Dzisiaj jest: 1 Grudzień 2020        Imieniny: Natalia, Blanka, Eligiusz
KALENDARIUM LUDOBÓJSTWA GRUDZIEŃ1945 oraz ROK 1945

KALENDARIUM LUDOBÓJSTWA GRUDZIEŃ1945 oraz ROK 1945

1 grudnia 1945 roku: We wsi Hrebenne pow. Tomaszów Lubelski upowcy w lesie zamordowali Michała Humennego. Jego zwłoki znaleziono po 3 dniach ze śladami ran kłutych zadanych bagnetami i z…

Readmore..

Grudniowy  numer KSI (12/2020) wydany

Grudniowy numer KSI (12/2020) wydany

W grudniowej gazecie m.in: Odeszli na Wieczną wartę str...2 i 3Mój kresowy, dziecięcy patriotyzm str... 8Podsumowanie 100. rocznicy „Cud(ów)u nad Wisłą” z pandemią w tle (teraz i wtedy)... str. 12Obowiązek…

Readmore..

Konsulat RP w Łucku wstrzymuje rejestrację na rozmowę w celu przyznania Karty Polaka

Konsulat RP w Łucku wstrzymuje rejestrację na rozmowę w celu przyznania Karty Polaka

Konsulat Generalny RP w Łucku informuje, że od 23 listopada do odwołania zostaje wstrzymana rejestracja na rozmowę w celu przyznania Karty Polaka (pierwsza karta).Zgłoszenia, które wpłyną od 23 listopada do…

Readmore..

Polacy z Kazachstanu  wracają do Ojczyzny

Polacy z Kazachstanu wracają do Ojczyzny

Jak podał " Serwis Rzeczypospolitej Polskiej " (https://www.gov.pl/web/mswia/repatrianci-z-kazachstanu-przylecieli-do-polski ) W piątek 27 listopada br. do Polski przybyła grupa 168 repatriantów z Kazachstanu. Specjalny lot zorganizowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych we współpracy…

Readmore..

Po powrocie z Krzemieńca

Po powrocie z Krzemieńca

/ Kościół Jezuitów pw. śś. Ignacego Loyoli i Stanisława Kostki oraz Liceum Krzemienieckie, w tle Góra Bony z ruinami zamku; źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe (domena publiczna) „Kędy wóz twój, bracie,…

Readmore..

Zuzanna Ginczanka  poetka z Wołynia

Zuzanna Ginczanka poetka z Wołynia

/ Zuzanna Ginczanka, fotografia z lat 30‑tych. Domena publiczna Zuzanna Ginczanka (właściwie Sara Polina Gincburg) uważana za jedną z najzdolniejszych poetek dwudziestolecia międzywojennego, urodziła się w Kijowie w 1917r. Jej…

Readmore..

UWAGA!!! Targi książki historycznej

UWAGA!!! Targi książki historycznej "listopad 2020"

TARGI KSIĄŻKI HISTORYCZNEJ ONLINE 26-29 LISTOPADA https://replika.eu/tytul/wirtulane_targi_ksiazki/ Targi książki historycznej, które na przełomie listopada i grudnia odbywały się w Warszawie były zawsze dużym wydarzeniem kulturalnym. Niestety w tym roku wirus…

Readmore..

Rozwój kultury naukowej i artystycznej ściśle uzależniony jest od stanu i rozwoju nauki i sztuki czystej

Rozwój kultury naukowej i artystycznej ściśle uzależniony jest od stanu i rozwoju nauki i sztuki czystej

Jakub Moroz - moderator panelu dyskusyjnego „Kultura, głupcze” podczas Kongresu Polska Wielki Projekt - wyjaśnił, iż tytuł panelu kryptonimuje po pierwsze, wagę spraw kulturalnych w życiu państwowym, w życiu narodowym,…

Readmore..

Ewa Dzieduszycka, „Podróżniczka”. Wspomnienia kresowej arystokratki wyciągnięte z szuflady po pół wieku

Ewa Dzieduszycka, „Podróżniczka”. Wspomnienia kresowej arystokratki wyciągnięte z szuflady po pół wieku

„Podróżniczka” to wspomnienia Ewy z Koziebrodzkich hrabiny Dzieduszyckiej, które przeleżały w szufladzie we Wrocławiu ponad pół wieku, nim wreszcie wypłynęły na światło dzienne. Autorka tej książki urodziła się w 1878…

Readmore..

