Dzisiaj jest: 23 Październik 2020        Imieniny: Marleny, Edwarda, Seweryna
„Świadectwa prawdy tamtych dni” 1939-1941r.

„Świadectwa prawdy tamtych dni” 1939-1941r.

17 września 1939 r. wojska radzieckie bez wypowiedzenia wojny przekroczyły granicę Polski. Był to niespodziewany bezprawny napad na naszą ojczyznę. W ciągu 15 miesięcy z polskich Kresów zesłano przynajmniej dziesięć…

Readmore..

ŚLADAMI SŁÓW SKRZYDLATYCH  RZECZ O BOŻENIE RAFALSKIEJ

ŚLADAMI SŁÓW SKRZYDLATYCH RZECZ O BOŻENIE RAFALSKIEJ

Lutnią obudziłaś drzemiący świat I w jednej struny chwili Stałaś się opoką dźwięku Byłaś i trwałaś wiernie Swojej Ojczyźnie, Miastu swemu Semper fidelis Tyś zwieńczona I w Trójcy Świętej Jedynemu

Readmore..

Panienko Najświętsza, powróć nas z Sybiru do Ojczyzny Naszej!

Panienko Najświętsza, powróć nas z Sybiru do Ojczyzny Naszej!

/ źródło zdjęcia: Halina Paszkowska Nazywam się Halina Paszkowska i urodziłam się jako jedynaczka 1 sierpnia 1933 roku w Warszawie. W 1937 roku wyjechaliśmy na wschód na Polesie, do miejscowości…

Readmore..

 Alfabetyczny spis miejscowości Kresów Południowo-Wschodnich z roku 1939    Litera T i U

Alfabetyczny spis miejscowości Kresów Południowo-Wschodnich z roku 1939 Litera T i U

Litera T Tabaczuki, futor, gm. Krupiec, pow. Dubno Taboreszti, gm. Tyszkowce, pow. Horodenka, obok Czortowiec Taborzyska, gm. Oleszów, pow. Tłumacz, obok Kłubowce, Ostrynia Tadanie, wieś i dwór, gm. Kamionka Strumiłowa,…

Readmore..

„Oszmiańskie historie”

„Oszmiańskie historie”

/ Dom Spółdzielni Spożywców „Społem” w Holszanach zbudowany w 1922 r. staraniem Pawła Wojnickiego. Foto: zbiory ks. Mariana Wojnickiego Powiat oszmiański za czasów Rzeczypospolitej Obojga Narodów był największym z powiatów…

Readmore..

Mjr Feliks Jaworski.  Zapomniany bohater wojny polsko-bolszewickiej  1918-1920

Mjr Feliks Jaworski. Zapomniany bohater wojny polsko-bolszewickiej 1918-1920

W południe 16 sierpnia 1920 roku do Radzynia wkroczyła jazda majora Feliksa Jaworskiego, wyzwalając miasto spod władzy bolszewików, wypierając jednostki Grupy Mozyrskiej w kierunku Łukowa i Mordów. Po drodze w…

Readmore..

PRZEMILCZANA ZBRODNIA LUDOBÓJSTWA

PRZEMILCZANA ZBRODNIA LUDOBÓJSTWA

Z dr Lucyną Kulińską rozmawiał Janusz Paluch "Rozmowy o Kresach i nie tylko" Kraków 2010 Małe wydawnictwo. Wywiad przeprowadzony w kwietniu 2008 roku. Na temat zbrodni nacjonalistów ukraińskich na Polakach…

Readmore..

Wspomnienia Mikołaja Zubika  cz. III – bitwa pod Lenino

Wspomnienia Mikołaja Zubika cz. III – bitwa pod Lenino

/ źródło zdjęcia: Mikołaj Zubik Po czasie w głodzie i chłodzie przed zachodem słońca pociąg zatrzymał się na polach Baszkirii, gdzie nas wyładowano. Poszczególne kompanie ruszyły pieszo po zasypanych śniegiem…

Readmore..

Ze wschodniej rubieży Wołynia na zachód. Wspomnienia partyzanta OP. „Bomby”

Ze wschodniej rubieży Wołynia na zachód. Wspomnienia partyzanta OP. „Bomby”

/ Kpt. Władysław Kochański „Bomba” 8 lipca 1943 r. Inspektor rówieński Armii Krajowej, kpt. Tadeusz Klimowski ps. "Ostoja" skierował w rejon Kostopola kapitana Władysława Kochańskiego ps. "Bomba" vel "Wujek" z…

Readmore..

Moje Kresy – Alfred Michalak  cz.4

Moje Kresy – Alfred Michalak cz.4

/Brzeg 1950 Szkoła Zawodowa ul.Młynarska,Alfred ze szkolnym zespołem ludowym Ostateczne i całkowite oczyszczenie Lwowa z Niemców nastąpiło w nocy z 27 na 28 lipca, ale już bez udziału żołnierzy Armii…

Readmore..

Skąd nasz ród?  „Jarosławska Księga Kresowian.

Skąd nasz ród? „Jarosławska Księga Kresowian.

 Kilka dni temu postanowiłem trochę pobuszować w internecie w poszukiwaniu wspomnień Kresowian, których jeszcze nie czytałem. Ku mojemu zaskoczeniu natrafiłem na "Jarosławską Księgę Kresowian". Muszę się przyznać, że nie miałem…

Readmore..

Opowieść o Erneście Malinowskim patriocie, projektancie i budowniczym Centralnej Kolei Transandyjskiej

Opowieść o Erneście Malinowskim patriocie, projektancie i budowniczym Centralnej Kolei Transandyjskiej

/ Ernest Malinowski, ok. 1890 r.autor nieznany Fotografia peruwiańska Kresy I Rzeczypospolitej sięgały dzisiejszych ziem Ukrainy, Białorusi i Litwy. Miały dla Polski olbrzymią wartość nie tylko obronną, ale przede wszystkim…

Readmore..

KALENDARIUM LUDOBÓJSTWA PAŹDZIERNIK 1945

   1 października 1945 roku:  

W nadleśnictwie Krowica pow. Lubaczów zabity został przez UPA Polak, leśniczy  Jan Rübenbauer. (Edward Orłowski, w: http://www.krosno.lasy.gov.pl/ documents/149008/17558056/martyrologium+le%C5%9Bnik%C3%B3w+2013.pdf).

W przysiółku Łączki należącym do wsi Sielnica pow. Przemyśl upowcy zamordowali 8 Polaków.

   2 października:  

W miasteczku Bircza pow. Przemyśl na cmentarzu komunalnym ma grób żołnierz WP Piotr Jarmolonek ur. 1918, który zginął z rąk UPA 2.10.1945. (.http://w.kki.com.pl/pioinf/przemysl/zabytki/narodowej/ofiary1.html ). 

   3 października: 

We wsi Iskań pow. Przemyśl upowcy spalili wieś i zamordowali 3 Polaków.

We wsi  Myczkowce pow. Lesko (Bieszczady) zamordowali 15 Polaków i spalili ich domy.

