Dzisiaj jest: 13 Kwiecień 2024        Imieniny: Ida, Hermenegilda, Przemysław

Deprecated: Required parameter $module follows optional parameter $dimensions in /home/bartexpo/public_html/ksiBTX/libraries/xef/utility.php on line 223
Komunikat z Walnego Zebrania Członków Społecznego  Komitetu Budowy Pomnika „Rzeź Wołyńska”  w Domostawie  w dniu 12 marca 2024 r.

Komunikat z Walnego Zebrania Członków Społecznego Komitetu Budowy Pomnika „Rzeź Wołyńska” w Domostawie w dniu 12 marca 2024 r.

Komunikat z Walnego Zebrania Członków Społecznego Komitetu Budowy Pomnika „Rzeź Wołyńska” w Domostawie w dniu 12 marca 2024 r. W Walnym Zebraniu Członków wzięło udział 14 z 18 członków. Podczas…

Readmore..

Sytuacja Polaków na Litwie tematem  Parlamentarnego Zespołu ds Kresów RP

Sytuacja Polaków na Litwie tematem Parlamentarnego Zespołu ds Kresów RP

20 marca odbyło się kolejne posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Kresów.Jako pierwszy „głos z Litwy” zabrał Waldemar Tomaszewski (foto: pierwszy z lewej) przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich…

Readmore..

Mówimy o nich wyklęci chociaż nigdy nie   wyklął ich naród.

Mówimy o nich wyklęci chociaż nigdy nie wyklął ich naród.

/ Żołnierze niepodległościowej partyzantki antykomunistycznej. Od lewej: Henryk Wybranowski „Tarzan”, Edward Taraszkiewicz „Żelazny”, Mieczysław Małecki „Sokół” i Stanisław Pakuła „Krzewina” (czerwiec 1947) Autorstwa Unknown. Photograph from the archives of Solidarność…

Readmore..

Niemiecki wyciek wojskowy ujawnia, że ​​brytyjscy żołnierze są na Ukrainie pomagając  rakietom Fire Storm Shadow

Niemiecki wyciek wojskowy ujawnia, że ​​brytyjscy żołnierze są na Ukrainie pomagając rakietom Fire Storm Shadow

Jak wynika z nagrania rozmowy pomiędzy niemieckimi oficerami, które wyciekło, opublikowanego przez rosyjskie media, brytyjscy żołnierze „na miejscu” znajdują się na Ukrainie , pomagając siłom ukraińskim wystrzelić rakiety Storm Shadow.…

Readmore..

Mienie zabużańskie.  Prawne podstawy realizacji roszczeń

Mienie zabużańskie. Prawne podstawy realizacji roszczeń

Niniejsza książka powstała w oparciu o rozprawę doktorską Krystyny Michniewicz-Wanik. Praca ta, to rezultat wieloletnich badań nad zagadnieniem rekompensat dla Zabużan, którzy utracili mienie nieruchome za obecną wschodnią granicą Polski,…

Readmore..

STANISŁAW OSTROWSKI OSTATNI PREZYDENT POLSKIEGO LWOWA DNIE POHAŃBIENIA - WSPOMNIENIA Z LAT 1939-1941

STANISŁAW OSTROWSKI OSTATNI PREZYDENT POLSKIEGO LWOWA DNIE POHAŃBIENIA - WSPOMNIENIA Z LAT 1939-1941

BITWA O LWÓW Dla zrozumienia stosunków panujących w mieście liczącym przed II Wojną Światową 400 tys. mieszkańców, należałoby naświetlić sytuację polityczną i gospodarczą miasta, które było poniekąd stolicą dużej połaci…

Readmore..

Gmina Białokrynica  -Wiadomości Turystyczne Nr. 1.

Gmina Białokrynica -Wiadomości Turystyczne Nr. 1.

Opracował Andrzej Łukawski. Pisownia oryginalna Przyjeżdżamy do Białokrynicy, jednej z nąjlepiej zagospodarowanych gmin, o późnej godzinie, w urzędzie jednak wre robota, jak w zwykłych godzinach urzędowych. Natrafiliśmy na gorący moment…

Readmore..

