Dzisiaj jest: 19 Sierpień 2018        Imieniny: Konstancja, Emilia, Julian
LWÓW – BURZLIWE DZIEJE

LWÓW – BURZLIWE DZIEJE

Lwów to miasto bliskie sercom Polaków, nie tylko ze względu na bliskość polskich granic – niecałe 80km, ale także wspólną przeszłość Ukrainy i Polski. Lwów był kiedyś miastem polskim, znajdował…

Readmore..

prof Henryk Słowiński - odszedł na Wieczną Wartę

prof Henryk Słowiński - odszedł na Wieczną Wartę

"Proście wy Boga o takie mogiły, które łez nie chcą, ni skarg, ni żałości lecz dają sercom moc czynu, zdrój siły i żar miłości". Dziś o godz 10.00 odszedł od…

Readmore..

Stanisław Bohdanowicz, „Ochotnik”, czyli  dzieje żołnierza polskiej V Dywizji Syberyjskiej

Stanisław Bohdanowicz, „Ochotnik”, czyli dzieje żołnierza polskiej V Dywizji Syberyjskiej

Co za książka! Z gatunku tych, co to potrafią przeorać mózg czytelnikowi. Tych obrazów, jakie zobaczyłam (wyobraziłam sobie?) w trakcie lektury tych wspomnień, to nie da się „odzobaczyć”! Na zawsze…

Readmore..

Tablicę poświęcam  ich pamięci.

Tablicę poświęcam ich pamięci.

Artur Hutnikiewicz, wybitny historyk literatury polskiej, cytuje w swoim Dzienniku Zdzisława Dębickiego, który po przymusowym pobycie w Rosji przybywa w 1898 roku do Lwowa, by odbyć studia:„W jego murach, w…

Readmore..

Poroszenko kreuje anty-Wołyń

Poroszenko kreuje anty-Wołyń

/ Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko podczas wizyty w miejscowości Sahryń na Lubelszczyźnie. Fot. PAP/ 8 lipca 2018 roku, kiedy prezydent Andrzej Duda oddawał hołd ofiarom ludobójstwa OUN i UPA na…

Readmore..

SZCZECIŃSKIE OBCHODY  ,,NARODOWEGO DNIA PAMIĘCI LUDOBÓJSTWA  DOKONANEGO PRZEZ NACJONALISTÓW UKRAIŃSKICH W LATACH 1939 – 47’’.

SZCZECIŃSKIE OBCHODY ,,NARODOWEGO DNIA PAMIĘCI LUDOBÓJSTWA DOKONANEGO PRZEZ NACJONALISTÓW UKRAIŃSKICH W LATACH 1939 – 47’’.

Organizatorzy planując tegoroczne obchody zakładali, że centralnym punktem tych uroczystości, będzie odsłonięcie planowanego upamiętnienia na szczecińskim Cmentarzu Centralnym. Z wielu względów, tak się nie stało. Skorygowane i zaplanowane uroczystości, również…

Readmore..

Poświęcenie odrestaurowanej  kaplicy w Prusach pod Lwowem

Poświęcenie odrestaurowanej kaplicy w Prusach pod Lwowem

/ Msza św. której przewodniczy abp. M.Mokrzycki Renowacji wielkiego dzieła jakim była zrujnowana kaplica grzebalna na cmentarzu w Prusach podjęły się dwa dolnośląskie Towarzystwa Kresowe.Tak podniosłej uroczystości jaka odbyła się…

Readmore..

Jak to z chlebem było

Jak to z chlebem było

Byłem wczoraj na bajecznym „performansie” pt.”Jak to z chlebem było” - organizowanym od 10 lat przez Towarzystwo Miłośników Polesia i Białkowa (woj.lubuskie)...stroje poleskie.. pieśni poleskie.. koszenie zboża na polu (załączam…

Readmore..

Gryfice pamiętają o ludobójstwie na Kresach

Gryfice pamiętają o ludobójstwie na Kresach

11 lipca 2018r. w 75 rocznicę Ludobójstwa na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej, uczczono pamięć naszych Rodaków pomordowanych przez ukraińskich nacjonalistów podczas II WŚ.W kościele pw. NSPJ w Gryficach , ks.…

Readmore..

Czy antybanderyzm będzie karany?  Apelacja w olsztyńskim Sądzie Okręgowym

Czy antybanderyzm będzie karany? Apelacja w olsztyńskim Sądzie Okręgowym

7 sierpnia w olsztyńskim Sądzie Okręgowym odbyło się posiedzenie sądu apelacyjnego w sprawie mieszkańca Olsztyna, antybanderowskiego patrioty skazanego w pierwszej instancji przez olsztyński Sąd Rejonowy za rozlepianie antybanderowskich wlepek. O…

Readmore..