We wsi Solina pow. Lesko (Bieszczady) zamordowali 11 Polaków i spalili ich domy. Oraz: "Bojówki UPA sotni "Brodycza" podeszły pod Solinę i od stron przysiółka Dział i dworu. Dokonano podpaleń sześciu zabudowań wiejskich i zamordowano dziesięciu mieszkańców wsi Solina. Na lewym brzegu rzeki San, w przysiółku Podkaliszcze, spalone zostały zabudowania gospodarcze mieszkańców: Cmokiewicza Michała, Podkalickiego Andrzeja, Pawłowskiego Wojciecha, Luca Józefa, Podkalickiego Andrzeja, Podkalickiego Józefa. Zginęli wówczas:
- Podkalicki Andrzej, s. Marcina, ur. 1906 r, miał 39 lat
- Lubas Stanisław, s. Tekli, ur. 1915 r.,miał 30 lat
- Podkalicki Michał, s. Józefa, ur. 1912 r., miał 33 lata
- Podkalicki Andrzej, s. Wojciecha, ur. 1928 r., miał 17 lat
- Orłowski Wojciech, s. Wojciecha, ur. 1902 r., miał 43 lata
- Fundanicz Wojciech, s. Michała, ur. 1904 r., miał 41 lat
- Tkaczyszyn Michał, s. Antoniego, ur. 1909 r., miał 3 lat
- Podkalicki Jan, s. Józefa, ur. 1871 r., miał 74 lata
- Kozdrowski Michał, s. Eliasza, ur. 1911 r., miał 34 lata
- Orłowska Anna, c. Michała, ur. 1907 r., miała 38 lat.
Uroczystość pogrzebowa zamordowanych odbyła się 5 października 1945 r., a zwłoki pochowano we wspólnej mogile (nr. 44) na cmentarzu w Solinie.
" (Zbigniew Kozicki: "Solina Tam tak było", Krosno 2011).

   W nocy z 3 na 4 października:  

We wsi Bartkówka pow. Brzozów: „W nocy z 3 na 4 października 1945 roku na Bartkówkę napadły nacjonalistyczne grupy ukraińskie. Skutkiem tego napadu była śmierć 23 osób i spalenie ok. 200 sztuk bydła i trzody chlewnej. Mieszkańcy wioski uciekając przed wrogiem, lekko ubrani, przedostali się przez San, w którym woda była wysoka i zimna. Znaleźli pomoc w Polskim Komitecie Opiekuńczym, który dostarczył im ubrań oraz raz dziennie wydawał posiłki.”  (http://www.bliskiesercu.dynow.pl/pl/hist_bart.html). Oraz: „Zmordowani przez bandę „Hromenki” 3-4.10.1945 r.: Hadam Agnieszka żona Jakuba l. 75 spaliła się w domu; Kozioł Stanisław syn Franciszka l. 30 zastrzelony zaraz po powrocie z wojska; Prycz Jakub syn Jana l. 60 zastrzelony, gdy uciekał furmanką do Dynowa; Rebizak Agnieszka l. 70 spaliła się w domu; Rebizak Tekla córka Wojciecha l. 72 spaliła się w domu; Sarnicki Roman syn Andrzeja l. 52 zastrzelony; Sarnicki Józef syn Michała l. 10 ojciec uciekając miał go na rękach; Sarnicka Teresa żona Michała l. 36 zastrzelona pod domem; Sarnicka Karolina wdowa po Janie l. 66 zastrzelona za domem.” (Prof. dr hab. Leszek S. Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw.;  Seria – tom 8).  

   4 października: 

We wsi Bihale pow. Lubaczów upowcy zamordowali 2 Polki: na drodze Miękisz - Czerniawka Marię Dobrowolską lat 17 oraz zakłuli nożami we własnym domu Janinę Pasek lat 20.

We wsi Horyniec pow. Lubaczów w rejonie Horyńca zamordowali żołnierza 7 pp. 3 DP sierż. Józefa Paśka. (IPN Opole, 21 grudnia 2018, sygn. akt S 37.2013.Zi; Postanowienie o umorzeniu śledztwa.). 

We wsi Mołodycz pow. Jarosław zamordowali 2 Polaków.

We wsi Solina pow. Lesko zamordowali Andrzeja Podkalickiego.

   W nocy z 4 na 5 października:

