Dzisiaj jest: 14 Grudzień 2018        Imieniny: Alfred, Izydor
Dwa plus dwa to się równa rower: czyli o polityce Ukrainy. cz.1

Dwa plus dwa to się równa rower: czyli o polityce Ukrainy. cz.1

Prof. Czesław Bobrowski relacjonując we wspomnieniach negocjacje prowadzone w okresie międzywojennym ze stroną sowiecką pisał, że rozumiałby, gdyby Sowieci twierdzili, że dwa plus dwa to się równa pięć, ale oni…

Readmore..

Powiedzmy NIE dla potępienia przez Senat RP Akcji Wisła

Powiedzmy NIE dla potępienia przez Senat RP Akcji Wisła

Ruch Społeczny Porozumienie Pokoleń Kresowych, Ogólnopolska Inicjatywa Kresowa wraz Polskimi Patriotami -miłośnikami Kresów prosi o wsparcie inicjatywy poprzez podpisanie i rozpropagowanie poniższej petycji. Oto jej treść: Adresat/Adresaci : Marszałek Senatu…

Readmore..

UŁANI JAZŁOWIECCY W WALCE

UŁANI JAZŁOWIECCY W WALCE

Zorganizowany jesienią 1943 r. w dzielnicy Wschodniej Inspektoratu Lwów-Miasto, na Górnym Łyczakowie, zmotoryzowany pułk Ułanów Jazłowieckich miał za zadanie ochronę ludności polskiej przed bandami UPA, ubezpieczenie radiostacji nadawczych, przyjmowanie „spalonych…

Readmore..

Obchody Odzyskania Niepodległości  przez Polskę w rejonie wileńskim

Obchody Odzyskania Niepodległości przez Polskę w rejonie wileńskim

 Szczęść Boże! i zapraszam do obejrzenia migawek wileńskich i duksztańskich na portalu Administracji Samorządu Rejonu Wileńskiego w jęz. polskim.Ojczyznę wolną racz nam wrócić PanieNa przeciągu wieków naród polski przeżywał okresy…

Readmore..

Gdzie Kopiec na 100-lecie Odzyskania Niepodległości?

Gdzie Kopiec na 100-lecie Odzyskania Niepodległości?

Gdzie Obelisk na 100-lecie Odzyskania Niepodległości, gdzie Kopiec na100-lecie Odzyskania Niepodległości, gdzie Łuk Triumfalny na 100-lecie Odzyskania Niepodległości, gdzie Muzeum Historii Odzyskiwania Niepodległości?Sięgnijmy do kart historii, 123 lata zniewolenia naszej…

Readmore..

KRESOWE SANKTUARIUM NA ZIEMI SZCZECIŃSKIEJ Pw. Św. Rafała Kalinowskiego w Nowogardzie.

KRESOWE SANKTUARIUM NA ZIEMI SZCZECIŃSKIEJ Pw. Św. Rafała Kalinowskiego w Nowogardzie.

 Już od wielu lat Kresowianie spotykają się, 20 listopada na Odpuście w tymże sanktuarium. U stóp św. Rafała Kalinowskiego patrona Sybiraków i wszystkich Kresowiaków. Postać polskiego rzymskokatolickiego duchownego o niezwykłym…

Readmore..

Grudniowy numer KSI (12/18) wydany

Grudniowy numer KSI (12/18) wydany

W grudniowej gazecie m.in: To historyczny dzień !!! W katedrze wileńskiej, w intencji Rzeczypospolitej Polskiej msza PO POLSKU8 listopada w bazylice archikatedralnej w Wilnie modlono się po polsku w intencji…

Readmore..

To historyczny dzień !!!  W katedrze wileńskiej, w intencji Rzeczypospolitej Polskiej msza PO POLSKU.

To historyczny dzień !!! W katedrze wileńskiej, w intencji Rzeczypospolitej Polskiej msza PO POLSKU.

Blisko 30 lat litewscy Polacy czekali na liturgię odprawioną w jęz. polskim. Poniżej co o tym ważnym wydarzeniu zarejestrował portal http://l24.lt/8 listopada w bazylice archikatedralnej w Wilnie modlono się po…

Readmore..

Uroczystości przy pomniku Ofiar  Ludobójstwa na Skwerze  Kresowym w Zielonej Górze  Łężycy

Uroczystości przy pomniku Ofiar Ludobójstwa na Skwerze Kresowym w Zielonej Górze Łężycy

W niedzielę, 7 października, odbyły się doroczne uroczystości na Skwerze Kresowym w Zielonej Górze Łężycy. Odsłonięta została tablica pamięci poświęcona Węgrom udzielającym pomocy Polakom. Napis na tablicy: „Węgrom udzielającym pomocy…

Readmore..

Informacja od ojca jednego  z  zatrzymanych we Lwowie chłopców

Informacja od ojca jednego z zatrzymanych we Lwowie chłopców

W dniu 22 listopada grupa trzech studentów wydziału dziennikarstwa Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu została zatrzymana na Cmentarzu Łyczakowskim Orląt w Lwowie. Próbowali nakręcić etiudę filmową z…

Readmore..