Tradycje i zwyczaje wielkanocne na Kresach

Tradycje i zwyczaje wielkanocne na Kresach

Wielkanoc to najważniejsze i jedno z najbardziej rodzinnych świąt w polskiej kulturze. Jakie tradycje wielkanocne zachowały się na Kresach?Na Kresach na tydzień przed Palmową Niedzielą gospodynie nie piekły chleba, dopiero…

Readmore..

Rosyjskie żądania względem Kanady. „Pierwszy krok”

Rosyjskie żądania względem Kanady. „Pierwszy krok”

/ Były żołnierz dywizji SS-Galizien Jarosław Hunka oklaskiwany w parlamencie Kanady podczas wizyty Wołodymyra Zełenskiego. Foto: YouTube / Global News Ciekawe wiadomości nadeszły z Kanady 9 marca 2024. W serwisie…

Readmore..

Krwawe Święta Wielkanocne  na Kresach

Krwawe Święta Wielkanocne na Kresach

Wielkanoc jest najważniejszym świętem chrześcijańskim upamiętniającym zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Poprzedzający ją tydzień nazywany jest Wielkim Tygodniem. Ostatnie trzy doby tego tygodnia zwane są Triduum Paschalne. Istotą Triduum Paschalnego (z łac.…

Readmore..

Genocidum atrox  KWIECIEŃ 1944

Genocidum atrox KWIECIEŃ 1944

W miesiącu kwietniu 1944 roku odnotowałem 807 napadów Ukraińców na Polaków, w tym 5 napadów było udziałem policjantów ukraińskich oraz w 21 przypadkach były to oddziały SS „Galizien” - „Hałyczyna”.…

Readmore..

Kwietniowy numer KSI (4/2024)

Kwietniowy numer KSI (4/2024)

Antypolska manifestacja w Lublinie – czytanie poezji Tarasa Szewczenki Prezes Towarzystwa Ukraińskiego w Lublinie dr. Grzegorz Kuprianowicz oraz Andrij Saweneć sekretarz TU w dniu 9 marca 2024 r po raz…

Readmore..

Oszmiańskie historie – dr Henryk Dembiński jeden z najwybitniejszych absolwentów oszmiańskiego gimnazjum

/ Henryk Dembiński, zdjęcie z czerwca 1927 roku, kopia ze zbiorów Litewskiego Centralnego Archiwum Państwowego

Powiat oszmiański za czasów Rzeczypospolitej Obojga Narodów był największym z powiatów w województwie wileńskim. To właśnie na jego terenie – w Krewie – zawarto układ, który dał początek unii polsko-litewskiej. Stąd wywodzi się królewska dynastia Jagiellonów. Tu urodziło się i pracowało wielu wybitnych artystów, kapłanów, działaczy społecznych i obrońców Ojczyzny.

W cyklu wspomnień przedstawię osoby i rodziny związane z przedwojenną historyczną „Oszmiańszczyzną”. Niekiedy będą to wątki nieznane, innym razem odświeżone, ale wzbogacone o nowe materiały z archiwów lub zbiorów prywatnych. Znacznej części nigdy nie publikowano. Kolejne artykuły pojawiać się będą w dwumiesięcznych odstępach.

Doktor Henryk Dembiński jest wymieniany w gronie najwybitniejszych absolwentów gimnazjum im. Jana Śniadeckiego w Oszmianie. Już jako dwudziestopięciolatek obronił doktorat na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie. Niezwykła była też jego droga ideowa od Stowarzyszenia Katolickiej Młodzieży Akademickiej „Odrodzenie” do związania się z ruchem komunistycznym. Po wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej został aresztowany i rozstrzelany w wieku trzydziestu trzech lat przez gestapo w Hancewiczach.

