Dzisiaj jest: 18 Sierpień 2018        Imieniny: Helena, Ilona, Bogusław
prof Henryk Słowiński - odszedł na Wieczną Wartę

prof Henryk Słowiński - odszedł na Wieczną Wartę

"Proście wy Boga o takie mogiły, które łez nie chcą, ni skarg, ni żałości lecz dają sercom moc czynu, zdrój siły i żar miłości". Dziś o godz 10.00 odszedł od…

Readmore..

Stanisław Bohdanowicz, „Ochotnik”, czyli  dzieje żołnierza polskiej V Dywizji Syberyjskiej

Stanisław Bohdanowicz, „Ochotnik”, czyli dzieje żołnierza polskiej V Dywizji Syberyjskiej

Co za książka! Z gatunku tych, co to potrafią przeorać mózg czytelnikowi. Tych obrazów, jakie zobaczyłam (wyobraziłam sobie?) w trakcie lektury tych wspomnień, to nie da się „odzobaczyć”! Na zawsze…

Readmore..

Tablicę poświęcam  ich pamięci.

Tablicę poświęcam ich pamięci.

Artur Hutnikiewicz, wybitny historyk literatury polskiej, cytuje w swoim Dzienniku Zdzisława Dębickiego, który po przymusowym pobycie w Rosji przybywa w 1898 roku do Lwowa, by odbyć studia:„W jego murach, w…

Readmore..

Poroszenko kreuje anty-Wołyń

Poroszenko kreuje anty-Wołyń

/ Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko podczas wizyty w miejscowości Sahryń na Lubelszczyźnie. Fot. PAP/ 8 lipca 2018 roku, kiedy prezydent Andrzej Duda oddawał hołd ofiarom ludobójstwa OUN i UPA na…

Readmore..

SZCZECIŃSKIE OBCHODY  ,,NARODOWEGO DNIA PAMIĘCI LUDOBÓJSTWA  DOKONANEGO PRZEZ NACJONALISTÓW UKRAIŃSKICH W LATACH 1939 – 47’’.

SZCZECIŃSKIE OBCHODY ,,NARODOWEGO DNIA PAMIĘCI LUDOBÓJSTWA DOKONANEGO PRZEZ NACJONALISTÓW UKRAIŃSKICH W LATACH 1939 – 47’’.

Organizatorzy planując tegoroczne obchody zakładali, że centralnym punktem tych uroczystości, będzie odsłonięcie planowanego upamiętnienia na szczecińskim Cmentarzu Centralnym. Z wielu względów, tak się nie stało. Skorygowane i zaplanowane uroczystości, również…

Readmore..

Poświęcenie odrestaurowanej  kaplicy w Prusach pod Lwowem

Poświęcenie odrestaurowanej kaplicy w Prusach pod Lwowem

/ Msza św. której przewodniczy abp. M.Mokrzycki Renowacji wielkiego dzieła jakim była zrujnowana kaplica grzebalna na cmentarzu w Prusach podjęły się dwa dolnośląskie Towarzystwa Kresowe.Tak podniosłej uroczystości jaka odbyła się…

Readmore..

Jak to z chlebem było

Jak to z chlebem było

Byłem wczoraj na bajecznym „performansie” pt.”Jak to z chlebem było” - organizowanym od 10 lat przez Towarzystwo Miłośników Polesia i Białkowa (woj.lubuskie)...stroje poleskie.. pieśni poleskie.. koszenie zboża na polu (załączam…

Readmore..

Gryfice pamiętają o ludobójstwie na Kresach

Gryfice pamiętają o ludobójstwie na Kresach

11 lipca 2018r. w 75 rocznicę Ludobójstwa na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej, uczczono pamięć naszych Rodaków pomordowanych przez ukraińskich nacjonalistów podczas II WŚ.W kościele pw. NSPJ w Gryficach , ks.…

Readmore..

Czy antybanderyzm będzie karany?  Apelacja w olsztyńskim Sądzie Okręgowym

Czy antybanderyzm będzie karany? Apelacja w olsztyńskim Sądzie Okręgowym

7 sierpnia w olsztyńskim Sądzie Okręgowym odbyło się posiedzenie sądu apelacyjnego w sprawie mieszkańca Olsztyna, antybanderowskiego patrioty skazanego w pierwszej instancji przez olsztyński Sąd Rejonowy za rozlepianie antybanderowskich wlepek. O…

Readmore..

Nr 2/73 kwartalnika ZNAD WILII  z Wilna - w dystrybucji

Nr 2/73 kwartalnika ZNAD WILII z Wilna - w dystrybucji

Szanowni Państwo, w letniej kanikule i trudach pracy! Uprzejmie informuję, że w dystrybucji jest nr 2/74 (letni) kwartalnika. Nabywając go, wspieracie Państwo polskie słowo na Litwie! Informacja, gdzie można czasopismo…

Readmore..