Pamiętamy o losach duchowieństwa i ludności cywilnej na Kresach

Pamiętamy o losach duchowieństwa i ludności cywilnej na Kresach

15 października w ramach „Przystanku Historia”, odbył się pokaz filmu dokumentalnego Tadeusza Arciucha i Macieja Wojciechowskiego „Niedokończone msze wołyńskie” o losach polskiego duchowieństwa i ludności cywilnej na Kresach. Po projekcji…

Readmore..

Dziennikarze „Gazety Lubuskiej” wyróżnieni złotymi odznakami Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich

Dziennikarze „Gazety Lubuskiej” wyróżnieni złotymi odznakami Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich

W sobotę, 6 października w Sali Kolumnowej Urzędu Marszałkowskiego w Zielonej Górze zorganizowana została uroczystość z okazji 30-lecia zielonogórskiego oddziału Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich. Podczas gali wyróżniono dwóch…

Readmore..

Dług pamięci III RP wobec zepchniętych na „margines historii”

/ Foto: Siedzą od lewej: Jan Nożyczkowski, Józef Nowak, Tomasz Pawłowski, Karol Humowiecki, stoi Walenty Będkowski, styczeń 1932 roku (fotografia ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego, sygn. 1-P-1433-1

W imieniu własnym i kilku tysięcy potomków żołnierzy 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK zamierzam upomnieć się o spłatę długu pamięci wobec tej dywizji i jej żołnierzy. Faktem jest, że dziś przy życiu pozostała jedynie garstka ówczesnej młodzieży, która ochotniczo zasiliła szeregi odradzającej się w 1944 r. dywizji wołyńskiej. W tym miejscu przypomnę, że odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 roku doczekało ponad 3,5 tysiąca weteranów powstania styczniowego. W II Rzeczpospolitej zaprojektowano dla nich specjalne mundury, przyznano szereg przywilejów i otaczano ich szczególną czcią – nawet generałowie salutowali im jako pierwsi. Patrioci z powstania styczniowego, mimo że nie wywalczyli ostatecznie niepodległości, stali się wzorami w wychowaniu młodzieży, co nie było bez znaczenia zarówno w 1920 r, jak i 1939 r., o okresie okupacji niemieckiej nie wspomnę.

