Dzisiaj jest: 8 Lipiec 2020        Imieniny: Elżbieta, Adrian, Edgar
KAŻDY MA SWOJĄ HISTORIĘ UMIERANIA Z POLSKIMI TERMOPILAMI W TLE

KAŻDY MA SWOJĄ HISTORIĘ UMIERANIA Z POLSKIMI TERMOPILAMI W TLE

Opracowania historyczne na temat obrony Lwowa podczas wojny polsko-sowieckiej w 1920 roku są bardzo skromne. Przed 1939 rokiem ukazało się ich zaledwie kilka i nieco wspomnień. W czasie pierwszej i…

Readmore..

Co, gdzie, kiedy - obchody 77. rocznicy „Krwawej Niedzieli” na Wołyniu.

Co, gdzie, kiedy - obchody 77. rocznicy „Krwawej Niedzieli” na Wołyniu.

NIE O ZEMSTĘ A PAMIĘĆ WOŁAJĄ OFIARY LUDOBÓJSTWA Warszawa Warszawskie społeczne uroczystości 77. rocznicy Krwawej Niedzieli na Wołyniu rozpoczną się 11 lipca 2020 o godzinie 13:00 Mszą Świętą - „Niedokończone…

Readmore..

Uroczystości rocznicowe w Szydłowicach  na Opolszczyźnie

Uroczystości rocznicowe w Szydłowicach na Opolszczyźnie

W niedzielę 28 czerwca na terenie parafii Szydłowice (Archidiecezja Wrocławska) uroczyście obchodzono 75 rocznicę przymusowych wysiedleń z Kresów.Przymusowe przesiedlenia w 1945 roku objęły tereny II Rzeczypospolitej odebrane Polsce na rzecz…

Readmore..

Tydzień z książkami Marka A. Koprowskiego

Tydzień z książkami Marka A. Koprowskiego

11 lipca 1943 roku doszło do kulminacji zbrodniczej akcji oddziałów OUN-UPA, które spacyfikowały dziewięćdziesiąt dziewięć polskich wsi, mordując tysiące Polaków. Według szacunków Instytutu Pamięci Narodowej w latach 1943-1945 na Wołyniu,…

Readmore..

RS PPK zadaje pytanie kandydatom na prezydenta

RS PPK zadaje pytanie kandydatom na prezydenta

Pisaliśmy już wielokrotnie o zakrojnej na szeroką skalę akcji Ukraińców stanowiących w polce zdecydowaną mniejszość polegającej na masowym powiadamianiu prokuratur -donosów- na Kresowian i Patriotów w Polsce. Prokuratury, zwłaszcza ta…

Readmore..

Chcą zmiany nazwy Iwano-Frankiwsk na Stanisławów

Chcą zmiany nazwy Iwano-Frankiwsk na Stanisławów

22 czerwca na stronie petition.mvk.if.ua, rozpoczęła się elektroniczna zbiórka podpisów pod petycją do rady miasta Iwano-Frankiwska, o zmianę nazwy miasta na historyczną – Stanisławów.„Urodziliśmy się i mieszkamy w mieście, które…

Readmore..

Zaproszenie do Lublina na obchody 77. rocznicy ludobójstwa

Zaproszenie do Lublina na obchody 77. rocznicy ludobójstwa

Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Lublinie Lubelski Urząd Wojewódzki Komitet Budowy Pomnika „Polakom, Ofiarom Ludobójstwa dokonanego na Wołyniu i Kresach Południowo-Wschodnich przez nacjonalistów ukraińskich” ZAPRASZAJĄ NA OBCHODY: Narodowego Dnia Pamięci…

Readmore..

Polacy na Białorusi odnawiają  groby polskich żołnierzy na  100-lecie Bitwy Warszawskiej

Polacy na Białorusi odnawiają groby polskich żołnierzy na 100-lecie Bitwy Warszawskiej

Rok 2020 jest rokiem 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej, największego zwycięstwa polskiego oręża w XX stuleciu, które przesądziło o tym, że została powstrzymana inwazja hord bolszewickich na cywilizację europejską, a agresor…

Readmore..

