Dzisiaj jest: 20 Sierpień 2018        Imieniny: Sabina, Sobiesław, Bernard
LWÓW – BURZLIWE DZIEJE

LWÓW – BURZLIWE DZIEJE

Lwów to miasto bliskie sercom Polaków, nie tylko ze względu na bliskość polskich granic – niecałe 80km, ale także wspólną przeszłość Ukrainy i Polski. Lwów był kiedyś miastem polskim, znajdował…

Readmore..

prof Henryk Słowiński - odszedł na Wieczną Wartę

prof Henryk Słowiński - odszedł na Wieczną Wartę

"Proście wy Boga o takie mogiły, które łez nie chcą, ni skarg, ni żałości lecz dają sercom moc czynu, zdrój siły i żar miłości". Dziś o godz 10.00 odszedł od…

Readmore..

Stanisław Bohdanowicz, „Ochotnik”, czyli  dzieje żołnierza polskiej V Dywizji Syberyjskiej

Stanisław Bohdanowicz, „Ochotnik”, czyli dzieje żołnierza polskiej V Dywizji Syberyjskiej

Co za książka! Z gatunku tych, co to potrafią przeorać mózg czytelnikowi. Tych obrazów, jakie zobaczyłam (wyobraziłam sobie?) w trakcie lektury tych wspomnień, to nie da się „odzobaczyć”! Na zawsze…

Readmore..

Tablicę poświęcam  ich pamięci.

Tablicę poświęcam ich pamięci.

Artur Hutnikiewicz, wybitny historyk literatury polskiej, cytuje w swoim Dzienniku Zdzisława Dębickiego, który po przymusowym pobycie w Rosji przybywa w 1898 roku do Lwowa, by odbyć studia:„W jego murach, w…

Readmore..

Poroszenko kreuje anty-Wołyń

Poroszenko kreuje anty-Wołyń

/ Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko podczas wizyty w miejscowości Sahryń na Lubelszczyźnie. Fot. PAP/ 8 lipca 2018 roku, kiedy prezydent Andrzej Duda oddawał hołd ofiarom ludobójstwa OUN i UPA na…

Readmore..

SZCZECIŃSKIE OBCHODY  ,,NARODOWEGO DNIA PAMIĘCI LUDOBÓJSTWA  DOKONANEGO PRZEZ NACJONALISTÓW UKRAIŃSKICH W LATACH 1939 – 47’’.

SZCZECIŃSKIE OBCHODY ,,NARODOWEGO DNIA PAMIĘCI LUDOBÓJSTWA DOKONANEGO PRZEZ NACJONALISTÓW UKRAIŃSKICH W LATACH 1939 – 47’’.

Organizatorzy planując tegoroczne obchody zakładali, że centralnym punktem tych uroczystości, będzie odsłonięcie planowanego upamiętnienia na szczecińskim Cmentarzu Centralnym. Z wielu względów, tak się nie stało. Skorygowane i zaplanowane uroczystości, również…

Readmore..

Poświęcenie odrestaurowanej  kaplicy w Prusach pod Lwowem

Poświęcenie odrestaurowanej kaplicy w Prusach pod Lwowem

/ Msza św. której przewodniczy abp. M.Mokrzycki Renowacji wielkiego dzieła jakim była zrujnowana kaplica grzebalna na cmentarzu w Prusach podjęły się dwa dolnośląskie Towarzystwa Kresowe.Tak podniosłej uroczystości jaka odbyła się…

Readmore..

Jak to z chlebem było

Jak to z chlebem było

Byłem wczoraj na bajecznym „performansie” pt.”Jak to z chlebem było” - organizowanym od 10 lat przez Towarzystwo Miłośników Polesia i Białkowa (woj.lubuskie)...stroje poleskie.. pieśni poleskie.. koszenie zboża na polu (załączam…

Readmore..

Gryfice pamiętają o ludobójstwie na Kresach

Gryfice pamiętają o ludobójstwie na Kresach

11 lipca 2018r. w 75 rocznicę Ludobójstwa na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej, uczczono pamięć naszych Rodaków pomordowanych przez ukraińskich nacjonalistów podczas II WŚ.W kościele pw. NSPJ w Gryficach , ks.…

Readmore..

Czy antybanderyzm będzie karany?  Apelacja w olsztyńskim Sądzie Okręgowym

Czy antybanderyzm będzie karany? Apelacja w olsztyńskim Sądzie Okręgowym

7 sierpnia w olsztyńskim Sądzie Okręgowym odbyło się posiedzenie sądu apelacyjnego w sprawie mieszkańca Olsztyna, antybanderowskiego patrioty skazanego w pierwszej instancji przez olsztyński Sąd Rejonowy za rozlepianie antybanderowskich wlepek. O…

Readmore..

Nr 2/73 kwartalnika ZNAD WILII  z Wilna - w dystrybucji

Nr 2/73 kwartalnika ZNAD WILII z Wilna - w dystrybucji

Szanowni Państwo, w letniej kanikule i trudach pracy! Uprzejmie informuję, że w dystrybucji jest nr 2/74 (letni) kwartalnika. Nabywając go, wspieracie Państwo polskie słowo na Litwie! Informacja, gdzie można czasopismo…

Readmore..

Upamiętnienie Ofiar Zbrodni  Ukraińskich Nacjonalistów  w Marwicach

Upamiętnienie Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów w Marwicach

Z inicjatywy Koła Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów w Marwicach w dniu 15 lipca 2018, o godz.10.00, w Kościele pw. Św.Antoniego i Św.Stanisława w Gorzowie Wlkp. została odprawiona Msza…

Readmore..

