Dzisiaj jest: 20 Sierpień 2022        Imieniny: Sabina, Sobiesław, Bernard
Polacy na Ukrainie pozostali  na ziemi ojców, czyli Ziemiach  Wschodnich Rzeczypospolitej,  w której Rusini stanowili  mniejszość

Polacy na Ukrainie pozostali na ziemi ojców, czyli Ziemiach Wschodnich Rzeczypospolitej, w której Rusini stanowili mniejszość

/ Stawiane przez nie krzyże brzozowe już dzisiaj nie istnieją, napisy na tablicach są zamalowywane, przekłamywane (zamiast 300 ofiar 30) Kresowian zamordowano dwa razy, raz ciosami siekiery a drugi raz…

Readmore..

Szlakiem krzyży wołyńskich - HUTA STEPAŃSKA STARY CMENTARZ

Szlakiem krzyży wołyńskich - HUTA STEPAŃSKA STARY CMENTARZ

/ HUTA STEPAŃSKA STARY CMENTARZ, gmina Stepań, powiat Kostopol, woj. wołyńskie parafia Huta Stepańska Ziemie pod cmentarz, podobnie jak i pod kościół, przekazał dziadek Michał Sawicki, jako wotum dziękczynne za…

Readmore..

Operacja polska NKWD 1937-1938. -Zagłada na polecenie Stalina.

Operacja polska NKWD 1937-1938. -Zagłada na polecenie Stalina.

/ Nikołaj Jeżow. „Krwawy karzeł” Foto: Wikimedia commons/Domena publiczna Operacja polska NKWD tak naprawdę była operacją antypolską wymierzoną przede wszystkim w Polaków w ramach tzw. operacje narodowościowej NKWD. Ta antypolska…

Readmore..

Historia wymienia tylko zwycięzców a nie wspomina o ofiarach

Historia wymienia tylko zwycięzców a nie wspomina o ofiarach

/ "Kłótnia rzek" przykładem -jednym z wielu- fałszowania i manipulowania historią PRL godziła się oficjalnie na fałszowanie historii jeszcze w 1978 roku. W Katyniu umieszczono po polsku i rosyjsku fałszywy…

Readmore..

Rys historyczny - Wybrane tezy do Krwawej Niedzieli z 11 lipca 1943r.

Rys historyczny - Wybrane tezy do Krwawej Niedzieli z 11 lipca 1943r.

Tło wydarzeń W wyniku agresji Niemiec i ZSRR na Polskę we wrześniu 1939 r., po okupacji całości terytorium II Rzeczypospolitej przez Wehrmacht i Armię Czerwoną i ustaleniu w dniu 28…

Readmore..

Co to znaczy „ważyć słowa” ?

Co to znaczy „ważyć słowa” ?

Tegoroczne obchody "Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej " nie były specjalnie sygnalizowane przez stronę rządową. Głośno było jednak o przygotowaniach, w…

Readmore..

LWÓW Z WIECZNIE  ŻYWYM BANDERĄ W TLE

LWÓW Z WIECZNIE ŻYWYM BANDERĄ W TLE

/ Lwowska rada obwodowa: 2022 rokiem UPA. - jeden z tego typu cyklicznych marszów ku czci UPA we Lwowie. LWÓW Z WIECZNIE ŻYWYM BANDERĄ W TLE Ukraińska Powstańcza Armia –…

Readmore..

Mapa której nigdy nie zobaczycie w polskojęzycznych mediach.

Mapa której nigdy nie zobaczycie w polskojęzycznych mediach.

11 lipca obchodziliśmy 79. rocznicę Krwawej Niedzieli na Wołyniu.Była to jedna z wielu cyklicznych okazji do uczczenia pamięci ofiar ukraińskiego ludobójstwa ale też tego dnia (ale nie tylko tego dnia)…

Readmore..

Męczennice z Nowogródka

Męczennice z Nowogródka

/ Mocą łaski Bożej, te z pozoru słabe kobiety, zaświadczyły o sile prawdziwej miłości aż po męczeństwo. Z ich życia czerpiemy inspirację i odwagę. https://pl.nazarethfamily.org/?page_id=1263 W lipcu 1943 r. gestapo…

Readmore..

Sierpniowy numer KSI (08/2022) wydany

Sierpniowy numer KSI (08/2022) wydany

W sierpniowej gazecie m.in. Uroczyste obchody operacji „Ostra Brama” 11 lipca na wileńskim cmentarzu Rossa odbyły uroczystości poświęcone 78 rocznicy .. strona 3UPAMIĘTNIENIA 79. ROCZNICY UKRAIŃSKIEGO LUDOBÓJSTWA...Fotorelacja na stronie 5…

Readmore..

Biskup polski na Siczy kozackiej

Biskup polski na Siczy kozackiej

Biskup polski na Siczy kozackiej-opis wydawcy Ziemie ukrainne były opisywane m.in. przez Henryka Sienkiewicza w Trylogii. Zaporoże, Charków – to dla nas, Polaków, dalekie Kresy, nieco zapomniane i mniej znane…

Readmore..