Upamiętnienie Ofiar Zbrodni  Ukraińskich Nacjonalistów  w Marwicach

Upamiętnienie Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów w Marwicach

Z inicjatywy Koła Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów w Marwicach w dniu 15 lipca 2018, o godz.10.00, w Kościele pw. Św.Antoniego i Św.Stanisława w Gorzowie Wlkp. została odprawiona Msza…

Readmore..

74 rocznica bitwy pod Krawczunami

74 rocznica bitwy pod Krawczunami

13 lipca 2018 roku minęła 74 rocznica bitwy pod Krawczunami. To tu w lipcu 1944 roku żołnierze Armii Krajowej natknęli się przypadkowo na wycofujące się z Wilna doborowe jednostki niemieckie.…

Readmore..

Wio na piechotę do Lwowa

26 kwietnia 2017 roku odbył się w oddziale krakowskiego Stowarzyszenia Polskich Artystów Teatru Filmu i Telewizji „Loża” kolejny koncert piosenki lwowskiej.
Wystąpili - Zespół „Chawira” w składzie Karol Wróblewski - akordeon, śpiew, prezes Fundacji Ocalenia Kultury Kresowej, Stefan Czyż - klarnet, Jerzy Skrejka - fortepian, Magdalena Sowa - sopran, Irena Paprocka - pianino i sopran, Franciszek Makuch - artysta Opery i Operetki w Krakowie, Dorota Helbin - sopran artystka Opery i Operetki w Krakowie, Piotr Kaczorowski - pianino.
Scenariusz i reżyseria Karol Wróblewski, opracowanie i konferansjerka Wojciech Habela i Aleksander Szumański.


Organizatorzy -  Fundacja Ocalenia Kultury Kresowej, SPATiF O/ KRAKÓW, Aleksander Szumański.
Producent Aleksander Szumański.

Koncert został sfilmowany przez dr Józefa Wieczorka - dostępny w you tube pod adresem „Spacerkiem po Lwowie”

Już po raz następny w kolejnych latach  2007 - 2017 Wojtek Habela zaprosił publiczność do Lwowa piosenką Wiktora Budzyńskiego „Wio na piechotę do Lwowa”, kiedy to 8 marca tego roku usłyszeliśmy tę piosenkę na otwarcie „11 Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Lwowskiej i bałaku lwowskiego”. „Większa połowa” licznie zebranej publiczności w krakowskim Klubie Garnizonowym Wojska Polskiego przy ul. Zyblikiewicza 1  była już gotowa do tego spaceru. Byłem zdecydowany i ja, nie pomogło zniechęcające westchnienie mojej małżonki „ta bój si Boga !” mróz na dworze. Co mi tam mróz, ja do Lwowa pragnę już.
Ale teraz kilka słów o koncercie.
Magdalena Sowa, piękna krakowianka, z umiejętnością bałakania podbiła serca publiczności piosenkami - „Piosenka o naszym Lwowie”, Madonny lwowskie”, Moje serce zostało we Lwowie”, „Panie fiakrze joj”, „W Stryjskim Parku, „.
Nie pozostała jej dłużna Irena Paprocka akompaniując sobie na bałakowym pianinie zaśpiewała „Na Wysokim Zamku”, „Chodźmy do Stryjskiego Parku”, Wiosna we Lwowie”, „Cmentarzyk lwowski”.
A Zespół Chwira nie tylko grał, ale i śpiewał „Krakowską gitarę” - śpiew i akordeon Karol Wróblewski, „O dwunastej godzinie” (Ide se przez Lwów) z Wojtkiem Habelą - śpiew i naturalnie „Wio na piechotę do Lwowa” - Wojtek Habela - śpiew, „Walczyk lwowski” - Karol Wróblewski - śpiew z bałakowym akordeonem..
Myśmy już byli przygotowani do „Wio na piechotę do Lwowa”, a ponieważ moja żona się nie wybrała, to w jej zastępstwie poszła Elżunia i aby nie robić obciachu za towarzysza wzięła sobie Adama Macedońskiego, a nie mnie, a właściwie „mi”. I tak doszliśmy do „Ślepej Mińci”, która siedziała pomimo zimna i deszczu pod pomnikiem Jana III Sobieskiego na Wałach Hetmańskich, rżnęła na harmonii i śpiwała „Pienkny gwoźdzki”, „Śliczny tulipani”. Jak do niej podszedłem to zawołała - „ty miglanc”. Potem całą widownią podeszliśmy pod moją kamienicę przy ul. Jagiellońskiej 4 i ze smutkiem zobaczyliśmy, iż na trzecim piętrze w wykuszu okno było zamknięte i ja nie patrzyłem się na vis - a vis położony Bank Gospodarstwa Krajowego, ani na afisze reklamująca audycję Polskiego Radia Lwów „Wesoła Lwowska Fala”. Poszliśmy więc dalej przez ul 3-maja i znowu zmartwienie - nie ma kina już kina „Muza|” z afiszami Tońcia i Szczepcia, na frontonie tej kamienicy napis po ukraińsku - „haj żiwiot Stepan Bandera”.
Ta to ja wtedy zażałowałem, iż wybraliśmy się do Lwowa. I w smutku poszliśmy dalej do Ogrodu Jezuickiego.
Na Głównej Alei Parku siedzieliśmy na ławkach odpoczywając i nie przypuszczaliśmy nawet w snach, że z Ogrodu Jezuickiego pojedziemy wszyscy do .....Warszawy. A niespodziana podróż odbyła się tak:
Podszedł do nas siedzących na ławkach bardzo sympatyczny batiar w kaszkiecie i powiedział jestem Warszawa - Wawa i jedziemy do Warszawy. Proszę się za mną ustawić, pierwsza osoba trzyma mnie mocno pod boki, a następna, następną i tak do końca naszej kolei i podróży do Warszawy. Gdy wszyscy byliśmy już ustawieni, jeden za drugim, wówczas pociąg ruszył, a lokomotywa prowadzona przez Warszawę - Wawę rytmicznie poruszając rękoma jak parowóz wywoływała rytmicznie  stację docelową - Warszawa Wawa,  Warszawa - Wawa, Warszawa - Wawa... i tak dojechaliśmy na dworzec Warszawa Główna.
Lekko odsapnęliśmy i wówczas Franek Makuch zaśpiewał piosenkę

