Dzisiaj jest: 20 Wrzesień 2017        Imieniny: Renata, Filipina, Eustachy
A mnie jest po prostu  wstyd panie  prezydencie !!!

A mnie jest po prostu wstyd panie prezydencie !!!

Nie mogę nie zareagować i przejść obojętnie obok tych wydarzeń które wydarzyły się kilka dni temu. Zresztą nie tylko mnie one wzburzyły. Anna Wiejak napisała artykuł : „ Prezydent Andrzej…

Readmore..

Książka godna polecenia

Książka godna polecenia

Wszyscy znają powiedzenie, „historia jest nauczycielką życia’, ale niestety nie wszyscy politycy, a o rządzących już nie wspomnimy, czerpią z niej naukę. Niżej zaprezentowana książka zawiera właśnie pewne nauki i…

Readmore..

Urszula Doroszewska nowym ambasadorem RP na Litwie

Urszula Doroszewska nowym ambasadorem RP na Litwie

Ambasador Urszula Doroszewska złożyła dziś listy uwierzytelniające na ręce prezydent Republiki Litewskiej Dalii Grybauskaitė. W ceremonii uczestniczył przebywający z wizytą w Wilnie Szef Gabinetu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej minister Krzysztof Szczerski.Prezydent…

Readmore..

W marszu z Banderą

W marszu z Banderą

/ foto: Ministerstwo Obrony‏@MON_GOV_PL , Min @Macierewicz_A 24 sierpnia 2017 w Kijowie bierze udział w obchodach Dnia Niepodległości Ukrainy 24 sierpnia w Kijowie – z okazji święta niepodległości Ukrainy –…

Readmore..

Czego nauczy się nowe pokolenie Polaków?

Czego nauczy się nowe pokolenie Polaków?

4 września br. rozpoczyna się nowy rok szkolny, w zreformowanym wg PIS szkolnictwie i wg nowych programów nauczania. Rodzi się zasadnicze pytanie: czego nauczy się to młode pokolenie Polaków? Czy…

Readmore..

Ja, agent Kremla

Ja, agent Kremla

Z portalu ukraińskiego Centrum Studiów Wojskowych, Przebudowy i Rozbrojenia dowiedziałem się, że jestem agentem Kremla. Z zamieszczonej tam charakterystyki agenta rosyjskiego można się dowiedzieć, że Bohdan Piętka „publikuje materiały w…

Readmore..

Wrześniowy numer KSI wydany

Wrześniowy numer KSI wydany

We wrześniowej gazecie m.in: Pomniki UPA za polskie mogiły W niżej zaprezentowanym materiale są zebrane informacje dotyczące ostatniej hucpy banderowców na Ukrainie związanej z szantażem władz polskich: albo legalizacja pomników…

Readmore..

80 rocznica rozpoczęcia tzw. operacji polskiej NKWD. To było wielkie  ludobójstwo

80 rocznica rozpoczęcia tzw. operacji polskiej NKWD. To było wielkie ludobójstwo

To było wielkie ludobójstwo na Narodzie Polskim – podkreślił prezes IPN Jarosław Szarek podczas prezentacji m.in. nowego portalu edukacyjnego o tzw. Operacji Polskiej. W jej wyniku w latach 1937-38 NKWD…

Readmore..

Tańczu polki z figurami ze szczypanium i macanium Specjalnie dla „Kresowego Serwisu Informacyjnego” - Barwy Kresów, wyłącznie dla Lwowianek

Tańczu polki z figurami ze szczypanium i macanium Specjalnie dla „Kresowego Serwisu Informacyjnego” - Barwy Kresów, wyłącznie dla Lwowianek

Recenzję z koncertu którego nie było, pisałem wspólnie z mecenasem Jerzym Parzyńskim, również publicystą, który pisał w „Dzienniku Polskim” recenzje z koncertów w krakowskiej filharmonii, których nie było z Chopinem,…

Readmore..

