Ukraińców w ramach „Akcji Wisła” mieściły się w kontekście ogólnoeuropejskim. Koniec II wojny światowej i decyzje wielkich mocarstw w Jałcie i Poczdamie spowodowały masowe wędrówki i przesiedlenia ludności.

Na podstawie decyzji parafowanej przez przywódców zwycięskich państw przesiedlono z terenów na wschód od Odry i Nysy Łużyckiej około 6 milionów Niemców (nie licząc tych, którzy wcześniej uciekli przed Armią Czerwoną). Z Czechosłowacji wysiedlono 3,2 miliona Niemców, z Węgier – 200 tysięcy, z Jugosławii – 350 tysięcy.

W okresie 15 października 1944 – 15 czerwca 1946 z Kresów Wschodnich wysiedlono do Polski 788 tysięcy Polaków, a z Polski na Ukrainę – ponad 480 tysięcy Ukraińców. Oprócz tego z Polski Centralnej przesiedliło się na ziemie zachodnie i północne ponad 3 miliony Polaków. 100 tysięcy Turków musiało opuścić Bułgarię. 140 tysięcy Włochów opuściło jugosłowiańską Istrię.

Z Grecji, Turcji i Macedonii przesiedlono do Bułgarii około 250 tysięcy Bułgarów, a Bułgarię opuściło około 50 tysięcy Greków. Chorwację, Bośnię i Hercegowinę, Dalmację, Siedmiogród i Słowację opuściło około 500 tysięcy Węgrów. Egzemplifikację tych przesiedleń można by dalej mnożyć, ocenia się bowiem, że w ostatnich miesiącach wojny i po decyzjach poczdamskich do zmiany miejsca zamieszkania zmuszono ponad 30 milionów ludzi, a niemieckie źródła podają nawet, że w wyniku II wojny światowej około 50 milionów ludzi utraciło na zawsze swoje małe ojczyzny i osiadło w innych miejscach.

W tym właśnie kontekście – zdaniem prof. Władysława Filara – należy mówić o przesiedlenia w ramach „Akcji Wisła”. Nie był to jakiś incydentalny, zupełnie odosobniony wymysł polskiej administracji. Taka była praktyka polityczna po kataklizmie wojennym, który miał miejsce w Europie. Te przemieszczenia były akceptowane przez społeczność międzynarodową, stąd też prof. Krzysztof Skubiszewski w artykule „Akcja Wisła i prawo międzynarodowe” (opublikowanym w „Tygodniku Powszechnym” 11 marca 1990 roku, gdy był polskim ministrem spraw zagranicznych) odrzucił tezę, że przesiedlając Ukraińców w ramach Akcji Wisła Polska złamała konwencje międzynarodowe.

Władysław Filar wykazywał też w swych polemicznych tekstach, że przesiedlanie ludności ukraińskiej na ziemie zachodnie i północne w Polsce niewątpliwie sprzyjało asymilacji ze społeczeństwem polskim, ale trudno się zgodzić, że zamiarem ówczesnych władz polskich było „wynaradawianie społeczności ukraińskiej”, istniały bowiem w PRL szkoły z językiem ukraińskim, powołano Ukraińskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne (z Zarządem Głównym oraz pięcioma oddziałami wojewódzkimi: olsztyńskim, gdańskim, koszalińskim, szczecińskim i wrocławskim oraz trzynastoma oddziałami powiatowymi), wychodziły pisma w języku ukraińskim.

Głos prof. Władysława Filara był bardzo ważny w tym swoistym szaleństwie, które na początku lat 90. XX wieku do­tknęło niektórych bardzo wpływowych polityków w Sejmie polskim, wyrażające się w skłonności do potępiania czegoś bądź przepraszania za coś, co zdarzyło się w dość dalekiej przeszłości. Władysław Filar podzielał wówczas opinię swej krajanki z Wołynia – senator Marii Berny, która jako jedna z nielicznych polskich parlamentarzystów protestowała przeciw uchwale polskiego Sejmu potępiającej „Akcję Wisła”. Nic dziwnego, oboje przeżyli polski holocaust na Wołyniu. Widzieli banderowskie okrucieństwo i sami cudem nie stali się jego ofiarami. 

Słup z bocianim gniazdem

Prof. Władysław Filar, który od trzydziestu lat zajmuje się pisaniem książek historycznych o swych rodzinnych stronach, był też inicjatorem serii seminariów polsko-ukraińskich o tematyce wołyńskiej. Zorganizował ich ponad dwadzieścia. 
Gdy w 2003 roku w towarzystwie profesorów ukraińskich z Uniwersytetu im. Iwana Franki w Łucku pojechał do rodzinnych Iwanowicz, po sześćdziesięciu latach bezbłędnie trafił do miejsc, gdzie niegdyś stał jego dom rodzinny, szkoła, w której uczył jego ojciec, i remiza strażacka.

Po tych budynkach nie było już śladu. Unicestwiono też tamtejszą słynną aleję bzów i dwór Iwanickich. Ale ostał się z czasów polskich słup z bocianim gniazdem. Bociany – powiedział wówczas Władysław Filar do swych kolegów Ukraińców, tłumiąc wzruszenie – wiją gniazda na tym samym słupie, w tym samym miejscu. Ile to pokoleń bocianów musiało się zmienić przez te sześćdziesiąt lat? Corocznie wracają w rodzinne strony. A ja przez tyle dziesiątków lat nie mogłem tu przyjechać.