Dzisiaj jest: 21 Luty 2019        Imieniny: Eleonora, Feliks, Kiejstus
Madonny dawnej Archidiecezji Lwowskiej

Madonny dawnej Archidiecezji Lwowskiej

Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej, Stowarzyszenie Pamięci Polskich Termopil i Kresów oraz Klub Inteligencji Katolickiej w Przemyślu zapraszają na prezentację Tomasza Kuby Kozłowskiego z Domu Spotkań z Historią w Warszawie. Wraz…

Readmore..

Pomnik Pamięci Ofiar Nacjonalistów Ukraińskich w latach 1939-1947 osłonięto w Szczecinie.

Pomnik Pamięci Ofiar Nacjonalistów Ukraińskich w latach 1939-1947 osłonięto w Szczecinie.

W 76. rocznicę dokonania przez ukraińskich nacjonalistów (OUN) z sotni UPA dowodzonej (wg. Władysława Filara) przez Korziuka Fedira ps. „Kora” zbiorowego mordu na mieszkańcach kolonii Parośla I (Parośla Pierwsza), na…

Readmore..

Krwawa Niedziela w Kryłowie

Krwawa Niedziela w Kryłowie

Jedną z bardziej znanych zbrodni UPA popełnionych na terenach Polski pojałtańskiej była tzw. Krwawa Niedziela w Kryłowie. W Niedzielę Palmową 25 marca 1945 roku oddział UPA pod dowództwem Marijana Łukaszewycza…

Readmore..

Moralne, jeśli tylko służy partii

Moralne, jeśli tylko służy partii

Na lotnisku w Abu Dhabi (Zjednoczone Emiraty Arabskie) z megafonów lotniskowych usłyszałem swoje nazwisko. Po chwili znalazł mnie funkcjonariusz, który podał mi telefon. Rozmówca, który przedstawił się jako oficer imigracyjny…

Readmore..

Kampania mobilna informująca o ludobójstwie na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej dotarła już do Warszawy

Kampania mobilna informująca o ludobójstwie na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej dotarła już do Warszawy

Po wielkoformatowych bilbordach informujących podróżujących o wołyńsko-małoposlkim ludobójstwie dokonanym przez ukraińskich nacjonalistów z OUN-UPA nadeszła pora na kampanie mobilną którą można zobaczyć na ulicach Warszawy. Kampanię informacyjno-edukacyjną realizuje Fundacja „Wołyń…

Readmore..

Uroczyste odsłonięcie pomnika w Szczecinie

Uroczyste odsłonięcie pomnika w Szczecinie

Pomnik „Pamięci Ofiar nacjonalistów ukraińskich w latach 1939-1947” zostanie odsłonięty 9 lutego na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie. Inicjatorem tego przedsięwzięcia jest Stowarzyszenie Kresy Wschodnie „Dziedzictwo i Pamięć” , przy współpracy…

Readmore..

Bez żadnego echa

Bez żadnego echa

/ Przysięga żołnierzy 27 DP AK 75 lat temu 28 stycznia w miejscowości Suszybaba na Wołyniu komendant Wołyńskiego Okręgu AK na odprawie dowódców zakomunikował, że przybyłe na koncentracje oddziały partyzanckie…

Readmore..

c.d. kontrowersji w sprawie BIRCZY

c.d. kontrowersji w sprawie BIRCZY

Szanowni Państwo, w wyniku mediacji które prowadzę wraz z Panią rzecznik wojewody i zainteresowanymi stronami w sprawie pomnika w Birczy informuję, iż zostało zawieszone postępowanie w kwestii jego rozbiórki. Kolejnym…

Readmore..

List do IPN

List do IPN

Przemyśl, 2019-01-30 dr hab. Andrzej Zapałowski Pan dr Jarosław Szarek Prezes Instytutu Pamięci Narodowej Szanowny Panie Prezesie, od kilku lat lokalna społeczność i gmina Bircza czynią starania o ostateczne uregulowanie…

Readmore..

Lutowy numer KSI (2/19) wydany

Lutowy numer KSI (2/19) wydany

W lutowym wydaniu gazety m.in.: C.d. kontrowersji w sprawie BIRCZYSzanowni Państwo, w wyniku mediacji które prowadzę wraz z Panią rzecznik wojewody i zainteresowanymi stronami w sprawie pomnika w Birczy informuję,…

Readmore..

Redaktor KSI Eugeniusz  Szewczuk Nominatem  „Nowej Trybuny Opolskiej”  w plebiscycie  do miana „Człowiek Roku 2018”

Redaktor KSI Eugeniusz Szewczuk Nominatem „Nowej Trybuny Opolskiej” w plebiscycie do miana „Człowiek Roku 2018”

Gratulujemy naszemu redaktorowi Eugeniuszowi Szewczukowi uzyskania Nominacji za działalność na rzecz ratowania miejsc pamięci narodowej za Granicą i zapewnienia godnego miejsca spoczynku naszym poległym i pomordowanym Rodakom na Kresach. Nominat…

Readmore..