20 listopada 1918 r. w Ustrzykach Dolnych

20 listopada 1918 r. w Ustrzykach Dolnych

/ Stanisław Maczek – Wikipedia, wolna encyklopedia Listopad 1918 r. był początkiem budowy niepodległej Polski i początkiem walki o jej wschodnie granice. Rozpoczęta w listopadzie 1918 r. ukraińsko- polska wojna…

Readmore..

„Kojdanowska Niepodległa Republika”.  Historia zapomniana

„Kojdanowska Niepodległa Republika”. Historia zapomniana

/ Dom Ludowy w Dzierżyńsku w 1932 r. Żródło wikipedia - domena publiczna W roku setnej rocznicy zwycięstwa w "Bitwie warszawskiej " warto wspomnieć o faktach nie tylko mało znanych,…

Readmore..

WIELCY LWOWIANIE  - MAURYCY ALLERHAND, LESZEK ALLERHAND

WIELCY LWOWIANIE - MAURYCY ALLERHAND, LESZEK ALLERHAND

Maurycy Mojżesz Allerhand (ur. 28 czerwca 1868 r. w Rzeszowie, zm. w sierpniu1942 r. we Lwowie) – polski prawnik, cywilista, adwokat, profesor Wydziału Prawa Uniwersytetu Lwowskiego. Pochodził z zamożnej żydowskiej…

Readmore..

Dlaczego prawo w Polsce broni banderowski nazizm?

/ Zrzut z portalu społecznościowego FB

Jeżeli ktoś myślał że narodowy-socjalizm  -NAZIZM- wraz z jego symboliką na trwałe przysypały gruzy Reichstagu jest w błędzie.

Wśród ofiar II wojny światowej w poszczególnych krajach, Polacy po ZSRR oraz Chińskiej Republice Ludowej, znajdują się na trzecim miejscu z ponad 6,5 milionową liczbą ofiar. W sieci pojawiają się też artykuły mówiące o niedoszacowaniu liczby polskich ofiar.

Powyższe fakty są aż nadto przekonujące i pokazują, że Polska jak najbardziej ma moralne prawo do ścigania sprawców zbrodni jak też obowiązek do zbiorowej/narodowej pamięci ofiar tych zbrodni.

W latach powojennych, polscy świadkowie zbrodni nazistowskich aktywnie uczestniczyli w procesach nazistów jednak dotyczyło to głownie nazistów niemieckich, następnie kolaborantów i Volksdeutsche pozostawiając jednak nietykalnymi ukraińskich morderców w służbie Hitlera.

Nie mnie oceniać rolę Andersa w rozpościeraniu ochronnego parasola nad uciekającymi przed armią czerwoną banderowcami a przede wszystkim, ukraińskimi członkami SS Galizien bo tym powinni zając się historycy pionu śledczego IPN.

Co prawda w tej kwestii istnieją opracowania historyków spoza IPN jednak ich siła przebicia się do polskiej przestrzeni publicznej jest mniejsza niż „taka sobie”.

Być może okres PRL uznał za sukces Akcję (Operację) Wisła przeprowadzonej „równolegle” z radziecką Operacją „Wastok” jednak po latach okazało się, że obie operacje mające na celu likwidację banderowskiego podziemia dokonały się połowicznie a więc nie do końca skutecznie.

Jak kameleon.

W Polsce do dzisiaj nikt nie sprawdził/zbadał „kameleonów” którym na podstawie oryginalnych dokumentów zrabowanych zamordowanym przez siebie Polaków, władze  Polski Ludowej wystawiły jak najbardziej legalne dokumenty tożsamości, nowej tożsamości. Nie prowadząc właściwych badań nie sposób dzisiaj stwierdzić ilu takich udających Polaków Ukraińców znajduje się w Polsce i nie sposób stwierdzić, ilu ich potomków zajmuje się działalnością ukraińskiej V kolumny w Polsce.