W Tomaszowie Lubelskim stanęła kolejna Kolumna Pamięci

W Tomaszowie Lubelskim stanęła kolejna Kolumna Pamięci

15 czerwca 2020 r., w Sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej w Tomaszowie Lubelskim Wójt Gminy Tomaszów Lubelski Marzena Czubaj-Gancarz uczestniczyła w uroczystości odsłonięcia Kolumny Pamięci poświęconej rzezi wołyńskiej w 76 rocznicę…

Readmore..

Sąsiedzka krew - przejmująca wystawa  plenerowa o Rzezi Wołyńskiej. Wystawa przed Ministerstwem SPrawiedliwości.

Sąsiedzka krew - przejmująca wystawa plenerowa o Rzezi Wołyńskiej. Wystawa przed Ministerstwem SPrawiedliwości.

We czwartek, 24 czerwca br., na ogrodzeniu budynku Ministerstwa Sprawiedliwości przy Al. Ujazdowskich 11 w Warszawie można oglądać plenerową wystawę upamiętniającą ofiary Rzezi Wołyńskiej. Ta zbrodnicza akcja została dokonana na…

Readmore..

Apelacja Pana Krzysztofa Mdeja z Wrocławia odrzucona.

Apelacja Pana Krzysztofa Mdeja z Wrocławia odrzucona.

15 czerwca redakcja Kresowego Serwisu Informacyjnego otrzymała od P. Krzysztofa informację, że jego apelacja została przez Sąd Okręgowy we Wrocławiu oddalona.Przypomnę, że P. Krzysztof stał się jednym z wielu, bardzo…

Readmore..

    KALENDARIUM LUDOBÓJSTWA LIPIEC 1945

KALENDARIUM LUDOBÓJSTWA LIPIEC 1945

Na przełomie czerwca i lipca 1945 roku: We wsi Terka pow. Lesko Ukraińcy zamordowali 3-osobową rodzinę polską i spalili jej dom. (Stanisław Żurek: UPA w Bieszczadach. Wrocław 2010, s. 70).…

Readmore..

WIO NA PIECHOTĘ DO LWOWA

26 kwietnia 2019 roku odbył się w oddziale krakowskiego Stowarzyszenia Polskich Artystów Teatru Filmu i Telewizji "Loża" kolejny koncert piosenki lwowskiej.

Wystąpili - Zespół "Chawira" w składzie Karol Wróblewski - akordeon, śpiew, prezes Fundacji Ocalenia Kultury Kresowej, Stefan Czyż - klarnet, Jerzy Skrejka - fortepian, Magdalena Sowa - sopran, Irena Paprocka - pianino i sopran, Franciszek Makuch - artysta Opery i Operetki w Krakowie, Dorota Helbin - sopran artystka Opery i Operetki w Krakowie, Piotr Kaczorowski - pianino.

Scenariusz i reżyseria Karol Wróblewski, opracowanie i konferansjerka Wojciech Habela i Aleksander Szumański.

Organizatorzy -  Fundacja Ocalenia Kultury Kresowej, SPATiF O/ KRAKÓW, Aleksander Szumański.

Producent Aleksander Szumański.

Koncert został sfilmowany przez dr Józefa Wieczorka - dostępny w you tube pod adresem "Spacerkiem po Lwowie"

Już po raz następny w kolejnych latach  2007 - 2017 Wojtek Habela zaprosił publiczność do Lwowa piosenką Wiktora Budzyńskiego "Wio na piechotę do Lwowa", kiedy to 8 marca tego roku usłyszeliśmy tę piosenkę na otwarcie "11 Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Lwowskiej i bałaku lwowskiego". "Większa połowa" licznie zebranej publiczności w krakowskim Klubie Garnizonowym Wojska Polskiego przy ul. Zyblikiewicza 1  była już gotowa do tego spaceru. Byłem zdecydowany i ja, nie pomogło zniechęcające westchnienie mojej małżonki "ta bój si Boga !" mróz na dworze. Co mi tam mróz, ja do Lwowa pragnę już.