MY  WROCŁAWIANIE- MY  KRESOWIANIE

MY WROCŁAWIANIE- MY KRESOWIANIE

Jest taka znana piosenka ze słowami Andrzeja Waligórskiego, z muzyką Józefa Kani, której fragment brzmi:„ Pan pyta: Skąd wy? Cóż za pytanie!My wrocławianie, drogi panie, wrocławianiePrzystojni chłopcy, piękne panieMamy fason,…

Readmore..

Dług pamięci III RP wobec zepchniętych na „margines historii”

/ Foto: Siedzą od lewej: Jan Nożyczkowski, Józef Nowak, Tomasz Pawłowski, Karol Humowiecki, stoi Walenty Będkowski, styczeń 1932 roku (fotografia ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego, sygn. 1-P-1433-1

W imieniu własnym i kilku tysięcy potomków żołnierzy 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK zamierzam upomnieć się o spłatę długu pamięci wobec tej dywizji i jej żołnierzy. Faktem jest, że dziś przy życiu pozostała jedynie garstka ówczesnej młodzieży, która ochotniczo zasiliła szeregi odradzającej się w 1944 r. dywizji wołyńskiej. W tym miejscu przypomnę, że odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 roku doczekało ponad 3,5 tysiąca weteranów powstania styczniowego. W II Rzeczpospolitej zaprojektowano dla nich specjalne mundury, przyznano szereg przywilejów i otaczano ich szczególną czcią – nawet generałowie salutowali im jako pierwsi. Patrioci z powstania styczniowego, mimo że nie wywalczyli ostatecznie niepodległości, stali się wzorami w wychowaniu młodzieży, co nie było bez znaczenia zarówno w 1920 r, jak i 1939 r., o okresie okupacji niemieckiej nie wspomnę.

