Logo

Bestialstwo UPA pod Lubomlem na Wołyniu

Za kilak dni trafi do rąk Waszych smutna książka. Proszę ją pozyskiwać i czytać w sposób spokojny, bez nienawiści i żalu. Ofiarujmy nasz ból - za Męczenników z naszych Rodzin i Wołynian, odmawiając każdego dnia - po wyjściu z domu, za próg, rankiem - starochrześcijańskiej modlitwy za dusze - Anioł Pański. My w Rodzie, tak praktykujemy od 1943 r. Tak mnie nauczyła babcia Marenia Kołtun i ja WAM tak przekazuję! Cóż damy więcej - Męczennikom? Ani krzyży nie mają, ani mogił, ani śladu po ich krwi - chociaż tej nikt, niczym nie zmyje.

  ... ks. Ludwika Wrodarczyka, gdy ukłuto głęboko bagnetem, popychając na ścianę chaty w Okopach pod Sarnami (Okopy k/wsi ukraińskiej Netreba) nie mylić z Okopami k/ Jagodzina (Dorohuska) - to do dzisiaj jest plama krwi na ścianie i sto razy zabielana, nie da się wapnem zwabić. A potem wyciągnięto go ryczącego z bólu na podwórek (wieczór - a był doktorem dla oprawców, przyszli z sąsiednich wsi) i na stojąc rozdarli żywcem piersi bagnetami i wywarli rękami serce... Tak mordowali Ukraińcy polskich kapłanów - swoich dobrodziei ...

Ks. Wrodarczyk będzie wkrótce świętym - dzieją się łaski oraz uzdrowienia za Jego pomocą z nieba... Też proście o co chcecie - otrzymacie!

 Pierwszy nakład autorski – niewielki jest bez fotografii. Niemnie gromadzimy fotografie pomordowanych i żywych z tych wsi, o których piszę. Proszę Was dołóżcie starań i prześlijcie dobre skany fotografii z Wołynia z opisami do – kolejnego wydania – nie wcześniej jednak jak za pół roku. Taki stawiam czas do wykopania tej żmudnej pracy. Zatem zbudujmy Męczennikom – Polakom spod Lubomla "Pomnik w literaturze" dokładając do tej książki, wasze fotografie i te, które zgromadziłem przez 40 lat swojego świadomego ratowania pamięci o nich. Poświęciłem cale życie, po to, by ONI ożyli i pozostali w pamięci naszej i polskiego narodu - na zawsze.

Książka "Bestialstwo UPA pod Lubomlem na Wołyniu" pisana w bólu, przez półtorej roku - wraz z Michałem (przy komputerze, który cierpliwie pisał i przeżywał ból wraz ze mną). Podróże do ostatnich świadków ludobójstwa na Wołyniu w upalne lato 2015 r - dziękuję wszystkim, szczególnie Wojtkowi ze Świerż za użyczanie samochodu i wspólne podróże. Książka pisana w zasadzie w sercu, pisana od ponad 25 lat. Broniłem się przed nią, żeby nie dotykać ran, cierpień i długotrwałego konania tysięcy Polaków mordowanych w bestialski sposób na Wołyniu w 1943 r (apogeum) - pękło serce cierpliwość, gdy pop z cerkwi kijowskiej (która ostatecznie za pozowaniem biskupa z Łucka, zagrabiała nasz kościół). W rymackim kościele powiedział do nas na odpuście w 2015 r. (ponad 150 osób z Polski, potomków ocalałej resztki z ludobójstwa)... "Znaite Polaki - to ny Ukrainci pomordowały was, to Sowiety w naszych mundurach mordowały!" Piszę kolejną książkę o ludobójstwie, Jeśli kto chce, niech kontaktuje mnie ze swoimi bliskimi – świadkami ludobójstwa – zamieszczę ich opowieści... Książka jest w małym nakładzie, autorskim. Nie znalazł się sponsor (poza drobnymi wsparciami moich Przyjaciół z www.rymacze.pl). Nie bedzie jej w sprzedaży księgarskiej, można ją zakupić i zamówić poprzez Antykwariat Kresowy, dokonując wcześniej wpłaty na konto wydawnicze:

NTK Chełm
29 7999 9995 0610 3582 4304 0001

Kolejność wysyłki wg wpłat. Książka ukaże się w listopadzie 2016 r... Wkrótce zamieścimy spis treści... Proszę udostępniać i zamawiać.... nakład mały, autorski str ok .480. cena 1 egz z przesyłką 60 zł

 

Template Design © Joomla Templates | GavickPro. All rights reserved.