Logo

Lwów – kres iluzji. (Bez komentarza)

Grzegorz Gauden za książkę „Lwów, Kres iluzji. Opowieść o pogromie listopadowym 1918”, TAiWPN Universitas, Kraków 2019 r. laureatem NAGRODY HISTORYCZNEJ POLITYKI 2020 w Dział Prace popularnonaukowe, publicystyka.

Gauden to odważny facet. Gdy pełną parą trwały przygotowania do obchodów stulecia odzyskania niepodległości, on rył i kopał w archiwach oraz bibliotekach polskich i obcych, przygotowując bombę. Swoją książką każe nam inaczej spojrzeć na wydarzenia i emocje sprzed wieku. Napisał o częściowo zapomnianym (przynajmniej przez polskich historyków) pogromie we Lwowie, który zaczął się od trywialnego, bandyckiego rabunku na żydowskim jubilerze. Rabowanie, a z nim bestialstwo rozlały się na wszystkie kwartały miasta zamieszkane przez ludność żydowską. Ten historyczny reportaż zbudowany jest na suchych relacjach świadków: „Napastnicy weszli do kuchni i kazali nam ustawić się rzędem. Żądali pieniędzy i złota. Oficer strzelił do Altmana, a żołnierz zastrzelił mojego ojca”. Później w ruch poszła nafta. „Spostrzegłem, że wszyscy z radością i uśmiechem patrzyli, jak płoną domy żydowskie. Szedłem więc tuż pod palącym się domem, bo wygląd tłumu wrogo Żydom usposobionego przeraził mnie więcej jak sam pożar”.

Zdarzało się, że polscy żołdacy – chyba inaczej nie możemy ich określić – strzelali do Żydów wyskakujących z okien płonących domów. „Prasa galicyjska ukrywa prawdę, prasa warszawska milczy. I opinia polska dotychczas nie zna strasznej prawdy!” – napisał w grudniu 1918 r. o pogromie lwowskim przerażony Andrzej Strug. Cytowane w książce zeznania i relacje są beznamiętne i lakoniczne, natomiast komentarze autorskie nie stronią od emocji. Pogromowi przyświecał motyw oczyszczenia miasta z Żydów. Słowo „odżydzanie” autor traktuje bez cudzysłowu, tak bowiem funkcjonowało w polskim języku od końca XIX stulecia. Było słowem odmienianym codziennie na łamach prasy i książek. „To nasza spuścizna polityczna i kulturowa” – uważa Gauden. I ma rację. W swoich sądach bywa arbitralny, nie ukrywa tego i przyznaje: „To jest moja opowieść”. Lektura nas wstrząsa i zawstydza.

MARCIN ZAREMBA (https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/nagrodyhistoryczne/1955784,1,nagrody-historyczne-oto-nasi-tegoroczni-laureaci.read )

Od wydawcy:

Polski pogrom ludności żydowskiej we Lwowie miał miejsce 22 i 23 listopada 1918. Lwów – kres iluzji. Opowieść o pogromie listopadowym 1918 jest pierwszym obszernym studium poświęconym temu wydarzeniu, które w polskich opracowaniach historycznych jest albo całkowicie przemilczane, albo sprowadzane do fali rabunków dokonywanych głównie przez ukraińskich i żydowskich (!) bandytów oraz dezerterów z armii austriackiej w ogarniętym wojennym chaosem mieście.

Istnieje też inna polska wersja wydarzeń oskarżająca Żydów o zaatakowanie polskich żołnierzy, którzy musieli się bronić.

Rzetelne opisanie pogromu we Lwowie pokazuje, że to legendarni obrońcy Lwowa wraz z żołnierzami odsieczy, która przybyła z Krakowa i Przemyśla, stanowili podstawową grupę inicjatorów i sprawców pogromu. To oni rozpoczęli rabunki, gwałty i morderstwa w lwowskiej dzielnicy zamieszkałej przez ok. 70 000 Żydów we wczesnych godzinach porannych 22 listopada 1918 roku.

Do pogromu niemal natychmiast dołączyła polska ludność cywilna Lwowa, w tym także przedstawiciele jej najwyższych warstw społecznych.

Autor podjął się przedstawienia niezwykle ważnego wydarzenia (a właściwie serii wydarzeń) z historii Polski, celowo pomijanych i zakłamywanych (…). Wydaje się, że książka G. Gaudena może nie tylko pokazać te wydarzenia szerszemu gronu czytelników, ale również skłonić polskich historyków do podjęcia głębszych badań.

dr Agnieszka Biedrzycka(z recenzji)

Grzegorz Gauden - z wykształcenia jest prawnikiem i ekonomistą. Był działaczem i dziennikarzem Solidarności w Poznaniu. Został internowany 13 grudnia 1981 roku. W latach 1984–1993 przebywał na emigracji w Szwecji. Po powrocie do Polski był wydawcą prasy. W latach 2004–2006 był redaktorem naczelnym Rzeczpospolitej, a w latach 2008–2016 dyrektorem Instytutu Książki w Krakowie.
 
Od redakcji: komentarz pozostawiamy naszym czytelnikom. Dodać należy, że w warszawskim metrze jest wielki telebim reklamujący książkę „Lwów. Kres iluzji”.
Dopisek do art. „Lwów. Kres iluzji”
Jak wyczytaliśmy  na stronie „Rynek książki” (https://rynek-ksiazki.pl/aktualnosci/lwow-kres-iluzji-po-ukrainsku/    )
 „Lwów. Kres iluzji”  ukazał się po ukraińsku.
Grzegorz Gauden, autor książki „Lwów. Kres iluzji. Opowieść o pogromie listopadowym 1918” (Universitas) poinformował, że we wtorek 17 listopada  dotarło do niego ukraińskie wydanie jego książki.
– To niezwykłe uczucie trzymać w rękach, oglądać, kartkować własną książkę w innym języku! Teraz dostępną dla tylu nowych czytelników. Trudno opisać to uczucie! Książkę na ukraiński przetłumaczył Andrij Pawłyszyn, a redakcję literacką zrobił Saszko Bojczenko. Obydwaj wybitni! Wspaniali! Dziękuję Wam! – przekazał na autor.  I dodał: – Wydawcą jest Czowen, lwowskie wydanictwo, które włożyło w to serce. Pełen profesjonalizm w każdym momencie. To zasługa Yurija Opoki i Igora Balińskiego. Dziękuję!
 
Okładkę, tak jak i do polskiego wydania, zaprojektowała Krynia, czyli Krystyna Piotrowska, żona Grzegorza Gaudena, wybitna artystka.
W listopadzie książka Grzegorz Gaudena „Lwów. Kres iluzji” była nominowana do Nagrody im. Kazimierza Mocarskiego, a w czerwcu ubiegłego roku została uhonorowana przez redakcję „Magazynu Literackiego KSIĄŻKI” tytułem Książki Miesiąca. W kwietniu tego roku była nominowana do Nagrody Historycznej Polityki w dziele prac popularnonaukowych i publicystycznych.
 
By: Agencja Reklamowa BARTEXPO