Pisarze kresowi- cz.III  – Lwów oczami Kornela Makuszyńskiego i Marcina Szczepańskiego

Pisarze kresowi- cz.III – Lwów oczami Kornela Makuszyńskiego i Marcina Szczepańskiego

/ Marcin Szczepański- zdjęcia ze Lwowa, Anna Małgorzata Budzińska- opracowanie O Lwowie napisano już wiele książek, ale tak jak Makuszyński nie napisał nikt. Dodałam do tego zdjęcia Marcina i tak…

Readmore..

NIEZNANI ŻYDOWSCY KACI NKWD  W LATACH 1937 – 1938 OPERACJA ANTYPOLSKA  NKWD 1937 – 1938

NIEZNANI ŻYDOWSCY KACI NKWD W LATACH 1937 – 1938 OPERACJA ANTYPOLSKA NKWD 1937 – 1938

Rozkaz szefa NKWD Nikołaja Jeżowa 00485 „Zlikwidować Polaków” ostatecznie jest datowany na 11 sierpnia 1937 roku. Operacja Ludowego Komisariatu Spraw Wewnętrznych ZSRS dotycząca Polaków była jedną z zaplanowanych ludobójczych operacji…

Readmore..

23 sierpnia 1943 roku  - Zagłada Majdanu

23 sierpnia 1943 roku - Zagłada Majdanu

IPN zakończył śledztwo w sprawie okrutnej zbrodni popełnionej przez Ukraińcach na Polesiu. Ofiarami byli polscy mieszkańcy wsi Majdan. Napisał w swoim artykule: „ Polacy zabici siekierami „ Marek Kozubal (…

Readmore..

Gorzka prawda

Pochodzący z Wołynia Iwan Morozowski – uczestnik rewolty na Majdanie i świadek masakry z 20 lutego 2014 roku, podczas której został ranny – potwierdził, że uczestnicy Majdanu posiadali broń palną i korzystali z niej. W tragicznych wydarzeniach z 20 lutego 2014 roku brali udział snajperzy, którzy strzelali zarówno do uczestników Majdanu, jak i do funkcjonariuszy milicyjnej formacji „Berkut”[1]. „Broń była i u nich, i u nas. (…) kostką brukową z automatami nie podyskutujesz. Broni było dość: u kogoś własna, komuś wydawali sami komendanci. Automaty [broń automatyczną] i karabiny snajperskie dostawali tylko specjalnie wyszkoleni, którzy strzelali zza naszych pleców. Jak się okazało – nam w plecy” – powiedział Morozowski.

Takie oświadczenie Morozowskiego opublikował ukraiński portal volynnews.com, należący do lokalnego oligarchy z klanu Ihora Kołomojskiego – jednego z głównych organizatorów i sponsorów Majdanu, który następnie popadł w konflikt z Poroszenką i został przez niego odsunięty od władzy i wpływów. Morozowski powiedział także, że na Majdanie dochodziło do „podziału stref wpływów” i kradzieży środków finansowych.

„Usunąwszy od władzy jeden dyktatorski reżim, wynieśliśmy do władzy inny” – stwierdził Morozowski. Według jego relacji „ogień był z trzech stron. Oczywiście, strzelał Berkut, strzelali również protestujący, ale byli też tacy, którzy strzelali i do jednych i do drugich – to fakt. Uwierzcie człowiekowi, który widział to na własne oczy”. Jeszcze bardziej ciekawe jest to, co Morozowski powiedział na temat zachowania milicji: „[jej] większa część podporządkowała się Janukowyczowi, ale byli tacy, którzy podporządkowali się opozycji – i właśnie na nich spoczywa odpowiedzialność za pierwsze ofiary na Majdanie. Mam na myśli Nihojana i [Michaiła] Żyzniewskiego”.

Odnośnie roli, jaką odegrali obecny prezydent Proszenko i Andrij Parubij – obecny przewodniczący parlamentu Ukrainy, a wówczas „koordynator Samoobrony Majdanu” – Morozowski powiedział: „Wśród ludzi, którzy byli najbliżej ówczesnej opozycji mówiono o tym, że z Domu Związków Zawodowych prowadzony był główny ostrzał przez snajperów Poroszenki-Parubija”. Ujawnił też, że funkcjonariusze „Berkutu”, ujęci przez „majdanowców”, zagadkowo zniknęli, a z głównej trybuny Majdanu przemawiali „specjalnie wyszkoleni ludzie”, którzy głosili „populistyczne hasła”.