Nr 2/73 kwartalnika ZNAD WILII  z Wilna - w dystrybucji

Nr 2/73 kwartalnika ZNAD WILII z Wilna - w dystrybucji

Szanowni Państwo, w letniej kanikule i trudach pracy! Uprzejmie informuję, że w dystrybucji jest nr 2/74 (letni) kwartalnika. Nabywając go, wspieracie Państwo polskie słowo na Litwie! Informacja, gdzie można czasopismo…

Readmore..

Upamiętnienie Ofiar Zbrodni  Ukraińskich Nacjonalistów  w Marwicach

Upamiętnienie Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów w Marwicach

Z inicjatywy Koła Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów w Marwicach w dniu 15 lipca 2018, o godz.10.00, w Kościele pw. Św.Antoniego i Św.Stanisława w Gorzowie Wlkp. została odprawiona Msza…

Readmore..

NOLITE IUDICARE, UT NON IUDICEMINI (POLACY I ŻYDZI-SPÓR W RODZINIE?)

Moje osobiste i jak najbardziej prywatne stanowisko wobec oczywistego i jawnego już konfliktu pol-żyd. Dojrzewało i ewoluowało bardzo długo. Pamiętam pierwszy zaistniały fakt w postaci pojawienia się artykułu w G.W. autorstwa niejakiego p. Cichego o rzekomym mordowaniu żydów w trakcie Powstania Warszawskiego przez żołnierzy A.K. Stało to w całkowitej sprzeczności z moją wiedzą co prawda niedoskonałą ale jednak całkiem pokaźną- o powstaniu przeczytałem chyba wszystko co było dostępne do przeczytania (zadanie domowe odrobiłem nadzwyczaj sumiennie) ,poznałem i osobiście rozmawiałem z wieloma powstańcami zwłaszcza ze środowiska bat. „Zośka” i „Parasol” ,nobilituje mnie tu ,mówiąc nieskromnie znajomość i wspaniała niezapomniana rozmowa z legendarnym S.Broniewskim-”Orszą”, przed oczami ukazały mi się też natychmiast zdjęcia i opisy oswobodzenia żydów z tzw.”Gęsiówki” przez powstańców z komp. „Giewonta” bat. „Zośka”.