We wsi Bartkówka pow. Brzozów upowcy obrabowali i spalili 150 gospodarstw polskich oraz zamordowali 9 Polaków. IPN Rzeszów; „sygn. S 59/09/Zi - śledztwo w sprawie zbrodni przeciwko ludzkości polegającej na zabójstwie przez nacjonalistów ukraińskich w nocy z 4/5 października 1945r. w Bartkówce woj. podkarpackiego przy użyciu broni palnej i na skutek wywołanego pożaru: Romualda S., Józefa S., Stanisława K., Agnieszki R., Teresy S., Krystyny H., Jakuba P., Andrzeja P. i Katarzyny S., usiłowania zabójstwa Wiktorii K. i innych nieustalonych z imienia i nazwiska mieszkańców wioski, spowodowania poprzez uderzenia kolbą karabinu po plecach ciężkiej choroby nieuleczalnej w postaci odbicia nerek u Jana W. skutkującej śmiercią, spowodowania obrażeń ciała u Józefa M. poprzez uderzenie kolbą karabinu w głowę i u Kazimiery K. poprzez uderzenia kolbą karabinu w plecy, kradzieży mienia mieszkańców w postaci zwierząt gospodarskich, rzeczy osobistych, pieniędzy, odzieży i sprzętu gospodarstwa domowego, spalenia domów mieszkalnych i budynków gospodarczych wraz ze sprzętem rolniczym, zwierzętami i płodami rolnymi na szkodę m.in.: Józefa P., Jana B., Jana H., Marii M., Stanisławy M., Józefy M., Aleksandry M., Michała M., Wiktorii F., Józefa M., Jana H., Kazimierza W., Kazimierza P., Eugeniusza S., Władysława M., Stanisława W., Zofii G., Janiny K., Bolesława H., Mariana P., Kazimierza P., Władysławy M., Eleonory B., Adolfa K., Juliana B., Józefy D., Józefy B., Marii Ł., Zofii S., Antoniego H., Genowefy W., Julii H., Kazimierza P., Karoliny K., Katarzyny H., Stanisława P., Walerii B., Mariana P., Stanisławy S., Kazimiery J., Romana M., Władysławy K., Tadeusza H., Kazimierza H., Kazimiery S., Stanisława M., Kazimiery S., Stanisława H., Romana S., Józefy S., Kazimiery S., Zofii M., Eugenii Ch., Janiny B., Mieczysława K., Władysława W., Reginy M., Bronisławy M., Romana M., Tadeusza K., Leonii K., Rudolfa S., Marii M., Zofii M., Urszuli S., Wiktorii B., Eleonory S., Andrzeja K., Romana S., Antoniego Ł., Wiktorii P., Zbigniewa H., Władysława P., Ryszarda H., Janiny Ś., Zbigniewa H., Kazimierza M., Bolesława P., Józefa H., Mariana K., Marii K., Zofii B., Stanisławy Ch., Kazimierza S., Augustyna S., Klementyny D., Kazimiery K., Ryszarda S., Mariana P., Tadeusza L., Katarzyny B., Stefanii H., Stanisława H., Władysława S., Leokadii D., Wiktorii S., Małgorzaty S., Mieczysława B., Teresy Ch., Mieczysława P., Danuty B., Zuzanny K., Kazimiery K., Mariana R., Romana S., Lesława H., Jana H., Zofii B., Marii B., Zuzanny W., Józefa W., Mariana R., Józefa W., Michała M., Tomasza S., Czesławy S., Władysława W., Zofii K., Marii Ł., Genowefy H., Waleriana B., Czesławy W., Marii S., Leonii C., Jana W., Józefa Ch., Zofii D., Marii M., Antoniego H., Janusza S., Marii W., Kazimierza Cz., Antoniego W., Stanisława M., Genowefy M., Eugeniusza S., Zofii O., Zygmunta W., Henryka K., Tadeusza B., Janiny P., Władysławy W., Jana B., Kazimierza W. przez Władysława Ł. ps. „Nestor”, Bohdana D. ps. „Bohdan” i innych nieustalonych z imienia i nazwiska sprawców, nacjonalistów ukraińskich pod dowództwem Michała D. ps. „Hromenko”. W toku śledztwa ustalono, że Bartkówka była wsią zamieszkałą wyłącznie przez rodziny polskie. Spalona została w nocy z 4 na 5 października 1945r. wraz z sąsiednimi wioskami: Dylągową, Pawłokomą i Sielnicą. Polecenie wydał w ramach tzw. akcji odwetowej Michał G. ps. „Konyk”, dowódca UPA na Pogórzu Przemyskim. 4 października około godziny 2200 oddziały UPA otoczyły wytypowane do zniszczenia wioski. Sotnie Włodzimierza Sz. ps. „Burłak” i Grzegorza J. ps. „Łastiwka” otoczyły Dylągową i Sielnicę. Sotnia Michała D. ps. „Hromenko” podzielona na kilka grup o godzinie 2200 na sygnał świetlny z rakiety wkroczyła do Pawłokomy i Bartkówki. Większość mieszkańców pogrążona była we śnie. Sprawcy, często grożąc bronią zabierali zwierzęta gospodarskie, rzeczy osobiste, pieniądze, odzież i sprzęt gospodarstwa domowego. Od kul napastników i na skutek pożaru zginęli: Romuald S., Józef S., Stanisław K., Agnieszka R., Teresa S., Krystyna H., Jakub P., Andrzej P. i Katarzyna S. Strzelając do ratujących dobytek oraz uciekających sprawcy usiłowali pozbawić życia Wiktorię K. oraz innych mieszkańców. Jan W., 10 letni chłopiec, uderzony został przez napastnika kolbą karabinu w plecy. Cios był tak silny, że spowodował uszkodzenie narządów wewnętrznych pokrzywdzonego a w następstwie jego śmierć. Józef M. uderzony został również kolbą karabinu w głowę. Kazimiera K. otrzymała cios karabinem w plecy, a sprawca zabrał jej odzież. Mieszkańcy uciekając z płonącej wioski przeprawiali się przez rzekę „San” promem lub w tzw. „bród”. Część potraciła uratowany z pożaru dobytek. Po kilku godzinach oddziały UPA wycofały się z Bartkówki. Spalone zostały budynki mieszkalne, gospodarcze, zwierzęta, sprzęty gospodarstwa domowego, zapasy zboża i paszy dla zwierząt. Z całej wioski ocalało jedynie kilka domów. Oceniając zebrany w toku postępowania materiał dowodowy stwierdzono, że zbrodnie popełnione przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej w Bartkówce nie noszą cech zbrodni przeciwko ludzkości w rozumieniu art. 3 ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Zgodnie z art. II Konwencji w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa przyjętej w dniu 9 grudnia 1948r. ludobójstwem jest którykolwiek z wymienionych w nim czynów (zabójstwa, spowodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia psychicznego członków grupy, rozmyślne stworzenie warunków życia powodujących całkowite lub częściowe zniszczenie fizyczne, stosowanie środków mających na celu wstrzymanie urodzin w obrębie grupy) dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych. Uznano zatem, że czyny popełnione przez nacjonalistów ukraińskich w Bartkówce są przestępstwami pospolitymi, których karalność obecnie ustała.”

We wsi Dylągowa pow. Brzozów upowcy z sotni „Burłaki” i „Łastiwki” oraz chłopi ukraińscy z sąsiednich wsi obrabowali i spalili większość gospodarstw polskich oraz zamordowali 30 Polaków a 20 poranili.

We wsi Pawłokoma pow. Brzozów upowcy zamordowali 5 Polaków i spalili wieś.

We wsi Sielnica pow. Przemyśl obrabowali i spalili kilkanaście gospodarstw polskich oraz zamordowali 16 Polaków, kilka rodzin.

   5 października: 

We wsi Brzuska koło Birczy pow. Przemyśl upowcy obrabowali i spalili wieś oraz zamordowali 13 Polaków, których do pozostania we wsi namówił greckokatolicki ksiądz Oleksy Bilik zapewniając, że nic im nie grozi; współpracował on z OUN-UPA.

We wsi Krystynopol pow. Sokal sotnia UPA „Koczowyki” zamordowała 15 Polaków, którzy nie schronili się na noc do klasztoru, natomiast posterunek MO obronił się tracąc 2 obrońców. 

We wsi Olszanica pow. Lesko upowcy zamordowali 20-letniego Stanisława Kosteckiego. 

W miasteczku Sokal woj. lwowskie zamordowali 2 Polaków.

We wsi Sufczyna koło Birczy pow. Przemyśl po wysiedleniu Ukraińców upowcy spalili większość gospodarstw i zamordowali 18 Polaków.

We wsi Zaburze pow. Lubaczów zamordowali 2 Polaków. 

   6 października: 

We wsi Cewków pow. Lubaczów upowcy zamordowali 8 Polaków, w tym 4-letniego chłopca i 4 kobiety.

We wsi Cieplice pow. Jarosław zamordowali 9 Polaków oraz spalili wraz z domem za „zdradę Ukrainy”  Ukrainkę Katarzynę Fedorko, lat 80. Natomiast w walce z UPA poległ Władysław Jamroziewicz, ur. w 1926 r., milicjant z posterunku w Adamówce. 

W mieście Jarosław na cmentarzu komunalnym ma grób żołnierz WP Piotr Żytnicki, ur. 1901, który zginął z rąk UPA 6.X.1945 r. (.http://w.kki.com.pl/pioinf/przemysl/zabytki/narodowej/ofiary1.html ). 

We wsi Pawłosiów pow. Jarosław upowcy obrabowali gospodarstwa polskie oraz spalili 4 domy,  w których spłonęło żywcem 3 Polaków.

We wsi Piskorowice pow. Jarosław spalili gospodarstwa polskie oraz opuszczone po wysiedleniu poukraińskie i zamordowali 6 Polaków.  

  7 października: 

We wsi Dobra Szlachecka pow. Sanok Ukraińcy zamordowali rolnika Władysława Nycza, lat 20.