PLAC MUZYKA - autorów nieznanych

Oto trudny tekst „Placmuzyki” w językach polskim (bałak ) i jidysz (szmonces) wykonany brawurowo przez Franciszka Makucha
 
   „Placmuzyka kiedy gra,
    wszysku śmieji się ha,ha,
    durny Jasiu naprzód tam
    z chłupakami pendzi sam.
    
   Za nim jakiś stary Żyd
    śpiwa sobi „aj sy git,
    aj sy git, aj sy git,
    aj sy, aj sy, aj sy git.
    
    Dżija, dżija, dżija, ra,
    jak ta banda pienkni gra,
    pikulinu, bumbardon
    i ten duży helikon,
    mały bembyn, duży bas
    i czyneli jeszcze raz,
    ta banda, ta banda
    wy Lwowi pienkni gra,
    ta banda, ta banda
    wy Lwowi pienkni gra.

    W pensjonaci żeńskim tam,
    dzie panienki sam na sam,
    cichu w ławkach siedzu już,
    a wytrzymać ani rusz.
    
    A w tym jedna: „ha, ha, ha,
    proszy pani, banda gra”
    i du okna póki czas
    biegnu wszyski wraz.
    

    Dżija, dżija, dżija, ra,
    jak ta banda pienkni gra,
    pikulinu, bumbardon
    i ten duży helikon,
    mały bembyn, duży bas
    i czyneli jeszcze raz,
    ta banda, ta banda
    wy Lwowi pienkni gra,
    ta banda, ta banda
    wy Lwowi pienkni gra.

    Naprzód jedna fik, fik, fik,
    za niu druga myk, myk , myk,
    za niu trzecia fajt, fajt, fajt,
    a ta stara, majt, majt, majt.
    Prufysorka szu, szu, szu,
    biegni takży co ma tchu,
    a profesur póki czas
    miendzy baby takży właz.
    
    Dżija, dżija, dżija, ra,
    jak ta banda pienkni gra,
    pikulinu, bumbardon
    i ten duży helikon,
    mały bembyn, duży bas
    i czyneli jeszcze raz,
    ta banda, ta banda
    wy Lwowi pienkni gra,
    ta banda, ta banda
    wy Lwowi pienkni gra.

    Z egzercyki kiedy już,
    wojsko nam powraca tuż
    wszysko cieszy się ha, ha
    że to nasza banda gra.
    Durny Jasiu naprzód tam
    z chłupakami pendzi tam,
    za nim chyca stary Żyd,
    krzyczy: aj sy, aj sy git,
    
    tatele, mamele, bubele haj,
    wszysko krzyczy: banda gra,
    Mojsi, Leibe, Aronsohn
    in die szejne Ryfke Kohn,
    wszysko krzyczy: aj waj mir,
    die grojse bandzi hier,
    die bandzi, die bandzi
    die bandzi szpilt zoj git.”

    
W Warszawie byliśmy krótko, bo przypomnieliśmy sobie mój wiersz, który zmobilizował nas do powrotu do Lwowa:

    Kiedyś napisałem specjalnie dla Radia Lwów:

    Pożegnanie

    Lwów pożegnał nas siwą już mgłą,
    Za te lata spędzone wraz z nami
    I z oddali już tylko się skrzą
    Kamienice i Rynek nasz z lwami

    I te lata ziszczone wraz z tobą
    Na krakowskim już bruku przetarte,
    Byłaś Lwowa swojego ozdobą,
    Bo bez ciebie cóż wszystko jest warte.

    W załączeniu pozdrowienia dla p. prezes Radia Lwów Teresy Pakosz:
    Ni ma jak Lwów. Ta joj!

Aleksander Szumański     
ze Lwowa - Tymczasowo w Krakowie