Ale teraz kilka słów o koncercie.

Magdalena Sowa, piękna krakowianka, z umiejętnością bałakania podbiła serca publiczności piosenkami - "Piosenka o naszym Lwowie", Madonny lwowskie", Moje serce zostało we Lwowie", "Panie fiakrze joj", "W Stryjskim Parku, ".

Nie pozostała jej dłużna Irena Paprocka akompaniując sobie na bałakowym pianinie zaśpiewała "Na Wysokim Zamku", "Chodźmy do Stryjskiego Parku", Wiosna we Lwowie", "Cmentarzyk lwowski".

A Zespół Chwira nie tylko grał, ale i śpiewał "Krakowską gitarę" - śpiew i akordeon Karol Wróblewski, "O dwunastej godzinie" (Ide se przez Lwów) z Wojtkiem Habelą - śpiew i naturalnie "Wio na piechotę do Lwowa" - Wojtek Habela - śpiew, "Walczyk lwowski" - Karol Wróblewski - śpiew z bałakowym akordeonem..

Myśmy już byli przygotowani do "Wio na piechotę do Lwowa", a ponieważ moja żona się nie wybrała, to w jej zastępstwie poszła Elżunia i aby nie robić obciachu za towarzysza wzięła sobie Adama Macedońskiego, a nie mnie, a właściwie "mi". I tak doszliśmy do "Ślepej Mińci", która siedziała pomimo zimna i deszczu pod pomnikiem Jana III Sobieskiego na Wałach Hetmańskich, rżnęła na harmonii i śpiwała "Pienkny gwoźdzki", "Śliczny tulipani". Jak do niej podszedłem to zawołała - "ty miglanc". Potem całą widownią podeszliśmy pod moją kamienicę przy ul. Jagiellońskiej 4 i ze smutkiem zobaczyliśmy, iż na trzecim piętrze w wykuszu okno było zamknięte i ja nie patrzyłem się na vis - a vis położony Bank Gospodarstwa Krajowego, ani na afisze reklamująca audycję Polskiego Radia Lwów "Wesoła Lwowska Fala". Poszliśmy więc dalej przez ul 3-maja i znowu zmartwienie - nie ma kina już kina "Muza|" z afiszami Tońcia i Szczepcia, na frontonie tej kamienicy napis po ukraińsku - "haj żiwiot Stepan Bandera".

Ta to ja wtedy zażałowałem, iż wybraliśmy się do Lwowa. I w smutku poszliśmy dalej do Ogrodu Jezuickiego.

Na Głównej Alei Parku siedzieliśmy na ławkach odpoczywając i nie przypuszczaliśmy nawet w snach, że z Ogrodu Jezuickiego pojedziemy wszyscy do .....Warszawy. A niespodziana podróż odbyła się tak:

Podszedł do nas siedzących na ławkach bardzo sympatyczny batiar w kaszkiecie i powiedział jestem Warszawa - Wawa i jedziemy do Warszawy. Proszę się za mną ustawić, pierwsza osoba trzyma mnie mocno pod boki, a następna, następną i tak do końca naszej kolei i podróży do Warszawy. Gdy wszyscy byliśmy już ustawieni, jeden za drugim, wówczas pociąg ruszył, a lokomotywa prowadzona przez Warszawę - Wawę rytmicznie poruszając rękoma jak parowóz wywoływała rytmicznie  stację docelową - Warszawa Wawa,  Warszawa - Wawa, Warszawa - Wawa... i tak dojechaliśmy na dworzec Warszawa Główna.