We wsi Myczkowce pow. Lesko w trzecim już napadzie upowcy zamordowali 3 Polaków. 

   8 października: 

W miejscowości Bircza pow. Przemyśl na cmentarzu komunalnym znajduje się mogiła 7 żołnierzy WP, którzy zginęli 8.X1.1945 roku z rąk UPA . (.http://w.kki.com.pl/pioinf/przemysl/zabytki/narodowej/ofiary1.html ). 

We wsi Cewków pow. Lubaczów Ukraińcy zamordowali  zamordowali Zofię Kudłę, Mariana Bandera lat 20, Zofię Tabor. (IPN Opole, 21 grudnia 2018, sygn. akt S 37.2013.Zi; Postanowienie o umorzeniu śledztwa.). 

Koło wsi Kalwaria Pacławska pow. Przemyśl: „8 października 1945 r. w lesie koło Leszczyn, czyli 2 km od Kalwarii Pacławskiej, banderowcy ostrzelali pododdział WP. Ranny został jeden oficer oraz zabity jeden koń. Wg innych źródeł na terenie powiatu Przemyśl w tym dniu śmierć ponieśli Stanisław Gaweł, lat 25 oraz następujący żołnierze z 30pp: szer. Julian Drożdżewicz, s. Józefa, ur. 1922 r. w Sypieniu, szer. Bronisław Banasik, s. Heleny, ur. 1922 r. w Ryni, kpr. Kazimierz Gawdziś, s. Dominika, ur. 1923 r. w Mazurkach, Paweł Gaweł, s. Szymona, ur. 1920 r. w Pielni, sierż. Aleksander Kołodko, s. Aleksandra, ur.1921 r. w Horoszczy, szer. Romuald Lekczyk, s. Wincentego, ur. w 1921 r. w Głuchowie, kpr. Piotr Rudmiczuk, s. Jana, ur. 1925 r. w Morsach, kpr. Jan Skaradziński, s. Franciszka, ur. 1921 r. w Kiszelnicach, szer. Olgierd Waśkiewicz, s. Jakuba, ur. 1908 r. w Olszanicy, Leon Wojciechowski s. Jana, ur. 1924 r. w Krzyszkowie. W związku z tym, że w tym dniu nie było innych starć na terenie powiatu, można zakładać, że wyżej wymienione ofiary poległy właśnie w tym starciu.” (Andrzej Zapałowski: Granica w ogniu. Warszawa 2016, s. 218 - 219).   

   9 października: 

We wsi Dzików Nowy pow. Lubaczów upowcy zamordowali 3 żołnierzy WP. Oraz: We wsi Dzików Nowy 9 października 1945 r. zamordowali żołnierza WP z 7 PP 3 DP chor. Czesława Szyszko s. Józefa ur. 1923 r. (IPN Opole, 21 grudnia 2018, sygn. akt S 37.2013.Zi; Postanowienie o umorzeniu śledztwa.).

W miasteczku Lubaczów został zamordowany przez UPA robotnik leśny Marian Bender (Bauder ?), ur. 1925 r.  (Edward Orłowski, w: http://www.krosno.lasy.gov.pl/ documents/149008/17558056/martyrologium+le%C5%9Bnik%C3%B3w+2013.pdf).

   11 października: 

We wsi Konopne pow. Hrubieszów upowcy uprowadzili Bronisławę Amarowicz, którą zamordowali za wsią.

We wsi Dudyńce pow. Sanok podczas napadu UPA na dom Jana Grzyba została zamordowana jego żona. 

   W nocy z 11 na 12 października:  

We wsi Terebin pow. Hrubieszów upowcy spalili wieś oraz uprowadzili kilkunastu lub kilkudziesięciu Polaków, mężczyzn, i ślad po nich zaginął.

   13 października: 

We wsi Krowica Hołodowska pow. Lubaczów miejscowi Ukraińcy zamordowali 2 Polaków.

We wsi Torki pow. Sokal upowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 6 Polaków.

We wsi Witków pow. Sokal obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 11 Polaków.

   14 października: 

We wsi Futory pow. Lubaczów zamordowali 15 nieznanych żołnierzy WP z 3 DP. (IPN Opole, 21 grudnia 2018, sygn. akt S 37.2013.Zi; Postanowienie o umorzeniu śledztwa.). 

We wsi Kretowce pow. Zbaraż Ukraińcy zamordowali Annę Wojtkównę, lat 47. 

We wsi Pielnia pow. Sanok upowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 3 Polaków a 6 poranili.

   15 października: 

We wsi Krowica Hołodowska pow. Lubaczów zamordowali Konstantego Karutę ur. 1925 r. (IPN Opole, 21 grudnia 2018, sygn. akt S 37.2013.Zi; Postanowienie o umorzeniu śledztwa.).

We wsi Nowa Grobla pow. Jarosław zamordowali Wiktora Czajkowskiego lat 20. (IPN Opole, 21 grudnia 2018, sygn. akt S 37.2013.Zi; Postanowienie o umorzeniu śledztwa.).

We wsi Zahoczewie pow. Lesko upowcy zamordowali 4 Polaków, w tym 2 kobiety. Trzy ofiary były z rodziny Śliwińskich oraz Katarzyna Jasińska.

   16 października:  

We wsi Rudenka pow. Lesko Ukraińcy zamordowali 2 Polaków: małżeństwo Stefanię i Józefa Paszkiewiczów, liczące po 24 lata.

   W nocy z 16 na 17 października: 

We wsi Kobylnica Wołoska pow. Jaworów upowcy spalili kilkanaście gospodarstw polskich i zamordowali  Iwonę Faszczynę. (IPN Opole, 21 grudnia 2018, sygn. akt S 37.2013.Zi; Postanowienie o umorzeniu śledztwa.). 

   17 października:  

We wsi Nowa Grobla pow. Jarosław zamordowali Katarzynę Pochodaj lat ok. 23. (IPN Opole, 21 grudnia 2018, sygn. akt S 37.2013.Zi; Postanowienie o umorzeniu śledztwa.).

   18 października:  

We wsi Strusów pow. Trembowla upowcy uprowadzili i zamordowali 1 Polaka. „18.10.1945 r. został zam. Stawrowski Bolesław l. 36”. (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie...,jw., tom 7).