Żydzi jeszcze w pasiakach stali w towarzystwie znanych mi zarówno z opisów książkowych jak i osobiście (B.Deczkowski-”Laudański”) powstańców-harcerzy. Nadmienię tylko ,iż na przełomie lat 70/80 w rocznicę powstania na Powązkach bywałem wielokrotnie. Wielu żydów walczyło z nimi ramie w ramię do ostatnich dni głównie przy „Radosławie” co zostało opisane i jest osobom zainteresowanym powszechnie znane. Aby dopełnić temat dodam jeszcze, iż mój dziadek był d-cą plutonu „1750” i adiutantem kpt. A.Bożejki ps.”Bohun” w VII obwodzie A.K.-”OBROŻA” a w drużynie plutonu służyli dwaj jego synowie-bracia mojej matki. Jakże absurdalne i oderwane od rzeczywistości wydają się być zarzuty mordowania niewinnych żydów wobec tych wszystkich relacji a zwłaszcza w konfrontacji znajomości tych wszystkich wspaniałych ludzi i jak uwłaczające byłyby dla nich te oszczerstwa.
Gdy pojawiła się sprawa „Jedwabnego” to pomimo mieszanych uczuć związanych z licznymi zastrzeżeniami co do genezy jak i przebiegu tego strasznego wydarzenia. Nadal jednak nie widziałem potrzeby dzielenia się moimi wątpliwościami czy wręcz posiadania diametralnie odmiennej opinii, bowiem uważałem to za mimo wszystko nie do końca groźny konflikt w rodzinie: my etniczni Polacy i oni nasi polscy Żydzi-bracia. Wspólna przecież wielowiekowa historia, ściągali do nas z całej Europy niechciani i prześladowani (w rodzinie M. Hemara przechowywana była żywa pamięć o przodku spalonym na stosie w Hiszpanii),przybywali do kraju znanego i słynnego z tolerancji, wszak w płonącej stosami Europie Polska była wyjątkiem, zostali zaakceptowani („non est Iudaeus,neque Polacaeus;non est servus,neque liber”) i mieli prawa niedostępne im w innych krajach. O równoprawnym statusie Żydów niech zaświadczy historyczne wydarzenie z 1655 roku kiedy to 40000 Kozaków i Moskali oblegało Lwów ,Chmielnicki zażądał okupu i przedstawił swoje warunki. Jeden z punktów brzmiał: „Żydzi jako nieprzyjaciele Chrystusa i wszystkich chrześcijan, aby ze wszystkimi majątkami, z dziećmi i żonami w niewolę tak Moskalom jak Kozakom zostali wydani i aby ich nie bronili obywatele”.
W odpowiedzi usłyszał, że Żydzi to także obywatele Rzeczypospolitej, znajdują się pod opieką jej prawa, nie ma więc mowy o wydaniu ich nieprzyjaciołom. Hetman kozacki musiał zrezygnować z Żydów. Nie reagowałem niestety też i nie wyrażałem głośno słusznego oburzenia gdy pojawiła się książka Grossa „Sąsiedzi”, filmy „Pokłosie”, „Ida”, niemiecki serial pseudohistoryczny, w którym żołnierze A.K. są antysemitami.
Przysłowiową czarę goryczy i przebranie wszelkiej miary spowodowała dopiero reakcja i brak zgody na wyciąganie konsekwencji za używanie frazy: „Polskie obozy śmierci” oraz lawina poważnych oskarżeń naszego kraju-Polski i Polaków o „systemowe” mordowanie Żydów  i wręcz współodpowiedzialność za Holokaust. Nie godząc się na ustawę IPN-u szermuje się bałamutnym argumentem kneblowania badań naukowych kiedy to własnie my Polacy jesteśmy jak najbardziej w nich zainteresowani, proszę w trybie natychmiastowym rozpocząć ekshumacje w Jedwabnem i badać jak najb. naukowo te wydarzenia i niech Izrael zbada w rosyjskich archiwach dokumenty dotyczące tzw. pogromu kieleckiego. Postanowiłem zatem zabrać głos i wyrazić moje stanowisko i opinię zgodnie z posiadaną wcale nie tak małą mniemam wiedzą. Nie jestem wprawdzie zawodowym historykiem ani socjologiem, nikim wybitnym, rzekłbym, że z moim zakurzonym już cenzusem i bagażem 65 lat ledwo zbliżam się do średniej intelektualnej naszej krajowej zbiorowości.
I właśnie ta zaledwie przeciętność czyni mnie osobą reprezentatywną. Co istotne moja rodzina pochodzi ze Lwowa za wyjątkiem matki mojej mamy, która wywodziła się z Warszawy. Jeden z dziadków Kazimierz Czarny uczeń gimn. im. Batorego we Lwowie był jednym z „Orląt Lwowskich”, walczył potem w 1 pal.Leg. Był 21 VIII 1919 - w rembertowskich aktach archiwów zachował się zapis tego wydarzenia ( KOMBATANT Maj 2000 nr 5 (111)) będąc w tylnej straży dostał się do niewoli sowieckiej. Z jego osobistego przekazu wiem, że był przesłuchiwany i bity przez żydówkę o kruczoczarnych włosach-komisarza Czeka. Został następnego dnia odbity, czemu zawdzięczał życie. Przenieśmy się 20 lat później do końca września 1939 jak wspominał mój ojciec jego żydowscy koledzy z podwórka cieszą się i każdemu napotkanemu wykrzykują w twarz: niema już „Waszej Polski”. Żydzi pluli i ciskali kamieniami w szeregi wziętych do niewoli żołnierzy i policjantów. Pojedynczych wyłapywali i oddawali na niechybną śmierć sowietom. Kilku Żydów napotkanemu sowieckiemu patrolowi wskazało miejsce zamieszkania kolegi ojca, wrzeszcząc: „tam mieszka burżujski policjant”. Nigdy potem nie widział już nikogo z tej rodziny.