Schronisko dla weteranów powstania styczniowego w Krakowie.
Rocznice wybuchu powstania styczniowego obchodzone były co roku w wielu miastach Polski. Krótko mówiąc kombatanci Powstania Styczniowego, w II RP cieszyli się i szacunkiem społecznym i finansową wdzięcznością Rządu (Narodu).
Fenomen 27 WDP AK
Wołyń  w okresie międzywojennym. Województwo wołyńskie, utworzone w granicach II Rzeczypospolitej, było drugim co do wielkości województwem w Polsce. Mimo to zamieszkujących tam Polaków było jedynie 16,8 %. W wyniku sowieckich deportacji, tu głównie inteligencji, niemieckich wywózek  młodzieży do pracy przymusowej w Rzeszy, , pod koniec 1942 r. Polaków pozostało około 12%.  W 1943 r OUN zdecydowało na uczynienie z Wołynia poligonu doświadczalnego w eksterminacji ludności polskiej. Działając z zaskoczenia udało się wymordować około 60 tys. Polaków. Ta skrwawiona ziemia, w ogniu walki  , pozbawiona pomocy, pozostająca w szponach dwóch wrogów ( o trzecim przyczajonym nie wspomnę) mimo wszystko wystawiła do realizacji Akcji „Burza” dywizję liczącą ponad 6 tys. żołnierzy zaprawionych w walce. Warto w tym miejscu wspomnieć, że w planach było stworzenie Korpusu.  Wykonanie tego planu napotkało jednak szereg trudności. Część członków samoobron nie wyruszyła na koncentrację z powodu ciągłego zagrożenia ich miejscowości ze strony UPA. Na miejsce nie dotarli także żołnierze z terenów objętych już walkami frontowymi. Dlatego powstała jedynie dywizja. To  jednak dopiero początek „fenomenu.”, bo dywizja brała udział w Akcji „Burza”  ponad 6 miesięcy, najdłużej ze wszystkich formacji AK, przebyła 600 kilometrowy szlak bojowy i gdyby nie zdradziecki podstęp sowietów dotarła by do Warszawy. Los  rozbrojonych żołnierzy był bardzo różny, ale jedno jest pewne, że nie do pozazdroszczenia. Część oficerów  a nawet zwykłych żołnierzy została wywieziona w głąb Rosji, część trafiła do armii Berlinga a ci co w porę uciekli wrócili do podziemnej konspiracji. Reasumując ten „fenomen” na skalę europejską a może nawet światową,  z wiadomych przyczyn nie był hołubiony w czasach PRL-u, ale rodzi się pytanie dlaczego nadal tak się dzieje ? Żołnierzami tej dywizji byli potomkowie zarówno powstańców styczniowych,  legionistów   jak i  uczestników wojny polsko - bolszewickiej 1920 r. W wolnej Polsce od ponad ćwierć wieku   kombatanci AK są nadal traktowani  po sowiecku: nadawali  (niektórym )  medali, odznaczeń, dyplomów i listów uznania, ą że czasami nie mają na lekarstwa albo na jedzenie to już ich własny problem. W czasach odzyskiwania prawdziwej niepodległości, gdy wreszcie można było mówić prawdę o Wołyniu, byli żołnierze 27 WD AK zamienili karabiny na pióra. To dzięki nim pojawiły się pierwsze publikacje o ludobójstwie dokonanym na Polakach przez OUN-UPA. Również oni rozpoczęli pierwsze „trudne rozmowy” z historykami ukraińskimi.  Ponieważ państwo polskie ( rządy) niestety nie zadbało o pamięć dla patriotów z Wołynia, żołnierze 27 WDP AK własnym sumptem wystawiło pomnik upamiętniający nie tylko dywizję ale i ofiary „Rzezi Wołyńskiej”. Oczywiście złośliwi mówią, że lokalizacja tego pomnika to „Krzaki”, symbol traktowania kresowych patriotów. Czy tak powinno być, czy nie wstyd obecnym rządom że o wiele biedniejsza II RP potrafiła nie tylko docenić bohaterów ale jeszcze wykorzystać to przy wychowaniu następnych pokoleń?
Co mamy powiedzieć naszym dzieciom?
Pytają potomkowie tych żołnierzy , z wielu zakątków naszego kraju i zagranicy,: jak wytłumaczyć wnukom tych co walczyli o niepodległość naszego kraju, że obecny rząd III RP zapomniał o „zepchniętych na margines historii” w czasach PRL-u. Swego czasu głośno było o „Nowej Polityce Historycznej”  ale jak na razie nie widać efektów..To że dzięki pewnym błędom ( a tak naprawdę z powodu braku rzetelnej wiedzy) powstała legenda o powstaniu dywizji w celu walki z OUN-UPA i teraz jej historia nie mieści się w szablonie „poprawności politycznej”, to tylko dowodzi, że rząd dobiera sobie niedouczonych doradców.  To fałszerze historii ( środowiska pro-banderowskie) stworzyli tą legendę aby łatwiej było im obronić bandyckie działania OUN-UPA. Prawda jest jednak inna,  dywizja powstała dzięki zaistnieniu polskich oddziałów samoobrony powstałych w celach obrony ludności cywilnej przed morderczym planem unicestwienia żywiołu polskiego na Wołyniu. W walkach z Niemcami na Wołyniu poległo ponad sześciuset żołnierzy, w tym dowódca dywizji  ppłk Jan Kiwerski ps. „Oliwa”. Nie można nie wspomnieć, że podczas prezydentury Kwaśniewskiego dokonano ekshumacji ppłk  „Oliwy” i przed honorowym pogrzebem awansowano do stopnia generała. Ale to tyle co można dobrego powiedzieć. Pułkownik  Kazimierzą Bąbiński ps. „Luboń”, żołnierz Brygady Legionów , uczestnik wojny polsko-bolszewickiej, kampanii wrześniowej  i twórca 27 WDP AK, spoczywa na cywilnych Powązkach. A ppłk Władysław Czermiński ps. „Jastrząb” legendarny dowódca OP a później batalionu spoczywa na cmentarzu, „Srebrzysko”, w Gdańsku, pochowany bez żadnych honorów wojskowych. Kto i kiedy odwiedził te mogiły albo wystawił wartę honorową? O dziesiątkach żołnierzy spoczywających w nieznanych miejscach na szlaku walki dywizji nie wspomnę. Czy państwo polskie o nich pamięta? Prawdę mówiąc dywizja, poza nieznaczną grupką jeszcze żyjących,  juz odeszła na ostatnią kwaterę i nie czeka na żadne profity ale na godną pamięć. W tym roku przypada 74 rocznica powstania dywizji i rozpoczęcia Akcji „Burza”, a za rok będzie 75 i tu wreszcie jest miejsce i czas na spłatę długu przez państwo polskie. Te obchody powinny być zorganizowane przez władze państwowe z właściwym nagłośnieniem w mediach oraz w szkołach. Grupa potomków z całego kraju będzie najpierw o to apelować u stosownych władz, a jak trzeba będzie to nawet żądać. Jako społeczeństwo wybraliśmy parlamentarzystów do godnego reprezentowania  państwa polskiego (narodu), nie tylko wobec żyjących ale i tych co polegli w walce o to co dziś mamy. Jak ktoś mądry powiedział: nie możemy liczyć na godną przyszłość zapominając o przeszłości.
A długi należy spłacać i nie tylko te finansowe ale przede wszystkim długi pamięci  wobec przeszłych pokoleń. Te długi nie ulegają przedawnieniu i o tym obecnie rządzący winni pamiętać.