Urodził się 31 lipca 1908 roku w Inokientiewskoj koło Irkucka na Syberii. Był jedynym synem Józefa (pracownika kolei syberyjskiej) i Julii z domu Suroż. Początkowe nauki odbierał w domu, ponieważ rodzice nie chcieli oddawać go do szkoły rosyjskiej. W 1922 roku powrócił do Polski i osiadł w Oszmianie. Rodzice zamieszkali w Mołodecznie, gdzie ojciec podjął pracę jako maszynista PKP.

We wrześniu 1922 roku młody Dembiński wstąpił do czwartej klasy Państwowego Gimnazjum im. Jana Śniadeckiego w Oszmianie. W siódmej klasie założył w gimnazjum organizację uczniowską Koło Filaretów. Był jej pierwszym przywódcą. Wcześniej nawiązał kontakt ze Stowarzyszeniem Katolickiej Młodzieży Akademickiej „Odrodzenie” w Wilnie. Tak wspominał go Jan Bartoszewicz, kolega Dembińskiego, skarbnik organizacji i absolwent szkoły z 1929 roku: „Już wówczas szukał wiedzy, o którą można oprzeć sprawiedliwy ustrój społeczny. Studiował „Kapitał” Marksa i encykliki papieskie „Rerum novarum” i „Quadragesimo anno” i wyniki swych badań przedstawiał na coniedzielnych spotkaniach w Kole w Domu Parafialnym pod duchową opieką księdza prefekta Harasimowicza. Wykazywał słabe strony Marksa, jak i doktryny społecznej kościoła” (Monografia Państwowego Gimnazjum im. Jana Śniadeckiego w Oszmianie, Stanisław Kiejdo i zespół redakcyjny, Gdańsk 1991, s. 152).

 18 czerwca 1927 roku Henryk Dembiński zdał maturę i uzyskał świadectwo dojrzałości. Po ukończeniu oszmiańskiej placówki, jako student USB, nadal patronował organizacji. Dość często przyjeżdżał z referatami na zebrania Koła Filaretów lub przysyłał wybitnych prelegentów, utrzymując tym samym więź ze szkołą oraz młodszymi kolegami.

/ Świadectwo dojrzałości Henryka Dembińskiego uzyskane w Państwowym Gimnazjum im. Jana Śniadeckiego w Oszmianie, kopia ze zbiorów Litewskiego Centralnego Archiwum Państwowego

Student USB oraz działalność w organizacjach

Jesienią 1927 roku wstąpił na Wydział Prawa i Nauk Społecznych Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie. Po dwóch latach zaczął studiować również filozofię. Szybko zyskał uznanie wykładowców jako osoba o wyjątkowych zdolnościach i pracowitości. Jednocześnie rozpoczął się okres jego intensywnej pracy w organizacjach studenckich. Należał do Koła Prawników. Dołączył do Stowarzyszenia Katolickiej Młodzieży Akademickiej „Odrodzenie”, której celem było kształtowanie przyszłych działaczy społecznych i politycznych w duchu katolickim. Został jego wiceprezesem, a w latach 1928/1929 oraz 1929/1930 prezesem.

W roku 1929 został również wybrany prezesem Bratniej Pomocy USB, ale że nie miał wówczas dwudziestu jeden lat i nie mógł podejmować czynności finansowych, wybory zostały unieważnione. Organizacja prowadziła szeroki zakres działań. Miała na celu pomoc niezamożnym członkom. Stowarzyszenie przyznawało zwrotne zapomogi pieniężne oraz udzielało poparcia studentom ubiegającym się o pomoc materialną u władz USB, samorządowych i administracyjnych. Zakładało instytucje i przedsiębiorstwa samopomocowe, prowadziło także biuro pośrednictwa pracy.

16 stycznia 1931 roku dotychczasowy zarząd został zawieszony przez władze USB z powodu nadużyć. Władzę przejął zarząd komisaryczny, który wyznaczył termin wyborów. Konsolidacja środowisk antywszechpolskich wyniosła do prezesury ponownie Dembińskiego. W czasie swojego kierownictwa organizacją zreorganizował Bratnią Pomoc oraz zainicjował budowę Domu Akademickiego. Na kolejną kadencję nie został wybrany.