Z relacji mojego drugiego dziadka, który był archiwistą w Gmachu Sądów przy ulicy Batorego( wyróżniona wyżej ulica słynna III-cią budą przy nr 5-tym), w ciągu miesiąca aresztowano wszystkich sędziów co do jednego i większość pracowników-ich nazwiska w przyszłości wypełnią opasłe listy katyńskie. Tymczasem NKWD dokwaterowywało do prywatnych mieszkań swoich oficerów. W mieszkaniu ojca pojawił się nowy lokator-sowiecki politruk, a u jego kolegi Żyd- oficer NKWD.
Pragnę stanowczo zaznaczyć ,że we wszystkich tych bolesnych rodzinnych przekazach nikt nigdy nie wypowiadał wobec Żydów jakichkolwiek inwektyw i nie inkryminował ich postępowania. Dziadka mego zresztą maltretowała nie tylko owa żydowska komisarz CzeKa, był też pobity do nieprzytomności przez Niemców w czasach konspiracji a po wojnie w 1954 w Zabrzu-Rokitnicy został pobity- brutalnie skopany przez Polaków (Ślązaków?) w niejasnych i tajemniczych okolicznościach ;z otwartej rany na biodrze wywiązała się gruźlica kości, kilka operacji ich skutkiem krótsza noga, śmiesznie nieporadny ogromny but ortopedyczny i wizyty w szpitalach tyle zapamiętałem oczami dziecka. Zmarł przedwcześnie zachowany w mej nieodżałowanej pamięci.
Za Obronę Lwowa, wojnę 1920, kampanię 1939 i działalność w A.K. jemu i wielu innym tragiczny i okrutny los czasów PRL-u wymierzał niesprawiedliwe i krzywdzące wyroki.
Najtragiczniejszym rodzinnym wydarzeniem było jednak zadenuncjowanie i aresztowanie kuzyna mojego ojca, noszącego zresztą to samo imię i nazwisko co on-Tadeusz Niewolański, który potem „odnalazł się” na charkowskiej „Liście Katyńskiej”. Denuncjatorem był Żyd, jego tożsamość była powszechnie znana, aresztowanie odbyło się 1 listopada 1939 roku na cmentarzu Janowskim we Lwowie, kiedy to odwiedził grób swojej młodszej córki, szostał otoczony przez sowiecki patrol i towarzyszącego im rzeczonego Żyda. Co ciekawe i znamienne o fakcie dowiedziałem się nie od ojca lecz przypadkiem w roku 2014 od jego kuzynki Kamili O. Po latach przypuszczam dlaczego ojciec nie wyjawił mi tej dramatycznej historii- chciał zapewne profilaktycznie uniepotrzebnić u mnie uczucia zemsty i niezdrowych emocji.
W Bytomiu w mieście, w którym żyłem ja i moja rodzina stykałem się z wieloma osobami żydowskiej proweniencji, co ciekawe nigdy nie byliśmy uwikłani w jakiekolwiek konflikty wręcz przeciwnie kwitła między nami przyjaźń i sympatia. Powróćmy jednak niestety do mrocznych czasów. Jak nazwać Żyda denuncjonującego Polaka - Sowietom, czy to aby nie szmalcownik, a może istnieje inne określenie. Nie był to odosobniony przypadek, ktoś przecież sporządzał dla Sowietów listy inteligencji, urzędników, nie wspominając o sędziach, prokuratorach, wojskowych -szczególnie KOP-istów i policjantów. Niech się wypowiedzą historycy w ramach badań naukowych na temat nad-reprezentatywności osób pochodzenia żydowskiego w aparacie represji i eksterminacji NKWD i UB.
Osobiście zetknąłem się z informacją o 43 Żydach na 62 komisarzy w Radzie Komisarzy Ludowych w ZSRR. Ojciec Adama Michnika - Ozjasz Szechter był wysoko postawionym funkiem Partii Zachodniej Ukrainy ZSRR ( a ojciec A. Smolara analogicznie Zachodniej Białorusi ZSRR). We Lwowie w 1939 roku był panem życia i śmierci osób znajdujących się na listach NKWD. Życie zawdzięczał mu Andrzej Szczepkowski ojciec Joanny Szczepkowskiej, uprzedzony zawczasu przez niego o terminie wywózki. Sam Adam Michnik oznajmił na wiecu wyborczym w Bytomiu w 1990 roku :”ja też jezdy zy Lwowa” (chodziłem na wszystkie jego spotkania wyborcze, wówczas byłem jego gorliwym i szczerym sympatykiem).Adaś zapomniał tylko dodać w jakim charakterze przebywał jego tatuś wtedy we Lwowie. Oddam w tym miejscu głos Janowi Tomaszowi Grossowi, który w swojej znakomitej książce „W czterdziestym nas Matko na Sybir zesłali” pisze: „Żydzi przyjęli wchodzących Rosjan entuzjastycznie, ci też mieli do nich zaufanie. Żydzi zajęli od pierwszej chwili większość stanowisk w urzędach sowieckich”(str.29).