Jego zdaniem „wszystko finansowali zagraniczni inwestorzy” oraz oligarchowie ukraińscy, którzy przekazywali „olbrzymie kwoty”. Środki te miały później zostać zdefraudowane przez „Jaceniuka i kompanię”. „Wszystkie dowody rzeczowe szybko zniknęły, zniknęli berkutowcy, którzy strzelali, zniknęli snajperzy, nawet broni nie można znaleźć; w ciągu godzin ścięli drzewa, dzięki którym mogli wyznaczyć trajektorię lotu kul” – podsumował Morozowski.

To co powiedział nie jest żadną sensacją, chociażby w świetle tego, co ustalił dotychczas dr Iwan Kaczanowski z Kanady, wedle którego „była to operacja typu „false flag”, pod fałszywą flagą, przeprowadzona przez część przywódców Majdanu ze stronnictw oligarchicznych i skrajnie prawicowych. Jej celem było zabicie ludzi stojących po tej samej stronie, którzy nie byli świadomi tego, że zginęli zastrzeleni przez własnych strzelców”[2]. Nie jest to też sensacją w świetle informacji przekazanych dotychczas przez innych świadków, np. uczestnika Majdanu Iwana Bubenczuka, który potwierdził, że strzelał 20 lutego 2014 roku do „Berkutu”[3], anonimowego uczestnika Majdanu, który powiedział o tym samym BBC[4], dziennikarzy śledczych „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, którzy w dwóch oddzielnych śledztwach ustalili, że „opozycyjni demonstranci na kijowskim Majdanie strzelali do milicji 20 lutego 2014 roku, co było preludium do masakry”[5], byłego szefa administracji prezydenckiej Andrija Klujewa i byłego premiera Mykoły Azarowa, którzy twierdzą, że dysponują protokołem przesłuchania gruzińskiego snajpera strzelającego na Majdanie rankiem 20 lutego 2014 roku[6], rannego uczestnika Majdanu Pawło Onufrijiwa, który zeznał, że strzelało do niego dwóch snajperów z Hotelu „Ukraina” oraz Pałacu Październikowego, po drugiej stronie ulicy Instytuckiej[7], rannego uczestnika Majdanu Światosława Kolesznikowa, który zeznał, że postrzelił go snajper z okna Hotelu „Ukraina”[8], dowodów ukraińskiej prokuratury potwierdzających, że uczestniczący w protestach na Majdanie Polak Leonid Polański został zabity przez snajpera z Hotelu „Ukraina”[9] oraz ustaleń zastępcy szefa Departamentu Śledczego MSW Ukrainy Witalija Sakala, który w styczniu 2015 roku ujawnił, że „ukraińska milicja nie dysponuje takimi rodzajami broni jak te, z których oddano śmiertelne strzały [na Majdanie]”[10].

O tym, że w masakrę sprzed trzech lat na Majdanie byli zaangażowani „ludzie, którzy dziś są przy władzy” – czyli Poroszenko i jego otoczenie – powiedziała niedawno otwarcie na antenie telewizji „112 Ukraina” wiceprzewodnicząca parlamentu ukraińskiego Oksana Syrojid[11].

W świetle tych i innych dowodów jest od dawna oczywiste, że masakra na Majdanie 20 lutego 2014 roku – po której prezydent Janukowycz musiał ustąpić ze stanowiska, zmuszony do tego przez zachodnie rządy i zszokowaną międzynarodową opinię publiczną – nie była dziełem funkcjonariuszy formacji milicyjnej „Berkut” i nie została dokonana na rozkaz prezydenta Janukowycza. Zbrodnia ta była dziełem oligarchów Poroszenki i Kołomojskiego, którzy finansowali i organizowali pucz na Majdanie oraz doszli do władzy w jego następstwie.