 TYLKO W MORZU KRWI

 TYLKO W MORZU KRWI

/ Wystawa „Błogosławiony biskup Grzegorz Chomyszyn – prorok Ukrainy” na Przystanku Historia IPN w Krakowie - Aktualności - Instytut Pamięci Narodowej „Tylko w morzu krwi...” – początek zbrodni ukraińskich nacjonalistów…

Readmore..

Wielkanocna tradycja i obyczaje.

Jak miliony potomków Kresowian wyrosłem i wychowywałem się w wołyńskiej rodzinie, gdzie w każde święta obowiązywały tradycje i obyczaje małej ojczyzny moich rodziców.

Nie były to tradycje typowo wołyńskie bo przecież w wołyńskim Kowlu świętowano niemal identycznie jak świętowali ówcześni Polacy z  miast II RP. Piszę „niemal”, bo jednak brały się jakieś tam różnice ale wynikały one bardziej z ówczesnego położenia geograficznego Polski Kresowej a tym samym z dostępnością do niektórych dóbr konsumpcyjnych które w jednym regionie ówczesnej Polski występowały bardziej obficie a w innych mniej.

Nie miało to jednak wpływu na sam przebieg Wielkiego Tygodnia w którym przygotowywano się największego święta chrześcijan, Zmartwychwstania Pańskiego.

Miałem to szczęście, że nie manipulowano jak dzisiaj terminami ferii świątecznymi (zimowe 2 tygodnie, wiosenne tydzień) i wszystkie odbywały się w tym samym czasie a więc była okazja rodzinnych spotkań dzieciaków mieszkających w różnych rejonach PRLu czego moim wnukom nie jest już pisane.

Gdy zbliżała się Sobota Wielkanocna nie mogłem doczekać się  momentu poświęcenia pokarmu,  bo jak w wielu miastach Polski bez kościoła, przebiegało ono bezpośrednio na ulicy.  Dobrze że koszyczki  nosiło się przykryte koronkową serwetka ale i tak każdy każdemu zaglądał  z ciekawości „co tam się znalazło”. Mnie to zaglądanie strasznie irytowało bo przecież w każdym koszyczku było to samo czyli: chleb, jajko, sól, wędlina, ser, chrzan i ciasto.

Do koszyczka raczej nie powinno się wkładać czekoladowego zajączka -nie ma on nic wspólnego z chrześcijańskimi zwyczajami- ale cukrowego baranka, po wyraźnym naszym fochu mama pozwalała włożyć bo wiedziała, że inne dzieciaki i tak go jakoś „przemycą”.

W sieci  znalazłem oparty na tradycji z okolic Jazłowca Koszyk z wielkanocnymi pokarmami. Widać w nim dokładnie do samo co dzisiaj nosimy do poświęcenia. 

Śniadanie wielkanocne

Po podzieleniu się święconką, śniadanie obowiązkowo musiało się rozpocząć żurkiem/białym barszczem wielkanocnym.  

To podobny zwyczaj jak w Wigilię, kiedy to wigilijną kolacje zaczynamy od czerwonego barszczu z uszkami. Babcia, potem mama przygotowywały go tak jak na Wołyniu i chyba w całej Polsce.

Dalej śniadanie odbywało się na zasadzie „czym chata bogata” i chyba jednak to już jedna z niewielu tradycji jakie pozostały bez ingerencji w ten obyczaj wszędobylskiego i jednak wścibskiego ostatnio w naszym życiu państwa.

Nie będę podawał przepisu na na pyszności znajdujące się na świątecznym stole bo ostatnio  mamy z tym narodowy problem a więc przytoczę tu ludowe przysłowie, że „tak krawiec kraje, jak mu materii staje”.

Mam tu na myśli fakt, że w wielu rodzinach tegoroczne święta będą wyjątkowo skromne i symboliczne a tzn., że wiele rodzin nie będzie na nie stać.

Nie będzie na nie stać tym bardziej, że władza  już za nas zdecydowała, że mamy podzielić się teraz z „przyjezdnymi” imigrantami bo Polakom jest już tak dobrze, że muszą się dzielić z obcymi.

Poniedziałek  Wielkanocny    

    

Śmigus-dyngus, dawniej laliny, wypada w drugi dzień świąt i zamiennie zwie się go lanym poniedziałkiem. Opis z czasów saskich podaje, iż… amanci dystyngowani, amantki swoje oblewali lekko różaną lub inną pachnącą wodą, po ręce a najwięcej po gorsie.

„Śmigus dyngus na uciechę, z kubła wodę lej ze śmiechem!

Jak nie z kubła to ze dzbana, śmigus dyngus już od rana!

Staropolski to obyczaj, żebyś wiedział i nie krzyczał,

Gdy w Wielkanoc, drugie święto, będziesz kurtkę miał zmokniętą.”