   W nocy z 19 na 20 października:  

We wsi Polchowa pow. Przemyśl upowcy spalili 2 gospodarstwa polskie oraz zamordowali 3 rodziny; tj. 15 Polaków. Inni: 18 X 1945 r. w Polchowej około godz. 23.00 około 60 osobowy oddział z sotni „Hromenki” zamordował 12 osobową rodzinę Wawrzków oraz nocującego w ich domu Wasyla Haluki. Zamordowanymi były następujące osoby noszące nazwisko Wawrzko: Anna, Paweł, Michał, Władysław, Katarzyna, Salomea, Jan, Józef, Tadeusz, Weronika, Maria i Rozalia. Po dokonanej zbrodni ciała zostały spalone w dwóch domach należących do zamordowanych. Zrabowano także 5 sztuk bydła, ubrania oraz sprzęty domowe. Według zeznań członków rodziny zamordowanych w morderstwie brali m.in. udział następujący banderowcy: Dionizy Horbowy, Paweł Łoś „Rubacz” (dowódca III czoty), Milik, Wasyl Kozior (Koziara?) oraz Wasyl Chomka. Ciało jednej z ofiar było nabite na brony. Ciała zamordowanych pochowano na terenie cmentarza w Dubiecku. W dokumentach wytworzonych po mordzie podawano różne daty, fakty i okoliczności śmierci niekoniecznie zgodne z prawdą. I tak pod datą 20 X 1945 r. mamy informację, iż zostały wymordowane przez SB dwie rodziny, stawiające zbrojny opór Ukraińcom. Wśród 15-tu zamordowanych byli: Anna Wawszko (tak błędnie nazwisko zapisano w oryginale), lat 78, Jan Wawszko, lat 22, Paweł Wawszko, lat 57, Katarzyna Wawszko, lat 59, Rozalia Wawszko, lat 15, Michał Wawszko, lat 33, Maria Wawszko, lat 18, Władysław Wawszko, lat 17, Józef Wawszko, lat 15, Tadeusz Wawszko, lat 8, Stefan Wawszko, Józef Wawszko, Mieczysław Wawszko, Bazyli Hałajko, Helena Śliwińska. Według innego źródła napad jest datowany na 19 X 1945 r., banderowcy spalili jedno gospodarstwo należące do Mikołaja i Samuela Wawrzko. 13 Polaków skrępowano drutem kolczastym i wrzucono do ognia, wszyscy zginęli. Podawana jest także data mordu na 27/28 IX 1946 r. w którym zginęło 16 Polaków. Oprócz rodziny Wawrzko zginęła także 3-4 osobowa rodzina Tereszczaków (odnośnie śmierci rodziny Tereszczaków informacja nieprawdziwa). Wieś została doszczętnie spalona. Z kolei według innych opracowań podaje się inny zestaw osób, którzy zostali zamordowani przez UPA: Anna Wawrzko, Jan Wawrzko, Paweł Wawrzko, Salomea Wawrzko, Katarzyna Wawrzko, Rozalia Wawrzko, Michał Wawrzko, Maria Wawrzko, Władysław Wawrzko, Józef Wawrzko, Tadeusz Wawrzko, Wasyl Haluko. (http://suozun.org/dowody-zbrodni-oun-i-upa/n_upa-nie-byla-armia-to-byla-banda-mordujaca-bezbronne-i-niewinne-ofiary-w-tym-takze-ukraincow/  ).  

   20 października:   

We wsi Łukowe pow. Lesko  zamordowali Józefa Filipowicza.

We wsi Paszowa pow. Lesko bojówkarze SB-OUN zamordowali 14 Polaków, w tym 13 osób o nazwisku Waszko.  Zapewne dotyczy rodzin Wawrzków ze wsi Polchowa – patrz wyżej.

W Przemyślu na cmentarzu wojskowym ma grób żołnierz WP  Konstanty Miszkiewicz ur. 1909, który  zginął z rąk UPA w Przemyślu 20.10.1945. (http://w.kki.com.pl/pioinf/przemysl/zabytki/narodowej/ofiary1.html ). 

   W nocy z 20 na 21 października:  

We wsi Kormanice pow. Przemyśl upowcy obrabowali gospodarstwa polskie i zamordowali 1 Polaka, lat 40.  

   21 października:  

We wsi Tuchla pow. Jarosław upowcy zamordowali Jana Morajkę. 

We wsi Makowisko pow. Jarosław w walce z UPA polegli: kpr. Franciszek Biernacki, ur. w 1923 r. z 9DP oraz st. szer. Teodor Jaroszonek, ur. w 1923 r. 26 pp. 9DP.

   22 października: 

We wsi Wojtkowa pow. Przemyśl podczas kolejnego napadu upowcy zamordowali 35 Polaków, w tym 20 cywili i 15 milicjantów. Inni: „Następny atak połączonych sotni UPA na wieś. Rozbicie posterunku MO, wrzucenie do ognia wziętych do niewoli rannych milicjantów. Spalenie wszystkich polskich zagród i zastrzelenie 20 Polaków.” (http://www.rodaknet.com/rp_wycislak_28.htm ). „22 października 1945 roku, nastąpił drugi atak bandy UPA w zwiększonej sile na posterunek MO. Napastnicy zdobyli posterunek. W obronie poległo 15 milicjantów, w tym dwóch rannych upowcy wrzucili żywcem do ognia. Spalono wszystkie polskie budynki i zamordowano 20 Polaków, których schwytano podczas ucieczki.” (Siekierka..., s. 145. lwowskie). Podane jest  jednak tylko 1 nazwisko zabitego: „Barna Włodzimierz, syn Piotra, ur. 1906 r. (MO).

   W nocy z 22 na 23 października:

W miasteczku Bircza pow. Przemyśl w nocy UPA dokonała pierwszego napadu na Birczę. Atak odparto z dużymi stratami własnymi. Na cmentarzu komunalnym znajduje się mogiła 12 żołnierzy WP, którzy zginęli 22.X.1945 r. w obronie miasteczka. Są to: Banasik Bronisław ur. 1922; Bohdanowicz Władysław ur. 1925; Botamowski (Bułanowski) Kazimierz. ur. 1923; Cieszko Konstanty ur.1926; Chycak Jan ur. 1926; Jakielski Mieczysław ur. 1924; Kuchta Konstanty ur. 1910; Mgarenko Piotr ur. 1926; Nowak Bolesław ur. 1924; Pietraś Jan ur. 1924; Polak Stanisław ur. 1906; Ugarenko Franciszek ur. 1926. Ponadto znajduje się tutaj także mogiła 3 żołnierzy WP, którzy zginęli z rąk UPA w obronie miasteczka 23.X.1945 r. Są to: Deja Jan ur. 1924; Jesionowski Wacław ur. 1922; Wojtasiński Władysław ur. 1924  Także na tym cmentarzu znajduje się mogiła 8 cywilnych mieszkańców zamordowanych 23.X.1945 r. przez Ukraińską Armię Powstańczą . Są to: Baryła Wilhelm lat 60; Cichońska Stanisława ur. 1915; Trznadel Maria lat 62 (matka Tadeusza); Trznadel Tadeusz ur. 1926 (syn Marii); Wasiewicz Tadeusz ur. 1918; oraz 3 osoby NN. (.http://w.kki.com.pl/pioinf/przemysl/zabytki/narodowej/ofiary1.html ). „Pierwszy atak na Birczę odbył się w nocy z 22 na 23 października 1945 roku. O godzinie 23.30 banderowcy w mundurach polskich, sowieckich i niemieckich zaatakowali miasteczko. Walka trwała około czterech godzin. Z kroniki parafialnej można odczytać, że Ukraińcy w polskich mundurach, mówiący po polsku zdezorientowali polskich żołnierzy. ,,Nastało zamieszanie, bo Polacy i banderowcy byli jednakowo ubrani.” Banderowcy wrzucili w ogień rolnika Wiktora Baryłę. W Birczy – według telefonogramu wysłanego przez komendanta posterunku MO – zginęło 17 żołnierzy Wojska Polskiego i 12 cywilów. Wśród ofiar znalazły się miedzy innymi trzy kobiety i dziecko. Zginął też jeden miejscowy Ukrainiec. Walki toczyły się w centrum Birczy. ,,Schowaliśmy się z dziećmi w kościele. Co to był za huk. Co to była za strzelanina. Dzieci piszczały!” – wspominała mieszkanka Birczy. Spłonęło 11 domów mieszkalnych, koszary wojska, dom ludowy i tartak, a przez to zrozpaczone rodziny nie mogły zdobyć desek na trumny dla swoich najbliższych. Na pogrzebach ofiar panował wielki smutek. Mimo obecności wojska, mieszkańcy Birczy zażądali od władz przewiezienia do Przemyśla. Część osób wkrótce wyjechała pozostawiając majątek. Uciekinierzy z innych miejscowości, Polacy i niektórzy Ukraińcy, szukali schronienia w Birczy, bronionej przez samoobronę, MO i WP.” (Grzegorz Piwowarczyk: Prawdziwa tragedia Birczy. W: https://kresy.pl/kresopedia/historia/prawdziwa-tragedia-birczy/ ; 4 listopada 2018). Oraz: „/.../ miasteczko zaatakował kureń UPA „Podkarpacie” z byłego województwa stanisławowskiego, dowodzony przez Pawłę Wcyka, ps. „Prut”, sotnia „Karmeljuka” z powiatu samborskiego, czota „Horbowego” z rozpuszczonej sotni U-3, dowodzonej do lata 1945 r. przez „Buryja” i okoliczne SKW (ok. 700 osób), których bojownicy byli ubrani w mundury polskie, niemieckie i radzieckie. W miasteczku znajdowały się wówczas sztab 28pp, 3 Batalion Piechoty i kompania zwiadu. Całością dowodził ppłk Aleksander Wygański. Walki trwały 4 godziny i pociągnęły za sobą 17 (19?) ofiar spośród żołnierzy WP i 8 osób cywilnych (3 kobiety, 4 mężczyzn oraz jedno dziecko) a 2 funkcjonariuszy MO zostało rannych. Wg innych danych zginęło 9 żołnierzy, 11 osób cywilnych a 5 zostało rannych. Po stronie ukraińskiej zginęło 5 (7?) osób, a raniono 16. Celem ataku było likwidacja garnizonu WP, składającego się z ok. 450 żołnierzy.” (Andrzej Zapałowski: Granica w ogniu. Warszawa 2016, s. 220 – 221).

We wsi Kuźmina pow. Dobromil (pow. Przemyśl) upowcy z sotni „Burłaki” zabili 18 Polaków: 8 cywili i 10 żołnierzy WP. Inni (w tym źródła ukraińskie) podają datę 22 października i liczbę ofiar: 90 cywilnych Polaków i 11 żołnierzy WP, ponadto 100 osób zostało poranionych a wieś spalona.   

   23 października:  

 We wsi Zalesie pow. Przemyśl upowcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 15 Polaków, w tym 2 rodziny z dziećmi. 

   24 października:  

W miasteczku Bircza pow. Przemyśl na cmentarzu komunalnym ma grób żołnierz WP Witold Hryniewicz ur. 1909, który zginął z rąk UPA 24.10.1945. (http://w.kki.com.pl/pioinf/przemysl/zabytki/narodowej/ofiary1.html ). 

We wsi Jawornik pow. Sanok upowcy zamordowali 5 Polaków, w tym 3 kobiety.

W pobliżu miasta Sanok UPA  rozstrzelała 2 żołnierzy WP wziętych do niewoli. IPN BU 1552/33, k. 127-129. Rękopis w języku ukraińskim, całość przetłumaczona na język polski. „Protokół. W dniu 24 X 45 r. patrol w sile 2+1 schwytał do niewoli dwóch polskich podoficerów z W.P. [Wojska Polskiego], którzy przyjechali do lasu z dwoma furmankami ze wsi M. i mieli brać sągi [drewna] oraz zawieźć do Sanoka. Patrol natknął się na nich niespodziewanie, ale do strzałów nie doszło i wzięto ich żywymi. Jeńców rozbrojono oraz zabrano im dokumenty. Przez cały czas udawano, że schwytała ich A.K., i oni byli o tym przekonani. Odprowadzono ich do lasu i ściągnięto z nich protokoły [przesłuchano ich]. Na podstawie ich dokumentów i zeznań ustnych stwierdzono, że:

Pieniak Romuald, urodzony 1912 r. w Brzozowie, województwo warszawskie, powiat Sokołów Podlaski, gmina zbiorcza Grochów – był podoficerem W.P., ze stopniem plutonowego. [Reszta jak w dokumentach.] [Pozostawił wdowę Zofię Pieniak z domu Sułkowska i troje dzieci, dwie córki i syna].

Tomaszek Aleksander, urodzony 1926 r. w województwie nowogrodzkim, powiat Nieśwież, gmina Hruszewycze – był podoficerem W.P., i miał stopień kaprala. [Reszta jak w dokumentach.] /.../ Na podstawie posiadanych przez nich notatek, które mieli przy sobie, i listów jednego z nich, który był Polakiem wschodniakiem, stwierdzono, że oni brali aktywny udział w akcji przesiedleńczej i w walkach z banderowcami. Co więcej, zaczęli się domyślać, że to jednak nie AK, lecz UPA, dlatego trzeba było ich wykończyć. Obydwóch rozstrzelano więc tego samego dnia. Zdobyto na nich 2 PPSz, dwa mundury, dwie pary obuwia, jeden tylko płaszcz i inne drobne rzeczy. Zdobycz rozdzielono pomiędzy strzelców, a niektóre rzeczy jak zegarek poszły do ogólnego użytku całej czoty. Protokołował …. W-n [Woron?].Postój, 25.X.45.” (http://suozun.org/dowody-zbrodni-oun-i-upa/n_upa-nie-byla-armia-to-byla-banda-mordujaca-bezbronne-i-niewinne-ofiary-w-tym-takze-ukraincow/  ).

   27 października: 

We wsi Tarnawka koło Żohatyna pow. Dobromil upowcy z sotni „Burłaki” spalili gospodarstwa polskie i zamordowali 6 Polaków, w tym 17-letnią dziewczynę i 2 milicjantów.

We wsi Wola Krzywiecka pow. Przemyśl upowcy zamordowali 3 Polaków; „Jan Siemaszko, torturowany, - wydłubano mu oczy, miał 30 ran kłutych” .

We wsi Wolica pow. Sanok postrzelili, uprowadzili i zamordowali rolnika Michała Piechowicza.  