Moje Kresy - Janina Drozd cz.1

W mojej rodzinnej miejscowości jeszcze przed 1900 rokiem, istniał folwark, którego właścicielem była rodzina Krzeczunowiczów. W całym powiecie lwowskim należeli do najbogatszych właścicieli ziemskich, posiadając 5 majątków, prawie 2,5 tysiąca hektarów ziemi. Warto wspomnieć, dodaje pani Janina, że wieś Prusy została założona dawno temu, ponoć za czasów króla Władysława Jagiełły, na jego królewskich gruntach należących do wsi Kamienopol. Po zwycięskiej bitwie z Krzyżakami pod Grunwaldem w 1410 roku, król osadził na tej ziemi jeńców krzyżackich. Świadczą o tym nazwiska niektórych mieszkańców zamieszkujących Prusy do 1945 roku - Abel, Prajs, Radler, Prygol. Wiadomo, że przybyli oni na te tereny z Prus Wschodnich, miejscowa ludność nazywała ich Prusakami i tak zapewne  nazwa wsi Prusy stąd się wywodzi. Po 1945 roku administracja Związku Sowieckiego nie mogąc pozostawić polskiej nazwy wsi na ich terenie, w całości opuszczonej na wskutek deportacji na Ziemie Zachodnie, zmieniła jej nazwę na Jampol. Nazwę wzięto zapewne stąd, iż zachodnią cześć wsi zwano kiedyś Jampulem. Rdzenni mieszkańcy Prus używali jeszcze innych nazw poszczególnych części wioski pomimo, iż nie było w niej prawdziwych ulic, a Prusy to tzw. ulicówka – typ wsi jednodrożnej o zwartej zabudowie, po obu stronach  drogi rozciągniętej, z budynkami w większości po jednej stronie drogi. Część wsi od cmentarza do kościoła nazywano Zakościele, dalej od kościoła do karczmy - Zakarczmie. Prawą stronę gościńca idącego od strony Srok i Lwowa zajmowały Zakopy, po tej stronie był Dom Ludowy i Kasa Stefczyka, za nią mieszkali m.in. Koziarski Karol, Szostaki, Kroczaki, Smoki.

Na Zakopie stała też karczma Żyda Mordki. Zakopy ograniczał potok Fernelówka i płynąca ze Lwowa rzeka Pełtew. Wszystko co budowano przy drodze idącej wzdłuż wsi po lewej stronie, równolegle od pól i gościńca zwano Zagumienki, które kończyły się zabudowaniami i gospodarstwami zwanymi – Zagrody.

Na Zagrodach gospodarzyli; Stelmachy, Szewczuki, Parkoła, Mochniaki, Iwańczuki i wielu innych. Ze skrzyżowania Zagumienek, Zagród i drogi od młyna odchodziła jeszcze jedna droga w stronę pól, zabudowania przy niej zwano - Górką. Tu mieszkali: Lewicki, Kawiak, Raszczyszyn, Drozdy, Birecki. Na Zakopie było gospodarstwo Bartłomieja i Piotra Wolańskich, dalej przy tzw. Wygonie - Wirga Józef  i Jan Birecki.Za Wygonem na Dołach mieszkali też Łacińscy, Salaki, Ciąglewicze, Jakimowicz. Każdy mieszkaniec Prus z dziada pradziada miał swoje przezwisko i po tym rozpoznawano poszczególne rodziny. Nikt się przez to nie obrażał, bo wszyscy wiedzieli jak na każdego mówią, aczkolwiek nikt z mieszkańców w takiej formie bezpośrednio nie zwracał się do drugiej osoby, by przypadkiem nie doszło do afrontu. Ludzie są przecież różni, jedni spokojni i życzliwi, inni bardzo wybuchowi. Starsi powiadali, że jak rodziny pokłóciły się, to nie pomógł nawet ksiądz, gniewali się aż do śmierci. Żyli i mieszkali obok siebie, niekiedy na jednym podwórku czy w jednym domu - Wichty i Danielki, Lokaje i Kołacze, Adaszki i Kuziki,Winkle i Filary, Stryjaszki i Szklarze. Ich prawdziwe nazwiska były zgoła odmienne – Drozd, Konstanciuk, Preis, Mykita, Owsiak, Załugowicz czy Łuczko.                                                                                                     Tak więc 80 lat temu,13 kwietnia 1933 roku w domku nr 78 przy drodze zwanej Gajdowa w Prusach, powiat Lwów urodziła się Janina Gajda, pierworodna córka Piotra i Marii zd. Monczak. Mama pochodziła z sąsiedniej wsi Pikułowice, a jej rodzicami byli Maciej Monczak i Agnieszka zd. Owsiak. Mama i tatko mieszkali u taty rodziców, Jana i Anny zd. Owsiak. Dziadka Jana nie pamiętam, bo wcześnie zmarł, babunia pomagała na małej, bo 3 morgowej gospodarce ojca. Najstarszą z rodzeństwa taty była siostra Maria Koziarska, po niej urodziła się Ewa Rawska i Julia. Młodszymi braćmi taty byli Józef  i Wojciech Gajda. W sąsiednich Pikułowicach mieliśmy rodzinę, bo tam mieszkał mój dziadek z babcią oraz jedyna siostra mamy Zofia Gouda, która wyszła za mąż za Wasyla. W 1932 roku rodzice zawarli związek małżeński w kościele św. Bartłomieja Apostoła w Prusach. Uroczystość celebrował ks. proboszcz Paweł Penar.