Nie jest to natomiast oczywiste dla polskiej opinii publicznej, przed którą powyższe informacje są ukrywane przez tzw. media głównego nurtu i która jest przez te media regularnie okłamywana co do charakteru wydarzeń na Ukrainie – zarówno puczu z 2014 roku, wojny domowej w Donbasie, stopnia gloryfikacji banderyzmu na pomajdanowej Ukrainie oraz rzeczywistego (tj. skorumpowanego i przestępczego) oblicza pomajdanowych ekip rządzących. Przed polską opinią publiczną ukrywa się nawet to, że udział tajemniczych snajperów w masakrze z 20 lutego 2014 roku został potwierdzony przez ukraińską prokuraturę, a dowody w tej sprawie dopuszczone w toczącym się obecnie w Kijowie postępowaniu sądowym. Polska opinia publiczna jest systematycznie karmiona kłamstwami i bzdurami na temat „rewolucji godności”, rzekomego demokratycznego charakteru tego przewrotu, rzekomego demokratycznego oblicza pomajdanowej Ukrainy, rzekomej „agresji rosyjskiej” wobec Ukrainy itd.

Doniosłą rolę w dezinformowaniu opinii publicznej w Polsce odgrywają czołowi polscy politycy, dla których Poroszenko jest nie tylko partnerem politycznym, ale wzorem demokratycznego przywódcy, przeciwstawianym Putinowi i którzy poprzez różne gesty i zachowania manifestują poparcie dla kłamstw pomajdanowego reżimu oraz legitymizują go. Mam tutaj na myśli chociażby manifestacyjne składanie kwiatów pod pomnikiem „Niebiańskiej Sotni” w Kijowie (czyli ofiar masakry z 20 lutego 2014 roku, zabitych niby przez „Berkut”) przez prezydenta Dudę i innych oficjeli polskich.

24 lutego br. Jan Piekło – ambasador Polski na Ukrainie, chociaż bardziej zasadne byłoby powiedzieć, że polski ambasador Ukrainy w Kijowie – następująco skomentował niedawną wypowiedź prezesa PiS, w której ten stwierdził, że z Banderą Ukraina do Europy nie wejdzie: „To historia. Historia jest ważna dla Polaków i dla Ukraińców. Ale jest też przyszłość, a przyszłość jest ważniejsza. Musimy myśleć o przyszłości. Kaczyński też myśli o przyszłości. Wielu już, na pewno, zapomniało, jak on podczas Rewolucji Godności był na Majdanie i krzyczał „Sława Ukrainie!”. To jaskrawy przykład tego, że jest nastawiony proukraińsko, a nie odwrotnie[12]. Piekło dodał też, że gloryfikacja Stepana Bandery na Ukrainie na pewno nie wpłynie na relacje obu państw.

Nie wpłynie… No proszę. Ciekawe, że postsolidarnościowe elity polityczne nie myślą tak przyszłościowo w kontekście trudnej historii o stosunkach polsko-rosyjskich, gdzie ciągle wysuwają jakieś pretensje historyczne mimo, że w Rosji nie są gloryfikowani ani Stalin, ani Beria, ani NKWD, a władze rosyjskie wielokrotnie przepraszały za zbrodnię katyńską i pozwoliły na jej godne upamiętnienie, czego nie można powiedzieć o upamiętnieniu (a właściwie jego braku) ludobójstwa wołyńsko-małopolskiego na Ukrainie. Nikt w tych elitach nie zastanawia się nad tym jak taka dychotomia w traktowaniu trudnej historii odnośnie Rosji i Ukrainy jest postrzegana i oceniana już nie tyle na Kremlu, co wśród narodu rosyjskiego. Nie mówiąc już, żeby w gronie owych elit ktoś odczuwał wstyd z tego powodu, bo wstydu nie czują one nawet wobec własnego narodu.