   W nocy z 26 na 27 października:

We wsi Korytniki pow. Przemyśl upowcy obrabowali i spalili wieś oraz zamordowali 19 Polaków. Stefania Szal, z domu Stecyk relacjonuje: „Pewnej nocy z 26 na 27 października 1945 r., na polskie domy napadła banda UPA. Spaliła prawie wszystkie budynki we wsi i zamordowała prawie wszystkich napotkanych Polaków. Niektórych zastrzelili z karabinów, a niektórych wrzucali żywcem do ognia. Zginęło wtedy około 20 osób, w tym byli mężczyźni, kobiety, dzieci i starcy (głównie repatrianci ze wschodu). Zdarzenie to miało miejsce pod wieczór, kiedy to na nagle znikąd zrobiło się jasno (widno). Bardzo się przelękłam, gdyż nie wiedziałam co się dzieje. Po chwili zrozumiałam, że na wioskę napadli banderowcy. Dziwnym trafem w tym czasie nie było nikogo w domu, prócz mnie i mojego brata Edwarda Stecyka, który przebywał w tym czasie u sąsiada. Zarówno ojciec, jak i matka byli już w Przemyślu szukając w obawie o swoje i nasze życie nowego dla nas lokum. Po chwili wpada do domu mój brat Edward i mówi do mnie "Uciekajmy!". Ja odpowiadam, ale dokąd, może wzdłuż potoku, ale brat Edward odrzekł, że banderowcy otoczyli całą wieś. Wtedy wpadłam na pomysł, aby schronić się w miejscowej ruinie piwnicy (lepiance ziemnej dla bydła) nieopodal plebani, mieszczącej się przy samej ulicy, którą to banderowcy wracali z łupem po napadzie na wieś Korytniki. W trakcie ucieczki do tej kryjówki napotkaliśmy miejscowego repatrianta Stanisława Mosura, który postanowił do nas dołączyć. Przez dziurkę od klucza piwnicy wraz z moim bratem Edwardem (niestety już zmarłym) i Stanisławem Mosurem, widziałam łuny ognia palących się budynków oraz jęki mordowanych i konających mieszkańców wsi. Mój brat postanowił położyć się na podłodze piwnicy i udawać trupa, gdyż jak stwierdził, gdyby banderowcy zaglądnęli do środka piwnicy zauważyli by trupa i by nie reagowali. Natomiast ja i Stanisław Mosur siedzieliśmy skuleni w obu rogach piwnicy. Nazwisk ofiar nie pamiętam, ponieważ nie znałam tam przybyłych ludzi (w większości repatriantów) oraz z uwagi na zbyt długi okres czasu jaki upłynął od tych tragicznych zdarzeń. Jedyną zapamiętaną osobą, którą znałam, gdyż pochodził on ze wsi Boratycze był Michał Szkółka w wieku około 45 lat, który pozostawił po sobie wdowę Marię (cudem ocalała z rzezi, gdyż nie przyznała się, że to jej mąż), syna Jana (niemowlę) oraz córkę Annę. Ponadto banderowcy wrzucili do ognia dwóch nieznanych mi żołnierzy przebranych za cywilów, którzy powrócili z wojny. Ludzie błagali o litość i darowanie życia, ale Ukraińcy mordowali, upajając się nienawiścią, byli gorsi niż dzikie, wygłodniałe zwierzęta. Nie darowali nikomu życia. Symboliczną dla mnie postacią był Wieliczuk - Polak pochodzący z Tarnopola (repatriant), którego dom znajdował się przy samym potoku, i o ile razy banderowcy starali się spalić jego domostwo, to on tyle raz je gasił, oczywiście niezauważenie. Skryty był w pobliskich gąszczach przy potoku i miał stały dostęp do wody, dlatego też dom jego ocal. Gdyby go oprawcy spostrzegli najprawdopodobniej by już nie żył. Dom, w którym mieszkałam w Korytnikach, został częściowo szczęśliwym trafem uratowany, gdyż w bardzo bliskiej odległości (2-3 metrów), po sąsiedzku mieszkała w drugim domu siostra banderowskiego przywódcy o nazwisku Wójtowicz. Zbrodniarze podpalając poszczególne budynki, podpalili i ten w którym i ja mieszkałam wraz z rodziną. Ale zauważyli, że płomienie z domu zaczynają dochodzić do zabudowania siostry przywódcy banderowców i szybko go ugasili, tak też pożar spowodował jedynie opalenie bocznych okien jednej z ścian domu. Oczywiście dom był splądrowany; w trakcie odjazdu banderowców pozostawili (zgubili) na progu domu jedynie koc. Po tym zdarzeniu wsi już nie było, prócz trzech zachowanych domów (naszego, siostry banderowca i wspomnianego Wieliczuka) oraz Cerkwi Grekokatolickiej; pozostało pogorzelisko ze sterczącymi kominami. /.../ Do dziś jeszcze słyszę w głowie piski dzieci, krzyki gwałconych brutalnie kobiet oraz bestialsko zabijanych mężczyzn oraz starców ludzi niczemu winnych. Po tych zdarzeniach powróciłam już na stałe do Przemyśla, gdzie już znajdowała się moja rodzina. Zamieszkaliśmy w poukraińskim domu budowniczego Jaroszewicza (wieś Przekopana, gmina Krówniki), przy obecnej ul. Okrężnej 8 w Przemyślu.” (Stefania Szal: Pamięć - drogą do wyzwolenia; w: http://www.nawolyniu.pl/wspomnienia/szal.htm ). Inni napad datują na noc z 27 na 28 października 1945. 

   26 lub 27 października:

We wsi Borysławka koło Rybotycz pow. Dobromil po wysiedleniu Ukraińców upowcy spalili zabudowania wsi i zamordowali 6 starszych Polaków, którzy nie opuścili wsi. Oraz: „We wsi Borysławka puszczono z dymem 80 do 200 domów; banderowcy zamordowali Polkę Magdalenę Kryszak. Magdalena Kryszak, Polka ur. 1912 r. i mieszkająca w Borysławce. W okresie okupacji niemieckiej podpisała volkslistę. Po przyjściu Armii Czerwonej w 1944 r. jako volksdeutschka została aresztowana i zesłana w głąb ZSRR. Po powrocie zamordowana przez bojówkę SBOUN, bez przesłuchania pod absurdalnym zarzutem potencjalnej możliwości zarażania chorobą weneryczną, której miałaby się nabawić na zesłaniu w ZSRR. Prawdopodobniejsza wydaje się hipoteza, że M. Kryszak, broniąc się przed gwałtem przez członków bojówki SB-OUN podała im nieprawdziwą informację o chorobie wenerycznej. Odpowiedzialnymi za zabójstwo byli referent rejonowy SB Rejonu „B II”, ps. „Roman” i referent SB Nadrejonu „Chołodnyj Jar”. (Andrzej Zapałowski: Granica w ogniu. Warszawa 2016, s. 220).

We wsi Kopyśno koło Rybotycz pow. Dobromil podczas palenia wsi po wysiedleniu Ukraińców zamordowali 6 starszych Polaków, którzy nie opuścili swoich gospodarstw. Prawdopodobnie jednym z zamordowanych był Michał Gierczak. (Andrzej Zapałowski: Granica w ogniu. Warszawa 2016, s. 220).