Niemal dziesięć lat temu, w artykule zamieszczonym w jednym z naszych serwisów pt. „W KRĘGU TZW. UCHWAŁY KRAJOWEGO PROWIDU ORGANIZACJI UKRAIŃSKICH NACJONALISTÓW” informowaliśmy o tej „tajemniczej” uchwale której realizacja trwa do dnia dzisiejszego. 

Jak zatem widać, „komuś” bardzo zależy na wygrzebaniu z ruin Reichstagu zasypanego tam niemieckiego nazizmu i przekwalifikowaniu go na ukraiński-banderowski.  Ten liczący 60 stron maszynopis tekst Uchwały Krajowego Prowidu Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów(OUN) podjętej 22 czerwca 1990 roku został opublikowany 12 kwietnia 1991 roku w „Magazynie Tygodniowym Polski Zbrojnej”.

Jednym z pierwszych jaskrawie widocznych skutków realizowania tej uchwały było potępienie przez Senat w roku 1990 Akcji (Operacji) „Wisła”. Czas ku temu sprzyjał, ponieważ Polska wówczas żyła zmianą systemu politycznego i nikt nie zgłębił późniejszych -dzisiejszych- skutków tego potępienie. Dodam, że potępienia tej operacji żądali wprowadzeni na rosnącej fali Solidarności do Senatu mieszkający w Polsce Ukraińcy, którym władze Polski umożliwiły zrzeszanie się w licznych strukturach społecznych.

Już 30 lat uchwały OUN

Ta tajna uchwala OUN pokrywa się z okresem trwania w Polsce tzw. „demokracji” i nie wygasa.  Mam wrażenie, że zmieniające się od 30 lat rządy w Polsce (nie mylić z polskimi)  sprzyjają ekspansji uchwały OUN na cały już obszar Rzeczpospolitej.

Ten sztuczny twór państwowości wykreowany przez M. Gorbaczowa natychmiast został poparty przez  Polskę a w pierwszej dekadzie swojego istnienia, Kwaśniewski wraz z Kulczykiem i innymi zainicjowali Ukraińcom pomoc w ramach tzw. Partnerstwa Wschodniego mimo, iż już w latach 30 ub.w. R. Dmowski przestrzegał przed tego rodzaju partnerstwem.

Dmowski przewidywał, że gdy Ukraina oderwie się od Rosji i zostanie niezawisłym państwem, to szybko stanie się: „zbiegowiskiem aferzystów całego świata, którym dziś bardzo ciasno jest we włas­nych krajach, kapitalistów i poszukiwaczy kapitału, organizatorów przemysłu, techników i kupców, speku­lantów i intrygantów, rzezimieszków i organizatorów wszelkiego gatunku prostytucji: Niemcom, Francuzom, Belgom, Włochom, Anglikom i Amerykanom pośpieszyliby z pomocą miejscowi lub pobliscy Rosjanie, Polacy, Ormianie, Grecy, wreszcie najliczniejsi i naj­ważniejsi ze wszystkich Żydzi. Zebrałaby się tu cała swoista Liga Narodów i innych kanalii”.

Ostatnia dekada   

Kończąca się dekada to powolny aczkolwiek systematyczny marsz OUN zmierzający do zmiany ustrojowej w Polsce i coraz śmielej artykułowane roszczenia terytorialne do wyimaginowanej, czyli nigdy nie istniejącej własnej etniczności. O Polakach Ukraińcy mówią jak podczas mniej/bardziej oficjalnych uroczystościach np. w Sahryniu, że są okupantami ich etnicznych terenów.

Zasada takiego działania jest prosta. Najpierw przekłamuje się historię na co władze w Polsce nie mają zamiaru reagować, by po kilku latach powoływać się na tak wykreowaną historię w iście Goebbelsowskiej formule wg. której: Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą.

Tak kreowane przez m.in. Jurija Szuchewycza, Wiatrowycza i innych prominentnych Ukraińców  „prawdy” stają się pożywką i wytycznymi dla szefa Związku Ukraińców w Polsce Tymy, którego organizacja zbyt hojnie wspierana jest z pieniędzy polskiego podatnika na wrogą Polsce robotę.