Polityka uprawiana przez postsolidarnościowe elity na kierunku ukraińskim, a szerzej wschodnim, dowodzi tylko, że w stosunku do tych elit zostały w pełni zrealizowane postanowienia uchwały Krajowego Prowidu Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów z 22 czerwca 1990 roku, gdzie m.in. czytamy: „należy przenikać do polskich organizacji tam, gdzie jest to możliwe i lansować nasz punkt widzenia cierpliwie ale uparcie, zyskiwać zwolenników wśród Polaków, a tam, gdzie to najbardziej celowe, nie żałować środków z Funduszu Wyzwolenia Ukrainy. Kupować audycje w polskim radiu oraz miejsca w polskich gazetach. Wchodzić do polskich zespołów redakcyjnych. Dyskusje prowadzić w duchu heroizmu UPA (…) należy popierać w Polsce wszystkimi siłami wszystko co ma posmak antyrosyjski. Katyń, wywózki na Sybir, zbrodnie NKWD i UB. Taki stan rzeczy odwraca uwagę Polaków od UPA, którą polscy komuniści przedstawili narodowi polskiemu kłamliwie nie jako zbrojny ruch narodowo-wyzwoleńczy, lecz jako bandy. Podkreślać z całą mocą, że pełne wyzwolenie Polski nie jest możliwe bez samostijnej Ukrainy (…). Oznacza to pełne zaufanie Polaków do antymoskiewskiej polityki Ukraińców, pozwoli na ich zupełny bezkrytycyzm i na pełne ich zaangażowanie po naszej stronie. Zaangażowanie to ma pomóc do umocnienia pozycji Ukrainy i osłabienia Polski, co pozwoli w przyszłości podporządkować państwo polskie ukraińskim interesom narodowym”[13].

Taka jest gorzka prawda.

 

[1] „Uczestnik Majdanu potwierdza: mieliśmy broń, snajperzy strzelali do protestujących”, www.kresy.pl, 24.02.2017.

[2] Dr Kaczanowski dla Kresów.pl: masakra na Majdanie była operacją typu „false flag”, www.kresy.pl, 8.03.2016; „Nowa analiza dr. Iwana Kaczanowskiego: większość zabitych na Majdanie to ofiary uzbrojonych aktywistów”, www.kresy.pl, 23.02.2015; „Kto odpowiada za masakrę na Majdanie? Publikujemy cały raport dra Kaczanowskiego”, www.kresy.pl, 28.10.2014.

[3] „Aktywista Euromajdanu dla portalu Bird In Flight: strzelałem do Berkutu na Majdanie”, www.kresy.pl, 19.02.2016; „Strzelec z Majdanu w filmie dokumentalnym: zastrzeliłem dwóch berkutowców”, www.kresy.pl, 20.02.2016.

[4] „BBC ujawnia świadectwo snajpera, który strzelał do milicjantów na Majdanie”, www.kresy.pl, 15.02.2015.

[5] „Frankfurter Allgemeine Zeitung ujawnia przyczyny masakry na Majdanie”, www.kresy.pl, 18.02.2015.

[6] „Byli współpracownicy Janukowycza: na Majdanie strzelał gruziński snajper”, www.kresy.pl, 30.11.2016.

[7] „Zeznania kolejnego świadka potwierdzają obecność strzelców w Hotelu Ukraina podczas masakry na Majdanie”, www.kresy.pl, 12.11.2016.

[8] „Ukraina: nowe dowody na obecność snajperów w Hotelu Ukraina podczas masakry na Majdanie”, www.kresy.pl, 5.11.2016.

[9] „Polak zastrzelony z Hotelu Ukraina – nowe dowody ujawnione w procesie ws. masakry na Majdanie”, www.kresy.pl, 4.10.2016.

[10] „Śledczy z ukraińskiego MSW: pierwsze ofiary majdanu nie zginęły z rąk milicji”, www.kresy.pl, 26.01.2015.

[11] „Wiceszefowa ukraińskiego parlamentu: przedstawiciele władz mogli być zamieszani w masakrę na Majdanie”, www.kresy.pl, 25.02.2017.

[12] „Polski ambasador w Kijowie bagatelizuje gloryfikację Bandery na Ukrainie”, www.kresy.pl, 24.02.2017.

[13] Cyt. za: W. Poliszczuk, „Gorzka prawda – zbrodniczość OUN-UPA”, Toronto 1995, s. 372-379.