   W nocy z 27 na 28 października:

We wsi Leszczawa Górna koło Kuźminy pow. Dobromil spalili 75 gospodarstw polskich oraz zamordowali 1 Polaka a 7 poranili.

We wsi Wapowce pow. Przemyśl upowcy spalili 90 gospodarstw i zamordowali 4 Polaków, w tym kobietę. „W nocy z 27 na 28 października w leśniczówce Celinów koło wsi Wapowce, nadleśnictwo Krasiczyn został zamordowany z synami przez UPA, w czasie napadu na leśniczówkę, którą spalono, leśniczy Franciszek Podlach”  (Edward Orłowski..., jw.). „Podlacha Franciszek leśniczy zamordowany wraz z synem Zdzisławem i inną osobą przez UPA, w czasie nocnego napadu na leśniczówkę Leśnictwa Celinów, którą spalono, ciało leśnika wrzucono do ognia” (Wojciech Moskaluk, w: http://www.swietoszow.wroclaw.lasy.gov.pl/documents/21700551/27220520/Lista+pomardowanych.pdf/fc266838-157c-4429-a3bd-c4fd238f25f4 ).     

   28 października:  

We wsi Leszczowate pow. Lesko upowcy zamordowali Jana Telesza,  

  30 października:

We wsi Jodłówka pow. Jarosław: „W nocy 30 października 1945 silna banda ukraińska napadła na polską wieś Jodłówka w okolicach Pruchnika - 19 km od Jarosławia. Wieś częściowo spalono, zamordowanych zostało kilkanaście osób. Wieś uratowało wojsko polskie, które wzięło do niewoli 38 partyzantów ukraińskich.” (dr Lucyna Kulińska: Przyczynek do rozważań nad koniecznością zrealizowania operacji „Wisła”).

   W październiku 1945 roku (świadkowie nie podali dnia):

We wsi Czernica pow. Brody Ukraińcy zamordowali Polkę, wdowę Katarzynę Chudzik, której 2 córki zamordowali już 9 sierpnia 1944 roku.

We wsi Huciska Oleskie pow. Złoczów zamordowali 2 Polaków, w tym starszą kobietę.

We wsi Jamna Górna koło Rybotycz pow. Dobromil podczas palenia wsi po wysiedleniu Ukraińców upowcy zamordowali 4 starszych Polaków, którzy nie opuścili swoich gospodarstw.

We wsi Karolówka pow. Borszczów został zamordowany przez banderowców Bardecki Kazimierz l. 20. 

We wsi Lachowa koło Kuźminy pow. Dobromil podczas palenia wsi po wysiedleniu Ukraińców zamordowali 5 Polaków.

W kol. Makowa oraz we wsi Makowa Rustykalna koło Rybotycz pow. Dobromil podczas palenia wsi po wysiedleniu Ukraińców zamordowali 15 Polaków.

We wsi Makowisko pow. Jarosław upowcy zamordowali na drodze do Jarosławia 24-letnią Jadwigę Sopel „Ciupak” oraz we wsi Jana Janeczko, sołtysa.

We wsi Miłków pow. Lubaczów w pobliżu wsi upowcy zamordowali żołnierza WP NN. 

We wsi Nowa Grobla pow. Jarosław zamordowali Ukrainkę Annę Petryszyn lat 27. (IPN Opole, 21 grudnia 2018, sygn. akt S 37.2013.Zi; Postanowienie o umorzeniu śledztwa.). Zamordowana za sprzyjanie Polakom.  

Wieś Nowostanice pow. Buczacz większość Polaków opuściła w czerwcu; pozostało kilka rodzin. W październiku upowcy zamordowali 4 Polaków: mężczyzn zarąbali siekierami, kobietę powiesili na drzewie. Po tej zbrodni wszyscy pozostali Polacy opuścili swoją wieś wyjeżdżając na Ziemie Odzyskane.  

We wsi Płuchów pow. Złoczów:W październiku 1945 r. został zam. Szczęsny i.n. głuchoniemy.” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie..., jw., tom 7).

We wsi Podliski pow. Mościska banderowcy zamordowali Bronisława Gułę.

We wsi Słobódka Janowska pow. Trembowla Michał Kędzierywicz przed tzw. repatriacją pojechał do swojego domu po jakiś sprzęt i potem znaleziono tylko jego odciętą głowę.

We wsi Sieniawa pow. Sanok miejscowi Ukraińcy zamordowali rolnika Pawła Surowiaka, lat 30.

We wsi Stubno pow. Przemyśl Ukraińcy zamordowali Feliksa Wojnarowicza.

We wsi Święty Józef pow. Kołomyja banderowcy zamordowali 3 Polaków jadących furmankę, w tym dwóch 19-letnich.

We wsiach Tarnawatka i Zalesie na Lubelszczyźnie zamordowali co najmniej 15 Polaków oraz nie znaną ilość ofiar spalili żywcem.

We wsi Trójca koło Rybotycz pow. Dobromil podczas palenia wsi po wysiedleniu Ukraińców upowcy zamordowali 7 Polaków.

We wsi Wołczkowce pow. Zborów zamordowali 4-osobową rodzinę polską. 

We wsi Zalesie pow. Przemyśl:W październiku 1945 roku UPA dwa razy napadła na Zalesie w powiecie przemyskim. Była to kara za nie złożenie przez tamtejszych mieszkańców kontrybucji. Banderowcy spalili 68 zabudowań gospodarczych, wcześniej rabując mienie Polaków. W czasie napadu zginęło 8 osób, w tym dwie spłonęły, dwie raniono. Uprowadzono także 5 Polaków, którzy mieli pędzić skradzione bydło. Osoby, które przeżyły były pozbawione dachu nad głową, odzieży i żywności.” (Grzegorz Piwowarczyk: Prawdziwa tragedia Birczy. W: https://kresy.pl/kresopedia/historia/prawdziwa-tragedia-birczy/ ; 4 listopada 2018).  

Wieś Nowosiółka Kuropiecka pow. Buczacz Polacy opuścili 23 lutego przenosząc się do Kuropca; na początku października wyjechali na stacje kolejową Pyszkowce koło Buczacza  i tam pod gołym niebem koczowali prawie cały miesiąc w oczekiwaniu na transport kolejowy. Na Ziemie Odzyskane transport z nimi dotarł 25 listopada 1945 r. . 

 

Stanisław Żurek

Podstawowe źródła opracowania, które nie są wymieniane przy podawanych przypadkach zbrodni: 

Jastrzębski Stanisław: Ludobójstwo nacjonalistów ukraińskich na Polakach na Lubelszczyźnie w latach 1939 – 1947; Wrocław 2007. 

Komański Henryk, Siekierka Szczepan: Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie tarnopolskim 1939 – 1946; Wrocław 2004.

Siekierka Szczepan, Komański Henryk, Bulzacki Krzysztof:: Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie lwowskim 1939 – 1947; Wrocław 2006.

Siekierka Szczepan, Komański Henryk, Różański Eugeniusz: Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie stanisławowskim 1939 – 1946; Wrocław, bez daty wydania, 2007.

Siemaszko Władysław, Siemaszko Ewa: Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939 – 1945; Warszawa 2000