Schronisko dla weteranów powstania styczniowego w Krakowie.
Rocznice wybuchu powstania styczniowego obchodzone były co roku w wielu miastach Polski. Krótko mówiąc kombatanci Powstania Styczniowego, w II RP cieszyli się i szacunkiem społecznym i finansową wdzięcznością Rządu (Narodu).
Fenomen 27 WDP AK
Wołyń  w okresie międzywojennym. Województwo wołyńskie, utworzone w granicach II Rzeczypospolitej, było drugim co do wielkości województwem w Polsce. Mimo to zamieszkujących tam Polaków było jedynie 16,8 %. W wyniku sowieckich deportacji, tu głównie inteligencji, niemieckich wywózek  młodzieży do pracy przymusowej w Rzeszy, , pod koniec 1942 r. Polaków pozostało około 12%.  W 1943 r OUN zdecydowało na uczynienie z Wołynia poligonu doświadczalnego w eksterminacji ludności polskiej. Działając z zaskoczenia udało się wymordować około 60 tys. Polaków. Ta skrwawiona ziemia, w ogniu walki  , pozbawiona pomocy, pozostająca w szponach dwóch wrogów ( o trzecim przyczajonym nie wspomnę) mimo wszystko wystawiła do realizacji Akcji „Burza” dywizję liczącą ponad 6 tys. żołnierzy zaprawionych w walce. Warto w tym miejscu wspomnieć, że w planach było stworzenie Korpusu.  Wykonanie tego planu napotkało jednak szereg trudności. Część członków samoobron nie wyruszyła na koncentrację z powodu ciągłego zagrożenia ich miejscowości ze strony UPA. Na miejsce nie dotarli także żołnierze z terenów objętych już walkami frontowymi. Dlatego powstała jedynie dywizja. To  jednak dopiero początek „fenomenu.”, bo dywizja brała udział w Akcji „Burza”  ponad 6 miesięcy, najdłużej ze wszystkich formacji AK, przebyła 600 kilometrowy szlak bojowy i gdyby nie zdradziecki podstęp sowietów dotarła by do Warszawy. Los  rozbrojonych żołnierzy był bardzo różny, ale jedno jest pewne, że nie do pozazdroszczenia. Część oficerów  a nawet zwykłych żołnierzy została wywieziona w głąb Rosji, część trafiła do armii Berlinga a ci co w porę uciekli wrócili do podziemnej konspiracji. Reasumując ten „fenomen” na skalę europejską a może nawet światową,  z wiadomych przyczyn nie był hołubiony w czasach PRL-u, ale rodzi się pytanie dlaczego nadal tak się dzieje ? Żołnierzami tej dywizji byli potomkowie zarówno powstańców styczniowych,  legionistów   jak i  uczestników wojny polsko - bolszewickiej 1920 r. W wolnej Polsce od ponad ćwierć wieku   kombatanci AK są nadal traktowani  po sowiecku: nadawali  (niektórym )  medali, odznaczeń, dyplomów i listów uznania, ą że czasami nie mają na lekarstwa albo na jedzenie to już ich własny problem. W czasach odzyskiwania prawdziwej niepodległości, gdy wreszcie można było mówić prawdę o Wołyniu, byli żołnierze 27 WD AK zamienili karabiny na pióra. To dzięki nim pojawiły się pierwsze publikacje o ludobójstwie dokonanym na Polakach przez OUN-UPA. Również oni rozpoczęli pierwsze „trudne rozmowy” z historykami ukraińskimi.  Ponieważ państwo polskie ( rządy) niestety nie zadbało o pamięć dla patriotów z Wołynia, żołnierze 27 WDP AK własnym sumptem wystawiło pomnik upamiętniający nie tylko dywizję ale i ofiary „Rzezi Wołyńskiej”. Oczywiście złośliwi mówią, że lokalizacja tego pomnika to „Krzaki”, symbol traktowania kresowych patriotów. Czy tak powinno być, czy nie wstyd obecnym rządom że o wiele biedniejsza II RP potrafiła nie tylko docenić bohaterów ale jeszcze wykorzystać to przy wychowaniu następnych pokoleń?
Co mamy powiedzieć naszym dzieciom?
Pytają potomkowie tych żołnierzy , z wielu zakątków naszego kraju i zagranicy,: jak wytłumaczyć wnukom tych co walczyli o niepodległość naszego kraju, że obecny rząd III RP zapomniał o „zepchniętych na margines historii” w czasach PRL-u. Swego czasu głośno było o „Nowej Polityce Historycznej”  ale jak na razie nie widać efektów..To że dzięki pewnym błędom ( a tak naprawdę z powodu braku rzetelnej wiedzy) powstała legenda o powstaniu dywizji w celu walki z OUN-UPA i teraz jej historia nie mieści się w szablonie „poprawności politycznej”, to tylko dowodzi, że rząd dobiera sobie niedouczonych doradców.  To fałszerze historii ( środowiska pro-banderowskie) stworzyli tą legendę aby łatwiej było im obronić bandyckie działania OUN-UPA. Prawda jest jednak inna,  dywizja powstała dzięki zaistnieniu polskich oddziałów samoobrony powstałych w celach obrony ludności cywilnej przed morderczym planem unicestwienia żywiołu polskiego na Wołyniu. W walkach z Niemcami na Wołyniu poległo ponad sześciuset żołnierzy, w tym dowódca dywizji  ppłk Jan Kiwerski ps. „Oliwa”. Nie można nie wspomnieć, że podczas prezydentury Kwaśniewskiego dokonano ekshumacji ppłk  „Oliwy” i przed honorowym pogrzebem awansowano do stopnia generała. Ale to tyle co można dobrego powiedzieć. Pułkownik  Kazimierzą Bąbiński ps. „Luboń”, żołnierz Brygady Legionów , uczestnik wojny polsko-bolszewickiej, kampanii wrześniowej  i twórca 27 WDP AK, spoczywa na cywilnych Powązkach. A ppłk Władysław Czermiński ps. „Jastrząb” legendarny dowódca OP a później batalionu spoczywa na cmentarzu, „Srebrzysko”, w Gdańsku, pochowany bez żadnych honorów wojskowych. Kto i kiedy odwiedził te mogiły albo wystawił wartę honorową? O dziesiątkach żołnierzy spoczywających w nieznanych miejscach na szlaku walki dywizji nie wspomnę. Czy państwo polskie o nich pamięta? Prawdę mówiąc dywizja, poza nieznaczną grupką jeszcze żyjących,  juz odeszła na ostatnią kwaterę i nie czeka na żadne profity ale na godną pamięć. W tym roku przypada 74 rocznica powstania dywizji i rozpoczęcia Akcji „Burza”, a za rok będzie 75 i tu wreszcie jest miejsce i czas na spłatę długu przez państwo polskie. Te obchody powinny być zorganizowane przez władze państwowe z właściwym nagłośnieniem w mediach oraz w szkołach. Grupa potomków z całego kraju będzie najpierw o to apelować u stosownych władz, a jak trzeba będzie to nawet żądać. Jako społeczeństwo wybraliśmy parlamentarzystów do godnego reprezentowania  państwa polskiego (narodu), nie tylko wobec żyjących ale i tych co polegli w walce o to co dziś mamy. Jak ktoś mądry powiedział: nie możemy liczyć na godną przyszłość zapominając o przeszłości.
A długi należy spłacać i nie tylko te finansowe ale przede wszystkim długi pamięci  wobec przeszłych pokoleń. Te długi nie ulegają przedawnieniu i o tym obecnie rządzący winni pamiętać.