Ostatnia dekada obfitowała w najróżniejsze podobno polsko-ukraińskie konferencje i eventy w których po jednej stronie stołu konferencyjnego zasiadali probanderowscy historycy z Ukrainy po drugiej zaś polscy. Cel jeden. Realizacja tzw. uchwały OUN z gloryfikowaniem „banderowskiej religii” w tle. 

W związku z nachalnymi próbami przeniesienia do Polski ideologii banderowskiej i brakiem reakcji władz w Polsce, Kresowianie wspierani przez polskie ruchy patriotyczne zaczęli z tego powodu wyrażać swoje niezadowolenie i przywracać społeczności internetowej pamięć ofiar bestialskiego ludobójstwa dokonanego na Polakach przez ukraińskich nacjonalistów. 

Głównym miejscem do przywracania tej pamięci stał się polski Facebook, bo przecież władza nie była i nadal nie jest zainteresowana prostowaniem kłamstw napływających i kolportowanych m.in. przez ukraińską ambasadę, nadmiernie rozmnożone konsulaty i utrzymywaną z kieszeni polskiego podatnika gazetę propagandową „Nasze słowo”.

Przeciwko ukrainizacji/banderyzacji Polski Odbywały się pikiety przed ambasadą i ukraińskimi konsulatami, wszak prezydenci Ukrainy podejmowali  kuriozalne ustawy w tym wyniesienie katów Narodu Polskiego do rangi narodowych bohaterów Ukrainy, ustanawiali ich święta jak też olbrzymie kary za antybanderowskie postawy.

Reakcja Kresowian i Patriotów natychmiast spotkała się z  kontrą mieszkających w Polsce Ukraińców, którzy w polskich miastach i szkołach z ukraińskim jeżykiem nauczania przystąpili do intensyfikacji gloryfikowania banderyzmu. Odbywały się marsze, koncerty, zgromadzenia, kolportaż w tych  szkołach elementarza „Bandera i ja”.... a co jest podejrzanie dziwne, otrzymywali na te przedsięwzięcia zgodę władz lokalnych bo przecież ktoś na tą hucpę musiał wydać zgodę. Ktoś też musiał wydać zgodę na rejestrację młodzieżowego zespołu ENEJ który to bezkarnie gloryfikuje płk. UPA Petro Olijnyka ps. „ENEJ” a który w 1943 roku kierował mordami ludności polskiej na Wołyniu. ENEJ „wsławił się” bezwzględnością, okrucieństwem i m.in. własnoręcznie odrąbywał głowy swoim ofiarom.

Próby powiadamia przez Kresowian właściwych prokuratur o propagowaniu banderyzmu w Polsce były przez nie lekceważone i odrzucane jak zacytowane poniżej:

Prokuratura w Łodzi.

Niniejszym zawiadamiam o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art.  256 par.1 i par.2 Kodeksu Karnego, to jest propagowania totalitarnego ustroju państwa oraz nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, w szczególności poprzez wznoszenie okrzyku w języku ukraińskim o treści „Sława Ukrajini - Herojam sława” (слава Україні - Героям слава,  tłum.: Chwała Ukrainie, chwała bohaterom) oraz „Sława naciji – smert’ woroham” (слава нації - смерть ворогам, tłum.: chwała nacji, śmierć wrogom). Wzmiankowanego czynu dokonywała nieznana osobiście skarżącemu kobieta, podżegając do tego inne osoby, dnia 21.02.2014 w Łodzi na Placu Wolności podczas tzw. wiecu poparcia dla Ukrainy. Zdarzenie zostało zarejestrowane na filmie zamieszczonym na kanale YouTube pod adresem http://www.youtube.com/watch?v=NPz41wCJUaA#t=125 [dostęp 23.03.2014]. Wyżej wymieniona kobieta jest widoczna na filmie podczas wznoszenia okrzyku w czasie 2:02-2:07 nagrania. Z filmu można domniemywać, że jest to jedna z osób organizujących wiec, bądź znana jego organizatorom i dopuszczona na scenę.