...”Żyd z miasteczka Wielkie Oczy wspomina młodzież żydowską, która założywszy, jak powiada, „komsomoł”, objeżdżała później cały powiat strącając kapliczki przydrożne i rozbijając je (YV,03/2821). Nieproporcjonalnie dużo Żydów zatrudnionych było w aparacie propagandy.  ...”Miejscowa ludność aryjska patrzyła na to złym okiem i spotykano się często z goźbą popamiętania nam tego w późniejszym okresie” (YV,033/666).”I rzeczywiście antysemityzm narastał gwałtownie w okresie Okupacji bolszewickiej”. Chwilę później Gross zadaje pytanie: „W jaki sposób zrozumieć i wytłumaczyć kolaborację Żydów z władzami sowieckimi ? ...”Przesłanka dla Polaka intuicyjnie oczywista-że organizacja państwowości sowieckiej na ziemiach zajętych przez Armię Czerwoną we wrześniu 1939 roku to bezprawie, zaś wzięcie w niej udziału w pewnych eksponowanych rolach, to akt zdrady narodowej- była dla Żyda pozbawiona sensu”(str.30).
Tak oto wyglądały stosunki między Polakami a Żydami na okupowanych przez Rosję Kresach Wschodnich - a była to połowa terytorium Polski. Na tych terenach
na długo przed Katyniem Sowieci prowadzili politykę planowej eksterminacji państwowotwórczych warstw społeczeństwa, wysługując się przy tym Żydami. W czerwcu 1941 po wybuchu wojny niemiecko-rosyjskiej na kresach do rozdawania kart i pisania historii równie krwawej po Rosji wkraczają Niemcy, ale zanim wejdą to specjalne oddziały likwidacyjne NKWD zdołają wymordować w okrutny, przerażający i niespotykany sposób około 50000tyś.ludzi,trzymanych w więzieniach wielu kresowych miast (w samym Lwowie było 5 dużych więzień).
Niech będzie mi wybaczone lecz nie widzę już innych możliwości ,że zacytuję garść spośród wielu opisów potworności tych zbrodni dokonam tego bynajmniej nie w celu epatowania grozą i horrorem celem jest pewien eksperyment myślowy wymagający pewnej dozy empatii i wyobraźni, oto one:
- „oficerowie XLVIII Korpusu Arm. Wehrmachtu raportowali, że 26 VI 41 w więzieniu w Dubnie znaleziono ponad 500 trupów w tym 100 kobiet. Gdy sie weszło do więzienia i do cel widok był okropny, trudno go opisać słowami...Wszyscy ludzie byli całkowicie rozebrani. W każdej celi głowami w dół wisiały 3-4 kobiety przywiązane sznurami do sufitu. O ile pamiętam wszystkie miały obcięte piersi i języki.”   „23 czerwca dzień M” Mark Sołonin str.455
- 26/27 VI 41 Dobromil „Miejsce każni urządzono w składzie drewna. Wprowadzano do niego więźniów pojed. a tam czekał już na nich kat z 5-cio kg. młotem. Był to współpracownik NKWD poch. żydowskiego Grauer lub Kramer. Ofiary uśmiercał uderzeniem w głowę.....księdzu połamali ręce i nogi, wycięli język i narządy płciowe.
Na terenie kopalni Salina skrępowanych drutem mężczyzn ustawiono nad głębokim szybem potem funkcjonariuszki(!!!) NKWD uderzały ich w głowy dębowymi młotami aby obrażenia były poważniejsze najeżono je gwoździami. Uderzone ofiary spadały na dno szybu. Oddzielone kobiety zostały zamordowane w kaplicy też od uderzeń młotami, jedna z ofiar została ukrzyżowana na ścianie świątyni...cały szyb był zasypany ciałami-wspomina świadek. Na górze leżała młoda kobieta. Obcięte piersi...rozpruty brzuch...bardzo pobita głowa. Obok niej leżało dziecko. Około półroczne. Śladów bicia nie było widać. Widać zasypali je żywcem.
W miasteczku miejscowa ludność dokonała zaś pogromu. Była to ślepa zemsta, zastosowanie zasady odp. zbiorowej. Za czyny tych Żydów, którzy kolaborowali z sowieckim okupantem zapłaciła cała społeczność. Co ciekawe w wydarzeniach tych aktywną rolę odegrali żołnierze armii Słowacji-sojusznicy Hitlera.”
-Do Rzeczy  Historia Nr7(41)2016
-Borysław „..tam był ten Kozłowski i jego siostra. Ona miała jakieś 16 lat, miała wyrwane sutki, jakby obcęgami, twarz miała spaloną, mówili, że to po śmierci kwasem solnym żeby nie było poznać ale według mnie to tak nie było. On jednego oka w ogóle nie miał a drugie zapuchnięte, usta miał zszyte drutem kolczastym, ręce miał zupełnie zmiażdżone a zarazem spalone, robiło to wrażenie, że oblewali mu te ręce jakimś ukropem, bo schodziły całe płaty skóry, ona była naga on nie”
-”W czterdziestym nas matko na sibir zesłali”
J.T.Gross str.60