Dyplom magistra prawa uzyskał 30 czerwca 1931 roku.

Jako znakomity mówca, organizator, intelektualista zwrócił na siebie uwagę rządzących. Doszło do jego spotkania z Adamem Skwarczyńskim oraz ministrem spraw zagranicznych Józefem Beckiem. Zaproponowano mu wysokie stanowisko w jednym z ministerstw. Dembiński jednak odmówił i oświadczył, że „nie będzie rozmawiał na tematy zasadnicze językiem pieniądza” (www.zw.lt, Aleksander Radczenko, O Heniu co chciał komunizm ochrzcić, dostęp 8.11.2023 r.).

Rozstanie Dembińskiego z „Odrodzeniem” nastąpiło latem 1932 roku. Podczas XI Tygodnia Społecznego w Lublinie doszło do starcia ideologicznego seniorów organizacji z Dembińskim. Zauważalny był już rozdźwięk pomiędzy poglądami większości członków „Odrodzenia” a grupą wileńską i jej wileńskiego byłego (skręcającego w lewo) prezesa. Jak pisze Leon Brodowski „bezpośrednim powodem tej secesji był jego (Henryka Dembińskiego – przypis T.K.) postulat wyrażony podczas przemówienia w Lublinie, domagający się przeprowadzenia w Polsce reformy rolnej bez odszkodowania” (Leon Brodowski, Henryk Dembiński. Człowiek dialogu, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Kraków 1988, s. 25-26).

/ Dyplom magistra praw uzyskany przez Henryka Dembińskiego na Wydziale Prawa i Nauk Społecznych Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie 30 czerwca 1931 roku, kopia ze zbiorów Litewskiego Centralnego Archiwum Państwowego

Praca naukowa, publicystyczna i polityczna

Twórczość publicystyczną rozpoczął na łamach konserwatywnego wileńskiego „Słowa”, redagowanego przez Stanisława Cata-Mackiewicza w roku 1929 artykułem O pełnię katolicyzmu. W roku 1931 pisał niewiele ze względu na pracę w stowarzyszeniu Bratnia Pomoc. Trzy artykuły ukazały się w „Żagarach” (ostatni w lutym 1932 roku), dodatku literackim do „Słowa”. W skład komitetu redakcyjnego „Żagarów” oprócz Dembińskiego weszli m.in. Teodor Bujnicki, Stefan Jędrychowski, Antoni Gołubiew, Jerzy Zagórski, Jerzy Putrament, Aleksander Rymkiewicz, Czesław Miłosz. Jego artykuł Defilada umarłych Bogów z września 1931 roku stanowił zaskoczenie dla Mackiewicza. Autor niepodobny do tego z lat 1929 i 1930 był negatywnie ustosunkowany do otaczającej go rzeczywistości. Przewidywał katastrofę, o ile w działaniach społeczeństwa nie zajdą radykalne zmiany. W kolejnym, rozbitym na dwie części tekście Podnosimy kurtynę, Dembiński miażdżył kapitalizm oraz przedstawił wizję państwa, które obejmie kierownictwo nad całą produkcją narodową. Na łamach „Słowa” i „Żagarów” ukazało się trzydzieści dziewięć artykułów byłego gimnazjalisty oszmiańskiego.