Lekko odsapnęliśmy i wówczas Franek Makuch zaśpiewał piosenkę

PLAC MUZYKA - autorów nieznanych

Oto trudny tekst "Placmuzyki" w językach polskim (bałak ) i jidysz (szmonces) wykonany brawurowo przez Franciszka Makucha

   "Placmuzyka kiedy gra,

    wszysku śmieji się ha,ha,

    durny Jasiu naprzód tam

    z chłupakami pendzi sam.

   

   Za nim jakiś stary Żyd

    śpiwa sobi "aj sy git,

    aj sy git, aj sy git,

    aj sy, aj sy, aj sy git.

   

    Dżija, dżija, dżija, ra,

    jak ta banda pienkni gra,

    pikulinu, bumbardon

    i ten duży helikon,

    mały bembyn, duży bas

    i czyneli jeszcze raz,

    ta banda, ta banda

    wy Lwowi pienkni gra,

    ta banda, ta banda

    wy Lwowi pienkni gra.

 

    W pensjonaci żeńskim tam,

    dzie panienki sam na sam,

    cichu w ławkach siedzu już,

    a wytrzymać ani rusz.

   

    A w tym jedna: "ha, ha, ha,

    proszy pani, banda gra"

    i du okna póki czas

    biegnu wszyski wraz.

   

    Dżija, dżija, dżija, ra,

    jak ta banda pienkni gra,

    pikulinu, bumbardon

    i ten duży helikon,

    mały bembyn, duży bas

    i czyneli jeszcze raz,

    ta banda, ta banda

    wy Lwowi pienkni gra,

    ta banda, ta banda

    wy Lwowi pienkni gra.

 

    Naprzód jedna fik, fik, fik,

    za niu druga myk, myk , myk,

    za niu trzecia fajt, fajt, fajt,

    a ta stara, majt, majt, majt.

    Prufysorka szu, szu, szu,

    biegni takży co ma tchu,

    a profesur póki czas

    miendzy baby takży właz.

   

    Dżija, dżija, dżija, ra,

    jak ta banda pienkni gra,

    pikulinu, bumbardon

    i ten duży helikon,

    mały bembyn, duży bas

    i czyneli jeszcze raz,

    ta banda, ta banda

    wy Lwowi pienkni gra,

    ta banda, ta banda

    wy Lwowi pienkni gra.

 

    Z egzercyki kiedy już,

    wojsko nam powraca tuż

    wszysko cieszy się ha, ha

    że to nasza banda gra.

    Durny Jasiu naprzód tam

    z chłupakami pendzi tam,

    za nim chyca stary Żyd,

    krzyczy: aj sy, aj sy git,

   

    tatele, mamele, bubele haj,

    wszysko krzyczy: banda gra,

    Mojsi, Leibe, Aronsohn

    in die szejne Ryfke Kohn,

    wszysko krzyczy: aj waj mir,

    die grojse bandzi hier,

    die bandzi, die bandzi

    die bandzi szpilt zoj git."  

W Warszawie byliśmy krótko, bo przypomnieliśmy sobie mój wiersz, który zmobilizował nas do powrotu do Lwowa:

    Kiedyś napisałem specjalnie dla Radia Lwów:

    Pożegnanie

 

    Lwów pożegnał nas siwą już mgłą,

    Za te lata spędzone wraz z nami

    I z oddali już tylko się skrzą

    Kamienice i Rynek nasz z lwami

 

    I te lata ziszczone wraz z tobą

    Na krakowskim już bruku przetarte,

    Byłaś Lwowa swojego ozdobą,

    Bo bez ciebie cóż wszystko jest warte.

    W załączeniu pozdrowienia dla p. prezes Radia Lwów Teresy Pakosz:

    Ni ma jak Lwów. Ta joj!

         Aleksander Szumański ze Lwowa - tymczasowo w Krakowie