UZASADNIENIE

Hasło „Sława Ukrainie” i odzew „Herojam sława” zostały ustanowione jako organizacyjne przywitanie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (w skrócie: OUN) przez Uchwałę II Wielkiego Zboru OUN z kwietnia 1941 roku. Według uchwały przywitaniu towarzyszył faszystowski gest podniesienia „wyprostowanej prawej ręki w prawo skos wyżej wysokości czubka głowy” [7]. Należy nadmienić, że słowa „Sława Ukrajini – Herojam sława” były ukraińskim odpowiednikiem pozdrowienia „Heil Hitler”.

Pierwszy punkt Konstytucji Ukrainy opracowanej przez OUN w 1939 roku przewidywał dla tego państwa ustrój „autorytarny, totalitarny i zawodowo-stanowy” [13]. Według profesorów Grzegorza Motyki i Rafała Wnuka „celem OUN było utworzenie (…) państwa ukraińskiego o ustroju zbliżonym do faszystowskiego” [11]. Zdaniem historyków OUN była organizacją totalitarną (różni autorzy klasyfikują ją jako nazistowską [6], faszystowską [1][2][4][10][9][7], względnie integralnie (skrajnie) nacjonalistyczną, przy czym współcześnie uważa się, że określenie „integralny” służy do maskowania totalitaryzmu OUN) [3].

Prokurator IPN - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu stwierdził, że „[i]deologicznie Organizacja Nacjonalistów Ukraińskich czerpała z włoskiego faszyzmu i niemieckiego nazizmu.” [12].

W związku z powyższym nie ulega wątpliwości, że nastąpiło świadome, aprobujące użycie organizacyjnego pozdrowienia OUN z pobudek politycznych. Zachodzi uzasadnione podejrzenie, że wyżej wymieniona osoba, wraz z innymi członkami zgromadzenia, pochwalała totalitarne państwo ukraińskie postulowane przez OUN („Sława Ukrajini”) oraz bojowników, którzy o nie walczyli („Herojam sława”) z zamiarem kierunkowym propagowania związanego z tym ustroju totalitarnego.

Hasło „Sława naciji – smert’ woroham” różnież należy do popularnych haseł wznoszonych przez ukraińskich nacjonalistów. Skarżący zwraca uwagę, że wyżej wymieniona użyła ukraińskiego słowa ‘nacija’ (nacja), co jest nawiązaniem do doktryny ukraińskiego nacjonalizmu, która preferowała używanie słowa ‘nacija’ a nie innego ukraińskiego słowa ‘narod’ (naród). Według uchwały II Walnego Zboru Ukraińskich Nacjonalistów z 1939 r. nacja była najwyższym typem ludzkiej wspólnoty [8]. Według czołowego ideologa OUN Jarosława Stećko „najwyższą wartością dla Ukraińca jest nacja ukraińska” [8]. Inny ideolog, Mykoła Ściborski, zakładał, że w państwie ukraińskim będzie obowiązywała ‘dyktatura nacji’ („nacjokracja”)[7]. Hasło „Sława naciji” wypływa z uwielbienia, jaką ukraiński nacjonalizm otaczał nację ukraińską.

OUN za „historycznych wrogów” narodu ukraińskiego uważała Polaków i Rosjan [5]. Pod hasłem „śmierć wrogom” OUN (oraz jej zbrojne ramię – UPA) dokonały w latach 1939-1947 ludobójstwa Polaków na terenach południowo-wschodniej Polski. W samym województwie wołyńskim zabito według ustaleń śledztwa IPN „około 60, a nawet 80 tys. osób narodowości polskiej” [12]. W/w zabójstwa również wynikały z doktryny ukraińskiego nacjonalizmu. Główny ideolog ukraińskiego nacjonalizmu Dmytro Doncow uznawał narody za gatunki (rasy), które między sobą walczą o miejsce na ziemi: „Żyją u panują tylko te rasy, które nie znają wątpliwości, które nie rozmyślają nad prawem do swojego istnienia i istnienia kosztem słabszych i niezdarnych, które polegają nie na okolicznościach, lecz na nieugiętej sile rasy, dla których zarówno rozrost jak i ich idea są dogmatem absolutnym…”[7]. Inny prominentny członek OUN Mychajło Kołodziński zapowiadał: „Chcemy nie tylko opanować ukraińskie miasta, ale stratować ziemie wroga, zdobyć wrogie stolice i na ich zgliszczach oddać salut Imperium Ukraińskiemu. Chcemy wygrać wojnę wielką i okrutną, wojnę, która zrobi z nas włodarzy Europy Wschodniej”[5]. Hasło „Smert’ woroham” jest zapowiedzią realizacji tychże zamiarów.