W maju 1932 roku związał się z „Kurierem Wileńskim”, na łamach którego do 1934 roku opublikował dwadzieścia pięć artykułów. Należy jednak napisać o półtorarocznej przerwie w publicystyce. Przyczyną była służba wojskowa, którą odbywał w szkole podchorążych przy 5 Pułku Piechoty Legionów w Wilnie w latach 1932-1933. Po jej ukończeniu zajmował się pisaniem doktoratu. Egzamin zdał 15 grudnia 1933 roku. W skład komisji egzaminacyjnej wchodzili prof. Jerzy Panejko, prof. Adam Chełmoński oraz prof. Iwo Jaworski. Na podstawie pracy doktorskiej „Osobowość publiczno-prawna samorządu w świetle metody dogmatycznej i socjologicznej” i egzaminu (uzyskał wynik celujący) komisja uznała, że kandydat posiada „w należytej mierze przygotowanie teoretyczne w celu uzyskania stopnia doktora praw”. 16 grudnia Rada Wydziału Prawa i Nauk Społecznych uchwałą przyznała mu stopień doktora praw. Zatwierdził ją senat Uniwersytetu Stefana Batorego 19 stycznia 1934 roku. W tym samym roku praca ukazała się nakładem Księgarni św. Wojciecha w Wilnie.

/ Pismo rektora Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie prof. Witolda Staniewicza do dziekana Wydziału Prawa i Nauk Społecznych o przyznaniu Henrykowi Dembińskiemu stopnia doktora praw, kopia ze zbiorów Litewskiego Centralnego Archiwum Państwowego

Dembiński publikował jeszcze w następujących czasopismach: w „Kurierze Powszechnym”, „Czarno na Białym”, „Sygnałach” (Lwów), „Wiadomościach Literackich”, „Młodej Myśli Ludowej”, „Robotniku”, „Życiu WSM”, „Sztandarze Wolności” (Mińsk), „Prądzie” (Lublin), „Alma Mater Vilnensis”, „Dzienniku Ludowym” (Warszawa), „Nowej Kwadrydze”. Razem ponad sto pięćdziesiąt artykułów zarówno pod własnym imieniem i nazwiskiem, jak i pod pseudonimami.

Jako stypendysta Funduszu Kultury Narodowej przebywał w Wiedniu i Rzymie. W Wiedniu widział zduszenie powstania robotniczego. W Rzymie zamieszkał u ks. prof. Waleriana Meysztowicza, który pracował w ambasadzie polskiej przy Watykanie, a wcześniej sprawował opiekę duszpasterską nad wileńskim „Odrodzeniem”. Został wtedy też przyjęty na rozmowę przez papieża Piusa XI. Ksiądz Meysztowicz cenił Dembińskiego, pomimo zasadniczych różnic, za jego idealizm życiowy. Wspominał, że „w bibliotekach szukał potwierdzenia teorii komunistycznych – i jak zwykle znalazł to, czego szukał. Wrócił do Wilna utwierdzony zarówno w marksizmie, jak i katolicyzmie, z zamiarem ochrzczenia komunizmu i z wiarą w możliwość tego chrztu” (Leon Brodowski, Henryk Dembiński. Człowiek dialogu, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Kraków 1988, s. 270).

Po powrocie do Wilna wykładał prawo administracyjne w Szkole Nauk Politycznych. Rozpoczął działalność polityczną. Redagował dwa czasopisma „Poprostu” i „Karta”. Przyłączył się także do Związku Lewicy Akademickiej „Front” o charakterze komunistycznym, który współpracował m.in. z Komunistyczną Partią Zachodniej Białorusi. Ożenił się z Zofią Westfalewiczówną.

W roku 1937, przy poparciu Mieczysława Niedziałkowskiego, wstąpił do Polskiej Partii Socjalistycznej.

5 czerwca 1937 roku został aresztowany (wraz z tzw. grupą Dembińskiego) i oskarżony o próbę zmiany przemocą ustroju państwa. Sąd skazał go na cztery lata więzienia. Wyrok odbywał na wileńskich Łukiszkach. W jego obronie stawali ks. Henryk Hlebowicz, ks. Jan Zieja z diecezji pińskiej, Niedziałkowski, który przywoływał słowa Dembińskiego w trakcie jednej z ich rozmów: „Nie mogę i nie będę mógł nigdy współpracować z ruchem, którego ośrodki dyspozycji znajdują się poza granicami Państwa Polskiego” (www.zw.lt, Aleksander Radczenko, O Heniu co chciał komunizm ochrzcić, dostęp 8.11.2023 r.).