-Lwów „Oto otworzono więzienia. Niemcy dopuścili dziennikarzy, fotografów i każdego kto chciał do skrwawionych piwnic, znaleziono tam wielu, o których myślano, że żyją na wygnaniu. Niemcy natychmiast puścili wersję, że mordercami byli Żydzi na służbie w NKWD”
„Tymczasem moja Pazia-służąca szalała. Latała od więzienia do więzienia i oglądała trupy. W jej mieście rodzinnym, w Przemyślanach, rozpoznano w więzieniu jej braci stryjecznych, chlubę rodziny, młodzieńców w toku studiów. Jej stryj sam zabił 8 Żydów w zemście za ten mord” -”Wspomnienia i Zapiski” Hugo Steinhaus str.210-212
-Leszek Majewski:”29 VI 41 szukałem w więzieniu Na Łąckiego (Lwów) pomordowanych kolegów, pierwsza ofiarą na jaką się natknąłem, był niesamowicie zmasakrowany trup młodej dziewczyny. Nieznana dziewczyno z Łąckiego/ten widok wciąż mnie poraża /nie zdołam obrazu twego/z mojej pamięci wymazać/leżałas naga w pokrzywie/ tuż koło bramy../piersi-pocięte straszliwie/uszy-dwie krwawe plamy/brzuch rozpłatany do łona/ściągnięty sznurka fastrygą/na myśl jak przyszło ci konać/ cały się wzdrygam”                                                                          Rocznik Lwowski 1992 str.178
-Wtedy w więzieniu lwowskim obcinano języki. ­Widział je na własne oczy, leżace na stosiku w kącie celi....     „Tylko we Lwowie” J. Michotek str.157
Od siebie dodam, że znajdowano skalpy z głów ludzkich, obcinano nie tylko języki, obcinano wszystko co zbrodnicza wyobraźnia mogła tylko wymyśleć. Wystarczy, nie będę przytaczał relacji naocznych świadków z kręgu mojej rodziny i znajomych chociażby matki mojego przyjaciela Eugenii B. Ogrom tych zbrodni poraża. ( miałem wątpliwości i opory czy opisy tych potworności ze względów pedagogicznych i psychologicznych powinny być przytaczne, epatowanie „genocidum atrox” ma też właśnie swoje wady, przeważyła jednak chęć wstrząśnięcia i obudzenia wrażliwości na nasze polskie przemilczane krzywdy jak również nadzwyczajna ważkość aktualnej konfliktowej sytuacji; przepraszam tych ,którzy odnieśli wrażenie dekonfitury i ogólny dyskomfort estetyczny, proszę o wybaczenie raz jeszcze, wszelako nie chciałbym uchodzić w oczach czytelnika za niezdrowego sensata czy infantylnego miłośnika makabry).
Wiadome jest powszechnie jak propaganda niemiecka ukazywała Żydów, pamiętam film gdzie porównywano ich do szczurów i insektów roznoszące choroby, byli odhumanizowani .odrażający budzący obrzydzenie, ale wróćmy do anonsowanego wcześniej pewnego eksperymentu myślowego: otóż proszę spróbować wczuć się w rolę osoby, która straciła-matkę, córkę ,syna itp.(wstaw dowolnego krewnego czytelniku) lub jeszcze lepiej wszystkich razem, na dodatek zamordowano w tak nieludzki sposób. Udział Żydów w mordach uprawdopodobniały mniej lub bardziej prawdziwe specjalnie rozsiewane plotki  -klasyczne diabelskie-”divide et impera” choć niestety Żydzi nie sa tu bez winy,poniżej jeszcze kilka relacji ich obciążających pochodzą z książki „Wojna POLSKO-
SOWIECKA 1939” R. Szawłowskiego:
-nim nastąpiła obrona Grodna przed wojskami sowieckimi, wybuchła w mieście na szeroką skale dywersja komunistyczna V kolumny. Złożona ona była niemal wyłącznie z miejscowych Żydów, którzy w 39 roku stanowili połowę ludności miasta   str 106
-w co najmniej 3 przypadkach okazało się, że w czołgach sowieckich siedzieli jako przewodnicy młodzi Żydzi   str.110
-koło szkoły stało parę sowieckich czołgów, milicjanci, przeważnie młodzież żydowska z karabinami i czerwonymi opaskami na ramionach była zajęta rozmową z rosyjskimi żołnierzami   str.123
- Denuncjował w szczególności aplikant sądowy- syn zamożnej rodziny żydowskiej (Równe) str.397
-Pierwsze skrzypce w owym „sądzie” grał niejaki Ettinger, student prawa, Żyd, syn miejscowego zamożnego kupca-papiernika, służył sowietom jako miejscowy doradca (Łuck)                                                                                                                   str.398
-”...na balkonach Żydzi z czerwonymi opaskami strzelają po ulicy do ludzi (Grodno)  str.191 tom2
-Naczelnikiem milicji w Żółkwi/koło Lwowa był  Żyd -Kuba Klein. „...Oj, panie Brylak kochany, żeby pan wiedział, jaka to, psiakrew, paskudna ta służba, oj żeby pan wiedział, jak mi żal te wszystkie więźnie”       Rocznik Lwowski 1992 str. 217