Nie ulega więc wątpliwości, że osoby, które 21.02.2014 w Łodzi wznosiły hasło „Sława naciji – smert’ woroham” odwoływały się do zbrodniczej teorii i praktyki ukraińskiego nacjonalizmu.

W świetle powyższego zachodzi uzasadnione podejrzenie, że wznoszenie okrzyku „Sława naciji – smert woroham” nosiło znamiona nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych (ukraińsko-polskich bądź ukraińsko-rosyjskich).

Ponadto skarżący zgłasza, na podstawie nagrania na YouTube, że przewodniczący zgromadzenia nie zareagował na wznoszenie w/w okrzyków, w związku z czym należy rozważyć jego odpowiedzialność karną z art. 13a ustawy z 5 lipca 1990 Prawo o zgromadzeniach.

Nadmieniam, że nie byłem naocznym świadkiem w/w zdarzenia; dowiedziałem się o nim z nagrania YouTube. Osoby widoczne na nagraniu nie są mi osobiście znane. Wszystko co wiem na temat w/w zdarzenia przedstawiłem w niniejszym piśmie.

Źródła:

[1] Richard Breitman, Norman J.W. Goda, “Hitler’s Shadow: Nazi War Criminals, U.S. Intelligence, and the Cold War”, National Archives, s.74 [http://www.archives.gov/iwg/reports/hitlers-shadow.pdf dostęp 18.03.2014]

[2] John-Paul Himka, “The Importance of the Situational Element in East Central European Fascism”, East Central Europe 37 (2010), s.355

[3] John-Paul Himka, “The Organization of Ukrainian Nationalists and the Ukrainian Insurgent Army: Unwelcome Elements of an Identity Project”, Ab Imperio, 4/2010, s. 92

[4] Lucyna Kulińska, „Działalność terrorystyczna i sabotażowa nacjonalistycznych organizacji ukraińskich w Polsce w latach 1922-1939”, Kraków 2009, s. 89

[5] Grzegorz Motyka, „Ukraińska partyzantka 1942-1960”, ss. 48, 49

[6] Czesław Partacz, „Przemilczane w ukraińskiej historiografii przyczyny ludobójstwa popełnionego przez OUN-UPA na ludności polskiej”, w: „Prawda historyczna a prawda polityczna w badaniach naukowych. Ludobójstwo na Kresach południowo-wschodniej Polski w latach 1939-1946”, Bogusław Paź (red.), Wrocław 2011, s.165

[7] Wiktor Poliszczuk, „Nacjonalizm ukraiński w dokumentach (część 1). Integralny nacjonalizm ukraiński jako odmiana faszyzmu. Tom trzeci. Dokumenty z zakresu zasad ideologicznych i założeń programowych nacjonalizmu ukraińskiego”, ss. 27, 42, 131

[8] Wiktor Poliszczuk,”Dowody zbrodni OUN i UPA: integralny nacjonalizm ukraiński jako odmiana faszyzmu, tom 2, Działalność ukraińskich struktur nacjonalistycznych w latach 1920-1999”, Toronto 2000, ss. 43, 45

[9] Grzegorz Rossoliński-Liebe, “The „Ukrainian National Revolution” of 1941. Discourse and Practice of a Fascist Movemen”, w: Kritika: Explorations in Russian and Eurasian History 12, 1 (Winter 2011), ss. 85, 89

[10] Per Anders Rudling, “The OUN, the UPA and the Holocaust: A Study in the Manufacturing of Historical Myths”, The Carl Beck Papers in Russian & East European Studies, No. 2107, November 2011, ISSN 0889-275X, s.3