Więzienie opuścił w marcu 1938 roku za poręczeniem ks. Władysława Korniłowicza, po interwencji u premiera gen. Felicjana Sławoja Składkowskiego. Przed wybuchem wojny został uniewinniony, ale prokurator złożył apelację. Rozprawa miała się odbyć w Sądzie Najwyższym jesienią 1939 roku. Do wybuchu II wojny światowej przebywał w Warszawie. Dołączył do żony, która pracowała jako nauczycielka. Mieszkali w domu Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Włączyli się w jej funkcjonowanie. Henryk zatrudnił się w Państwowym Instytucie Kultury Wsi. Współredagował miesięcznik „Życie Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej” oraz pisał pracę habilitacyjną na temat ruchów chłopskich w Polsce XIX wieku (praca zaginęła). Wtedy też w swojej publicystyce podejmował tematykę samorządową.

Do tekstów naukowych Dembińskiego oprócz pracy doktorskiej i habilitacyjnej zalicza się także recenzja pracy Stanisława Swianiewicza Psychiczne podłoże produkcji w ujęciu Jerzego Sorela oraz skrypt wydany w 1931 roku nakładem Koła Prawników studentów USB w Wilnie Teorje Duguit’a i Kelsena.

Tragiczny los

Po wybuchu wojny zgłosił się do wojska, jednak jako komunista nie został przyjęty. Powrócił do Wilna, gdzie po zakończeniu działań wojennych dołączyła do niego żona.

Po 17 września 1939 roku objął funkcję Dyrektora Archiwum Państwowego w Wilnie. Czesław Miłosz w Abecadle Miłosza tak pisze o działaniach Dembińskiego w tym okresie: „Dlaczego w 1939 ładował archiwa uniwersyteckie z pomocą sowieckich żołnierzy i wywoził do Mińska? No, nie wiedział, że i tak Wilno będzie zabrane. Pakt między Niemcami hitlerowskimi i Stalinem zawierał tajną klauzulę. (…) Więc Dembiński o tajnej klauzuli paktu nie wiedział, ale co znaczyło, że wywoził archiwa z Wilna, stolicy Litwy? Żeby Litwini ich nie mieli? Co za nonsens u niego, internacjonalisty! Ten akt był interpretowany w Wilnie jako oznaka nieprzytomności, zaćmienia umysłu czy nawet obłędu. Władze sowieckie widocznie nie miały do niego dużo zaufania, jeżeli, po wyjeździe z tymi skrzyniami z oddanego Litwinom Wilna, dochrapał się jedynie posady dyrektora białoruskiego gimnazjum w Hancewiczach na Polesiu”. (Czesław Miłosz, Abecadło Miłosza, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1997, s. 96, 97). Zanim jednak trafił na Polesie, od końca 1939 roku był dyrektorem szkoły dla dorosłych w Starej Wilejce.

Po wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej nie ewakuował się na Wschód. 10 sierpnia 1941 roku został aresztowany przez Niemców. Okupanci nie wiedzieli, kogo aresztowali, a przyczyną zatrzymania był udział w wiecu pierwszomajowym, na którym Dembiński przemawiał. Próbował go ratować miejscowy wikariusz ks. Władysław Warchapowicz (w 1942 roku również zamordowany przez Niemców), który napisał petycję o jego uwolnienie. Okazała się bezskuteczna. 12 sierpnia prowadzony w kolumnie Henryk Dembiński i jeden ze współwięźniów postanowili uciekać. Gdy zbliżyli się do lasu, rzucili się w przeciwne strony. Zostali zastrzeleni.