-osobiście gorąco apeluję o przeprowadzenie rzetelnych badań naukowych celem wyjaśnienia okoliczności śmierci Henryka Skirmunta i jego siostry 20 IX 39 na Polesiu bo jak na razie wszystko wskazuje ,że dokonała tego żydowska jaczejka.
Niestety relacji o kolaboracji, udziale zbrojnym , denuncjacjach i mordowaniu jest wiele w przeróżnych źródłach. Przenieśmy się ponownie w upalne lato 1941 roku i powróćmy do naszego eksperymentu i konkluzji z niego wynikającej: nowy okupant zastąpił starego, panuje atmosfera zachęty i przyzwolenia do prześladowania a najlepiej-mordowania Żydów, polskie warstwy opiniotwórcze, inteligenckie zostały wytrzebione wywózkami lub eksterminowane, perspektywa powrotu polskiej państwowości wydaje się być nierealna, Rosjanie, Żydzi a teraz Niemcy głoszą, że Polski na mapie już nigdy nie będzie. Czy nie wydaje się co najmniej prawdopodobne, że znajdą się osoby skore do samosądów. Jestem daleki od usprawiedliwiania tych czynów ale odpowiedzialność za nie spada przecież bez wątpienia na władze okupacyjne w tym przypadku na Niemcy- władze wojskowe czy to cywilne miały siły i środki aby zapobiec tego typu wydarzeniom.
Większość, jeśli nie wszystkie pogromy Żydów odbyły się na terenie Kresów Wsch. a w każdym razie tam gdzie były sowieckie więzienia. Mieszkańcy tych terenów zarzucali Żydom kolaborację z władzą sowiecką i udział w aparacie represji i eksterminacji. Wydawanie Polaków sowieckim katom przez ich żydowskich braci-sąsiadów to tylko inny odcień szmalcownictwa to jego żydowska wersja bynajmniej nie w wersji „light” i choć zabrzmi to zarówno prowokacyjnie jak i makabrycznie to często męczone i torturowane  w wymyślny sposób polskie ofiary mogły zaledwie pomarzyć o śmierci w komorze gazowej lub od kuli.
Teraz jednak jest tak, że to jedynie Polaków obwiniają Żydzi w dzisiejszym gorącym dyskursie („Nicht der Mörder, der Ermordete ist schuldig”) na taką „post-prawdę” zgody przynajmniej z mojej strony być nie może --”non possumus !!!”
Zapomnieli, że w ich szeregach jak w każdej nacji można znaleźć zbrodniarzy, bo jak ocenić i nazwać czyny i działalność Salomona Morela, Tewje Bielskiego, Stefana Michnika biorąc tylko pierwszych z brzegu, przecież to arcykaci z UB J. Różański (vel Goldberg) i J. Berman maltretowali naszego asa lotnictwa i bohatera-gen. S. Skalskiego (on to według własnego przekazu miał Różańskiemu w oczy powiedzieć: „Ty parchaty Żydzie, jeszcze ci wolna Polska odpłaci” dzisiaj kwalifikowałoby się to wg np. G.W. na wyrok za mowę nienawiści i skrajny przejaw antysemityzmu, dla mnie zresztą  też ta wypowiedź jest niedopuszczalnym dysonansem i nie mieści się w ramach savoir vivru, trzeba tylko wziąć pod uwagę  okoliczność, że Skalski wyrzucając to Różańskiemu miał wbitą w odbyt nogę od taboretu na której go ten oprawca posadził ),czy też mieli na sumieniu śmierć żony mjr.Piwnika. Czy mamy wreszcie przypominać i oceniać rolę Żydowskiej Policji Porządkowej w Gettach; a może przypomnimy co się wydarzyło w obozach Sabra i Szatila.
Po co nam Polakom i Żydom ten wspólny konflikt; przez pamięć wspólnych ofiar-”non licet” (nie godzi się).Nie możemy nawzajem się obwiniać bowiem los postawił nasze oba narody w sytuacjach skrajnie ekstremalnych lub jak kto woli ekstremalnie skrajnych. Czy nie chcemy wspólnie dochodzić prawdy, czy godzi się ją zaciemniać i zgubić z pola widzenia właściwych sprawców? myślę, że wielki nieżyjący niestety Stanisław Lem , skądinąd znawca problemu charakteryzując obecną sytuacje zacytowałby łacińską maksymę: „Mundus vult decipi-ergo decipiatur” (Świat chce być oszukiwany--więc oszukujmy).
Nie piętnuje się i nie obwinia symbolicznego i ślepego miecza ani nawet ręki, która go użyła spójrzmy i oceńmy „głowę”, która tym obłędem i zbrodnią kierowała i drobiazgowo zarządzała a precyzyjniej nazywając rzecz po imieniu-- mózg całej operacji; tropy biegną do Berlina i Moskwy (Hitlera i Stalina),dwóch wielkich agresorów w owych czasach.
Środowiska i organizacje żydowskie w tym amoku i obłędzie oskarżania i zohydzania nas mocno się zagalopowali i ponad miarę przesadzili zapominając o swoich ciemnych i wstydliwych kartach i niecnych antybohaterach. Drodzy Żydzi- „Nolite Iudicare, ut non Iudicemini !!!” (nie sądźcie, abyście sami nie byli sądzeni). Bo czyżbyście chcieli tymi oskarżeniami zakrzyczeć i przykryć swe winy, odwrócić uwagę, wybielić się, chyba do diaska nie chodzi o pieniądze- bo właśnie nie wiadomo o co chodzi? Niemcom wszak wybaczyliście niewybaczalne, przeliczyliście wybaczenie na srebrniki? Czyżbyście chcieli abyśmy wam płacili reparacje, odszkodowania-my ofiary wojny którzy nie dostali żadnej gratyfikacji od agresorów. Nie, nie chcę temu dać wiary!