[11] Rafał Wnuk, Grzegorz Motyka, „Pany i rezuny”, s.39

[12] Piotr Zając, „Prześladowania ludności narodowości polskiej na terenie Wołynia w latach 1939–1945 – ocena karnoprawna zdarzeń w oparciu o ustalenia śledztwa OKŚZpNP w Lublinie”, w: Radosław Ignatiew, Antoni Kura (red.), „Zbrodnie przeszłości. Opracowania i materiały prokuratorów IPN, t. 2: „Ludobójstwo””, ss. 39, 41

[13] Ołeksandr Zajcew, Український націоналізм та італійський фашизм (1922–1939), http://uamoderna.com/index.php/md/98-zaitsev [dostęp 18.03.2014]

Łódzka prokuratura, podobnie zresztą jak inne uznała, że sprawy nie ma a więc -użyję kolokwializmu- sprawę uwalono.

Po bezskutecznych działaniach Kresowian i Patriotów -rząd nadal uważał że nie ma problemu-, Ukraińcy z organizacji kierowanej przez Tymę  pozwalali sobie na coraz więcej. Już bez żadnego skrępowania co rok wychodzą na ulice Przemyśla prowokując czerwono-czarnymi barwami UPA miejscowych patriotów jak też corocznie organizują w Sahryniu antypolskie heppeningi. Nie brakuje na tych „spędach” antypolskich okrzyków np.:”Jeszcze Polska nie zginęła ale umrzeć musi” jak też witając się cytowanym w powyższym powiadomieniu:

„Sława Ukrajini - Herojam sława” (слава Україні - Героям слава,  tłum.: Chwała Ukrainie, chwała bohaterom) oraz „Sława naciji – smert’ woroham” (слава нації - смерть ворогам, tłum.: chwała nacji, śmierć wrogom).

Organizowana w Przemyślu coroczna Panichida lub Panachida stanowiąca w Kościołach chrześcijańskich obrządek wschodni świadczy o tym, że uczestnicy tych procesji przyjeżdżają w określonym bo antypolskim celu.  Tym procesjom towarzyszą jako ochrona policjanci w tym i ci z grup prewencyjnych których zadaniem jest pacyfikacja protestującej przemyskiej młodzieży. 

Ochrona policji za którą płaci polski podatnik świadczy o jednym. Organizatorzy tej „imprezki” wiedzą co organizują i dlatego obawiają się reakcji jeszcze polskiego społeczeństwa Przemyśla.

Rzeszów:

Studiujący w Rzeszowie  ukraińscy studenci pozują do zbiorowego zdjęcia na tle banderowskiej flagi.

Bartoszyce, Górowo Iławeckie.

W polskich szkłach z ukraińskim językiem nauczanie ktoś rozprowadza przetłumaczony już na jez. polski elementarz „Bandera i ja”. W latach ubiegłych, w Górowie organizowano festiwale „Kołomyja” które nakładały się datą na organizowane przez Kresowian  obchody Krwawej Niedzieli.

W innych szkołach, pod przykrywką poznawania państw członków Unii Europejskiej organizowane są -jak np. we Wrocławiu-  dni ukraińskie.

Poprzez otwarcie granicy z Ukrainą, dotyka Polskę istny „potop” zabierających Polakom pracę Ukraińców.

To m.in przybysze podstawieni przez ZUwP powiadamiają prokuratury w Polsce o rzekomej polskiej mowie nienawiści. Prokuratura stosuje jakąś przedziwną ekwilibrystykę prawną bo najpierw wzywa zadenuncjowanego przez Ukraińców na przesłuchanie w charakterze świadka, by niemal następnego dnia temu świadkowi postawić zarzuty. Ot taka szyta grubymi nićmi antypolska nowa praktyka prawna bo inaczej nie można tego nazwać.

Przełomowym okresem antypolskości w Polsce stała się przedziwna „wątpliwość” prezydenta Dudy w terminy: Ukraiński nacjonalizm oraz Małopolska Wschodnia  znajdujące się  w ustawie o IPN. W tej sprawie, prezydent Duda zwrócił się do odkrycia towarzyskiego jakim bez cienia wątpliwości jest szefowa Trybunału Konstytucyjnego mgr Przyłębska, która wydała wyrok, iż powyższe terminy nie są zgodne z Konstytucją.