Henryk Dembiński, jak pisze Leon Brodowski, od końca 1936 dystansował się od stalinowskich metod budowy stalinizmu, był jednak zwolennikiem sojuszu polsko-radzieckiego skierowanego przeciw faszystowskim Niemcom. Marzył o przesunięciu granic Polski nad Odrę oraz wspierał prawo samostanowienia państwowego Białorusinów, Ukraińców i Litwinów, włącznie z oderwaniem się od państwa polskiego[1]. Był jakiś tragizm w tym człowieku, postaci wybitnej, targanej przez całe krótkie życie poszukiwaniem idei sprawiedliwego ustroju społecznego. Z listów Henryka wysyłanych do Zofii Dembińskiej w okresie pobytu w więzieniu przebijała jego miłość do żony oraz niejednokrotnie odwołania ewangeliczne. Puentą artykułu jest fragment ostatniego z nich z 6 marca 1938 roku: „Czy wiesz, czemu tak polubiłem Kazania na Górze. A właśnie dlatego, że jest ono tak wspaniale nieumiarkowane w swych żądaniach i błogosławieństwach. Nam, którzy znamy wszystkie ciemne, ponure, bezwładne natury psychiki ludzkiej, nam, którzy znamy materializm dziejowy i Freuda, którzy rozeznaliśmy siłę żywiołów określających wolę ludzką, nam właśnie powinno wydawać się absurdem to, że w mózgu zwyczajnego syna Cieśli, będącego łupiną rzuconą przez fale podświadomości i warunki materialne otoczenia, mogło się zrodzić takie nieprawdopodobne nieumiarkowanie, jak to kazanie na Górze. I to jest chyba najprostszy dowód boskości. I to jest dziś bardzo aktualne. Bo można mieć za sobą wszystkie obiektywne warunki historii, można zniszczyć stajnie Augiasza, można nawet położyć materialne zręby pod nową kulturę, można na kilka lat rozpłomienić masy entuzjazmem i zaróżowić świat rumieńcem nowej heroicznej moralności, można mieć podniecające złudzenia, że już, już, a złapie się w garść tego nieuchwytnego ptaszka, który zwie się bądź integralnym humanizmem, bądź demokracją przemyślaną do dna, bądź po prostu społecznym miłowaniem się prawdziwie równouprawnionych ludzi, można więc mieć wspaniałe doraźne efekty, ale jeśli wodzowie nie przywłaszczą i swym masom tego właśnie ewangelicznego nieumiarkowania, jeśli nie będzie moralności i filozofii równie radosnej, potężnej i nieumiarkowanej, jak te nowe szklane domy, jak te super kombinaty, hydroelektrownie i kombajny, jeśli nie będzie równowagi między podłożem psychicznym produkcji i kultury a rozmachem materialnych sił wytwórczych – to nie można mieć trwałego zwycięstwa, bo wcześniej lub później będzie klapa i muszą znów wrócić i powtarzać się te same procesy, te same akty oskarżenia i wyroki; znów na wyższym już niewątpliwie szczeblu rozwoju historycznego zamajaczy się ludziom ta sama morda ludzkiego zwierzęcia (Henryk Dembiński. Człowiek dialogu, Leon Brodowski, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Kraków 1988, s. 285).

/ Praca doktorska Henryka Dembińskiego, która ukazała się nakładem Księgarni św. Wojciecha w Wilnie w roku 1934, kopia ze zbiorów Litewskiego Centralnego Archiwum Państwowego

Źródła:

Brodowski Leon, Henryk Dembiński. Człowiek Dialogu, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa – Kraków, 1988
Kiejdo Stanisław i zespół redakcyjny, Monografia Państwowego Gimnazjum im. Jana Śniadeckiego w Oszmianie, Gdańsk 1991
Miłosz Czesław, Abecadło Miłosza, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1997
Tomaszewski Patryk, Uniwersytet Stefana Batorego w Wilnie w latach 1919–1939. Studium z dziejów organizacji i postaw ideowych studentów, Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, Toruń 2018
file:///C:/Users/dell/Downloads/Henryk_Dembi%C5%84ski_1908_1941_i_jego_p-4.pdf, dostęp: 8.11.2023 r.
Archiwalia:
Centralne Archiwum Państwowe Litwy: akta magisterskie oraz doktoranckie Henryka Dembińskiegoski, Henryk Dembiński. Człowiek dialogu, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Kraków 1988, s. 249.