Janusz Niewolański
P.S. Angielski dziennikarz opowiadał jak z towarzystwem grupy Niemców stanęli na przejściu dla pieszych, było czerwone światło, 3-cia godz. nad ranem w pobliżu jak i w oddali żadnego ruchu pojazdów, przez przejście było kilka metrów szybkim krokiem a oni posłusznie stali i stali i wpatrywali się w czerwień, twierdzi, że pojął wtedy zagadkę niemieckiej duszy (owładniętej zapewne „kompleksem Fausta” w dążeniu do utopijnego absolutu), tak bardzo chcą być perfekcyjni i posłuszni i we wszystkim chcą przodować najpierw jako gorliwi wykonawcy Holokaustu a obecnie przodują w miłosierdziu otworzyli serca dla milionów uchodźców łącznie z potencjalnymi zamachowcami nieważne ilu by ich było.
Hugo Steinhaus w „Notatkach i zapiskach” str304 podaje natomiast takie autentyczne zdarzenie: „W Starym Sączu topi się żołnierz rosyjski-Polak  chciał go ratować, powstrzymali go inni Rosjanie-po co się moczyć u nas ludiej mnoho” (VII 1945),pogarda dla życia ludzkiego typowa dla obcego kręgu kulturowego.
Dwa jakże znamienne, jakże wymowne przykłady charakteryzujące naszych niedawnych przeciwników. Co ciekawe te cechy naszych wrogów nie są tropione i analizowane przez liczne niestety grono naszych rodzimych celebrytów-aktorów, pisarzy (Kutz, Zagajewski, Janda itp.),im uwierają nasze przaśne ,prostackie cechy są widać wąsko, wybiórczo i tendencyjnie profilowani; ich znakomity zmysł powonienia pozwala krytykować jedynie słuszne jakże obmierzłe im cechy narodowe ...a może są mimowolnie lub „mniej wolniej” zadaniowani?
Zastanawiam się również dlaczego liczne osoby publiczne zabierały głos na „czarnym marszu” czy tzw. manifach jak np. żona prez. Poznania, która publ. oświadczyła,
że jest (na kogoś czy na cos) „WK.......”  dlaczego osoby te tak energicznie i soczyście słownie nie reagowały na określenie: „Polskie Obozy Śmierci”, czyżby się z tym określeniem zgadzały....”tertium non datur” (3-ciej możliwości nie ma).
Brak suwerenności  przynajmniej do 1990 skutkująca cenzurą, późniejsze błędy i zaniechania, malejąca gwałtownie liczba żyjących świadków-zwłaszcza posiadających wykształcenie drastycznie pomniejszona w wyniku holokaustu inteligencji. Na kresach w wyniku tylko terroru sowieckiego wymordowano lub zmarło w wyniku zesłań i represji 1,5 do 2,0 mln Polaków. Liczba rozproszonych po świecie gnanych „Kompleksem Kołymy” (byle dalej od nieludzkiej ziemi) w najodleglejsze zakątki nie wyłączając antypodów jest bliżej nieznana.
Arcybłędem po 17 września 1939 roku było nie wypowiedzenie przez rząd Polski wojny Rosji wobec oczywistej agresji, będącej zresztą „matką chrzestną” dzisiejszej wojny hybrydowej, przypominam iż Sowieci najeżdżając Polskę głosili bałamutną tezę o „zabezpieczeniu” braci Ukraińców i Białorusinów. Skutkiem tego błędu jest brak świadomości nie tylko wśród społeczności zagranicznej, ale również niestety naszej Polskiej całego dramatu i konsekwencji tego strasznego w skutkach wydarzenia.
Oto powody dlaczego dramat Polski nie jest znany w Europie i na Świecie ale nawet w naszym kraju. Bardzo istotny jest tu czynnik ludzki, jakość osób reprezentujących nasz kraj, kiedy mamy np. osobnika pokroju  A. Kwaśniewskiego żyrującego i firmującego swym wysokim statusem urzędniczym wielce szkodliwą dla Polski uroczystość w Jedwabnem  a jednocześnie nie gardzi będąc w duecie z drugim „Starym Kiejkutem” walizką dolarów za pewną przysługę wyświadczoną służbom które mówiąc najoględniej nie były „z jego bajki”. Mając taki garnitur postaci na najwyższych stanowiskach oraz rzesze celebrytów wzmiankowanych powyżej sytuacja nasza mówiąc dzisiejszym slangiem-grypsem wygląda jak wygląda. Wreszcie nakłada się na to wszystko bardzo mocna, agresywna wręcz polityka (anty)historyczna Niemiec, Rosji i Izraela. Jako szczegół jeszcze przytoczę zapamiętaną uwagę Jana Nowaka Jeziorańskiego o rosyjskiej działalności agenturalnej w USA mającej na celu rozpowszechnianie poglądu o polskim antysemityzmie.