Nie ma ukraińskiego nacjonalizmu, nie ma sprawców ludobójstwa. Nie ma małych ojczyzn Polaków w Małopolsce Wschodniej, nie ma odszkodowania za utracone mienie.

Widząc że prawo w Polsce można dowolnie interpretować i „nachylać” na rzecz państwa ukraińskiego, FB począł być zalewany falą antypolskiego hejtu przez opłacanych ukraińskich trolli.  Część z nich nawet awansowała do roli permanentnych  inwigilatorów polskiego FB robiąc zrzuty z prywatnych osi i przesyłać je jako tzw. „mowa nienawiści” do prokuratur, zwłaszcza tej najaktywniejszej, z warszawskiej na Pradze-Północ.

Z racji licznych znajomości na FB, mam okazję do zapoznania się treściami umieszczanych na osiach moich znajomych wpisów i widzę ich bezradność wobec braku stanowiska władz najjaśniejszej RP wobec wszędobylskiego banderyzmu.

Padają ostre, a czasami nawet zbyt ostre  komentarze Kresowian i Patriotów które prokuratorzy na siłę wykorzystują jako mowę nienawiści do Ukraińców.

Dziwne i absurdalne są prokuratorskie oskarżenia dotyczące czasami zbyt ostrej  retoryki kierowanej do banderowców i ich gloryfikatorów.

Być może nie jestem na bieżąco ze współczesną geopolityką Europy i gdzieś mi umknęło państwo Banderlad. To tego państwa broni  prokurator Młynarczyk z prokuratury Praga-Północ i Sąd Okręgowy w Warszawie wydający za antybanderyzm wyrok skazujący.

Nie wiem jak i dlaczego jest możliwe, żeby prokuratura a za nią sądy w Polsce stały się adwokatami katów którzy przed laty  mordowali Polaków a dzisiaj są gloryfikowani i ochraniani przez polskie prawo.

Ze względu na koronawirusa, część rozpraw przeciwko Kresowianom i Patriotom za ich antybanderyzm została wstrzymana ale Wrocławski sąd wznowił już rozprawę i do redakcji KSI wpłynął poniższy e-mail:

Dzień dobry

Właśnie dostałem list polecony z terminem apelacji.

A więc cały ten cyrk „inaczej trudno mi to nazwać” odbędzie się 03.06.2020 r. o godzinie 10:50 w lokalu sądowym we Wrocławiu przy ul. Sądowa 1 w sali nr 2.

Muszę przyznać, że nie lubię przyglądać się egzekucją, zwłaszcza własnym. No ale trzeba walczyć do końca, a nóż stanie się cud i trafię na uczciwego sędziego.

Przecież cuda się zdarzają. Prawda? Do widzenia Krzysztof Marian Madej 

O sprawie Pana Krzysztofa pisaliśmy już w kwietniowy numerze KSI.  Jeżeli ktoś się wybiera to -jak podaje mecenas-   nie wejdzie da sądu więc proszę zostać w domu. Ale, w przyszłości nie możemy i nie wolno nam sądzonych zostawić na pastwę zadaniowanych na probanderyzm prokuratur i sądów.

Ukraina póki co nie jest członkiem Unii Europejskiej w której nie istnieje prawo karania za antybanderowskie postawy.

Takie prawo obowiązuje jednak na Ukrainie ale nie znam podstawy prawnej do stosowania tego prawa w Polsce a tym samym w Unii Europejskiej. 

Na pytanie  postawione a tytule Dlaczego prawo w Polsce broni banderowski  nazizm? nie znalazłem odpowiedzi mimo iż staram się być na rozprawach przeciwko Kresowianom i Patriotom.

Jedno jest pewne to to, że robota jaką wykonujecie  jest dobra skoro Ukraińcy proszą  o obronę prawników w Polsce bo z całą pewnością  nie polskich.

JEŻELI NIE MY TO KTO?

JEŻELI NIE TERAZ TO KIEDY ZERWIEMY Z KRESÓW PARAWAN ZMOWY MILCZENIA !!!